Partner portalu:
REKLAMA
×

Szukaj w serwisie

Choć za nami dopiero pierwsza połowa roku, to wyjątkowa aktywność, jaką przez ten czas wykazywali polscy producenci płytek ceramicznych zasługuje na uwagę. Branża ta aktywnie uczestniczy w rynku, a jeśli zrealizuje planowane inwestycje będzie na nim jeszcze silniejsza.

REKLAMA

Choć za nami dopiero pierwsza połowa roku, to wyjątkowa aktywność, jaką przez ten czas wykazywali polscy producenci płytek ceramicznych zasługuje na uwagę. Branża ta aktywnie uczestniczy w rynku, a jeśli zrealizuje planowane inwestycje będzie na nim jeszcze silniejsza.

Inwestycję w nowy, czwarty zakład produkcyjny rozpoczęła Ceramika Paradyż. Decyzja o budowie fabryki w Tomaszowie Mazowieckim zapadła w grudniu ub.r., a w połowie czerwca br. producent poinformował, iż ruszyła jej budowa. Zakład Tomaszów 2 ma być największym i najnowocześniejszym ośrodkiem produkcyjnym Ceramiki Paradyż. Informacji, jakie płytki i w jakich formatach będą wytwarzane na 3 nowych liniach firma jeszcze nie udziela. Wiadomo tylko, że wiodącym asortymentem nowej fabryki będą płytki ścienne.

Producent szacuje, iż zdolność produkcyjna nowej fabryki w połowie przyszłego roku będzie wynosiła 5,7 mln m2 płytek ceramicznych rocznie, docelowo zaś 8 mln m2. Pozwoli to firmie na wydatny wzrost produkcji - moce produkcyjne wszystkich zakładów Grupy Paradyż osiągną wartość 32 mln m2 płytek rocznie. Jeszcze w bieżącym roku nowy zakład ma dać pracę 150 osobom.

Budowę nowych zakładów produkcyjnych zapowiadają też Ceramika Nowa Gala oraz Polcolorit. Obaj producenci planują sfinansować swoje inwestycje ze środków pozyskanych z wprowadzenia firm na giełdę (pierwsza z firm od czerwca już na niej jest, druga aktywnie stara się o wejście). Nowa Gala zapowiada, że jej nowy zakład produkcyjny w Końskich zostanie oddany do użytku jeszcze w br. Według przedstawicieli firmy, nowa inwestycja uwarunkowana jest dużym popytem, który obecnie przewyższa możliwości produkcyjne firmy. Obecnie Ceramika Nowa Gala jest w stanie wytworzyć 2,7 mln m2 płytek ceramicznych rocznie. Inewstycja powiększy jej wydajność o 2 mln m2.

Polcolorit planuje rozpocząć inwestycję w ostatnim kwartale br. Będzie to m.in. nowa linia do produkcji płytek podłogowych (najprawdopodobniej gresów) oraz własna suszarnia rozpyłowa. Ta ostatnia pozwoli producentowi na samodzielne wytwarzanie masy, a tym samym uniezależni go od zewnętrznego dostawcy. Nowa linia produkcyjna pozwoli firmie do końca 2005 r. dwukrotnie zwiększyć swoją wydajność. (Obecnie Polcolorit wytwarza w ciągu roku ok. 5 mln m2 płytek.) W nowym zakładzie, który powstanie w Piechowicach zatrudnienie znajdzie 125 osób.

W ostatnim czasie w swój zakład płytek ceramicznych zainwestował także Cersanit. W lipcu br. producent zakończył trzeci etap rozbudowy fabryki płytek ceramicznych i gresów w Wałbrzychu. Niestety firma nie udzieliła informacji na temat szczegółów tej inwestycji.

O zwiększaniu mocy produkcyjnych myśli też Opoczno S.A. Producent zapowiada, iż na początku 2005 r. w Zakładzie Mazowsze pojawią się 2-3 nowe linie produkcyjne. Będą to linie uniwersalne, produkujące płytki w technologii monoporozy lub gresu. Firma szacuje, że dzięki tej inwestycji jej moce produkcyjne zwiększą się z 22 do 30 mln m2 płytek ceramicznych wytwarzanych w ciągu

roku.

KIERUNEK EKSPORT. Wszyscy inwestujący w swoje zakłady producenci podkreślają, że nowe fabryki przyczynią się wydatnie do rozwoju eksportu. Ceramika Paradyż szacuje, że po uruchomieniu nowego zakładu w Tomaszowie Mazowieckim i osiągnięciu przez niego pełni zdolności produkcyjnych, jej możliwości eksportowe wzrosną o ok. 10%. (Obecnie eksport produktów Ceramiki Paradyż wynosi 30% wielkości sprzedaży.) Polcolorit zaś liczy, że zakład w Piechowicach po uzyskaniu pełnych zdolności produkcyjnych pozwoli zwiększyć eksport do poziomu 30-35% (2004 rok firma planuje zamknąć wskaźnikiem na poziomie 25%).

W obliczu zapowiadanych wzrostów mocy produkcyjnych, szukanie nowych rynków zbytu jest zjawiskiem normalnym. Bo choć import płytek sukcesywnie maleje, to polski rynek nie będzie w stanie wchłonąć całej krajowej produkcji płytek. Zwłaszcza, że prognozowana nadwyżka jest dość wysoka. Głównymi rynkami zbytu wskazywanymi przez polskich wytwórców płytek ceramicznych są niezmiennie kraje byłego Związku Radzieckiego (m.in. Rosja, Ukraina, Litwa). Poszczególne firmy wskazują też inne kierunki - Ceramika Tubądzin dodaje do tej listy także rynek niemiecki, a Polcolorit m.in. Czechy, Słowację, Węgry.

PŁYTKI NA GIEŁDZIE. Producenci płytek ceramicznych wykazują też sporą aktywność jeśli chodzi o pozyskiwanie funduszy na własny rozwój sprzedając swoje środki w ofercie publicznej. Obecnie już 2 producentów płytek jest obecnych na Warszawskiej Giełdzie Papierów Wartościowych (Cersanit od 1997 r., a od czerwca br. Ceramika Nowa Gala), trzeci zaś się do niej poważnie \"przymierza\". Mowa tu o Polcoloricie, który jeszcze w bieżącym roku chce wprowadzić swoje akcje do obrotu publicznego i obecnie czeka na decyzję Komisji Papierów Wartościowych. Z pozyskanych w ten sposób środków firma chce sfinansować planowaną inwestycję w Piechowicach.

ZMIANY WŁASNOŚCI. Początek roku przyniósł istotną zmianę dla Ceramiki Gres. 20 lutego większościowy pakiet jej akcji nabyła firma Sanplast. Jak zapowiada nowy właściciel firmy - finansowy związek obu producentów nie będzie miał wpływu na politykę produktową i dystrybucyjną Ceramiki Gres. Producent płytek ceramicznych pozostanie firmą samodzielną, a ewentualne zmiany wprowadzane przez Sanplast będą służyły podnoszeniu konkurencyjności i atrakcyjności Ceramiki Gres na rynku. Chodzi tu głównie o uporządkowanie strategii produkcyjno-inwestycyjnej zgodnie z opcją lansowaną przez nowego właściciela.

- Pozytywne doświadczenia organizacyjno-finansowe wyniesione z wieloletniej działalności Sanplastu chcemy przenieść na Ceramikę Gres, zachowując równocześnie to co dobre w tej firmie - tak skomentował tę sytuację Bogusław Szadkowski, dyrektor handlowy Sanplastu.

Początek roku zmienił własnościową sytuację najmłodszego polskiego producenta płytek ceramicznych, natomiast połowa roku przyniosła istotną zmianę dla najstarszego - Opoczno S.A. W maju firma zakończyła trwający od wielu lat proces prywatyzacji. Skarb Państwa, który był właścicielem 39,8% akcji Opoczno S.A. sprzedał je głównemu udziałowcowi firmy - konsorcjum Credit Suisse First Boston Ceramic Partners. Obecnie konsorcjum jest właścicielem 99% akcji Opoczna (pozostały 1% należy do pracowników przedsiębiorstwa).

- To postawienie kropki nad \"i\" nad całym procesem prywatyzacji, które też zaczyna pewien nowy rozdział w firmie - mówi Rafał Karski, dyrektor marketingu w Opoczno S.A. - Wiedząc w jaki sposób działają fundusze inwestycyjne, myślę, że za rok-dwa należy spodziewać się, że Opoczno S.A. będzie miało już docelowego inwestora lub trafi na giełdę.

AKTYWNA PROMOCJA. Umacnianiu pozycji rynkowej służą także takie działania jak zmiana strategii marketingowej i wizerunkowej. W ub.r. na takie przewartościowanie zdecydowało się Opoczno S.A., na początku bieżącego roku podobne kroki podjęła Ceramika Tubądzin. Częścią tych wszystkich zmian - w przypadku obu firm - była też zmiana logo. W opinii Ceramiki Tubądzin nowy znak graficzny jest bardziej nowoczesny i komunikatywny i w pełni oddaje charakter zmian, które zaszły i zachodzą w firmie.

- Chcemy poprawić znajomość marki i budować zdefiniowany przez strategię wizerunek Tubądzina - mówi Damian Kozera, specjalista ds. marketingu w Ceramice Tubądzin.

W marcu br. ruszył pierwszy etap intensywnej prasowej kampanii promocyjnej Ceramiki Tubądzin (drugi firma zapowiada na jesień br.). Nowe reklamy - dzięki swej formie podawczej i sugestywnej grafice - nie mogły pozostać niezauważone. Był to bowiem 6-stronicowy blok reklamowy (następujące po sobie trzy kolejne odsłony dwustronicowych i odrębnych stylistycznie motywów obrazujących próbkę z oferty producenta). W kwietniu zaś ruszyła kampania outdoorowa Ceramiki Tubądzin. Przez miesiąc w miastach powyżej 100 tys. mieszkańców można było zobaczyć te same \"klimatyczne\" reklamy Tubądzina w dużym formacie, czyli na billboardach. Trzecim etapem kampanii - może mniej widocznym dla klientów ostatecznych - była zmiana oprawy i stylistyki katalogów reklamowych.

Na intensywną reklamę postawiło też Opoczno S.A. 20 maja w Warszawie firma zorganizowała konferencję prasową, na której przedstawiła 25 nowych kolekcji płytek ściennych i podłogowych. Nowy asortyment to jeden z elementów działań strategicznych producenta. Chwilę po konferencji, 1 czerwca wystartowała ogólnopolska kampania telewizyjna tej marki przygotowana pod hasłem \"Nie sposób oderwać oczu\".

- To kontynuacja procesu rozpoczętego przez firmę w roku ubiegłym zmianą logo i wizerunku - mówi Rafał Karski z Opoczno S.A. - Chcemy pokazać, że mimo 120-letniej tradycji potrafimy dostosować się do potrzeb rynku i być na bieżąco jeśli chodzi o wzornictwo, kolorystykę, formaty płytek.

To tylko kilka wybranych zjawisk, jakie w ciągu ostatniego półrocza dało się zauważyć w sektorze płytek ceramicznych. Wśród opisywanych wydarzeń pojawiło się też sporo zapowiedzi. Teraz pozostaje więc tylko czekać na ich efekty.

 

ANNA KOWALEWSKA

 

 

Rafał Karski, dyrektor marketingu Opoczno S.A.

 

- Wydaje się, że są dwa czynniki, które zadecydowały o tym, iż polscy producenci płytek ceramicznych w bieżącym roku są bardziej aktywni niż np. w roku ubiegłym. Pierwszy jest czysto rynkowy. Ubiegły rok zakończył się świetnym wynikiem jeśli chodzi o sprzedaż polskich płytek ceramicznych - sprzedano 67 mln m2, choć optymistyczne prognozy zapowiadały 60 mln m2. Wszyscy wiemy, czym ten popyt był generowany (zlikwidowaniem ulgi budowlanej, zmianą stawki podatku VAT). Myślę, że te dobre wyniki, a także malejąca rola importu \"natchnęły\" polskich producentów do inwestowania w zwiększanie mocy produkcyjnych. To jednak niesie za sobą kolejne procesy - m.in. to, że rynek stanie się jeszcze bardziej konkurencyjny. Przetrwa na nim ten, kto będzie bardziej znany, rozpoznawalny.

I to jest właśnie drugi czynnik, który generuje ten zauważalny na rynku ruch jeśli chodzi o aktywne kampanie promocyjne i reklamowe. Wszystkie one służą budowaniu wizerunku i umacnianiu na nim pozycji marki. Nie bez znaczenia pozostaje fakt, że to Opoczno S.A. w ubiegłym roku zapoczątkowało ten proces, a obecnie inne firmy idą naszym śladem.

REKLAMA

REKLAMA

Newsletter

Najciekawsze artykuły z naszego serwisu codziennie w Twojej skrzynce
REKLAMA