Partner portalu:
REKLAMA
×

Szukaj w serwisie

Co warto powtórzyć, a co jest do poprawki.

REKLAMA

Aqua-San 2006, Salon Łazienek i Wellness - z tym wydarzeniem branża wyposażenia łazienek wiązała wiele oczekiwań i nadziei. Obawiano się też, czy po czterech latach przerwy od ostatnich targów Santec 2002 nowa formuła tej  imprezy będzie interesująca. Na ile się udało spełnić oczekiwania branży? Wspólnie z wystawcami i organizatorem próbujemy podsumować tę imprezę.

OCENIAJĄC targi Aqua-San nie sposób nie wyjść od porównania z ostatnią taką imprezą branży wyposażenia łazienek w Polsce, czyli z targami Santec 2002. Oczywiście analizę porównawczą najszybciej jest przeprowadzić w statystyce. W takim ujęciu targi Aqua-San były mniejsze niż Santec. W tym roku w Poznaniu wystawiło się prawie 90 firm, to o 40 mniej w stosunku do imprezy sprzed 4 lat. Poza polskimi wystawcami (90 %) swoją ofertę prezentowali też wystawcy z Chin, Czech, Niemiec, Słowacji i Włoch. Zajęli oni też proporcjonalnie mniejszą powierzchnię, ok. 1/4 powierzchni przeznaczonego na wystawę pawilonu 5 pozostała niewykorzystana.
Mimo niewielkiego wymiaru targów nadspodziewanie dopisała frekwencja odwiedzających. A trzeba przypomnieć, że ten aspekt był jednym z głównych zarzutów, jaki branża stawiała wobec targów Santec 2002. Według danych MTP wystawę Aqua-San odwiedziło ok. 24,3  tys. osób z 25 krajów. Najwięcej zwiedzających odnotowano podczas drugiego i trzeciego dnia targów. Takie rozłożenie jest niemalże normą  na wielu imprezach targowych, jednakże tutaj znaczny wpływ na zwiększenie frekwencji właśnie w tych dniach miały inicjatywy firm instalacyjnych i PZP (Polskiego Zrzeszenia Płytkarzy). Drugiego dnia targów na zaproszenie PZP na targach pojawiło się ok. 500 glazurników zrzeszonych w PZP. Frekwencję podnieśli też instalatorzy, których na odbywające się równolegle targi Instalacje przywiozły specjalnymi pociągami firmy Viessmann i Grundfos. Zaproszeni instalatorzy przy okazji głównego celu swej wizyty, czyli targów Instalacje odwiedzali też sąsiedni pawilon z wystawą Aqua-San. Gros odwiedzających stanowili jednak reprezentanci sektora handlowego, partnerzy wystawców i zainteresowani ofertą wyposażenia łazienek.

MAŁE, ALE EFEKTYWNE. Mimo iż targi Aqua-San były mniejsze niż tego oczekiwali organizatorzy i branża, to większość wystawców była zgodna co do tego, że były one udane. Pod względem zainteresowania odwiedzających pozytywnie zaskoczyły wielu wystawców. Oczywiście na wymierne korzyści trzeba jeszcze poczekać, ale początkowa ich ocena pozwala prognozować im dobrą przyszłość. Małe, ale efektywne. Mieliśmy ciągły ruch na stoisku nie tylko jeżeli chodzi o naszych partnerów handlowych – wypowiedzi w tym duchu dało się słyszeć od większości wystawców.
Jednak czy te opinie przekonają  nieobecne w tym roku firmy takie jak Cersanit, Aquaform, Armatura Kraków, Grohe, Kludi do udziału w kolejnej edycji targów? Ich nieobecność najczęściej  wynikała z braku przekonania co do obecnej formuły targów, bądź z polityki, która zakłada rezygnację z takiej formy promocji w naszym kraju. Pozostaje wierzyć, że pozytywny wydźwięk targów i – miejmy nadzieję – korzystniejsza formuła w przyszłości zachęci te firmy do udziału w kolejnej edycji.
O tym, że były to targi na dobrym poziomie świadczyć może jakość ekspozycji i przygotowana z myślą o tej imprezie oferta. Większość firm przyjechała do Poznania z premierową ofertą.  Prezentacja targowa takich firm jak Roca, Pool-
-Spa czy Koło w zdecydowanej większość składała się właśnie z nowych produktów. Niektóre firmy jak Sanplast czy Elita zaprezentowały też prototypy, chcąc na targach badać opinie klientów na ich temat.
Targi prezentowały się też efektownie jeżeli chodzi o ilość i jakość imprez towarzyszących. Trzeba tu przypomnieć, że koncepcja i formuła premierowego Aqua-Sanu i wszystkich tych wydarzeń towarzyszących to wynik blisko dwuletniej współpracy MTP z specjalnie powołaną Radą Programową. W jej skład wchodzili przedstawiciele Stowarzyszenia Łazienka, SARP-u, Okręgowej Rady Izby Architektów, miesięcznika „Łazienka” oraz Polskiego Zrzeszenia Płytkarzy. Nie sposób też w tym miejscu nie wspomnieć, że  sprawna organizacja targów i nowa, lepsza  jakość pracy  z wystawcami to zasługa Józefa Szyszki,  dyrektora targów Aqua-San. Jego znaczny wkład w organizację tych targów podkreślało wielu wystawców. On sam już dziś wyciąga wnioski z minionych targów i już w czerwcu planuje rozpocząć pracę nad kolejną ich edycją. 

DO KOREKTY. Targom Aqua-San – jak to zwykle bywa przy premierowych imprezach – zdarzyło się też kilka wpadek. I o ile można uznać je za imprezę udaną jak na swój niewielki wymiar, to przede wszystkim należy wyciągnąć wnioski z pewnych jej niedostatków.
Chyba największą wpadką targów był niejasny regulamin dotyczący przyznawania nagród Acanthus Aureus za najlepsze stoisko targowe. Organizator targów twierdzi, że informacja o tym, iż można się zgłaszać do konkursu została wysłana do wystawców drogą elektroniczną. Ci zaś utrzymują, że nic nie otrzymali. W rezultacie do konkursu zgłosiło się jedynie 7 firm, pięciu z nich przyznano nagrody. W takiej sytuacji wartość tych nagród jest głęboko dyskusyjna. Najbardziej wiarygodna byłaby ona wówczas, gdyby przy ocenie pod uwagę brane byłyby wszystkie stoiska targowe.
Wystawcy, a także przedstawiciele sektora handlowego, którzy przyjeżdżali do Poznania na ich zaproszenie sugerują organizatorowi zmianę godzin otwarcia targów. Ich zdaniem powinny one trwać do godziny 18:00, a nie jak dotychczas do 17:00. Propozycja wydaje się zasadna jeżeli wziąć pod uwagę fakt, iż większość analogicznych imprez targowych na świecie odbywa się właśnie do godziny 18:00. Dlaczego by więc nie wziąć przykładu z dobrych standardów?
Poza tym skoro targi miały w podtytule „Salon Łazienek i Wellnes”, to warto – jak podkreśla sam organizator targów, aby w kolejnej edycji firm i podmiotów związanych ze sferą wellness było więcej. A o tym, że rzeczywiście można ich pozyskać na tę imprezę świadczą chociażby organizowane w ostatnim czasie liczne konferencje i targi poświęcone wellness (m.in. Międzynarodowe Targi Spa & Wellness)
Przy organizowaniu kolejnej edycji targów warto byłoby pomyśleć także, jak sobie poradzić z problemem podróbek na targach. Niestety takie produkty dało się zauważyć na niektórych stoiskach. Poszkodowane firmy musiały interweniować we własnym zakresie prosząc wystawcę o usunięcie podróbki ich produktu z ekspozycji. Może wzorem targów w Mediolanie warto powołać komisję, która z ramienia organizatora będzie rozwiązywała takie problemy.

WNIOSKI. Targi Aqua-San potwierdziły jedno – impreza targowa dla branży wyposażenia łazienek w naszym kraju jest potrzebna. Jednak aby miały one rację bytu w przyszłości – muszą być większe. W tej kwestii zgodni są zarówno wystawcy jak i organizatorzy MTP. A jest na to duża szansa, pod warunkiem, że dobra nota, jaką dają im wystawcy przekona do udziału w tej imprezie firmy dotychczas wobec niej sceptyczne. Poza tym warto byłoby też poszukać dla nich atrakcyjniejszej formuły. Z pewnością – jak postuluje większość zainteresowanych firm – dobrze by było gdyby wystawę tę wzbogacić o producentów płytek ceramicznych. Jednak obecna formuła targów ograniczająca się swoją tematyką wyłącznie do łazienki jest dla nich zbyt wąska. Pewnie dlatego, że sprzedaż płytek do łazienki w naszym kraju stanowi kilkanaście procent ogólnej sprzedaży. Z pewnością bardziej interesujące dla płytkarzy – ale nie tylko – byłyby targi łączące w sobie wyposażenie łazienek z wystawą wyposażenia wnętrz i kuchni, czyli wszystkich przestrzeni mieszkalnych w jednym miejscu. Czy taka formuła miałaby jednak szansę zaistnieć w rzeczywistości naszego rynku? Oczywiście to tylko jedna z propozycji rozwiązań służących podniesieniu rangi Aqua-
-San.
Na pytanie, jakie dokładnie one miałyby być, nie sposób jeszcze udzielić jednoznacznej odpowiedzi. Nad tym miejmy nadzieję wspólnie z MTP będzie pracowała rada programowa. Jeżeli jednak kolejna edycja targów Aqua-San ma być lepsza od minionej, to prace nad ich formułą powinny rozpocząć się już teraz.
MARIUSZ NIEŚCIOR 

OPINIE O TARGACH AQUA-SAN
Waldemar Kałucki, dyrektor handlowy Technic Industry
Na targach Aqua-San pokazano różne modele wanien, kabin, paneli masażowo-parowych i armatury sanitarnej,  lecz trudno było zauważyć wiodące tendencje wzornicze. Natomiast można było zauważyć solidność, estetykę wykonania, dobre rozwiązania konstrukcyjne u wiodących producentów będących liderami na rynku.
Same targi,  które mają w nazwie „międzynarodowe” bardziej przypominały targi regionalne i daleko im do poziomu Budmy, która ma swoją rangę i wypracowaną przez lata pozycję. Targi Aqua-
-San mają przed sobą jeszcze daleką drogę, zanim zbudują swoje znaczenie i przyciągać będą odwiedzających z całej Polski jak również z zagranicy. Mimo eleganckiej oprawy i bardzo dobrej moim zdaniem nazwy, było po prostu zbyt mało wystawców. Zabrakło wielu znaczących firm. Bardzo niedobre wrażenie robiło zbyt dużo niewykorzystanej powierzchni. Słyszałem nawet komentarze, że na targach Aqua-San nie odczuwało się atmosfery targowej. Szczególnie goście zagraniczni, którzy przyjechali na zaproszenie niektórych wystawców, byli rozczarowani bardzo małą ilością wystawców. Dotyczy to w szczególności gości z krajów nadbałtyckich. Mimo tych krytycznych uwag, jestem jednak optymistą i wierzę, że działania zarządu targów w kolejnych latach doprowadzą targi Aqua-San do rangi i znaczenia, jakie targi tego typu powinny posiadać.

Paweł Skrzeczkowski, dyrektor handlowy Pool-Spa
Chcę wyrazić moje duże zadowolenie z organizacji i przebiegu targów Aqua-San 2006. Przyznaję, że byłem pełen obaw, bo przecież nie byliśmy pewni jak branża przyjmie nową propozycję po 4 latach, które upłynęły bez poważnych targów sanitarnych. Wiedzieliśmy, że nie wszyscy producenci (nawet członkowie Stowarzyszenia Łazienka) zdecydowali się na zorganizowanie swoich stoisk wystawowych. Jednak targi okazały się w moim przekonaniu sukcesem. Wystawcy zaprezentowali nie tylko bardzo okazałe i atrakcyjne stoiska, ale przede wszystkim  szeroką propozycję produktową w tym bardzo wiele nowości. Kolejny raz hitem targowym okazały się zorganizowane przez członków Stowarzyszenia Łazienka aranżacje kompletnych łazienek. Bardzo udany okazał się pomysł organizatorów, aby na targach ogłosić wyniki i pokazać prace konkursu dla studentów Thermae Novo. Dzięki niemu na pewno targi odwiedziło dużo więcej obecnych i przyszłych architektów wnętrz. A muszę z przyjemnością powiedzieć, że frekwencja też dopisała. Z niewielkimi wyjątkami, stawili się wszyscy znaczący uczestnicy naszego rynku sanitarnego. Może zabrakło masowego odwiedzania targów przez sprzedawców i właścicieli małych hurtowni i sklepów oraz instalatorów, ale trudno było na to liczyć już na pierwszych targach. Dodać należy, że dzięki zaproszeniu do współpracy Stowarzyszenia Płytkarzy Polskich, również jego członkowie z całej Polski licznie zjechali na targi.
Wśród opinii, jakie słyszałem od zwiedzających, przeważały te o bardzo wysokim poziomie stoisk i atrakcyjnych ekspozycjach, ale też i żal z powodu niepełnej obecności wszystkich producentów. Podkreślano potrzebę spotykania się co dwa lata na dużych targach łazienkowych, ale też wskazywano na konieczność rozszerzenia formuły targów i tu wskazywano przede wszystkim na producentów płytek ceramicznych.
Zgadzam się z tymi opiniami i zapewniam, że Stowarzyszenie Łazienka będzie wspólnie z MTP pracować nad rozszerzeniem tematycznym targów tak, aby Aqua-San na trwałe wszedł do kalendarza dużych imprez targowych.

Lech Mielnik, prezes zarządu Hans Grohe
Tegoroczne poznańskie targi Aqua-San pokazały, że stale wzrasta poziom polskich wystawców.  Wiele było świetnie zaprojektowanych i zrealizowanych stoisk. Podczas targów panowała dobra atmosfera, o którą dbała strona organizatorów.
Głównym mankamentem imprezy była niska frekwencja odwiedzających. Zdawaliśmy sobie sprawę, że niełatwo będzie przyciągnąć gości po czteroletniej przerwie. Zadziwiające jest jednak to, że ani władze miasta Poznania ani lokalna prasa nie zaangażowały się w promocję tych targów, które przez wiele dziesięcioleci były najlepszą wizytówką miasta. Tym bardziej przykro, że imprezy targowe są – i w tym przypadku również mogłyby być – świetnym pomysłem na promocję całego regionu. Myślę, że minusy, które również się pojawiły podczas tegorocznej imprezy będą w przyszłości przez organizatorów wyeliminowane i zaowocują samymi plusami. Uważam, że trzeba dbać o to, aby targi Aqua-San miały jak najwyższą rangę, bo stoi za tym i tradycja i potencjał.

Jacek Różycki, dyrektor generalny Roca Polska
Targi Salon Łazienek i Wellness Aqua-San 2006 oceniamy pozytywnie. Cieszy nas fakt, iż w końcu po czterech latach doszło do realizacji takiego przedsięwzięcia. Teraz po zakończeniu targów Aqua-San jesteśmy  pewni, iż nie była to jedynie potrzeba producentów i dystrybutorów, ale konieczność, której wręcz domagał się rynek. Aczkolwiek brakowało wielu znaczących producentów został zrobiony pierwszy krok do reaktywacji tej imprezy, która od momentu rozłączenia z Budmą poszukuje swojego miejsca. Dowodem na to było relatywnie duże jak na nasze polskie uwarunkowania zainteresowanie targami. Stoisko grupy Roca cieszyło się dużym powodzeniem. Codziennie towarzyszył nam tłum zwiedzających, żywo zainteresowanych naszą ofertą. Trafnym pomysłem organizatorów targów wspólnie ze Stowarzyszeniem Łazienka okazało się także urządzenie wystawy „Łazienka 2006 – Aranżacje”, gdzie zaprezentowano 20 przykładowych aranżacji pomieszczeń łazienkowych. Ten fragment targów doceniali nie tylko przedstawiciele branży, ale także projektanci, architekci oraz klienci ostateczni, którzy poszukiwali tu inspiracji i rozwiązań do swoich łazienek. Zarówno organizację jak i przebieg targów oraz imprez towarzyszących oceniamy pozytywnie. Jedną kwestią, która na pewno wymaga dopracowania w kolejnych edycjach targów jest organizacja konkursu na najładniejsze stoisko targowe. Sposób jego organizacji kojarzy się mocno z minioną epoką...
Ale teraz dużo pracy przed organizatorami targów, aby impreza ta miała kontynuację, bo nie był to sukces na taką miarę, aby być pewnym następnych edycji. Pracę i konsultacje należy zacząć już teraz tak, aby za dwa lata zaproponować jeszcze bardziej atrakcyjną formę targów i ściągnąć więcej wystawców i oglądających. Myślę, że należy poważnie rozważyć powrót do połączenia z Budmą w innym niż styczniowym terminie.

Marek Kukuryka, prezes zarządu Sanitec Koło
Niestety wymiar i jakość targów Aqua–San nie były satysfakcjonujące. Powierzchnia tych targów i liczba wystawców były znacznie mniejsze niż przed czterema laty na targach Santec. Większa z pewnością była liczba odwiedzających – ok. 24,3 tys. osób (wg danych MTP),  nie wiemy jednak jakie środowiska zawodowe były  reprezentowane.
Mam też pewne zastrzeżenia co do organizacji targów. Nieporozumieniem by brak Złotych Medali MTP. Targi są przecież po to aby stymulować producentów do tego, aby pokazali się od jak najlepszej strony a Złote Medale niewątpliwie są jednym z takich elementów wzbogacających formułę wystawy.
Z pewnością MTP nie popisało się też jeżeli chodzi o promocję targów, informację o nich można było poprowadzić na dużo większą skalę. Jakość imprez towarzyszących także pozostawiała wiele do życzenia. Tak jak wspomniałem dobra była w tym wszystkim frekwencja odwiedzających, ale nie tylko o to nam chodziło. Targi dla naszej branży powinny być dużo bardziej dynamiczne. Moim zdaniem nie powinny być one połączone z targami BHP czy Securexem, a z wystawą  wyposażenia  kuchni i ewentualnie wnętrz. Są też ewidentne synergie z Instalacjami, wiec ten układ warto by utrzymać. Taka formuła byłaby bardziej interesująca i dla wystawców, dla klienta ostatecznego i pozwoliłaby pozyskać na nie np. producentów płytek ceramicznych. Generalnie - formuła targów wyposażenia łazienek musi być zdecydowanie inna, nakłady na rozkręcenie ich większe i skuteczniejsze, to warunek ich powodzenia w przyszłości.

Henryk Chyłkowski, dyrektor-właściciel Antado
Targi Aqua-San oceniam jako bardzo udane i bezwzględnie potrzebne dla branży. Cztery lata przerwy bez krajowej imprezy targowej skupiającej branżę wyposażenia łazienek dały się odczuć i myślę, że wszyscy producenci czekali już na coś nowego. Pierwsze efekty naszej obecności na Aqua-San – i to wcale niemałe – zaczynają się już pojawiać, więc jesteśmy zadowoleni. Na początku byliśmy co prawda trochę przestraszeni tym, że hala targowa nie była do końca zapełniona, ale na szczęście odwiedzający dopisali. Przeprowadziliśmy bardzo dużo rozmów.
Polskie targi branży wyposażenia łazienek muszą się odbywać. Jedyne, co można by poprawić to przekonać do udziału w Aqua-San branżę płytek ceramicznych, tak jak to było w planach. Obecnie przecież dystrybucja płytek ceramicznych odbywa się poprzez sklepy oferujące także inne elementy wyposażenia łazienek – meble, ceramikę itp. Niestety polska branża płytek nadal ma dylemat: wystawiać się na Budmie czy Aqua-Sanie i póki co wybiera Budmę. Myślę, że dla przyszłości targów Aqua-San bardzo ważne jest pozyskanie producentów płytek, tak, aby polskie targi branży łazienkowej przypominały np. targi w Bolonii. Tam połowę wystawców stanowią producenci płytek ceramicznych, druga połowa to producenci wyposażenia łazienek. Gdyby nam udało się zorganizować coś takiego, byłaby super impreza dla gości zagranicznych i krajowych.

AQUA-SAN ZDANIEM ORGANIZATORA
Józef Szyszka, dyrektor targów Aqua-San
Po targach  Santec, które odbyły się w 2002 roku, branża łazienkowa przez 4 lata nie miała swoich targów w Poznaniu. Przy realizacji nowej formuły tegorocznego Salonu Łazienek i Wellness Aqua-San współpracowaliśmy z zespołem ekspertów reprezentujących Stowarzyszenie Łazienka, SARP, Okręgową Radę Izby Architektów, Wydawnictwo Publikator i Polskie Zrzeszenie Płytkarzy. Do realizacji całego wydarzenia przystępowaliśmy z pewną dozą niepokoju o efekt końcowy. Pierwsze, napływające do nas  w czasie targów i po targach opinie, pozwalają z nadzieją spojrzeć w przyszłość. Cieszymy się, że targi te się odbyły – chociaż nie były bardzo duże. Jak wiemy jednak początki bywają trudne. Cieszymy się, że dopisała publiczność. Prawdziwy najazd zwiedzających przeżyły nasze targi drugiego dnia – kiedy ściągnęli do pawilonu 5 mistrzowie glazurnicy z całej Polski. Myślę, że udało nam się w Poznaniu stworzyć dobre podwaliny, a przede wszystkim dobrą atmosferę w branży do budowania kolejnych edycji tych targów. Mam nadzieję, że udało nam się wytyczyć dobre kierunki rozwoju tego typu wydarzenia dla branży łazienkowej. Muszę przyznać, że targi te bardzo ładnie się prezentowały.

 

REKLAMA

REKLAMA

Newsletter

Najciekawsze artykuły z naszego serwisu codziennie w Twojej skrzynce
REKLAMA