Partner portalu:
REKLAMA
×

Szukaj w serwisie

System podtynkowy to oszczędność miejsca i estetyka aranżacji

REKLAMA

Trudno mówić o estetyce samego systemu podtynkowego. Tutaj liczy się przede wszystkim wytrzymałość i bezpieczeństwo. I choć sam stelaż do pięknych produktów nie należy, niewątpliwie zastosowanie go w łazience daje bardzo wiele możliwości efektownych rozwiązań, jeżeli chodzi o aranżację łazienkowego wnętrza.

Zastosowanie systemu podtynkowego do w.c. – pomimo jego stosunkowo wysokiej ceny i koniecznego nakładu pracy przy montażu – z roku na rok zyskuje na popularności. Głównym atutem miski sedesowej zawieszonej właśnie w ten sposób, szczególnie w porównaniu do tradycyjnych kompaktów, jest jej wysoka estetyka. I choć decyzja o zamontowaniu miski sedesowej na stelażu wymusza specjalne projektowe posunięcia, wydaje się, że w tym wypadku gra warta jest  świeczki.

KOMPAKT JEST PASSÉ. Coraz rzadziej projektanci i architekci w swych projektach do łazienek proponują kompakty w.c. Chociaż jak podkreśla arch. Daria Zaremba – wszystko zależy od charakteru wnętrza. Na korzyść tradycyjnego rozwiązania jakim jest kompakt w.c. przemawia chociażby jego niższa cena niż w przypadku komponowania duetu system + podwieszana miska. Komu jednak zależy na nowoczesnym, estetycznym wnętrzu – powinien zdecydować się na droższe rozwiązanie. Architekci i projektanci wnętrz jeżeli już decydują się na kompakt, zwykle wybierają te drogie, designerskie produkty, często o nietypowych kształtyach. I tu cenowa sytuacja może się odwrócić. Np. kompakt z serii „Starck 1” firmy Duravit to wydatek ok. 7,5 tys. zł – to suma, która zdecydowanie przekracza cenę przeciętnego zestawu system podtynkowy i miska w.c. Poza tym „podtynk” oferuje zdecydowanie więcej możliwości jeżeli chodzi o rozwiązania aranżacyjne.
Pozostaje jeszcze kwestia funkcji – kompakty w.c. w porównaniu do misek podwieszanych mocowanych na stelażach, są zdecydowanie trudniejsze w utrzymaniu czystości. Z drugiej strony w przypadku stelaży podtynkowych zawsze pozostaje obawa, czy ewentualną naprawę instalacji uda się wykonać wyłącznie przy zdemontowaniu panelu przycisku spłukującego.
Jeśli chodzi o podtynki, to zawsze swoim klientom polecam stelaże jakościowo najlepsze, droższe, sprawdzonych marek, z możliwością reklamacji. Tutaj oszczędzanie przy zakupie może okazać się pułapką podczas eksploatacji – mówi arch. wnętrz Jolanta Czacharowska.

WIELE MOŻLIWOŚCI. Swą rosnącą popularność podtynkowy system spłukujący zawdzięcza  m.in. możliwości ukrycia kanalizacji oraz instalacji doprowadzającej wodę. Tym z czym muszą sobie radzić projektanci i wykonawcy, to kwestia zaaranżowania bądź schowania kilkunastu dodatkowych centymetrów  najczęściej „wystających” ze ściany po zamontowaniu systemu. Trudno tak naprawdę zliczyć i wymienić sposoby na radzenie sobie z tą koniecznością. Jest ich równie wiele, jak pomysłów na wnętrze łazienki. Najczęściej jednak obudowany płytą gipsowo-kartonową, a następnie obłożony płytkami system, tworzy małą półeczkę. To najbardziej „naturalny” sposób wykorzystania powstałego uskoku. Często aranżowane są tu także większe wnęki i zamykane szafki. W dużych łazienkach konieczność stworzenia dla systemu podtynkowego specjalnej obudowy, wykorzystuje się także do zorganizowania parawanu, oddzielającego poszczególne strefy. Jeśli pozwala na to grubość ściany, system równie dobrze może być w nią wmurowywany. Jeśli nie, poradzić można sobie w inny sposób:
Zdarzało mi się „umieszczać” podtynk np. aż w przedpokoju, ponieważ ściana pomiędzy łazienką a przedpokojem była za cienka.  Tam był on dodatkowo wytłumiany i zamurowywany. W łazience natomiast nie ubywało zwykle bardzo cennego miejsca – mówi arch. Sławomir Mojsiuszko.
Generalnie nie ma przeciwwskazań do zastosowania systemu podtynkowego do w.c. Problematyczne mogą być natomiast zbyt cienkie ściany czy instalacja w starym budownictwie.  Nawet w przypadku kubatury łazienki brak tutaj jakichkolwiek przeciwwskazań pod względem funkcji – ostatecznie zawsze w małej łazience zastosować można krótszą, 45 centymetrową miskę w.c.:
W przypadku podtynkowego systemu do w.c. wielkość łazienkowego wnętrza nie ma większego znaczenia – mówi arch. wnętrz Jolanta Czacharowska. – W przypadku małych łazienek można wręcz powiedzieć, że zainstalowanie systemu działa korzystnie na ogólny wygląd wnętrza – przede wszystkim nie robimy sprzętowej wystawki w małej perspektywie.

CZYSTA FORMA. Zainstalowanie podtynkowego systemu do w.c. przede wszystkim daje możliwość otrzymania czystej wizualnie formy, którą w miarę potrzeb można odpowiednio aranżować. Dowolność jest tutaj wielka. Ostatecznie może to w zupełności rekompensować nawet powstałe przy instalacji utrudnienia.
MARTA MATRACKA
ZDJĘCIA: ARCHIWUM WYDAWNICTWA PUBLIKATOR

OPINIA
arch. Sławomir Mojsiuszko
Podtynkowe systemy spłukiwania – jak sama nazwa wskazuje – częściej są ukrywane niż eksponowane, do tego w końcu je wymyślono. Nie zawsze jednak możliwe jest całkowite wtopienie ich w płaszczyznę ściany, dlatego prostopadłościany obudów stają się podstawami milionów eleganckich łazienkowych półeczek zasedesowych zdobnych rozmaitymi parapecikami. Bryła obudowy systemu podtynkowego, czasem podwojona dzięki bidetowi, może jednak stanowić bazę bardziej przemyślanej kompozycji estetycznej – włączać się w strukturę nisz i otworów ściennych, eksponować, dzięki odsunięciu od ściany szczególny materiał (inny rodzaj płytek, kamień, nawet drewno), skrywać oświetlenie podkreślające tektonikę ściany. Najciekawsze jest jednak potraktowanie obudów jako dodatkowych ścian organizujących przestrzeń – czyli zupełne oderwanie sprzętów od ścian zewnętrznych, pozwalające na zupełną odmianę oblicza łazienki. Ale to już zależy od wielkości pomieszczenia.

PODTYNKOWE SYSTEMY DO W.C.– BEZPIECZEŃSTWO I ESTETYKA
Podtynkowe systemy do w.c. na rynku pojawiły się już blisko trzydzieści lat temu – w 1977 r. do sprzedaży wprowadziła je szwajcarska firma Geberit. Od tego czasu sam wygląd stelaży zasadniczo nie zmienił się, ale jeśli chodzi o ich konstrukcję, dokonał się tu zasadniczy postęp. Produkowane obecnie stelaże spawane są na automatycznych liniach, gwarantujących dokładność i standaryzację wymiarów ram, ale również odpowiednią jakoś samych spoin. Stąd praktycznie standardowo już udzielana prawie przez wszystkich liczących się producentów
10-letnia gwarancja na ramy stelaży. Dodatkowo gwarancją bezpieczeństwa stelaży są prowadzone przez producentów testy. Prawidłowo zamontowany stelaż oraz wisząca miska ustępowa muszą trwale i bez odkształceń wytrzymać obciążenie kontrolne 400 kg.

 

REKLAMA

REKLAMA

Newsletter

Najciekawsze artykuły z naszego serwisu codziennie w Twojej skrzynce
REKLAMA