Partner portalu:
REKLAMA
×

Szukaj w serwisie

O współpracy Axor z Patricią Urquiola rozmawiamy z Philippem Grohe, szefem marki Axor

REKLAMA

O współpracy marki Axor z projektantką Patricią Urquiola rozmawiamy z Philippem Grohe, szefem marki Axor

– Dlaczego do pracy nad kolejnym projektem Axor wybrał pan właśnie Patricię Urquiola? Co jest charakterystyczne dla niej jako osoby i jako projektantki?

Nie umiem pracować z dużą liczbą ludzi, dlatego muszę wybierać dobrze. I oczywiście próbować pracować z ludźmi, którzy mają wizję, których filozofia coś mówi i którzy potrafią to komunikować. Często pracuję z tymi, którzy zajmują się wieloma dziedzinami – od architektury po design, co myślę jest szczególnie istotne z perspektywy tego, że łazienka się zmienia. Szukam tych, co do których mam dobre przeczucia, ponieważ jeśli mam z tą osobą pracować np. przez kolejnych 5 lat, to chcę, żeby to doświadczenie było budujące, dobre. Jestem wyznawcą zasady, że wyniki będą lepsze jeśli współpraca jest rodzajem pozytywnej zabawy, przyjemności. W przypadku ostatniego projektu zależało mi bardzo na tym, by współpracować z kobietą. I muszę powiedzieć, że to zdecydowanie otworzyło moją perspektywę postrzegania pewnych spraw. Między innymi dlatego właśnie zaprosiłem do współpracy Patricię Urquiola. Co ciekawe, kiedy prezentujemy ten produkt nikt nie nazwałby go kobiecym designem. Tu nie chodzi o kobiecy design, tu chodzi o kobiecą perspektywę na życie, która jest zdecydowanie inna od mojej i wzbudziła we mnie pragnienie widzenia więcej. Spotkałem się z Patricią wczoraj w Mediolanie i to spotkanie było niezwykle wyczerpujące – oczywiście w pozytywnym sensie. Czułem się wręcz zmęczony fizycznie, a wszystko przez to, że jest ona osobą pełną energii i naprawdę wielu pomysłów. Chcąc być partnerem w rozmowie dla niej, musisz dotrzymać jej tempa. Patricia Urquiola jest niezwykłą projektantką. A ta inna perspektywa, o której wspomniałem jest super, super interesująca. To był naprawdę wyjątkowy projekt dla nas.

– Jak zatem współpracowało się Panu z tak energetyczną i wymagającą zarazem osobą?
Wielu ludzi mówi, że biorę do współpracy ludzi ze znanymi nazwiskami i to jest mój klucz do sukcesu. Ale to nie prawda – nikt tak naprawdę nie wiedział o Jean-Marie Massaud. Jeżeli chodzi o Patricię, to ona rzeczywiście była już dobrze znana w świecie designu zanim zaczęliśmy współpracować w 2004 r. Na początku proces projektowy był tak naprawdę bardzo trudny, ponieważ dla mnie jako producenta, najważniejsze było, abym mógł otrzymać z tego konkretny produkt – baterię. Był taki moment, że miałem co do tego poważne wątpliwości. Myślę, że najprzyjemniejszą rzeczą w tej współpracy był moment nabrania pewności, uświadomienia sobie, że w końcu po dwóch latach doszliśmy do porozumienia. Szybkość pracy nad pewnymi elementami tej kolekcji, jak np. wanną czy grzejnikiem, była wręcz zadziwiająca. Dotarcie do tego momentu współpracy było niesamowicie motywujące i zarazem uwalniające.
Patricia Urquiola, tak jak już wspomniałem, jest niezwykle energetyczną osobą. Myślę, że kobiety niejednokrotnie muszą walczyć zdecydowanie bardziej niż mężczyźni, aby osiągnąć swój cel, a akurat ona walczy niesamowicie. Ma bardzo silny charakter. Ale poza tą pozą niezbędną do walki o projekt każdy znajdzie w niej bardzo miłą i serdeczną osobę. Otworzyła się jednak przede mną dopiero po trzech latach. To jest niezwykły dar od drugiego człowieka. Nasz sukces wynika z tego, że lubimy współpracować z ludźmi, że się nam to udaje.

– Czy ma Pan w tej kolekcji jakiś swój ulubiony element?
Gdybym musiał wymienić jakiś mój ulubiony produkt wymieniłbym te, które łączą w sobie funkcje, jak np. wanna i wieszak na ręczniki czy bateria umywalkowa połączona z kubkiem na szczoteczki. Długo pracowaliśmy nad tym, aby wieszak zintegrowany z wanną np. nie złamał się jeśli ktoś na niego usiądzie. Jestem bardzo dumny właśnie z tych produktów, które niosą więcej niż jedną funkcję.

– Znane nazwiska projektantów, z którymi Pan współpracował pomagają w promocji produktu, czy są jakieś aspekty, w których stają się one utrudnieniem?
Z tym jest jak z chodzeniem po linie. Czasem ja im pomagam, czasem oni pomagają mnie. Kiedyś ktoś zapytał mnie, czy mógłbym w jednym zdaniu powiedzieć na czym polega etyka mojej pracy. Odpowiedziałem: etyka mojej pracy polega na tym, że wygrywają obie strony. To jest coś co mnie uszczęśliwia. Jeżeli obie strony tak czują, współpracę uznać można za udaną i dotyczy to jej efektów w szerokim ujęciu.

– Co sądzi Pan o projekcie Axor Inspiracje?
Jestem z niego bardzo zadowolony. To już trzeci raz kiedy uczestniczę w tym przedsięwzięciu. Dla mnie to zawsze dobra okazja, żeby odwiedzić Polskę, ludzi, którzy pracują w polskim oddziale Hansgrohe, porozmawiać z dziennikarzami. Axor Inspiracje to właśnie sytuacja, w której wygrywają obie strony. Wprawdzie na początku nie byłem przekonany, że jest to dobry sposób na promocję marki, ale pokonało mnie zaangażowanie Lecha Mielnika. To już czwarta edycja Axor Inspiracje, można powiedzieć, że stało się to już tradycją. Ludzie chcą oglądać efekty pracy fotografów inspirowanych naszą kolekcją, gości nas galeria – jestem bardzo zadowolony.

Rozmawiała: Marta Matracka
(Wywiad przeprowadzono 21.10.2009 podczas konferencji prasowej Axor Inspiracje.)





Łazienka \"Axor Urquiola\"

REKLAMA

REKLAMA

Newsletter

Najciekawsze artykuły z naszego serwisu codziennie w Twojej skrzynce
REKLAMA