Partner portalu:
REKLAMA
×

Szukaj w serwisie

REKLAMA

Stylizacja jest o wiele trudniejszym zadaniem projektowym niż się to wydaje na pierwszy rzut oka. W gąszczu ofert trzeba poruszać się uważnie, by sztuka nie zamieniła się w kicz.

- Jak ocenia Pani ofertę rynkową stylizowanego łazienkowego wyposażenia?
Beata Kozieradzka: Na rynku dostępny jest cały przekrój takiego wyposażenia - od rzeczy tanich, po bardzo drogie. Oczywiście te droższe są nie tylko lepsze jakościowo, ale i estetycznie. Ich stylistyka jest fajniejsza, lepsza. Tak naprawdę na polskim rynku działa tylko parę firm oferujących tego typu wyposażenie w najwyższej jakości. Są to firmy angielskie, praktycznie nieobecne są firmy francuskie. Pewnie z powodu ceny, choć na pewno jest to jakiś świadomy wybór firm francuskich, które jakby nie zauważały polskiego rynku. Choć moim zdaniem rzeczy francuskie są bardziej eleganckie i szlachetne, to współpraca z francuskimi firmami jakoś się nie układa.
- Takie projektowanie nie jest proste, łatwo przekroczyć granicę kiczu...
Trzeba bardzo uważać, umiejętnie zestawiać materiały. Stylizowana łazienka nie może po prostu błyszczeć. Myślę, że podstawą jest korzystanie z naturalnych materiałów, bo są z natury szlachetne. Kamień nigdy nie będzie kiczem. Podobnie drewno - np. drewniana deska sedesowa to powrót do korzeni, do czasów gdy to, co nazywamy sedesem było rzeczywiście drewniane. Kicz - to plastik z zatopionymi muszelkami czy gwoźdźmi.
- Ta łazienka ewidentnie nawiązuje do historii.
To jest stylizacja, nie naśladownictwo. Nie można określić, czy jest to toaleta w stylu francuskim czy angielskim, choć na pewno lustro z kryształowych, mocno fazowanych kafli wprost nawiązuje do wnętrz francuskich. To lustro jest zresztą estetycznym kompromisem - chciałam je wykonać z patynowanego, postarzanego szkła, ale na polskim rynku jest ono niedostępne. Nie zawsze wszystko jest możliwe...
- Na ścianach widzimy tapety. Jak dziś przekonać do nich inwestorów?
O, dziś nie trzeba nikogo przekonywać do tapet. Ich oferta jest wprost fantastyczna, nastąpił wielki powrót tapet. Klienci sami o nie pytają, chcą je mieć w swoich wnętrzach. Tapety pozwalają na zbudowanie wnętrza unikatowego, np. użyte tutaj są kopią tkanin renesansowych, są powlekane metalem i wykonane na indywidualne zamówienie. Takie tapety potrafią wręcz zastąpić malarstwo ścienne, i taka jest ich funkcja. Nie są to rzeczy tanie, ale na pewno zamówienie malarskiej dekoracji ścian byłoby jeszcze droższe, a efekt niepewny.
- Czy na polskim rynku jest miejsce na indywidualnie projektowane, unikatowe serie detali, takich jak np. uchwyty meblarskie?
Dziś jest to bardzo trudne. Mamy zdolnych rzemieślników, artystów, ale ich interesują tylko większe zlecenia, których zresztą mają sporo. Wciąż zbyt małe jest zainteresowanie aż tak głęboko pojętym zindywidualizowaniem wnętrza. Inna sytuacja jest w Anglii, gdzie indywidualność jest bardziej ceniona. W praktyce wygląda to więc tak, że szybciej - i bezpieczniej - jest ściągnąć pewne detale z zagranicznej oferty, która dla nas jest wciąż nowa, podczas gdy nasi artyści wykonują całe partie takich unikatowych zamówień właśnie do krajów zachodnich. Mam nadzieję, że to się zmieni.

Rozmawiał: Sławomir Mojsiuszko
Projekt: arch. Beata KozieraDZka
Concept Studio, www.conceptstudio.pl
Zdjęcia: Monika Filipiuk

REKLAMA

REKLAMA

Newsletter

Najciekawsze artykuły z naszego serwisu codziennie w Twojej skrzynce
REKLAMA