Partner portalu:
REKLAMA
×

Szukaj w serwisie

W marcu mija 10 lat od powstania \"Łazienki\". Poprosililiśmy przedstawicieli branzy o kilka słów oceny naszej pracy.

REKLAMA

Branża o „Łazience”
Dziesięć lat „Łazienki” to znakomity moment, aby poprosić naszych, niejednokrotnie wieloletnich Czytelników, o opinie na temat dotychczasowej działalności naszego czasopisma. Dziękujemy za słowa uznania jak i cenną, konstruktywną krytykę. Z pewnością Państwa zdanie weźmiemy pod uwagę pracując nad kolejnymi wydaniami „Łazienki”.

Marek Kukuryka, prezes zarządu firmy Sanitec Koło
W zeszłym i obecnym roku wielu z naszych dystrybutorów „kończy” 15 lat, podczas gdy „Łazienka” – 10 lat. Zaczynaliście zatem wcześnie, pięć, sześć lat po przemianach polskiego „wolnego” rynku dystrybucji. Serdeczne gratulacje, szczególnie, że udało Wam się przetrwać tyle lat na trudnym rynku i rozwijać się w tym czasie. Kilka słów komentarza do minionych 10 lat. Jako że szanuję Wasz wysiłek i życzę wszystkiego najlepszego na przyszłość, będzie to komentarz życzliwy, choć krytyczny. Z całą pewnością „Łazienki” nie można porównywać, przynajmniej jeszcze, z czołowymi europejskimi czasopismami tej branży, takimi jak „BB&K” czy „Il Bagno”, które czerpią z bogatej tradycji wzornictwa przemysłowego; znakomitych środowisk (szkół, stowarzyszeń), inspirujących dyskusję; tradycji targowej, pomagającej porównywać i współzawodniczyć; i które wreszcie wykorzystują nieporównywalnie silniejszą pozycję architektów wnętrz. W Polsce niestety nie dorobiliśmy się żadnej z wyżej wymienionych na odpowiednim poziomie. Musimy o tym pamiętać, aby nie ulec pokusie surowych ocen za minione dziesięciolecie. Formuła „Łazienki” to przede wszystkim pomost między producentami i sprzedawcami. Możemy dowiedzieć się wszystkiego o produktach, materiałach, nowych salonach i kolejnej rocznicy działania punktu handlowego. Najczęściej w roli komentatora występują sprzedawcy, którzy oceniają walory nowego produktu. To nie zawsze wystarcza. Brakuje rzetelnej dyskusji na temat najważniejszych problemów środowiska, tj. ustawy o materiałach, ustawy o VAT, problemie z „podróbkami”, itp. Wasze artykuły najczęściej kończą się na jednym artykule, którego tezy nie prowokują do dyskusji, a i redakcja uważa temat za zamknięty. Nakłaniałbym „Łazienkę” do mobilizowania czy nawet oceniania pracy tych niewielu istniejących środowisk i stowarzyszeń branżowych, które w kodeksach i statutach mają ochronę interesów szeroko rozumianych środowisk producentów, dystrybutorów i konsumentów. Brakuje pogłębionej analizy projektów łazienek, które ustami architektów opisują każdy detal zmiany, tłumacząc dlaczego właśnie ten materiał i to rozwiązanie jest zastosowane i dlaczego jest lepsze od innego. Brakuje opinii inwestorów, którzy także potrafią zdobyć się na zaskakujące uwagi – tutaj zawsze wzorem będzie „BB&K”. Brakuje projektów i ich autorów – autentycznych autorytetów w projektowaniu wnętrz, a tych już także w Polsce mamy. Brakuje zaproszenia do głosu firm wykonawczych, które specjalizują się w pracach wykończeniowych. Zainteresowani tym tematem wiedzą jak szalenie ciekawe jest to środowisko, jak wiele w nim specjalizacji i maestrii. Wiedzą także jak dużo zajmuje poszukiwanie takiej ekipy. Zatem jest co robić na następne 10-lecie. Życzę Wam wszystkiego dobrego.


Ryszard Kanas, dyrektor handlowy firmy Roca Polska
W imieniu firmy Roca chciałbym bardzo serdecznie pogratulować dziesięciu lat obecności na rynku. Obecności, która przez lata stawała się coraz wyraźniejsza i potrzebniejsza. Pełna bieżących informacji i opiniotwórcza. Przedstawiająca nowości, najciekawsze premiery i odkrywająca nowe tendencje w światowym wzornictwie. Wskazująca najbardziej cenione produkty i salony sprzedaży. A także współpracująca z branżą w tematach najbardziej ją interesujących. Niebagatelny był wpływ „Łazienki” na promowanie potrzeby stworzenia reprezentatywnej dla nas imprezy targowej. Ten długotrwały proces wieńczy się inauguracją targów Aqua-San w marcu tego roku. Miejmy nadzieję, że wpiszą się one na stałe do kalendarza wszystkich Czytelników.
Uważam, że teraz z kolei trudno będzie sobie wyobrazić „Łazienkę”  bez ustosunkowania się do dwóch podstawowych problemów dotykających branżę: kopii oraz produktów nie spełniających norm. Potrzebna jest tu zaplanowana i długofalowa akcja skierowana przeciwko tym zjawiskom. Konsekwentne przedstawianie rzeczy po imieniu, czyli handel „podróbkami” jako zwyczajną kradzież praw autorskich, a sprzedawanie produktów nie spełniających norm jako podważanie swojej wiarygodności handlowej. Sugeruję utworzenie specjalnego działu poświęconego tej tematyce i promowanie hurtowni, sklepów i salonów, które świadomie nie będą brały udziału w tym procederze. Z pewnością „Łazienka” jest najlepszym i najskuteczniejszym medium w naszej branży, które może zmobilizować jej uczestników do konkretnego działania.
O pozostałe tematy, bazując na doświadczeniu ostatnich lat, jestem w stu procentach spokojny – będą bardzo ciekawe i dopracowane merytorycznie. Jeszcze raz serdeczne gratulacje dla całej, sympatycznej Redakcji!


Sławomir Gołębiewski, dyrektor ds. sprzedaży i marketingu Kludi Armaturen
W ciągu minionego dziesięciolecia miesięcznik „Łazienka” zdołał zyskać miano jednego z najbardziej wpływowych pism branży sanitarnej. Dla mnie, osoby związanej właśnie z tą branżą, jednym z najbardziej interesujących działów jest przegląd informacji rynkowych, a także opinie i komentarze dotyczące aktualności i najważniejszych wydarzeń na rynku sanitarnym. Cennym elementem każdego numeru są również prezentacje i przeglądy produktów, które dzięki wzbogaceniu o opinie handlowców i fachowców zyskują na wiarygodności. Nie mniej interesujące są cykliczne prezentacje najnowszych trendów w dziedzinie aranżacji łazienek oraz aktualnego wzornictwa. Dzięki tym prezentacjom śmiało można stwierdzić, iż „Łazienka” prócz funkcji informacyjnej pełni również w branży rolę opiniotwórczą. Na uwagę zasługuje również organizowany już od pięciu lat konkurs „Łazienka – Wybór Roku” na najlepsze produkty branży sanitarnej. Udział w tym konkursie stał się dziś niemalże obowiązkiem każdego producenta elementów wyposażenia łazienki, zaś nagroda i tytuł, którym honorowane są najlepsze produkty zyskały miano prestiżowego wyróżnienia w tym sektorze rynku.

Paweł Skrzeczkowski, dyrektor handlowy firmy Pool-Spa
Serdeczne gratulacje dla całego zespołu „Łazienki” – dziesięć lat to świetna okazja nie tylko aby świętować, ale również aby zastanowić się nad całą działalnością. Niewątpliwie największym Waszym sukcesem jest niepodważalna pozycja najważniejszego pisma w branży sanitarnej. Czytają Was menedżerowie wszystkich szczebli oraz większość branżowych sprzedawców, architektów i projektantów. Trzeba przyznać, że jesteście zawsze na bieżąco ze wszystkimi wydarzeniami w branży. „Łazienka” stała się jednym z ważniejszych składników sektora sanitarnego. Tym, co ja cenię u Was najbardziej, są krótkie syntetyczne informacje o wydarzeniach i wypowiedzi autorytetów z branży. Lubię też prezentowane aranżacje łazienek, z których większość jest na bardzo wysokim poziomie. Jeżeli miałbym wskazać jakieś niedostatki, to brakuje mi szerszych czy głębszych analiz na temat sytuacji na rynku sanitarnym w Polsce. Nasz kraj wykształcił dość unikalną w Europie sieć dystrybucji wyrobów sanitarnych – jest to warte analizowania, ponieważ wszyscy chcielibyśmy jak najlepiej rozumieć nasz rynek i zmiany na nim zachodzące. Uważam też, że „Łazienka” powinna jeszcze więcej miejsca poświęcać wszystkiemu, co związane jest bezpośrednio z obsługą klienta ostatecznego. Mam tu na myśli prezentacje najciekawszych salonów, sprzedawców, projektantów czy instalatorów, którzy mogą służyć za przykład innym. Chodzi o to, aby powielać naprawdę najlepsze wzorce i skuteczne nowatorskie rozwiązania. Dzisiejsze „prezentacje” są zbyt powierzchowne i często dość sztampowe. Przydałoby się też jakieś forum dyskusyjne. Można by, na przykład, proponować jakiś ciekawy czy kontrowersyjny temat i w następnym numerze drukować najciekawsze nadesłane wypowiedzi. Wszystkie wypowiedzi mogłyby być dostępne na Waszej stronie internetowej. Dobrze dobrane tematy dyskusji mogłyby „wciągnąć” wszystkich uczestników naszej branży i podnieść prestiż Waszego pisma.


Marcin Dymarski, dyrektor ds. handlu i marketingu w firmie Aquaform
Przede wszystkim chciałbym serdecznie pogratulować Redakcji i całemu zespołowi miesięcznika „Łazienka”. Z okazji tak wspaniałego jubileuszu życzę kolejnych sukcesów dziennikarskich oraz jeszcze większego grona czytelników. Jest mi tym bardziej miło, ponieważ „Łazienka” i Aquaform są niemal w tym samym wieku. Od początku z dużym podziwem śledzimy losy i rozwój pisma. Bardzo cieszy fakt, że „Łazienka” z jednej strony jest bardzo branżowym magazynem i zawiera szereg informacji na temat samego rynku, a z drugiej strony coraz bardziej otwiera się na ostatecznych klientów. Wśród wielu atutów miesięcznika szczególnie należy podkreślić jeden – zespół dziennikarzy, którzy co miesiąc dostarczają ciekawe i rzetelne wiadomości, prezentują nowości, czy analizują rynek i przedstawiają różnego rodzaju rankingi. Jestem przekonany, że bez takiego zespołu ten sukces byłby trudny do osiągnięcia. Mam również nadzieję, że przez kolejne dziesięć lat „Łazienka” nadal będzie obowiązkową lekturą dla wszystkich działających w branży wyposażenia łazienek.


Anna Sendor-Urban, dyrektor handlowy firmy Grast&MTB
Od kilku lat każdy numer miesięcznika „Łazienka” trafia do nas w kilku egzemplarzach – jeden to z całą pewnością za mało dla tylu osób, które co miesiąc czekają na porcję najświeższych informacji z branży łazienkowej, wiadomości o tym, co nowego dzieje się u konkurencji, u producentów, jakie są trendy rynkowe, jakie nowości produktowe. Z całą pewnością redakcja wykonuje solidną pracę. Ogromna ilość ciekawych artykułów opatrzona jest w komentarze oraz świetnej jakości zdjęcia. Produkty są czytelnie i jednoznacznie opisane, a każdy opatrzony jest odpowiednim kontaktem do polskiego dystrybutora. Sondaże oraz opinie dotyczą bieżących tematów najistotniejszych dla branży. Dla nas znaczenie ma fakt, że na łamach „Łazienki” wypowiadają się osoby z całego kraju, z różnych firm, które na łamach wydawnictwa mogą comiesięcznie oceniać grupy produktów dając tym samym świetny pogląd na asortyment dostępny na rynku. Mocną stroną magazynu jest również przejrzystość oraz spójność i logiczny układ pisma, a liczne prezentacje architektonicznych projektów były już z pewnością inspiracją do wykonania niejednej łazienki.


Marcin Barański, dyrektor ds. marketingu i sprzedaży firmy Ceramika Tubądzin
Przez minione 10 lat „Łazienka” przyczyniała się do kształtowania naszych gustów poprzez opisywanie aktualnych trendów we wzornictwie oraz drukowanie na swoich łamach aktualności dotyczących mody łazienkowej. Całość wzbogacono interesującymi artykułami, podano w starannie opracowanej szacie graficznej z fachowo dobranymi i opracowanymi fotografiami ukazującymi inne oblicze łazienki.
Niewątpliwie mocną stroną czasopisma jest portal internetowy z dostępem do bogatego archiwum, zawierającego numery z ostatnich dwóch lat oraz ogłoszony na łamach czasopisma konkurs „Łazienka – Wybór Roku”.
Cieszymy się, że na łamach „Łazienki” pojawia się coraz więcej artykułów dotyczących naszej branży, czyli płytek ceramicznych i mamy nadzieję, że praktyka ta utrzyma się w przyszłości. Jestem przekonany o znakomitym wkładzie redakcji „Łazienka” w rozwój wrażliwości estetycznej naszego społeczeństwa i co za tym idzie w promocję branży. Życzymy kolejnych dekad.

Marcin Gawlik, dyrektor handlowy firmy Sanplast
Miesięcznik „Łazienka” to jeden z najbardziej aktualnych opiniotwórczych magazynów traktujących o rynku wyposażenia łazienek w Polsce i na świecie. Sanplast konsekwentnie obserwuje rozwój tego doskonale wpisującego się w potrzeby odbiorców tytułu. W naszej firmie „Łazienka” to lektura obowiązkowa i bardzo pożądana. Czerpiemy z niej wiedzę na temat tego, co dzieje się w branży, jakie są aktualne trendy i oczekiwania wobec naszego sektora rynku.
„Łazienka” jest również doskonałym zapleczem i źródłem danych na temat historii, dotychczasowego dorobku i perspektyw branży. Jeden z moich pracowników powiedział ostatnio, że „Łazienka” to przykład dobrego dziennikarstwa. Na poziom pisma wpływa niewątpliwie jakość prezentowanych materiałów i analityczne podejście do poruszanych zagadnień, wynikające z wieloletniego doświadczenia zespołu przygotowującego miesięcznik.
Ta wypowiedź z założenia nie powinna być „laurką” z okazji jubileuszu. Trudno mi jednak znaleźć wady pisma, dla którego mam wielki szacunek i uznanie. Dlatego życzę redakcji „Łazienki”, by następne lata czy całe dekady dostarczały Państwu kolejnych pasjonujących i ważnych tematów, które okażą się interesujące i godne uwagi czytelników.

REKLAMA

REKLAMA

Newsletter

Najciekawsze artykuły z naszego serwisu codziennie w Twojej skrzynce
REKLAMA