Partner portalu:
REKLAMA
×

Szukaj w serwisie

Kabina i brodzik są jak stare, dobre małżeństwo. Krąży jednak opinia, że związek ów nie funkcjonuje na równych prawach. Bo o ile wciąż mówi się o nowych wzorach i technologiach stosowanych w kabinach prysznicowych, o tyle o podobnych kwestiach w zakresie brodzików słychać niewiele. A szkoda, bo brodzik to element równie wdzięczny i ciekawy.

REKLAMA

Kabina i brodzik są jak stare, dobre małżeństwo. Krąży jednak opinia, że związek ów nie funkcjonuje na równych prawach. Bo o ile wciąż mówi się o nowych wzorach i technologiach stosowanych w kabinach prysznicowych, o tyle o podobnych kwestiach w zakresie brodzików słychać niewiele. A szkoda, bo brodzik to element równie wdzięczny i ciekawy.

Obiegowa opinia głosi, jakoby to brodzik \"gonił\" wzornictwo kabiny. I rzeczywiście, nieraz właśnie tak się dzieje. Brodzik zmienia swój kolor, by dopasować się do profili, \"znika\" ograniczając swą formę, by współgrać z minimalistycznymi taflami szkła tworzącymi kabinę. Może nawet \"drży\" przed zupełnie realną możliwością całkowitego zrezygnowania z jego funkcji?

Kupując kabinę oczywiście postrzega się ją jako całość z brodzikiem, jednak rzadko myśli się o nim jak o odrębnej, ciekawej wzorniczo całości. Rola podstawy kabiny zdaje się być jedyną, jaką może on pełnić.

Na szczęście to stereotypowe myślenie o tym elemencie łazienkowego wyposażenia nie przekłada się w stu procentach na realia. Są projektanci i producenci, których pomysły podążają w zupełnie przeciwnym kierunku - uczynienia z brodzika niezależnej od kabiny całości, która swobodnie mogłaby funkcjonować samodzielnie. Co więcej, powodem, dla którego brodzik miałby zasłużyć na takie autonomiczne traktowanie jest właśnie jego estetyka. Oto brodzik \"Tatami\" Ceramica Flaminia uznany został przez Elle Decoration za najlepszy projekt łazienkowy 2002 roku. W tym samym roku podczas mediolańskich targów Mostra

Convegno Expocomfort wyróżniony został także w odbywającym się w ramach tej imprezy konkursie na najlepsze produkty. Jury ubiegłorocznej edycji konkursu Design Plus dostrzegło natomiast nowatorski brodzik \"Victoria\" Nic Design. Czy powyższe przykłady wystarczą, by udowodnić, że brodzik nie jest elementem zapomnianym, i że wciąż stanowi projektowe wyzwanie dla wielu?

KOLEJNY MARIAŻ. Problemem, z którym zmagać się muszą twórcy i producenci niemalże każdego produktu jest konieczność połączenia w jedno jego funkcjonalności oraz dobrego wzoru - najlepiej oczywiście według ostatnich trendów. W przypadku brodzika, podobnie jak w przypadku wielu form użytkowych, ilość rozwiązań jeżeli chodzi o formę wydaje się być niestety ograniczona. Pomimo tego, istnieje coś, co śmiało nazwać można obecną w projektowaniu brodzików modą.

Pierwszym z jej wyznaczników z pewnością będzie tendencja do zmniejszania wysokości brodzika, prowadząca niemalże do zrównania go z poziomem podłogi. Oczywiście nie byłoby to możliwe, gdyby nie odrobina techniki i skrócenie wysokości brodzikowego odpływu. Chociaż pewnie i w tym wypadku potrzeba była matką wynalazku. Między innymi dlatego powstać mogły takie brodziki jak \"Folio\" i \"Rilievi di Folio\" włoskiej firmy Master, których wysokość wynosi tylko 4 cm. W tendencję do \"spłaszczania\" brodzików wpisuje się także \"Tatami\" autorstwa duetu Palomba&Palomba. Projekt może już nie najnowszy, wciąż jednak nie sposób odebrać mu rangi innowacyjnego. Zastosowano tutaj jeszcze jeden \"modny\" chwyt, jakim jest ukrycie odpływu. Wymaga to wprawdzie \"podzielenia\" brodzika na dwie części: podstawę, w której znajduje się właściwy odpływ oraz nakładanego na nią elementu ze szczelinami odprowadzającymi wodę, ale ostateczny efekt wart jest tego wysiłku. Płaski brodzik to obecnie nie tylko synonim łazienkowej elegancji, ale również i swoistego luksusu.

WIELOŚĆ MATERIAŁÓW. Tendencja do ukrywania odpływu jest tak silna, że stosunkowo częstym, ale mimo wszystko wciąż ciekawym zabiegiem stało się nakładanie na brodzik drewnianego panela. Szczelinami, którymi spływa woda stają się tu naturalne przestrzenie między ułożonymi obok siebie deseczkami.

Zaznaczyć trzeba jednak, że szczeliny te nie muszą tworzyć jedynie monotonnych, równoległych linii. Równie dobrze układać się one mogą w ciekawe wzory, tak jak w przypadku brodzików z serii \"Genesi\" firmy Titan. Pomysł godny uwagi, bo drewno w brodziku zapewni użytkownikom bezpieczeństwo, a kontakt z nim będzie z pewnością dużo przyjemniejszy niż np. z zimną ceramiką czy stalą. (Jednakowoż wielu z nas przypomnieć się mogą w tym momencie czasy PRL-u, kiedy to bardzo podobne drewniane nakładki spotkać można było wchodząc praktycznie do każdego publicznego prysznica.)

W polskich łazienkach wciąż królują brodziki wykonane z akrylu. Współczesna technologia oraz rozmach, z jakim podchodzi się obecnie do kwestii projektowania elementów wyposażenia łazienek pozwalają jednak na wykorzystywanie coraz to nowszych i bardziej efektownych materiałów. Powstają zatem brodziki z ceramiki (\"Folio\" oraz \"Rilievi di Folio\" firmy Master, \"Pond\" Ceramica Tecla), corianu (\"Plano\" firmy Disenia), drewna (\"Woodline\" Artwegera), czy szkła (brodzik firmy Krzemień).

Jak widać brodzik, chociaż pozostaje w cieniu bardziej \"przebojowej\" kabiny, ma w sobie potencjał, którego nie sposób nie docenić. Może oczekiwanie na oficjalne rozpowszechnienie się usamodzielnionego brodzika to kwestia zupełnie nieodległej przyszłości? By to przewidzieć niezbędna jest jednak moc przewidywania przyszłych posunięć projektantów. Z pewnością jednak wiadomo, że niewielki krok w tę stronę został już uczyniony.

MARTA MATRACKA

REKLAMA

REKLAMA

Newsletter

Najciekawsze artykuły z naszego serwisu codziennie w Twojej skrzynce
REKLAMA