Partner portalu:
REKLAMA
×

Szukaj w serwisie

Gazetki reklamowe sieci marketów budowlanych zachęcają do kupna umywalki za mniej niż 50 złotych. Podwieszaną miskę ustępową można tam kupić już za nieco ponad 100 złotych, a najtańszy kompakt w.c. kosztuje ok. 150 złotych. Produkty te, choć tanie, coraz częściej oznakowane są rozpoznawalnym logo znanego producenta.

REKLAMA

Gazetki reklamowe sieci marketów budowlanych zachęcają do kupna umywalki za mniej niż 50 złotych. Podwieszaną miskę ustępową można tam kupić już za nieco ponad 100 złotych, a najtańszy kompakt w.c. kosztuje ok. 150 złotych. Produkty te, choć tanie, coraz częściej oznakowane są rozpoznawalnym logo znanego producenta.

Oferta marketów i hipermarketów budowlanych kojarzona jest zwykle z produktami z najniższej półki cenowej. Obiegowa opinia głosi, że są to produkty niemarkowe (tzw. no-name), z importu, często nieposiadające wymaganych na polskim rynku atestów itp. Głośno mówi się o rosnącym udziale w polskim rynku produktów sanitarnych sprowadzanych z Dalekiego Wschodu.

NIEMARKOWA MNIEJSZOŚĆ. Tymczasem przedstawiciele sieci marketów budowlanych takich jak Castorama, Leroy Merlin, Obi czy Praktiker zgodnie deklarują, że w dziedzinie ceramiki sanitarnej produkty niemarkowe stanowią zaledwie ułamek ich oferty. Są to kompakty, umywalki, a nierzadko całe zestawy ceramiki łazienkowej sprowadzane głównie z Chin i oferowane po promocyjnych cenach (z tego względu często można je zobaczyć na stronach gazetek reklamowych). Zazwyczaj trafiają one na półki marketów budowlanych za pośrednictwem polskich importerów. Są jednak i takie sieci, które same sprowadzają towar bezpośrednio z Chin.

Pracownicy hipermarketów przyznają, iż są to produkty niskiej jakości. Mimo to odsetek ich reklamacji określają jako stosunkowo nieduży. Powodem może być to, że nie wszyscy klienci zgłaszają wadliwy towar. Być może wolą jeszcze raz pójść do sklepu i kupić nową umywalkę czy sedes, ale tym razem solidniejsze. Ci, którzy decydują się na złożenie reklamacji najczęściej otrzymują taki sam, nowy produkt (na zasadzie wymiany \"sztuka za sztukę\").

Kierownicy działów sanitarnych różnych sieci działających na polskim rynku twierdzą jednak zgodnie, że przyjęta przez ich sieć polityka nakazuje stopniowe odchodzenie od produktów niemarkowych.

- Chcemy złamać panujący wśród Polaków stereotyp, który mówi, że w hipermarkecie można kupić jedynie towar niemarkowy - mówi Piotr Ślusarczyk, kierownik działu sanitarnego i hydraulicznego Leroy Merlin w Bydgoszczy. - Dlatego naszą ofertę ceramiki sanitarnej opieramy na produktach pochodzących od znanych i cenionych producentów.

MARKOWA WIĘKSZOŚĆ. Zgoda między przedstawicielami poszczególnych sieci panuje też w kwestii określenia tych producentów - głównych dostawców ceramiki sanitarnej, którą znaleźć można na półkach hipermarketów budowlanych. Są to: Cersanit, Sanitec Koło oraz Roca, czyli czołówka polskich producentów ceramiki. Potencjał tych przedsiębiorstw okazuje się bardzo istotny we współpracy z sieciami marketów budowlanych. W opinii przedstawicieli sieci mniejsze firmy zajmujące się wytwarzaniem ceramiki sanitarnej mogłyby nie sprostać minimom logistycznym określanym przez hipermarkety. Potrzeba zachowania płynności dostaw w przypadku sieci marketów obejmującej całą Polskę stawia wysokie wymagania, którym nie każdy producent jest w stanie sprostać. Zróżnicowana częstotliwość i wielkość dostaw wymaga elastyczności i szerokiego zaplecza logistycznego. Radzą sobie z tym najwięksi - tacy jak Sanitec Koło, Cersanit czy Roca.

Mimo obecności swoich produktów w sieciach marketów budowlanych, nie wszyscy producenci ceramiki sanitarnej chcą mówić o współpracy z tymi podmiotami. Przedstawiciele firmy Cersanit przyznają co prawda, że ceramikę ich marki znaleźć można na półkach marketów (takie działania wymuszać ma ostra rynkowa konkurencja), nie udzielają jednak żadnych informacji na ten temat. Takie stanowisko zakłada polityka firmy. Także przedstawiciele firmy Roca, mimo że produkty tej marki obecne są w sieciach hipermarketów, niewiele mówią na temat współpracy z marketami.

- Markety budowlane traktujemy jako istotny kanał dystrybucji specjalizujący się w sprzedaży detalicznej. Współpracujemy z nimi poprzez naszych dystrybutorów. Zwracamy uwagę na standardy wystawiennicze, szczególnie serii wyższych. Wpływamy również na utrzymywanie naszej polityki cenowej - mówi Ryszard Kanas, dyrektor handlowy Roca Polska.

MARKA W CENIE. Przedstawiciele hipermarketów przyznają, że na półkach ich sklepów dominują tańsze, a przez to także bardziej popularne serie ceramiki. Niektórzy - jak np. jeden z poznańskich marketów - deklarują jednak, iż posiadają w sprzedaży także serie droższe (np. \"Ego\" Sanitec Koło czy \"Dama Senso\" Roca). Pozostali twierdzą natomiast, że sprowadzają taki towar na życzenie klienta. Ceramika sanitarna marki Cersanit, Koło czy Roca oferowana jest przez markety budowlane w regularnej sprzedaży. Na cenę poszczególnych produktów mają wpływ ich producenci dokonując odpowiednich zastrzeżeń w umowie zawieranej z siecią.

- Od wszystkich naszych kontrahentów wymagamy stosowania się do naszych cen rekomendowanych, szczególnie w przypadku towarów z marką Koło. Takie podejście zapewnia spokój na rynku i daje klientowi końcowemu pewność, że nie musi \"sprawdzać\" cen we wszystkich sklepach w okolicy - mówi Władysław Piotrowski, dyrektor handlowy Sanitec Koło.

Przedstawiciele Leroy Merlin, Obi i Praktiker deklarują, że ich sieci przestrzegają cen zalecanych przez producentów. Z drugiej jednak strony nie zaprzeczają, że istnieje między nimi cenowa konkurencja - stąd przypadki łamania wcześniejszych ustaleń. Co ciekawe, w takich sytuacjach producent, którego produkt sprzedawany jest po zaniżonej cenie natychmiast otrzymuje sygnał od konkurencyjnej sieci bądź dystrybutora. W ten sposób rynek sam dba o utrzymanie odpowiedniego poziomu cen.

Jednak producenci nie zawsze mają wpływ na ceny swoich produktów. Castorama jako jedyna sieć nie stosuje cenowych promocji. Prowadzi za to politykę najniższych cen. Jeśli w ciągu 15 dni klient znajdzie w innym sklepie dany produkt po cenie niższej niż oferowana przez Castoramę, ta zwraca mu różnicę. Dlatego - jak przyznają przedstawiciele sieci, ceny zależą od sytuacji panującej na lokalnym rynku.

MARKA W PROMOCJI. Produkty uznanych marek trafiają również do sprzedaży promocyjnej. Promocje cenowe to efekt uzgodnień pomiędzy centralą (działem zakupów) danej sieci a producentem. Uzgodnień, albo jak określają to niektórzy producenci - wymuszeń ze strony marketów. Niektórzy przedstawiciele hipermarketów także przyznają, że promocja to wynik prostego oddziaływania masy i ceny towaru. Im większa masa (tzn. im większą partię towaru decyduje się zamówić sieć), tym niższa cena, po której producent zgodzi się towar sprzedać. Do tego sieci w ramach akcji promocyjnych proponują specjalne, bardziej atrakcyjne i rzucające się w oczy wyeksponowanie produktu.

Jednak ze strony producentów nie widać entuzjazmu wobec marketowych promocji.

- Z zasady sami nie stosujemy promocji cenowych na produkty marki Koło i nie wspieramy takich akcji w wykonaniu innych podmiotów handlowych. Dopuszczamy natomiast promocje na marce Pand,, szczególnie, jeżeli są one zaplanowane i wpisują się w ogólną politykę handlową naszej firmy. Wtedy, na zasadzie równouprawnienia, wszystkie podmioty mogą z takiej promocji skorzystać na zaproponowanych przez Sanitec Koło warunkach - mówi Władysław Piotrowski.

Także Roca dopuszcza jedynie krótkotrwałe promocje na wyroby z serii \"Polo\".

NA POTRZEBY MARKETÓW. Sprzedaż ceramiki znanych marek w sieciach marketów budowlanych budzi sprzeciw innych partnerów handlowych - salonów łazienkowych i hurtowni. Wyjściem z tej \"konfliktowej\" sytuacji może być stworzenie przez producenta ceramiki sanitarnej odrębnej marki, przeznaczonej wyłącznie (lub przede wszystkim) do dystrybucji w marketach. Produkty oferowane pod tą marką charakteryzuje proste, niewyszukane wzornictwo oraz stosunkowo niska cena.

- Są to jednak umywalki czy miski ustępowe pochodzące od tego samego, znanego producenta. Tworzone w oparciu o te same technologie i linie produkcyjne. Ich jakość nie odbiega więc od tej, jaką prezentują serie droższe - mówi Tomasz Zięba Malinowski, kierownik działu sprzedaży Obi Gdańsk.

Takimi markami są np. Panda oraz Perline, które posiada w swym pakiecie Sanitec Koło. Perline to marketowa marka istniejąca od lat we Francji i stamtąd sprowadzana do naszego kraju. Odrębną serię ceramiki \"Vidima\", której dystrybucja odbywa się przede wszystkim poprzez sieci hipermarketów posiada także koncern American Standard Companies skupiający w swoim pakiecie także następujące marki: Ideal Standard, Dolomite, Porcher. Produkty \"Vidima\" powstają w fabryce w Bułgarii. Tworzone są specjalnie z myślą o potrzebach i oczekiwaniach mieszkańców Europy Wschodniej. O ich wysokiej jakości świadczyć ma 25-letnia gwarancja udzielana na nie podobnie jak na inne produkty marki Ideal Standard. Nową markę w najbliższym czasie wypuści na rynek również Roca. Póki co przedstawiciele firmy nie potwierdzają jednak, iż ceramika Madalena będzie dystrybuowana poprzez sieci hipermarketów.

Pracownicy marketów budowlanych informują także o jeszcze innej formie współpracy z producentami ceramiki sanitarnej.

- Hipermarket może zastrzec sobie nazwę określonego produktu (umywalki czy kompaktu w.c.). Zdarza się więc, że producent wytwarza serie ceramiki specjalne na potrzeby określonej sieci - mówi Piotr Ślusarczyk. - Bywa też, że tak samo wyglądający kompakt czy umywalka pochodzące od jednego producenta sprzedawane są w różnych sieciach pod różną nazwą.

Tej informacji nie potwierdzają jednak przedstawiciele firm produkujących ceramikę sanitarną. Ich zdaniem tworzenie odrębnych marek czy produktów oznacza na ogół zbyt dużą komplikację procesów biznesowych, konieczność zwiększania stanów magazynowych, utrudnienia dla logistyki itp.

- Jesteśmy więc z założenia przeciwni tego typu działaniom i jako barierę stawiamy ostre warunki kontraktowe dotyczące szczególnie zakupu dużych ilości wyrobów \"specjalnych\" - informuje Władysław Piotrowski.

MARKET SPOSOBEM NA TRUDNY RYNEK? Z jednej strony mamy więc ostre warunki współpracy stawiane przez producentów, z drugiej zaś twardą politykę sieci marketów budowlanych, a także utrzymujący się kryzys na rynku wyrobów budowlanych. Wytwórcy ceramiki sanitarnej przyznają, że trudne warunki wymuszają na nich pewną elastyczność w kontaktach z partnerami handlowymi.

- Zależy nam, by nasze wyroby były dostępne dla szerokiej rzeszy klientów i nie zamierzamy ograniczać się do jakiegoś jednego, wybranego kanału dystrybucji - mówi Władysław Piotrowski.

Mimo to producenci ceramiki zamierzają pozostać konsekwentni w stosunku do raz przyjętego sposobu działania na rynku i nie zamierzają w najbliższym czasie łagodzić polityki wobec sieci hipermarketów.

REKLAMA

REKLAMA

Newsletter

Najciekawsze artykuły z naszego serwisu codziennie w Twojej skrzynce
REKLAMA