Partner portalu:
REKLAMA
×

Szukaj w serwisie

W środku Europy wyrasta korporacja o polskim rodowodzie i ponadnarodowym charakterze

REKLAMA

Osiągnięcie przez Cersanit obecnej pozycji rynkowej było możliwe dzięki kilkunastu latom inwestycji oraz stałej rozbudowie sieci dystrybucji. Szczególne znaczenie mają tu ostatnie dwa lata, na które przypadła bezprecedensowa, szczególnie wzmożona działalność inwestycyjna Grupy. Wiele wskazuje na to, że w środku Europy wyrasta korporacja o polskim rodowodzie i ponadnarodowym charakterze z wąsko sprecyzowanym zakresem produkcji i zakładami wytwórczymi zlokalizowanymi od Litwy przez Polskę, Rosję i Ukrainę aż po Rumunię.

Grupa Cersanit to jeden z liderów polskiego rynku ceramiki i wyposażenia łazienek ogółem. Już w 2002 roku (według szacunków zarządu firmy) należało do niej przeszło 45-47% polskiego rynku ceramiki sanitarnej, nieco powyżej 10% rynku płytek ceramicznych oraz 15-17% rynku wanien akrylowych. W połowie 2007 roku Grupę Cersanit (poza Cersanit S.A.) tworzyło 10 spółek (z tego połowa zajmowała się produkcją). Oferta sygnowana samą tylko marką Cersanit to (stan na połowę bieżącego roku) 58 kolekcji płytek ceramicznych, 41 linii i odmian gresów (szkliwionych, zdobionych i technicznych), 11 kompletnych serii ceramiki sanitarnej, 16 kolekcji mebli łazienkowych, 31 modeli wanien akrylowych oraz 24 modele kabin prysznicowych.
Przez kilka ostatnich lat Grupa systematycznie rozbudowywała w kraju bazę wytwórczą, na którą składają się modernizowane lub budowane obiekty produkcyjne w Krasnymstawie, Wałbrzychu i Starachowicach (należące do w 100% zależnych od Cersanit S.A. Spółek Cersanit I, II i III). Nowe i modernizowane fabryki uczyniły z Cersanitu jednego z czołowych graczy polskiego rynku wyposażenia łazienkowego i jednocześnie czołowego eksportera tego typu wyrobów.
Ostatnich kilkanaście miesięcy to z kolei czas intensywnego inwestowania (w kraju i za granicą), tak jeśli chodzi o przejmowanie już istniejących producentów z branży ceramicznej, jak i budowę nowej fabryki. Wysiłek inwestycyjny Cersanitu skierowany jest na kraje Europy Środkowej i Wschodniej, gdzie koszty produkcji są zauważalnie niższe niż w Polsce. Ten m.in. motyw zainteresowania rynkami wschodnimi sygnalizował Michał Sołowow, główny udziałowiec Grupy Cersanit (niemal 49% akcji) w wywiadzie udzielonym dziennikowi \"Rzeczpospolita\" w październiku tego roku. Wśród pozostałych przesłanek najczęściej wymieniana była duża perspektywiczność rynków krajów byłego ZSRR, głównie Rosji i Ukrainy, a także niekorzystny wpływ mocnej złotówki; obecny eksport Cersanitu kierowany jest głównie do tzw. strefy dolarowej, tzn. na rynki rosyjski i ukraiński, gdzie walutą handlową jest dolar (patrz tabela).
Narodziny pŁytkowej potęgi? Jeszcze przed nabyciem przez Cersanit 48% akcji Opoczna, co nastąpiło na przełomie 2006 i 2007 roku, dla Grupy Cersanit sprzedaż płytek ceramicznych stanowiła większą część jej przychodów. Po tym fakcie płytki przynosiły ponad 2/3 przychodów Grupy (dane po III kwartale tego roku). Według danych przedstawionych przez zarząd Cersanitu, grupa jest obecnie drugim producentem płytek ceramicznych w Europie, jeśli chodzi o ilościowy wolumen produkcji. Wytwarza ona prawie 60 mln m2 płytek rocznie. Produkcja pierwszego gracza na rynku - firmy Marazzi to obecnie ok. 100 mln m2. Z kolei najgroźniejszy konkurent Grupy na rynku polskim - Ceramika Paradyż - dysponuje mocami o produkcyjnymi mniejszymi o ponad 1/3. Według tych samym deklaracji, w ciągu kilku lat Cersanit ma stać się jednym z czołowych europejskich producentów ceramiki sanitarnej i płytek ceramicznych, co oznaczać będzie kilkukrotne zwiększenie mocy produkcyjnych.
- Nasz plan zakłada w ciągu kilku lat dojście do 100 mln m2 produkcji, jeśli chodzi o płytki ceramiczne oraz do ponad 10 mln sztuk ceramiki, co pozwoli nam być w pierwszej trójce, jeśli chodzi o produkcję elementów ceramicznych - mówi Mirosław Jędrzejczyk, prezes Cersanit S.A. - Strategia Cersanitu jest taka, by produkować wszystko, co jest potrzebne do łazienki.
Niezależnie od tego przedstawiciele Grupy deklarują chęć rozwoju produkcji i sprzedaży elementów okołopłytkowych i okołoceramicznych, czyli mebli łazienkowych, wanien i brodzików - obecnie przychody z tej grupy produktów to ponad 11% całości jej przychodów.
Urzeczywistnieniu ambitnych planów ma sprzyjać planowane połączenie Cersanitu i wspomnianej już, najbardziej znanej i rozpoznawalnej polskiej firmy płytkarskiej - Opoczna. Akcjonariusze obu spółek porozumieli się w tej sprawie w połowie listopada. Stało się tak pomimo m.in. wyrażanych wcześniej obaw zarządu Opoczna, co do skutków takiej decyzji, m.in. ryzyka utraty części rynku przez połączoną firmę - część lokalnych dystrybutorów płytek ceramicznych mogłaby uznać, że taka spółka miałaby zbyt duży udział w ich przychodach i zwiększyć zakupy u konkurencji. Nie były to jedyne kontrowersje w kwestii współpracy obu firm - wcześniejsze plany dotyczyły przeniesienia produkcji płytek z Opoczna do Cersanitu i pozostawienia spółce roli handlowo-dystrybucyjnej. Wywołały one sprzeciw inwestorów instytucjonalnych zaniepokojonych działaniami spółek z grupy Michała Sołowowa, nawet pomimo faktu, że przedstawiciele zarządu obu firm przekonywali, że sprzedaż produkcji Cersanitowi jest najlepszym wyjściem, gdyż m.in. modernizacja produkcji samodzielnie przez spółkę mogłaby być dla niej zbyt wielkim obciążeniem finansowym.
Połączenie ma nastąpić w drodze przejęcia przez Cersanit całego majątku Opoczna w zamian za akcje Cersanitu, które byłyby wydawane według parytetu 1,33 akcji Cersanitu za 1 akcję Opoczna. Jednocześnie (stan na 3 III dekadę listopada) Cersanit zapowiedział jak najszybsze doprowadzenie do walnego zgromadzenia w celu podjęcia decyzji o fuzji. Łączenie się firm ma zająć trzy miesiące. Michał Sołowow zabezpieczył przy tym swą kontrolę nad Grupą poprzez opcję objęcia w ciągu pięciu lat od połączenia spółek do 7 mln akcji Cersanitu (po średniej cenie z trzech miesięcy poprzedzających uchwałę w tej sprawie). W przypadku dojścia fuzji do skutku Sołowow zgodził się też ponownie objąć funkcję przewodniczącego rady nadzorczej Cersanitu. 
- Przejęcie Opoczna prowadzi do tego, żeby stać się liderem rynku, ale gdyby nie to, robilibyśmy to w inny sposób - dodaje Mirosław Jędrzejczyk. - Po połączeniu będziemy mieli łącznie ponad 40% krajowego rynku pod względem sprzedaży. Jeśli dojdzie do połączenia Opoczna i Cersanitu to na pewno utrzymamy dwa brandy i na pewno utrzymamy dwa organizmy handlowe.
Jednocześnie w wywiadzie udzielonym w połowie listopada dla telewizji TVN NBC prezes Mirosław Jędrzejczyk zapewnił, że będące obecnie w złym stanie fabryki Opoczna będą się rozwijać. 
- Nie będzie likwidacji fabryk Opoczna, nie możemy też przenieść produkcji do Cersanitu - powiedział.
Kierunek - wschód. Równolegle ze stopniowym przejmowaniem Opoczna, Grupa Cersanit inwestuje w zakresie płytek ceramicznych także poza granicami Polski. W połowie października br. kupiła ona po 100% akcji pięciu rosyjskich spółek zajmujących się produkcją i sprzedażą płytek ceramicznych na terenie Rosji: Avtis, Zolotoy Iris, Tiles Trading, Lira Trade oraz Frianovo Ceramic Factory. Łączna kwota tej inwestycji wyniosła 43,48 mln euro, czyli ok. 163,28 mln zł. Zakupione spółki specjalizują się w produkcji i sprzedaży płytek ceramicznych na terenie Rosji. Produkowane płytki firmowane są wysoko pozycjonowaną na rosyjskim rynku marką Lira, cieszącą się zainteresowaniem tamtejszych klientów. Moce produkcyjne spółek sięgają 7,5 mln2 płytek ceramicznych rocznie.
Dzięki zakupowi Grupa zyskała dodatkowe możliwości ekspansji handlowej, poprzez umacnianie swojej pozycji także na rynkach rosyjskich, a zdaniem światowych ekonomistów Rosja jeszcze długo będzie przeżywała okres koniunktury - największy popyt będzie właśnie na materiały budowlane i wykończeniowe oraz ceramikę sanitarną. Cersanit rozmawia już o kolejnych przejęciach na rosyjskim rynku, także na Dalekim Wschodzie, za Uralem, co zadeklarował dyrektor handlowy Grupy Grzegorz Saniawa.
Grupa jest zainteresowana nie tylko krajami byłego ZSRR. W ciągu ostatniego roku weszła ona w posiadanie 99,36% akcji firmy Romanceram SA, drugiego co do wielkości producenta ceramiki sanitarnej w Rumunii. W pierwszym półroczu tego roku oferta Romanceramu obejmowała m.in. 4 kompletne serie ceramiki sanitarnej. Według deklaracji zarządu Grupy rumuńska fabryka ceramiki, która jest obecnie w restrukturyzacji od I kwartału przyszłego roku będzie produkować 1 mln sztuk ceramiki rocznie.
Przejęcie Opoczna sprawiło, że do Grupy Cersanit należy także litewska spółka Dhome˙cioniuţ Keramika, wiodący producent płytek ceramicznych w krajach nadbałtyckich, której 60,25% udziałów Opoczno nabyło jeszcze w 1995 roku. Oferta tej firmy, oprócz płytek ceramicznych obejmuje też m.in. kafle kominkowe, jak również towary, w skład których wchodzą urządzenia sanitarne, dekoracje ceramiczne, a także różnego rodzaju spoiwa.
Inwestycje za granicą. Nabywanie udziałów w już istniejących firmach branży ceramicznej to nie jedyny przejaw aktywności Cersanitu w Europie Wschodniej. To także inwestycje typu \"greenfield\". Na Ukrainie w Nowogradzie dobiega końca budowa fabryki płytek i ceramiki sanitarnej (Cersanit Ukraina Sp. z o.o.). W I etapie fabryka ta będzie produkować 7 mln płytek i 1 mln sztuk ceramiki. Cersanit podjął także decyzję o drugim etapie budowy fabryki, co oznacza kolejnych 5 mln płytek i 1 mln sztuk ceramiki sanitarnej.
Biorąc pod uwagę wcześniejsze zapowiedzi zarządu Grupy można przypuszczać, że nowogradzka fabryka nie będzie ostatnią tworzoną od podstaw inwestycją w tej części Europy.
Lider eksportu. O pozycji Grupy Cersanit od dłuższego czasu współdecyduje sprzedaż eksportowa. Jej znaczny wolumen wynika po części z faktu, że po kilkuetapowej rozbudowie bazy wytwórczej zdolności produkcyjne Cersanitu znacznie przekraczają obecną wielkość sprzedaży firmy na rodzimym rynku.
W pierwszej połowie tego roku eksport stanowił 42% sprzedaży Grupy. Cersanit planuje dalszy intensywny rozwój na rynkach rodzimych, do których zalicza Ukrainę, Rosję, kraje bałtyckie, Rumunię, Czechy, Słowację i Polskę. 
- Chcemy mieć tu 30% udział na każdym z tych rynków - mówi Mirosław Jędrzejczyk. - Chcemy sprzedawać produkty dla zwykłego Kowalskiego. Na każdym z rynków, w których chcemy być liczącym się podmiotem, średni segment to około 85% całości rynku.
Intensywne inwestycje odbiły się na wynikach Grupy. Po trzech kwartałach tego roku zanotowała ona 107,94 mln zł zysku wobec 125,32 mln zł zysku rok wcześniej przy obrotach odpowiednio 1100,72 mln zł wobec 579,88 mln zł. W III kwartale tego roku Grupa miała 41,29 mln zł skonsolidowanego zysku netto przypisanego akcjonariuszom jednostki dominującej wobec 48,88 mln zł zysku rok wcześniej. Krajowa sprzedaż Cersanitu w bieżącym roku może zamknąć się w kwocie ponad 500 mln zł.
Jesteśmy w fazie dynamicznego rozwoju. Przejęcia firm w różnych częściach Europy kosztują, ale jestem przekonany, że te przejęcia dadzą w przyszłości bardzo dobre wyniki - deklaruje Mirosław Jędrzejczyk.
Praktycznie przez całe lata 90. oraz pierwsze lata tego wieku Polacy byli świadkami intensywnego inwestowania w ich kraju kapitału zagranicznego, także w branży łazienkowej. Oczywiście w ówczesnych warunkach był to praktycznie jedyny, a przy tym stosunkowo korzystny sposób na szybkie przeobrażenie, a w zasadzie budowę wytwórczego aparatu tej branży. Obecnie jesteśmy świadkami szybkiego tworzenia się silnej organizacji gospodarczej wywodzącej się tym razem z naszego kraju, dysponującej polskimi markami o wieloletniej tradycji, która ma realną szansę stania się jednym z liderów rynku wyposażenia łazienkowego w naszej części Europy.
ANDRZEJ TOPCZEWSKI
Przy tworzeniu artykułu korzystano z komunikatów Polskiej Agencji Prasowej oraz informacji sprawozdawczych Cersanit S.A.

NOWA FABRYKA NA UKRAINIE
Nowy, zajmujący przeszło 25 hektarów obiekt jest zlokalizowany w Czyżywce (Nowograd Wołyński, obwód żytomierski). Koszt pierwszej, aktualnie realizowanej fazy ukraińskiej inwestycji to 99 mln euro, drugiej zaś, planowanej - ok. 50 mln euro. Rozruch technologiczny planowany jest z końcem tego roku, zaś uruchomienie pełnej produkcji w roku przyszłym (koniec pierwszego kwartału). Budżet pierwszej fazy inwestycji na Ukrainie jest w części finansowany dzięki pożyczce z Europejskiego Banku Odbudowy i Rozwoju w wysokości niemal 81 mln euro. Bezpośrednie zaangażowanie EBOR ma wynieść 40,4 mln euro, zaś druga połowa zostanie udzielona przez konsorcjum banków zorganizowane przez ten bank.
Po pierwszej fazie budowy zakładu zatrudnienie w nim ma znaleźć przeszło 700 osób. Wykonawcą inwestycji jest ukraińsko-francuskie joint-venture Osnova-Solsif.

REKLAMA

REKLAMA

Newsletter

Najciekawsze artykuły z naszego serwisu codziennie w Twojej skrzynce
REKLAMA