Partner portalu:
REKLAMA
×

Szukaj w serwisie

Od 6 do 10 lutego Walencja gościła miłośników płytek ceramicznych

REKLAMA

Od 6 do 10 lutego hiszpańska Walencja przeżywała „oblężenie” zjeżdżających się z całego świata producentów i miłośników płytek ceramicznych. Szczególnie tych hiszpańskich, bo na Cevisamie jak co roku, tak i tym razem dominowali wytwórcy z Półwyspu Iberyjskiego. Towarzyszyli im przedstawiciele branży łazienkowej, w której w tym roku dominowali Włosi.

CHOĆ CEVISAMA pod swym szyldem gromadzi producentów i dystrybutorów wyposażenia łazienek, a także wytwórców materiałów i maszyn do obróbki i produkcji płytek ceramicznych, to jednak przede wszystkim jest to impreza płytkarzy. To ich stoiska jak co roku zajęły najbardziej reprezentacyjne hale i to wokół płytek zorganizowana została większość designerskich imprez towarzyszących targom.
Zdecydowaną większość wystawców 25 edycji Cevisamy stanowili Hiszpanie – około 70% całej ich liczby. Ale tym, czym szczycą się organizatorzy walenckiej imprezy, to zwiększające się z roku na rok zainteresowanie targami ze strony Włochów. Podkreślano obecność na targach stowarzyszenia włoskich producentów wyposażenia łazienek Assobagno. Włochów szczególnie widać było właśnie na forum sektora z wyposażeniem łazienek. Bo o ile w przypadku płytek ceramicznych na Cevisamie prym wiedli rodzimi wytwórcy, tak sektor łazienek „żył” głównie dzięki włoskim producentom. To oni prezentowali te najciekawsze łazienkowe produkty. To w ich przypadku można mówić o oryginalności i kreowaniu łazienkowych trendów. Choć należy tu wspomnieć o chlubnych hiszpańskich wyjątkach, takich jak Tres czy Sonia.

WALENCKIE TRENDY. Chociaż od targów Cersaie minęło niespełna pół roku, podczas Cevisamy Hiszpanie zaprezentowali nowe propozycje jeżeli chodzi wzornictwo płytek zapewniając – jako główni konkurenci Włochów – o swej sile i niepowtarzalności. A jak wyglądały tegoroczne walenckie trendy?
Oczywiście w płytkarskiej modzie wciąż dużo jest ornamentu, wzorów czerpiących inspiracje z baroku, czy trendu określanego jako glamour. Zatem od blisko 3 lat mamy do czynienia z łazienką elegancką, buduarową i luksusową zarazem. Wystarczy spojrzeć na nowe kolekcje Aparici „Melibea”, czy serię „Entretela” Vives by upewnić się, że ten trend ma się dobrze. Jednak i tutaj zauważalne są pewne zmiany, bo coraz więcej tu patosu, złota. Od niewielkich elementów w kolorze cennego kruszcu, przez błyszczące listwy dekoracyjne, aż po kolekcje złożone w całości ze złotych płytek. Dodać do tego należy mocne uderzenie niecodziennych kolorów, jak fioletu, czerni czy szarości łączonych właśnie ze złotem.
Prezentowane na Cevisamie kolekcje potwierdziły także siłę zaznaczonego na ostatnich targach Cersaie trendu dekorowania płytek motywami kwiatowymi. Co wydaje się jednak charakterystyczne, prezentowane w Walencji serie bardziej oddawały klimat dekorowanych kwiatami tkanin niż natury, tak jak w przypadku serii „Valencia” Valetino, „Romanzo” Venus, czy „Metamorfosis” Saloni. Tych pojawiło się zdecydowanie najwięcej. Wrażenie robiły także wielkie kwiatowe ściany układane z mozaiki firmy Onix Mosaico, czy ogromne lilie na płytkach z serii „Clarity” Aparici. Kwiatowy trend – jak wskazują doświadczenia z kolejnych targów – wciąż wydaje się być bardzo inspirujący zarówno dla producentów, ale także potencjalnych klientów.
To co natomiast z pewnością było oryginalnym i niepowtarzalnym produktem tegorocznej Cevisamy to trend, w którym główną cechą płytki jest możliwość zabawy ze światłem. Taka płytka to najczęściej płytka z wyraźnym reliefem i mocno polerowaną, często w kolorze stali powierzchnią. Zależnie od kąta padania światła zmienia swoje oblicze – jej powierzchnia wydaje się zmienna, ruchoma, raz ciemniejsza, to znowu jaśniejsza. Tego typu propozycje w swej ofercie posiada m.in. Aparici „Grace”, Gaya „Metalizados”, Tau „Carbono”, Peronda „Metropolis”. Takie płytki zainteresują z pewnością zwolenników minimalizmu, a nawet industrialnych klimatów. Dobrze, że także ten nurt wzorniczych zainteresowań producentów ulega pewnym transformacjom – „nowości” w tym wymiarze przydadzą się zdecydowanie.

W WYMIARZE ŁAZIENKI. Niestety, Cevisama nie jest miejscem, w którym rodzą się nowe trendy z zakresu łazienki. I choć producenci i dystrybutorzy wyposażenia łazienek niezmiennie uczestniczą w walenckiej imprezie, to ich obecność tam zdaje się mieć wymiar jedynie wizerunkowy i ma niewiele wspólnego z kreowaniem nowej mody.
W tym roku na stoiskach łazienkowych prym wiedli Włosi. To głównie dzięki nim można było zobaczyć nowoczesne i ciekawe łazienkowe wzornictwo. Jednak w większości prezentowali oni pokazywane wcześniej na Cersaie nowości. W tym miejscu warto jednak wspomnieć głównie o dwóch producentach. Pierwszym jest Wet, który na Cevisamie zaprezentował nową umywalkę „Meltdown”. Wykonana jak wszystkie inne produkty tego producenta z polietylenu, przekonuje nie tylko ciekawą formą, ale także udanym wykorzystaniem właściwości materiału, który przepuszcza światło. Drugim wytwórcą jest natomiast włoska Olympia Ceramica. Prezentowała m.in. serię „Impero” utrzymaną w stylistyce retro. I może nie byłoby w tym nic nadzwyczajnego, gdyby nie fakt, że była ona dekorowana platynowym wzorem lub też dostępna w wersji w całości pokrytej srebrem i platyną.
25 edycję Cevisamy z pewnością należy uznać za udaną. Liczba wystawców – 1135, a przede wszystkim odwiedzających, która sięgnęła ponad 97,5 tys. świadczy o zdecydowanie dobrej pozycji walenckich targów. Potwierdzają to także liczne imprezy towarzyszące Cevisamie, wśród których coraz więcej jest tych kierowanych do designerów i projektantów – m.in. Trans/Hitos (wystawa trendów we wzornictwie płytek i wyposażeniu łazienek), Forum Architektura i Design, konkursy Indistile i Bčneo. Czekamy zatem na kolejną edycję Cevisamy.

MARTA MATRACKA

REKLAMA

REKLAMA

Newsletter

Najciekawsze artykuły z naszego serwisu codziennie w Twojej skrzynce
REKLAMA