Partner portalu:
REKLAMA
×

Szukaj w serwisie

REKLAMA

Ta łazienka to opowieść na kilka wnętrz. Na pierwszy rzut oka surowość zastosowanych okładzin odsyła tę stylistykę do wnętrz nowoczesnych, wręcz industrialnych. Lecz zaraz potem dostrzega się jej specyficzną intymność i klimat, który przywodzi na myśl łaźnię.

Łazienka sąsiaduje z sypialnią, jest więc wnętrzem wyjątkowo prywatnym, dedykowanym dla konkretnych osób i aranżowanym ściśle dla ich potrzeb i preferencji. Jako że właściciel apartamentu jest osobą otwartą na nowoczesną stylistykę, w wielu miejscach tego domu pojawiły się niecodzienne materiały jak stal czy beton. Akceptację zyskały też tak kontrowersyjne rozwiązania jak np. odpowiednio utwardzona i zabezpieczona wylewka samopoziomująca, która jest \"okładziną\" podłogi w jadalni i łazience. W przypadku tej łazienki w ogóle trudno mówić o standardowych okładzinach, bo ani na ścianach, ani na podłodze nie ma tu płytek ceramicznych.

Centrum łazienki jest otwarta kabina prysznicowa szczelnie wyłożona szklaną mozaiką. Drobne kostki w czterech odcieniach szarości układają się na ścianach i podłodze w charakterystyczny dla mozaiki pikselowy wzór. Rozbijają go cztery błękitne świetliki, których głównym zadaniem jest doświetlenie przestrzeni kabiny \"wygłuszonej\" kolorem i okładziną.

Gabaryty kabiny (190 x 170 cm) umożliwiają wyjątkowo wygodną kąpiel. Do wyboru są dwa rodzaje natrysku - klasyczny ze słuchawki prysznicowej i deszczowy z górnej wylewki talerzowej zamocowanej na suficie. Wymurowane w kabinie stopnie po części ukrywają instalacje i odpływy, po części są celowo zaaranżowanymi siedziskami. Można na nich wygodnie usiąść czy odłożyć kąpielowe akcesoria.

Mozaika pojawia się w tej łazience jeszcze raz, przy umywalce. Są to zupełnie inne proporcje niż w kabinie prysznicowej - teraz jest tylko akcentem, tłem. Pełni też funkcje typowo użytkowe chroniąc tzw. strefę mokrą. Przeciwwagą stylistyczną i materiałową jest dla tej okładziny drewno, użyte jako blat przy umywalce oraz jako okładzina ściany za sedesem i bidetem. Projektant wyłożył nim całą ścianę maskując w ten sposób znajdujące się tam urządzenia instalacyjne i przewody klimatyzacji oraz - jak sam mówi - ocieplając w ten sposób wnętrze.

Proste, geometryczne bryły białej ceramiki sanitarnej dopełniają całości.

Brak górnego oświetlenia stawia akcenty na poszczególne fragmenty łazienki. Eksponuje także niekonwencjonalne punkty świetlne takie jak błękitne halogeny w kabinie, świetliki w połaci drewna nad sedesem i bidetem oraz dwa podłużne kinkiety nad umywalką. Oszczędne oświetlenie jeszcze bardziej tonuje tę łazienkę, wycisza ją.

To naprawdę świetne miejsce by po całym dniu pracy pozbierać myśli.

REKLAMA

REKLAMA

Newsletter

Najciekawsze artykuły z naszego serwisu codziennie w Twojej skrzynce
REKLAMA