Partner portalu:
REKLAMA
×

Szukaj w serwisie

REKLAMA

Celem Ustawy o wyrobach budowlanych, która weszła w życie 1 maja br., czyli w momencie przystąpienia Polski do Unii Europejskiej, jest uporządkowanie rynku budowlanego poprzez uregulowanie zasad dotyczących wprowadzania do obrotu wyrobów budowlanych.

Do tej pory bowiem przepisy dotyczące tego rynku były rozproszone w różnych ustawach oraz rozporządzeniach. Z jednej strony obowiązująca od dwóch miesięcy ustawa reguluje wprowadzanie na rynek wyrobów oznakowanych europejskimi oraz krajowymi znakami dopuszczającymi wyrób do stosowania w budownictwie (znak CE oraz B), natomiast z drugiej wprowadza system kontroli rynku materiałów budowlanych, co w praktyce oznacza wyeliminowanie z rynku tych produktów, które nie mają dokumentów wymaganych przez polskie prawo.

Ważnym elementem Ustawy o wyrobach budowlanych jest Krajowy Wykaz Zakwestionowanych Wyrobów Budowlanych, który ma być prowadzony przez Głównego Inspektora Nadzoru Budowlanego. W wykazie powinny się znaleźć informacje o wyrobach, które nie odpowiadają wymaganiom określonym przez ustawę. Informacje mają dotyczyć rodzaju i zakresu niezgodności, środków, jakie zastosowano w odniesieniu do zakwestionowanego wyrobu, a także informacje o zagrożeniach, jakie zakwestionowany produkt może spowodować. Ważną informacją zarówno dla producentów, jak i konsumentów jest to, że wykaz będzie publicznie dostępny. W ustawie znalazł się bowiem zapis mówiący o tym, że Główny Inspektor Nadzoru Budowlanego może w dowolnym czasie podać do publicznej wiadomości informacje zawarte w wykazie.

W ustawie znalazły się także zapisy odnośnie postępowania wobec producentów i sprzedawców wprowadzających do obrotu materiały budowlane nie spełniające określonych polskim prawem wymagań. Jeżeli w trakcie kontroli oraz badań laboratoryjnych pobranych próbek materiału budowlanego okaże się, że nie spełnia on określonych wymogów, producentowi nakazuje się usunięcie nieprawidłowości w ustalonym terminie. Zakwestionowany wyrób może także zostać w całości wycofany z rynku. Natomiast za wprowadzenie wyrobu nie nadającego się do stosowania przy wykonywaniu robót budowlanych, za umieszczenie na produkcie znaku nie spełniającego wymagań oraz za umieszczenie na produkcie znaku, który jest podobny do znaku budowlanego grożą sankcje finansowe. Grzywna może wynieść nawet 100 tys. zł.

Według Danuty Kossobudzkiej, rzecznika prasowego Głównego Inspektora Nadzoru Budowlanego, są trzy powody wprowadzenia ustawy: - Po pierwsze w dotychczas obowiązującej ustawie Prawo budowlane brak było szczegółowych procedur dotyczących kontroli obrotu wyrobów budowlanych. Prawo budowlane regulowało jedynie sam proces budowlany. Wreszcie w Ustawie o wyrobach budowlanych dokonuje się dostosowania do dyrektywy 89/106/EWG w sprawie zbliżenia ustaw i aktów wykonawczych państw członkowskich Unii, dotyczących tych wyrobów.

Producenci, dystrybutorzy, a także przedstawiciele związków zrzeszających branżę budowlaną przyznają, że jest to potrzebna ustawa. Jednak jak podkreśla Mirosław Lubarski, dyrektor ds. marketingu Grupy Polskie Składy Budowlane: - Efektywność ustawy w eliminowaniu nieuczciwej konkurencji będzie zależała od skuteczności organów kontroli.

Dodaje, że firmy nie spotkały się jeszcze z kontrolami ze strony odpowiednich organów kontroli.

Ryszard Kowalski, prezes Związku Pracodawców-Producentów Materiałów dla Budownictwa mówi z kolei, że mielibyśmy do czynienia z cudem, gdyby, kontrole upoważnionych do tego celu organów administracji państwowej już się rozpoczęły: - Kontrole muszą mieć określone procedury, ustawie towarzyszą bowiem rozporządzenia, które dopiero zaczynają wchodzić w życie.

Problemem jest m.in. brak odpowiednich rozporządzeń, które już teraz mogłyby umożliwić kontrole materiałów budowlanych (do połowy czerwca br. ukazały się jedynie dwa rozporządzenia Ministra Infrastruktury), a także brak odpowiedniej wiedzy wśród producentów oraz sprzedawców. Według Ryszarda Kowalskiego: - Producenci oraz sprzedawcy wciąż jeszcze nie wiedzą, jakie zapisy znajdują się w Ustawie o wyrobach budowlanych, pomimo tego, że projekt ustawy powstał jesienią ubiegłego roku. Nie wiedzą również, jak uzyskuje się odpowiednie dokumenty dopuszczające wyrób do stosowania w budownictwie.

Natomiast zdaniem Mirosława Lubarskiego rynek wciąż jest zajęty sprawą podatku VAT, a także spadkiem popytu na materiały budowlane.

Jednak proces dostosowania się do wymogów obowiązującego prawa już się rozpoczął. Zdaniem Ryszarda Kowalskiego wyraźnie wzrosło zainteresowanie wymogami uzyskiwania odpowiednich dokumentów.

REKLAMA

REKLAMA

Newsletter

Najciekawsze artykuły z naszego serwisu codziennie w Twojej skrzynce
REKLAMA