Partner portalu:
REKLAMA
×

Szukaj w serwisie

REKLAMA

Na to pytanie próbowali odpowiedzieć uczestnicy dyskusji panelowej, jaką 16 czerwca br. zorganizował w Warszawie Instytut Wzornictwa Przemysłowego. Na spotkanie zaproszeni zostali producenci artykułów wyposażenia łazienki, projektanci, architekci wnętrz oraz przedstawiciele prasy branżowej.

Celem dyskusji, jaki założył sobie organizator, było omówienie relacji projektant-produkt-producent na przykładzie wyrobów wyposażenia łazienki i ich wpływu na wzornictwo oraz konkurencyjność wyrobów na umiędzynarodowionym rynku. Producentów reprezentowali: Sanitec Koło, Ceramika Pilch, Cersanit, Ceramika Końskie, Jopex, Cerkolor.

Dyskusja, która rozgorzała w trakcie spotkania dotyczyła nie tylko tematu opłacalności projektowania. W kwestii opłacalności inwestowania we wzornictwo uczestnicy spotkania byli jednomyślni - tak. Nie wszyscy jednak byli zgodni, że musi to być wzornictwo polskie. Jedna z firm korzystająca z wzorów kupowanych w zagranicznych studiach projektowych akcentowała doświadczenie zagranicznych projektantów oraz ich profesjonalizm.

Problemem, na który zwrócili uwagę producenci jest niedostateczne techniczne przygotowanie projektantów do współpracy z zakładami przemysłowymi. Jako jedno z rozwiązań tego problemu producenci widzą m.in. nawiązanie współpracy z uczelniami kształcącymi projektantów np. w formie praktyk.

- Jesteśmy zadowoleni z zainteresowania rozmową o wzornictwie ze strony polskich producentów. W dyskusji poruszono szerszą problematykę niż planowaliśmy. Niewątpliwie skorzystają na tym uczelnie kształcące projektantów, bo wypowiedzi producentów wyraźnie potwierdzają konieczność wzajemnej współpracy - mówi Itta Karpowicz-Starek z Ośrodka Monitoringu Wzornictwa i Programu Dobry Wzór IWP.

IWP zapowiada kontynuację spotkań poświęconych tematyce wzornictwa z przedstawicielami różnych branż.

 

Michał Roszkowski, senior product manager ds. mebli w firmie Sanitec Koło

-- Na spotkaniu w IWP dał się zauważyć pewien rozdźwięk pomiędzy producentami, a projektantami w kwestii aktywności w nawiązywaniu współpracy. Moim zdaniem aktywne powinny być tutaj obie strony, z tym że dla uczelni powinno być to zadanie statutowe. Inną kwestią jest to, że znalezienie na rynku dobrego projektanta, świadomego ograniczeń technologicznych jest bardzo trudne. Kształcenie na uczelniach artystycznych nie zakłada wystarczającej współpracy z producentami, co owocuje tym, że młody człowiek kończąc uczelnię jest technicznie nieprzygotowany do pracy. Kolejnym zderzeniem z rzeczywistością okazują się dla takiego absolwenta wymagania kosztowe narzucane przez rynek.

REKLAMA

REKLAMA

Newsletter

Najciekawsze artykuły z naszego serwisu codziennie w Twojej skrzynce
REKLAMA