Partner portalu:
REKLAMA
×

Szukaj w serwisie

REKLAMA
Firma Roca zaistniała szerzej na polskim rynku wyposażenia łazienkowego 10 lat temu. W ciągu dekady wyrosła na trzeciego najważniejszego gracza, budując m.in. jedną z największych polskich fabryk ceramiki sanitarnej. Pod kilkoma markami należącymi do koncernu Roca oferowany jest praktycznie pełny asortyment artykułów łazienkowych. O dotychczasowych dokonaniach i najbliższych planach firmy Roca Polska rozmawiamy z jej dyrektorem generalnym, Jackiem Różyckim.

Jakie zadania realizuje firma Roca Polska w ramach całego koncernu Roca?
Roca jest firmą globalną, światowym liderem w produkcji ceramiki sanitarnej. Dostarczamy całość oferty związanej z wyposażeniem łazienek. Roca Polska jest częścią koncernu, realizuje więc stawiane przez niego cele, które muszą być jednak zgodne z wyznawanymi wartościami, takimi jak wysokiej klasy design i innowacyjność oraz „sustainability”, co można przetłumaczyć jako zrównoważony rozwój w zgodzie z naturą.
Działalność koncernu Roca jest zorganizowana w ramach dywizji; Roca Polska jest częścią dywizji północno-wschodniej. Oprócz Polski obejmuje ona Ukrainę oraz wszystkie kraje byłego ZSRR. I tak np. w Rosji istnieją dwie organizacje. Jedna z nich zajmuje się markami Roca i Laufen (fabryka w Tosno k. Sankt Petersburga), zaś druga z nich, tzn. Santechnika z marką Santek, posiada dwie fabryki w mieście Czeboksary. Na Ukrainie posiadamy przedstawicielstwo handlowe, za które odpowiadam jako country manager.
W Polsce posiadamy dwie fabryki: w Gliwicach produkowana jest ceramika sanitarna, zaś w Gryficach wytwarzane są sygnowane marką PoolSpa produkty, które można określić mianem „wellness”, wśród których wizytówką marki są wanny z hydromasażem. Oprócz tego oczywiście sprzedajemy w Polsce całą gamę produktów marki Roca, które są sprowadzane z kilkudziesięciu zakładów wytwórczych koncernu rozsianych po całym świecie. Z drugiej strony produkujemy wyroby na potrzeby koncernu, które są następnie ekspediowane do odbiorców za granicą.

Jakie są zasadnicze plany firmy Roca Polska na najbliższy czas, zarówno z produktowego, jak i organizacyjnego punktu widzenia?
Fabryka w Gliwicach rozpoczęła działalność w 1999 roku produkcję jednej serii, tzn. „Polo” (obecnie wycofana z oferty). Następnie do produkcji została dodana seria „Victoria”. Rozwój fabryki można porównać do dorastania dziecka; cały czas stawiane są jej coraz trudniejsze zadania. Obecnie, oprócz dwóch wspomnianych serii wytwarzamy w Gliwicach cały asortyment sygnowany marką Madalena. Szczególnie dumni jesteśmy z serii „Viva Madalena”, ponieważ była to pierwsza kolekcja stworzona od początku przez Roca Polska, właśnie z myślą o rodzimym rynku. Seria ta jest dziełem włoskiego designera Antonio Bullo. To właśnie w Gliwicach były wykonane prototypy; przeszliśmy tu cały proces od projektu do prototypu, co wcześniej nie było nam dane, ponieważ otrzymywaliśmy gotowe formy i rozwijaliśmy część technologiczną produkcji. W bieżącym roku rozpoczęliśmy wytwarzanie pierwszych egzemplarzy z serii „Dama Senso”. Fakt, że nabyliśmy spore doświadczenie sprawił, że możemy zajmować się produkcją coraz bardziej skomplikowanych produktów. Nie ukrywam, że naszym celem jest lokowanie możliwie największej części produkcji w kraju, więc aby sprostać temu celowi musimy produkować możliwie najwięcej sztuk, które finalnie są nabywane na rynku polskim.
Nie przewidujemy istotniejszych zmian w organizacji samej firmy, czy też np. naszej sieci dystrybucyjnej. Wśród trzech liderów polskiego rynku wyposażenia łazienkowego dysponujemy najskromniejszą siecią dystrybucyjną. Była ona budowana przez nas nieomal od zera. W tym samym czasie rodzime firmy miały już ugruntowane sieci dystrybucyjne. Mimo że – jak wspomniałem – od kilku już lat nie przewidujemy jakiejś większej rewolucji w kształcie naszej dystrybucji, dopuszczamy jednak pewne naturalne zmiany i być może pojawią się jacyś nowi dystrybutorzy.

Jak znajdują się Państwo na rynku, na którym istotną konkurencję stanowią silne rodzime firmy wytwórcze?
To, że Roca ma pozycję światowego lidera nie oznacza, że musi być numerem jeden w każdym z krajów, w których jest obecna. Dobrym przykładem jest właśnie rynek polski. W segmencie ceramiki sanitarnej zajmujemy trzecią pozycję w sprzedaży ogółem. O rodzimej konkurencji mogę wyrazić się w tym miejscu w samych superlatywach. Zarówno Sanitec Koło, jak i Cersanit mają w ofercie produkty o bardzo wysokiej jakości. My też uważamy się za firmę rodzimą – produkujemy w Polsce i tutaj dajemy zatrudnienie 350 osobom. W ogóle, jeśli chodzi o ceramikę sanitarną, Polska ma naprawdę duże szczęście. Roca zaistniała szerzej w Polsce dopiero w 1997 roku (początek sprzedaży). Produkcja w Gliwicach ruszyła niespełna 2 lata później. Cały czas staramy się ugruntowywać zajmowaną przez nas pozycję. To, na co najmocniej stawiamy w Polsce, i to co jest naszym największym atutem w walce z konkurencją, to marka i wszystkie wartości z nią związane. To właśnie idei kreowania wizerunku poszczególnych marek podporządkowaliśmy organizację naszych wszystkich brandów na polskim rynku. Jest ona zarysowana bardzo czytelnie. Dolny, ekonomiczny segment rynku to w naszym przypadku marka Madalena, która niejako zamyka ofertę „od dołu”. Marka Roca zajmuje „górę” segmentu ekonomicznego wraz z kolekcją „Victoria”, segment średni oraz coraz intensywniej wchodzi w segment wyższy, aby wspomnieć tu choćby serie „Frontalis” czy „Element”. Całość od „góry” zamyka marka Laufen, jako topowa marka luksusowa. Niejako boczną, lateralną marką jest PoolSpa, która jest w Polsce liderem na rynku hydromasażu i pozwala ten rynek skutecznie wypełniać.

– Jakie są efekty tak przyjętej organizacji?
Bardzo wymierne. Jeśli się przeanalizuje segment średni rynku ceramiki sanitarnej, to udziały rynkowe poszczególnych firm są zdecydowanie różne – na naszą korzyść – od udziałów w rynku ceramiki ogółem. Zresztą w segmencie ekonomicznym też można mówić o marce – z myślą o nim stworzyliśmy właśnie markę Madalena, która produkowana jest w tej samej fabryce i powiązana z wysoko cenioną marka Roca odgrywa coraz większą rolę w naszej ofercie. W segmencie tym najbardziej liczy się atrakcyjna relacja jakości do ceny produktu. Obaj nasi główni konkurenci również mają w tym segmencie odpowiedniej jakości produkty, które konkurują między sobą głównie ceną. Poniżej nas wszystkich jest jeszcze import z Dalekiego Wschodu, który oceniam na 20% polskiego rynku (800 tysięcy sztuk), i z którym trudno jest konkurować poziomem cen. Wracając do marki Roca, jesteśmy bardzo mocno skupieni na realizacji założonych celów, czyli dalszym zwiększaniu znajomości marki, (brand awareness) i zwracaniu uwagi na wartości tej marki. Chcemy, by klient kupujący produkt z logo Roca był świadomy tej wartości dodanej, którą otrzymuje. Efektem tego jest wzrost sprzedaży w wyższych segmentach. Nieprzypadkowo również droższe serie ceramiki marki Roca, takie jak „Dama Senso” czy „Happening” zajmują czołowe miejsca specjalistycznych konkursów, w których na pierwszym miejscu stawia się design, jakość oraz funkcjonalność produktów. Podobny nacisk staramy się kłaść na inne grupy produktów. Dosyć dużą rewolucję zrobiliśmy w dziedzinie baterii – dzięki radykalnie zmienionemu wzornictwu, na co niemal natychmiast odpowiedział rynek. Podobnie jak w przypadku ceramiki, także w przypadku armatury najbardziej interesuje nas segment średni, w którym czujemy się najwygodniej. W tym miejscu wypada pochwalić się naszym ostatnim katalogiem „Inspiracje” bardzo dobrze przyjętym przez rynek, gdzie kryterium podziału ceramiki sanitarnej i baterii są style wzornictwa, a nie poziom cenowy.

– Jak wspomniał Pan wcześniej, filozofia Grupy Roca kładzie szczególny nacisk na promocję dobrego wzornictwa. Ostatnio Roca dała temu wyraz organizując konferencję „Projekt Dizajn” i zapraszając do Polski Ramona Benedito. Jak takie działania sprawdzają się na naszym rodzimym rynku i czy przynoszą oczekiwane efekty?
Sukces tych spotkań przeszedł nawet nasze najśmielsze oczekiwania. Przy okazji 3 spotkań zgromadziliśmy ponad 600 architektów, projektantów wnętrz i studentów architektury. Bez wątpienia udowodniło to, że zapotrzebowanie na tego typu eventy w Polsce jest bardzo duże. Co jest szczególnie znaczące, mimo że Roca Polska była organizatorem spotkań, w ich trakcie prawie w ogóle nie wspomniano o samej firmie. Treścią spotkań były wykłady na temat barcelońskiej szkoły designu na przykładzie przeróżnych produktów. Już dziś mogę zapewnić, że będziemy kontynuować cykl tego typu imprez. Liczba designerów, którzy tworzą w „stajni” firmy Roca jest bardzo duża. Możemy więc zapełnić terminarz tego typu spotkań na kilka lat do przodu przy zachowaniu stałego, bardzo wysokiego poziomu atrakcyjności. Jeśli się spojrzy na sukces tegorocznej imprezy, bez trudu można dojrzeć, że jest to świetne narzędzie komunikacji z rynkiem, a ściślej z tą jego częścią, na której nam szczególnie zależy. Pragniemy przy tym pokazać, że design Roca nie jest przypadkowy, że wyrósł on na bardzo solidnych podstawach.

– W jakim stopniu obserwowane zawirowania w gospodarce mogą przełożyć się na przyszłoroczną kondycję zarówno firmy Roca Polska, jak i całej polskiej branży wyposażenia łazienkowego?
Rozmawiamy w bardzo szczególnym czasie. W tej chwili przewidywanie tego, jaki będzie rok 2009 jest bardzo trudne. Oczywiście mówienie, że kryzys nas nie dotknie jest co najmniej naiwne. Wszystkich największych graczy rynkowych kryzys dotknie i to niejako z dwóch stron. Z jednej strony dotknie nas spadek popytu na rynku rodzimym. Z drugiej strony niemal na pewno spadnie eksport, a przecież rocznie w Polsce produkuje się aż 7,5 miliona sztuk ceramiki sanitarnej, z czego duża część trafiała dotychczas do odbiorców zagranicznych. Trudno nie zauważyć zawirowań na rynku ukraińskim, z głębokim kryzysem mieszkaniowym zmaga się Hiszpania itp. Tak czy inaczej nie jesteśmy obecnie w stanie stwierdzić, na ile ten kryzys może nas dotknąć. Moim zdaniem obecnie należy po prostu robić swoje. Rok 2008 pod względem koniunktury był zupełnie dobry, choć pewne oznaki spowolnienia można było dostrzec już w listopadzie. Grudzień z kolei jest trudnym miesiącem do analizy, ponieważ wiele firm kończyło rok, dopinało plany itp. Nie jest to więc odpowiedni czas, by na jego podstawie śledzić kierunek i tempo koniunktury na rynku. Roca jest firmą o nieomal stuletniej tradycji, więc niejeden kryzys ma już za sobą. Bez wątpienia sprzyja nam również fakt, że koncern Roca to firma rodzinna, uniezależniona od zawirowań na światowych giełdach. Praca w organizacji o takim kształcie i charakterze to prawdziwa satysfakcja. Generalnie jestem optymistą i uważam, że kryzys spowoduje w naszym przypadku co najwyżej zahamowanie dynamiki sprzedaży; nie przewiduję by miała ona spaść. Ważnym jest zwłaszcza, aby z tego kolejnego kryzysu wyjść wzmocnionym, ponieważ każde tego typu spowolnienie jest okazją ku temu, by spojrzeć na całą firmę nieco z boku i wdrożyć przemyślane, celowe działania. Co ważne, nie może się to sprowadzać jedynie do zgodnego z obniżką popytu zmniejszenia produkcji. Należy też szukać oszczędności w innych obszarach, uruchamiać odpowiednie działania i procedury.

– Jaki kształt przybiorą one w Państwa firmie?
Mamy to szczęście, że nasza firma, która de facto jest budowana od 1998 roku, nie posiada nadmiernie rozbudowanej struktury organizacyjnej. Cały czas szukamy obszarów, które mogą być zarządzane lepiej i kosztów, które mogą być zminimalizowane bez pogorszenia jakości produktów i procesów wewnątrz samej firmy. Przekłada się to np. na naszych dostawców, z którymi negocjujemy ceny w poszukiwaniu tańszych surowców. Intensywnie działamy na polu oszczędności energii. W naszej firmie przejawia się to nie tylko w tym, że np. produkowane przez nas baterie mają zużywać niewiele wody itp., ale również na wdrożenie programów, dzięki którym proces wytwórczy z roku na rok zużywa mnie energii elektrycznej. Wdrożyliśmy program nazwany „zero waste”, którego celem jest nie wysyłanie na zewnątrz żadnych odpadów. Zgodnie z nim idziemy w kierunku pełnego odzysku szkliwa, masy ceramicznej i materiału ze stłuczek. Programy te przynoszą naprawdę duże oszczędności, mimo np. gwałtownie rosnących, kilkudziesięcioprocentowo kosztów energii. To bardzo ważne, szczególnie z punktu widzenia segmentu ekonomicznego. Klienci tego segmentu przy dużej konkurencji na rynku nie akceptują wzrostów cen, jakkolwiek byłyby one uzasadnione.

– Dlaczego bogata oferta dostępnych w Polsce płytek ceramicznych marki Roca nigdy nie trafiała do klientów za Państwa pośrednictwem?
Obecnie koncern Roca koncentruje się na łazience. Pragniemy dostarczać rozwiązań dla łazienki w taki sposób, aby w niedalekiej przyszłości każdy kto pomyśli o nowej łazience zadał sobie pytanie „co może mi zaproponować Roca?”. Chcemy być pierwszą firmą/marką, która przychodzi na myśl, kiedy planuje się nową bądź remontowaną łazienkę. Roca przeszła w tym kierunku bardzo długą drogę, od grzejników, poprzez ceramikę sanitarną, armaturę, płytki ceramiczne i systemy klimatyzacyjne. Każdy z tych obszarów działalności dysponował swoją własną strukturą organizacyjną i handlową. W pewnym momencie, około 4 lata temu, zarząd koncernu stwierdził, że jeśli ma zdobyć pozycję światowego lidera w dziedzinie łazienek, nie może się zbytnio rozpraszać w swej działalności. Skutkiem była sprzedaż działu klimatyzacji i techniki grzewczej; Roca została więc z płytkami ceramicznymi i wyposażeniem łazienek, z zachowaniem odrębnych struktur handlowych dla obu asortymentów. W Polsce mamy niejako odbicie tej organizacji: Roca Polska odpowiada za całość wyposażenia łazienkowego, zaś dystrybucja płytek ceramicznych marki Roca stanowi osobny podsystem zarządzany bezpośrednio z centrali w Barcelonie. Nie ma w Polsce żadnego przedstawicielstwa czy tym podobnego podmiotu. Nie ma np. również magazynu płytek. Klienci współpracujący z biznesem płytkowym sprowadzają płytki bezpośrednio z zagranicznych fabryk i magazynów koncernu. Wiem, że plany odnośnie sprzedaży płytek ceramicznych są w tym roku bardziej ambitne. Myślę, że zaistnieje tu pewna synergia z nami, czyli Roca Polska. Na dzień dzisiejszy nie ma planów, zgodnie z którymi mielibyśmy przejąć dystrybucję płytek ceramicznych Roca na polskim rynku. Z drugiej strony centrala koncernu ma na uwadze odpowiednią harmonizację współistnienia całości oferty sygnowanej w naszym kraju tym samym logo Roca. Oczywiście zależnie od konkretnych potrzeb służymy opinią i wszelkimi rodzajami wsparcia w celu umacniania pozycji płytek Roca na rynku, choćby dlatego, że wielu dystrybutorów, z którymi współpracujemy jako Roca Polska sprzedaje płytki marki Roca.

– Dziękuję za rozmowę.

ROZMAWIAŁ: ANDRZEJ TOPCZEWSKI
REKLAMA

REKLAMA

Newsletter

Najciekawsze artykuły z naszego serwisu codziennie w Twojej skrzynce
REKLAMA