Partner portalu:
REKLAMA
×

Szukaj w serwisie

REKLAMA

Trudno chyba o bardziej znamienny przykład udanego połączenia luksusu, oryginalnego designu i funkcjonalności produktów niż w przypadku włoskiej firmy Kos, producenta urządzeń z hydromasażem. Nie da się jednak o nim mówić wyłącznie przez pryzmat znanych i ustalonych formuł. Kos to własny język rozumiany jedynie przez tych, którzy są gotowi na jego odbiór.

HISTORIA firmy Kos obejmuje niespełna 10 lat. To sporo, jeśli wziąć pod uwagę możliwość wypracowania sobie silnej rynkowej pozycji jako producenta. Mało, jeśli spojrzy się na to przez pryzmat pozycjonowania marki, budowania wokół niej swego rodzaju \"historii\". Bo Kos niewątpliwie swoją historię posiada, i to historię budowaną w sposób przemyślany i niezwykle konsekwentny.
Punktem zwrotnym dla kształtowania się owej historii było nawiązanie w 2001 roku współpracy z jednym z najbardziej rozpoznawalnych w Europie duetów projektowych - Ludovicą i Roberto Palomba. Objęli oni stanowisko dyrektorów artystycznych firmy. Od początku swojej pracy w Kosie skupili się na tworzeniu w duchu \"designu totalnego\". Oznaczało to spójną wizję nie tylko dla wszystkich wytwarzanych pod marką Kos produktów, ale również ekspozycji, layoutŐu katalogów produktowych, firmowego logo i sposobu mówienia o działalności producenta. Przekaz był na tyle silny, że nazwa Kos niezwykle szybko ukonstytuowała się jako synonim produktu luksusowego, o wyjątkowym designie, ale również konkretnej filozofii.

WIELKA REINTERPRETACJA. Łazienka posiada swoje własne zasady, które nie obowiązują innych części domu - mówi Sergio Venerus, dyrektor marketingu Kos. To zdanie dobrze oddaje niezależność z jaką Kos podszedł do stworzenia własnej, oryginalnej \"filozofii łazienkowej\". Zgodnie z nią łazienka miała być przestrzenią wyjątkowych doznań, także tych estetycznych. Już pierwsze serie Kosa zaprojektowane przez Palombów - wolno stojąca wanna \"Kaos\", przypominająca swego rodzaju łazienkową rzeźbę, czy charakterystyczna kabina prysznicowa \"Kosmic\" stanowiąca odrębny byt nie tylko w wymiarze łazienki, ale i całego domu - wyznaczyły nowy trend: łazienki-salonu kąpielowego. Kolejne serie Kosa tylko potwierdzają skrupulatne realizowanie tych tendencji. A to, co współcześnie dzieje się na rynku wyposażenia łazienek świadczy o tym, że trop obrany przez Kos przyjął się.  
Co jest charakterystyczne - produkty Kosa łatwo odróżnić od wielu innych, w pewien sposób kolejne kolekcje są do siebie podobne. Ale nie chodzi tu o wizualne podobieństwo poszczególnych produktów, a raczej ich tożsamość wynikającą z wierności przyjętym od początku założeniom. Pewnie dlatego podczas zagranicznych targów na stoisko Kosa i Zucchetti idzie się po to, by zobaczyć coś niesamowitego - bo tego można być pewnym.
Mówiąc o Kosie warto zwrócić uwagę na jeszcze jeden niezmiernie ważny i spójny z całością element - katalogi produktowe. Chociaż trudno o nich tak mówić. To raczej albumy tworzone nie po to, aby pokazywać produkt, ale mówić o klimacie przez niego kreowanym. Tajemnicą pozostaje, dlaczego do zdjęć w owych katalogach rozbierani są mężczyźni, a nie jak zazwyczaj ma to miejsce kobiety... Efekt jest jednak taki, że owe katalogi-albumy się po prostu pamięta, a z nimi i produkty, i nazwę Kos.
MARTA MATRACKA
ZDJĘCIA: ARCHIWUM KOS


Ludovica i Roberto Palomba
Architekci i projektanci, właściciele studia projektowego Palomba Serafini Associati. Nie będzie przesadą stwierdzenie, że obok braci Sieger, to obecnie najbardziej rozpoznawalne postaci ze świata łazienkowego designu. Aktualnie pracują na stanowisku dyrektorów artystycznych w firmach: Kos, Zucchetti, Crassevig (meble i akcesoria) i Swan (meble). Współpracują także z firmą Tubes, producentem grzejników. Tworzyli dla takich firm, jak m.in.: Flaminia, Bisazza, Boffi, Dornbracht, Hoesch, Laufen, Rapsel. Autorzy wydanej w 2007 roku książki \"Bathrooms. From Inspiration to Lifestyle\". (fot. Giampaolo Sgura)

 

REKLAMA

REKLAMA

Newsletter

Najciekawsze artykuły z naszego serwisu codziennie w Twojej skrzynce
REKLAMA