Partner portalu:
REKLAMA
×

Szukaj w serwisie

REKLAMA

Drewno, choć z coraz większym powodzeniem stosowane jest w łazienkach, wciąż stanowi rozwiązanie dość kosztowne i kłopotliwe w użytkowaniu oraz konserwacji. Przystępniejsze dla przeciętnego konsumenta i coraz popularniejsze są płytki ceramiczne, które imitują drewno. Ich popularność jest już na tyle duża, że każdy liczący się na rynku producent ma tego typu wyroby w swojej ofercie.

Ceramika drewnopodobna, to obok paneli laminowanych i wykładzin elastycznych najpowszechniejszy zamiennik dla prawdziwego drewna – zarówno tego stosowanego na podłodze, jak i na ścianach. Przewaga ceramiki przejawia się głównie w jej parametrach wytrzymałościowych. Przy łudzącym podobieństwie do prawdziwego drewna, oferuje parametry wytrzymałościowe przekraczające te, którymi charakteryzuje się prawdziwe drewno. Wystarczy wspomnieć o odporności na działanie wody, z którą kontaktu podłoga w łazience uniknąć nie jest w stanie. Odpowiednia impregnacja oraz korzystanie z gatunków egzotycznych pozwala dziś co prawda na stosowanie drewna w łazience bez obaw, że woda szybko zniszczy podłogę. Ale jest to możliwe pod warunkiem regularnej konserwacji podłoża oraz unikania silnych zawilgoceń. A temu nie zawsze udaje się zapobiec. Z ceramiką takich problemów nie ma. Jest też łatwiejsza i tańsza do ułożenia, niż deski - nawet jeśli mowa o płytach dużego formatu, których sporo w grupie produktów drewnopodobnych.

TREND OSTATNICH LAT. Ceramika udająca drewno nie od razu zyskała popularność i uznanie projektantów oraz klientów. Największy problem wiązał się z jakością wzornictwa.
- Jeszcze kilka lat temu oburzałabym się na pomysł zastąpienia drewna jego imitacją – wspomina Magdalena Sobula, projektantka wnętrz i właścicielka Pracowni Projektowej Pe2, która na potrzeby prowadzonego przez siebie bloga przygotowywała przegląd dostępnych na polskim rynku płytek drewnopodobnych. - Na rynku zaczęły się pojawiać płytki udające ten szlachetny materiał, ale ich wygląd przyprawiał mnie o dreszcze. Później jednak fabryki z Włoch i Hiszpanii zaczęły wypuściły kolekcje, których ceny były bardzo wysokie, ale efekt imitacji doprowadzony do perfekcji. Wtedy to płytki tego typu stały się interesującym rozwiązaniem do miejsc, gdzie charakter drewna uniemożliwiał jego zastosowanie – tak projektantka wspomina początki tego typu produktów na polskim rynku. To właśnie z tych dwóch południowych krajów docierały do nas drewnopodobne nowości i wzory dla rodzimych producentów. Dziś w sklepach nie brakuje zróżnicowanych cenowo produktów pochodzących zarówno z południa Europy, jak z Polski czy nawet Ameryki Południowej. To znak, że ta specyficzna odmiana płytek zdobyła swoich odbiorców.
Zwłaszcza, że jakość wyrobów uległa olbrzymiej poprawie: głównie za sprawą doskonalenia metod produkcji tego typu ceramiki. Współczesne rozwiązania technologiczne pozwalają na wytworzenie płyt, które potrafią imitować niemal każdy typ drewnianego podłoża: jasny parkiet, egzotyczne odmiany drewna, różnorodność usłojenia. Na przykład kolekcja płytek „Rovere by My Way” od Cermiki Paradyż oddaje deski dębowe w czterech kolorystykach: dąb bielony, dąb o odcieniu naturalnym, dąb o złotym, miodowym odcieniu, dąb w kolorze czerwonym. Seria „Noce” tej samej marki to z kolei orzech włoski, a „Wenge” imituje egzotyczny gatunek drewna utrzymany w ciemnych, nasyconych brązach oraz w wersji grafitowo-czarnej. Z kolei Meissen Keramik, niemiecka marka która od niedawna jest własnością Grupy Rovese, posiada w swojej ofercie kolekcję „Natural Wood”, a w niej dwie odmiany: „Legno Moderno” oraz „Legno Rustico”. Każda oferuje po 4 odmiany kolorystyczne.
W katalogu Glazury Królewskiej, jednego z największych dystrybutorów płytek ceramicznych, naliczymy zaś 76 pozycji płytek imitujących drewno. 
W naszych salonach od kilku lat posiadamy w ofercie tego typu asortyment – przyznaje Krzysztof Kraczkowski, dyrektor salonów własnych sieci Glazura Królewska. - Zaczęliśmy takie płytki sprzedawać jak tylko produkt pojawił się na rynku zachodnim jako nowość. Obserwacja zachowań klientów pokazuje, że zainteresowanie tego typu produktami zdołało już się ustabilizować na stałym poziomie, a odbiorcy znają rynkową ofertę dość dobrze, rozpoznają poszczególne marki i wyroby. W przypadku naszej oferty odnotowujemy, że szczególnym zainteresowaniem darzą nowości z Portobello, które charakteryzują się nowoczesnym techniczne wykonaniem idealnie imitującym drewno – ocenia Krzysztof Kraczkowski.


Własne i z importu. Trend z zachodu podchwycili prędko polscy producenci. Jedni stawiają na własną produkcję, inni na import najlepszych pomysłów i wyrobów z Zachodu. Ceramika Paradyż od 2011 roku w swojej kolekcji płytek premium My Way uwzględnia produkty imitujące drewno. Są to wyroby własnego pomysłu, o dużych formatach, polerowanych tak, by wydobyć efektu głębi na ich powierzchni - w efekcie udaje się dość dokładne odzwierciedlenie różnorodnych wzorów i kolorystyki materiałów występujących w naturze, a płytki ceramiczne imitujące drewno mogą naśladować różne jego gatunki.
Płytki są często dostępne w różnych rozmiarach i to w ramach jednej kolekcji, co umożliwia tworzenie ciekawych i oryginalnych kolekcji. W efekcie, co ważne, udaje się uniknąć wrażenia powtarzalności wzorów.
- Ciągle aktualny jest trend powrotu do natury, więc i klienci nieustannie są zainteresowani kolekcjami naśladującymi drewno – zauważa Dorota Filipczak, menedżer produktu Centrum Badawczo-Rozwojowego Ceramiki Paradyż. – Dlatego też w ostatnich miesiącach pojawiły się w naszej ofercie dwie nowe kolekcje „drewniane” - jedna to wielkoformatowy „Alibis”, druga zaś malutkiego formatu „WoodHeaven” – zdradza.
Z kolei Grupa Rovese, która co prawda ma w ofercie własne płytki Opoczna oraz Cersanitu, w tym roku wprowadziła do swojego portfolio wspomnianą już markę Meissen Keramik. Szczególnie promowane w Polsce są produkty odzwierciedlające wzory egzotycznego drewna i naturalnych skał.
- Te płytki ceramiczne są produkowane w technologii jednokrotnego wypalania – zdradza Joanna Kalicka-Molin, PR Manager Grupy Rovese. – Dodatkowo nowoczesna technologia skanowania oraz niezwykle precyzyjne możliwości druku cyfrowego pozwalają na odwzorowanie rysunku drewna z zachowaniem oryginalnej barwy, a nawet odcienia. Proces przycinania i szlifowania krawędzi sterowany jest komputerowo, dlatego zawsze tworzą one kąt prosty. Umożliwia to zastosowanie fug o minimalnej szerokości, a co za tym idzie, jeszcze lepsze wyeksponowanie naturalnego piękna faktury płytek i uzyskanie efektu jednolitej powierzchni – dodaje.
W efekcie doskonalenia technik produkcji oraz wzrostu, a potem ustabilizowania się zainteresowania tego typu produktami niemal każda fabryka ma tego typu asortyment  w swojej ofercie.
- Co jakiś czas pojawiają się nowości udoskonalone technicznie, tańsze w ofercie. Można powiedzieć, że poziom cenowy ostatnimi czasy bardzo się wyrównał, gdyż bez problemu można zakupić już nie tylko drogie płytki tej odmiany, ale również jest sporo produktów tańszych. Ceny są podobne do cen gresów standardowych czy kolekcji glazur – zdradza Krzysztof Kraczkowski.
Warto jednak śledzić ten segment rynku ceramiki okładzinowej – z roku na rok pojawiają się nowe rozwiązania i producenci jeszcze nie raz nas zaskoczą swoimi pomysłami.
Arkadiusz Kaczanowski


Tajniki powstawania i trendy wzornicze
Dorota Filipczak, menedżer produktu Centrum Badawczo – Rozwojowego Ceramiki Paradyż
Produkcja płytek imitujących drewno niczym nie różni się od procesu produkcji płytek normalnych - stosowana jest tu technologia pokrewna do tej, jaką stosuje się przy produkcji klasycznych kolekcji podłogowych wykonywanych w technologii gresu szkliwionego. Bo też nie technologia jest odpowiedzią na pytanie o to, jak udaje się osiągnąć łudzące podobieństwo ceramiki do drewna. Istotą jest tu połączenie dwuwymiarowej doskonale przygotowanej bazy graficznej z wrażliwością plastyczną projektanta.  Jest tu trochę tak jak z malarstwem realistycznym – chodzi o przeniesienie prawdziwej kolorystyki i struktury na język ceramiki.
Można zaobserwować zmiany we wzornictwie płytek drewnopodobnych. Początkowo najważniejsze było jak najlepsze i najwierniejsze odwzorowanie pierwotnego wzorca. Potem pojawił się, co było widoczne na ubiegłorocznych targach Cersaie, trend na drewno wyglądające jak pomalowane błyszczącą farba olejną – w pewnym sensie odrealnione. Teraz dla odmiany bardzo powszechne jest drewno matowe, często postarzone.

Ceramika drewnopodobna okiem projektanta wnętrz
Magdalena Sobula, projektantka wnętrz i właścicielka Pracowni Projektowej Pe2, autorka bloga
www.wnetrzarka.blogspot.com na którym m.in. szczegółowo opisywała dostępne na rynku płytki drewnopodobne

- Jak różnorodna jest aktualna oferta ceramicznych płytek udających deski?
Płytki drewnopodobne stały się obecnie niemal  obowiązkowym punktem w ofercie każdej szanującej się fabryki produkującej gresy, ceramikę i terakotę. Fabryki prześcigają się w pomysłach na stworzenie produktu już nie tylko najlepiej imitującego drewno, ale też najbardziej oryginalnego pod względem kolorystyki, formatu czy faktury. W ramach materiałów drewnopodobnych znajdziemy teraz płytki z metalizującą powłoką albo intensywną, nienaturalną wręcz kolorystyką.

- Nie chodzi więc już tylko o zwykłe naśladownictwo?
Drewno traktuje się już nie tylko jako wzór do naśladowania, ale pretekst i inspirację do tworzenia ciekawych propozycji dla klientów poszukujących oryginalnych rozwiązań.  Wciąż jednak najbogatszą ofertę stanowią gresy, które do złudzenia mają przypominać prawdziwą deskę podłogową. Coraz większej ilości producentom udaje się osiągnąć taki efekt. Polskie fabryki także tworzą swoje kolekcje, które są coraz bardziej różnorodne i ciekawe.

- Jak wygląda zainteresowanie tego typu produktami wśród Pani klientów?
Od około roku zauważam znaczące zainteresowanie takimi rozwiązaniami. Myślę, że przyczyniła się do tego promocja, ale też bardzo bogata oferta tego typu produktów prezentowana w sklepach. Wygląd płytek nie wzbudza jak kiedyś  wątpliwości,  więc z większym zaufaniem się po nie sięga.

- Gdzie najchętniej Pani klienci stosują takie wyroby?
Najchętniej stosowane są one w łazienkach, gdzie naturalne drewno narażone jest na działanie wilgoci, ale też w holach czy kuchniach, gdzie deski ulegają szybszemu niszczeniu. Z tego samego powodu świetnie nadają się one do wnętrz użyteczności publicznej, do obłożenia ściany kominkowej lub na ogrzewanie podłogowe.

Ceramika drewnopodobna łączy w sobie odporność kamienia oraz wizualne ciepło, jakie we wnętrza wprowadza drewno. Fot. "Noce" Ceramika Paradyż

 

 

 

 

 

 

 

Dzięki poprawie jakości wzornictwa oraz większej przystępności cenowej, płytki drewnopodobne zyskują coraz większe zainteresowanie konsumentów. Fot. "Legno Moderno" Meissen Keramik / Grupa Rovese
 

REKLAMA

REKLAMA

Newsletter

Najciekawsze artykuły z naszego serwisu codziennie w Twojej skrzynce
REKLAMA