Partner portalu:
REKLAMA
×

Szukaj w serwisie

REKLAMA

Elementem, który najbardziej dodaje kolorytu tej łazience są drewniane, przesuwane drzwi. Dzięki nim, dosłownie jednym ruchem ręki, możemy zamienić jedną łazienkę w dwie.
Prezentowane wnętrze składa się z dwóch wyodrębnionych części: kąpielowej – obejmującej wannę i wnękę prysznicową oraz z części sanitarnej, z sedesem i bidetem. Co znamienne, w obu pomieszczeniach znajdują się też umywalki. I choć pierwsza łazienka (z pełnym programem w.c.) może być samodzielnym pełnoprawnym wnętrzem, to druga musi współegzystować z nią w symbiozie. Warunkuje ją bliskość obu pomieszczeń oraz sposób komunikacji. Obie łazienki posiadają osobne wejścia. Do w.c. można się dostać bezpośrednio z salonu, wejście do łazienki kąpielowej znajduje się w sypialni. Oba pomieszczenia są też ze sobą połączone wewnętrznymi drzwiami.
Jak się można domyślić, łazienka w obecnej postaci to efekt ingerencji architekta. W stosunku do pierwotnego układu pomieszczeń, łazienka została wydatnie powiększona o sporą część sąsiadującej z nią sypialni. W przestrzeni, która od początku była przeznaczona na łazienkę znalazł się sedes, bidet i umywalka, w przestrzeni zaanektowanej z sypialni utworzono część kąpielową wstawiając tam wannę, prysznic i umywalkę. W miejsce połączenia obu przestrzeni wpisano drewniane drzwi. Kiedy są otwarte, nie widać ich, ponieważ są ukryte w ścianie. Mamy wówczas do czynienia z jednym pomieszczeniem, stanowiącym kompletną łazienkę. Jednak, w razie potrzeby, drzwi można zamknąć i tym sposobem oddzielić część kąpielową od sanitarnej. Tak prosty zabieg pozwolił wyodrębnić prywatną przestrzeń gospodarzy i część przeznaczoną dla gości. Kiedy trzeba, domownicy mogą zapewnić sobie niezbędną dozę intymności, pozostawiając jednocześnie możliwość korzystania z części sanitarnej innym osobom. Powstają więc dwie odrębne łazienki.
Zwracając uwagę na drzwi, nie sposób pominąć również innych drewnianych elementów wyposażenia. Drewnianych szafek, szuflad i półek jest tu całe mnóstwo. Jest to rozwiązanie stosunkowo rzadko spotykane. Wiadomo przecież, że drewno w łazience, pomimo technologicznych udogodnień, może stanowić problem w utrzymaniu higieny. Trudno dostatecznie zabezpieczyć je przed wilgocią, a wieloletnia eksploatacja mebli wymagać będzie dodatkowej troski. Nie przejęli się tym jednak ani inwestorzy, ani architekt, decydując się na zabudowanie drewnem dużej części powierzchni ścian. Drewno stanowi tu najważniejszy element konstrukcyjny i dekoracyjny – może to pomysł dość ryzykowny, ale z pewnością efektowny.
PROJEKT: ARCH. AGNIESZKA JANUSZKIEWICZ
„ARDEA” PRACOWNIA PROJEKTOWA

KULISY PROJEKTU
arch. Agnieszka Januszkiewicz

Koncepcja tej łazienki została niejako wymuszona przez warunki, jakie narzucił pierwotny układ mieszkania. Według oryginalnego planu istniały dwa odrębne pomieszczenia – łazienka dla gospodarzy i druga, w innym miejscu mieszkania, dla gości. Jednak pomieszczenie dla domowników, pomimo że dość duże, nie do końca spełniało ich oczekiwania. Dlatego też dokonałam daleko idących zmian. Łazienka dla gości została zlikwidowana (w jej miejscu powstało pomieszczenie gospodarcze), natomiast aby powiększyć drugie pomieszczenie zaadaptowałam część dużej sypialni. W uzyskanej w ten sposób przestrzeni urządzony został pokój kąpielowy z wanną, prysznicem i odrębną umywalką dla domowników, natomiast w drugiej pozostał sedes i bidet oraz umywalka dla gości. Zastosowanie przesuwanych drzwi dodaje wnętrzu swego rodzaju elastyczności – kiedy są otwarte, mamy do czynienia z dużą, rodzinną łazienką, kiedy zamknięte – tworzą odrębne przestrzenie: prywatną i gościnną.

 

REKLAMA

REKLAMA

Newsletter

Najciekawsze artykuły z naszego serwisu codziennie w Twojej skrzynce
REKLAMA