Partner portalu:
REKLAMA
×

Szukaj w serwisie

REKLAMA

Podtynkowe systemy hydromasażu należą bez wątpienia do najbardziej efektownych elementów wyposażenia łazienek. Wprost proporcjonalne do ich estetyki pozostają jednak nakłady pracy, jakie należy ponieść w celu ich prawidłowego montażu.

Podtynkowe systemy hydromasażu stanowią bardzo atrakcyjną alternatywę dla klasycznych paneli masażowo-prysznicowych, doskonale wpisując się w minimalistyczny trend aranżacyjny współczesnych łazienek. Aby jednak dobrze spełniały one funkcję, do której zostały przeznaczone, powinny być poprawnie i dokładnie zamontowane, ze szczególnym uwzględnieniem warunków panujących w danej łazience, oraz wymagań potencjalnych użytkowników.

KILKA METRÓW RUREK. Sercem każdego systemu jest bateria mieszaczowa bądź termostatyczna wraz z zaworem (zaworami) wielodrożnym, za pomocą którego można sterować wypływem wody nie tylko na opisywane dysze masażowe, ale także do górnej wylewki, czy też do rączki prysznicowej. Praktycznie wszyscy liczący się na rynku dostawcy podtynkowych systemów hydromasażu posiadają w ofercie moduły zdecydowanie ułatwiające montaż podtynkowych baterii mieszaczowych różnego typu. Prawidłowy sposób montażu najpopularniejszych na polskim rynku modułów podtynkowych został zaprezentowany w tegorocznym, czerwcowym wydaniu „Łazienki”. Typ użytych do rozprowadzenia wody rur praktyczne nie ma tu znaczenia; ważne jest tylko, by były one odpowiedniej jakości potwierdzonej znaną marką, ewentualnie certyfikatami deklarowanymi przez producenta. Niekiedy układ rur wymusza wykonanie „mijanek” pomiędzy ich poszczególnymi odcinkami, co sprowadza się do głębszego wkucia się w ścianę w miejscu skrzyżowań rur, ich odpowiedniego wyprofilowania oraz zapewnienia prawidłowej izolacji termicznej między nimi.
Sam montaż dysz (w swym ogólnym zarysie) jest stosunkowo prosty, i zbliżony w przypadku większości producentów – poszczególne systemy różnią się niuansami technicznymi. Jako podejścia pod dysze mogą być wykorzystane „zwykłe” kształtki z gwintem 1/2”, w które dysze są wkręcane. Ważnym jest, by były one umieszczone w ścianie niezbyt głęboko od jej zewnętrznej powierzchni, do której to dysze mają przylegać. Jeszcze ważniejszym jest bezwzględne zachowanie prostopadłości osi przelotu przyłącza względem powierzchni ściany – w innym przypadku jej korpus nie będzie prawidłowo, całym obwodem przylegał do powierzchni ściany.
Rozwiązania konstrukcyjne niektórych producentów dopuszczają, by przyłącza wystawały ponad powierzchnię ściany do 5 mm – czyni tak m.in. firma Hansgrohe. W systemach tego wytwórcy gwintowane króćce przyłączeniowo-montażowe poszczególnych dysz są stosunkowo długie. W taki sposób można (przez precyzyjne docięcie króćca) sprawić, że dysza jest połączona z przyłączem całą długością gwintu. Połączenie gwintowe powinno być w klasyczny sposób uszczelnione za pomocą szczeliw wykorzystywanych przy pracach instalatorskich. Przed montażem dysz (oraz roboczych elementów baterii) należy bezwzględnie dokonać przepłukania instalacji, co pozwoli na usunięcie z niej wszelkich zanieczyszczeń, które mogły tam pozostać w czasie montażu. Producenci wraz z bateriami dostarczają specjalne moduły płuczące, które na potrzeby tej czynności należy umieścić w modułach podtynkowych w miejscach baterii.
Mimo że dysze wyposażone są w uszczelnienia zapobiegające przedostawaniu się wilgoci między ich korpusami a powierzchnią ściany, przy każdorazowym montażu, wymianie bądź kontroli należy je uszczelnić przy wykorzystaniu neutralnego pod względem odczynu (kwasowości) silikonu  – inny jego rodzaj w połączeniu z wilgocią mógłby zaszkodzić metalowym elementom dysz.
Część z oferowanych na rynku dysz jest dostarczana przez producentów w formie zdemontowanej. W ich przypadku, po prawidłowym, szczelnym zamontowaniu korpusu w przyłączu można przystąpić do finalnego montażu rozety natryskowej. Czynności te mogą przebiegać różnie w przypadku systemów poszczególnych producentów. Niektórzy z nich tak zaprojektowali swe dysze, by można je było, dzięki zatrzaskom, zmontować bez potrzeby korzystania ze specjalistycznych narzędzi – uczyniła tak m.in. firma Hansgrohe. Nieco inaczej wygląda montaż np. „monolitycznych” dysz „Hansajet” firmy Hansa, które są mocowane do pośredniego króćca montażowego, który powinien wystawać ze ściany na 16-19 mm. Po wkręceniu wspomnianego króćca umieszcza się na nim dyszę i blokuje ją w ostatecznym położeniu za pośrednictwem umieszczonego w dole klina (klucz imbusowy 2,5). Dodatkowo, jeśli ciśnienie w instalacji nie przekracza 2,5 bara, należy w dyszach „Hansajet” zdemontować zawory kontrolne.

DOPROWADZENIE WODY. Aby zapewnić w miarę równomierne natężenie wypływu wody ze wszystkich dysz masażowych, wodę do nich należy doprowadzić w konkretny, określony przez poszczególnych producentów sposób. Część wytwórców zaleca doprowadzenie wody do każdego zespołu składającego się z 3 rozlokowanych pionowo dysz masażowych (najczęściej stosowany układ) za pośrednictwem dwóch rur, stanowiących rozgałęzienie zasadniczego przewodu zasilającego. Obie rury są łączone do dwóch odcinków rur, łączących górną i dolną dyszę z dyszą środkową. Układ taki rekomenduje m.in. firma Hansa. Z kolei firma Kludi zaleca, by wszystkie dysze były kolejno połączone w pętlę zasilaną w ciepłą wodę z pojedynczego przewodu wychodzącego z zaworu wielodrożnego.
Systemy hydromasażu „pionowego” zużywają dość duże ilości ciepłej wody, która musi być przygotowana (podgrzana), zmieszana i dostarczona pod odpowiednim ciśnieniem do poszczególnych dysz. A zatem odpowiednią wydajność musi mieć czy to sieć komunalna, czy też indywidualne urządzenie przygotowujące c. w. u. W przeciwnym razie ciśnienie będzie zbyt niskie, bądź woda zbyt zimna – oba te czynniki zdecydowanie negatywnie wpływają na odczuwaną przyjemność z hydromasażu. Jest to więc jeden z głównych warunków zastosowania systemu pionowego hydromasażu (dotyczy to również paneli masażowo-prysznicowych) w konkretnej łazience.
Równie ważnym ograniczeniem dla montażu podtynkowych systemów hydromasażu jest dostępna grubość ścian. W praktyce, by zainstalować mieszacz lub termostat powinna ona wynosić minimum 75 mm. Odległość pomiędzy powierzchnią brodzika a dolnymi dyszami bocznymi powinna wynosić od 60 do 70 cm.

NAJLEPIEJ W NAROŻNIKU. Naścienne dysze prezentują się najefektowniej wówczas, gdy znajdują się dokładnie w narożach płytek, tzn. na skrzyżowaniach fug. Jest to oczywiście zależne od wielkości i kształtu zastosowanych płytek, dlatego też optymalna sytuacja jest wówczas, gdy ogół prac jest planowany i kontrolowany przez projektanta, który uwzględnił wykorzystanie naściennych dysz już początkowym etapie tworzenia projektu konkretnej łazienki.
Wykonanie instalacji musi być uzgodnione z osobą układającą płytki, ponieważ rozmieszczenie poszczególnych elementów zależne jest od ich wielkości. Należy również tak zaplanować umiejscowienie systemu prysznicowego, aby uniknąć hałasu związanego z pracą urządzenia – nie powinno się zatem umieszczać takiego natrysku na ścianie dzielącej np. łazienkę i sypialnię.
JÓZEF WOJEWNIK

DLA WYGODY I ERGONOMII
Prawidłowe działanie hydromasażu uzależnione jest od precyzyjnego pozycjonowania poszczególnych dysz w obrębie przestrzeni prysznicowej, która, szczególnie w polskich warunkach, określana jest przez naroże łazienki, w którym umiejscowienie takiej czy innej kabiny jest optymalne z punktu widzenia funkcjonalnego wykorzystania przestrzeni. Oznacza to, że dysze muszą być umieszczone w pewnej minimalnej odległości od naroża kabiny (przestrzeni prysznicowej). Przyjmuje się, że jest to min. ok. 80 cm. Jeśli chodzi o drugi z ważnych parametrów, tzw. wysokości dysz ponad podłogą, warto zweryfikować wymiary montażowe rekomendowane przez producenta pod kątem fizycznych warunków ewentualnych użytkowników systemu. Wymaga to jednak pewnego doświadczenia, dlatego też najlepiej jest, gdy kwestię tę można skonsultować z wyspecjalizowanym projektantem.

PRAWIDŁOWE ŚREDNICE
Średnica rur doprowadzających wodę do baterii powinna wynosić 3/4”, podobnie jak średnica głównej rury zasilającej w systemach posiadających 6 dysz. W przypadku systemów z 3 dyszami, mogą być one zasilane rurą o średnicy 1/2”. Przewody doprowadzające wodę do dysz bocznych muszą być układane ze spadem, aby samoczynnie opróżniały się z wody. W ten sposób uniknie się zalegania w rurach zimnej wody. Warto też pamiętać, że maksymalne ciśnienie wody w instalacji to 3 bary.

SPECJALISTA RADZI
Jarosław Początek, właściciel firmy serwisowej z Poznania

Najczęstszym błędem popełnianym przy montażu podtynkowego hydromasażu jest doprowadzenie wody do baterii mieszającej ciepłą i zimną wodę zbyt cienkimi rurami, o średnicy 1/2” zamiast 3/4”. Ciśnienie wody wypływającej z dysz jest wówczas zbyt niskie, aby hydromasaż właściwie spełniał funkcję, do jakiej został przewidziany. Przyczyną tego stanu rzeczy jest fakt, że pewna część instalatorów opiera się wciąż na starych nawykach. Niewielu z nich zadaje sobie trud, by przeczytać instrukcję montażu. Sięgają po nią dopiero wówczas, gdy okazuje się, że zamontowane urządzenie nie działa poprawnie. Drugim najczęściej popełnianym przez instalatorów błędem jest montaż baterii i dysz, bez uprzedniego przepłukania instalacji, co powoduje niedrożność układu, czasem niestabilne ciśnienie, a czasem też prowadzi do uszkodzenia głowicy.

REKLAMA

REKLAMA

Newsletter

Najciekawsze artykuły z naszego serwisu codziennie w Twojej skrzynce
REKLAMA