Partner portalu:
REKLAMA
×

Szukaj w serwisie

REKLAMA
Łazienka, może poza sypialnią, jest najbardziej „rozerotyzowanym” miejscem w domu. Dzieje się tak, choć wiele osób szuka w niej pełnego wyciszenia potrzebnego do odnowy ciała i umysłu. Jednak fakt częstego przebywania w łazience bez ubrania i eksponowania nagiego ciała nieodmiennie budzi emocje. Doskonale wiedzą o tym projektanci wyposażenia łazienek, co jakiś czas świadomie, choć z różnym efektem, pobudzający ludzką wyobraźnię w tej sferze.

Z pewnością pobudzenia nie potrzebują łazienkowi esteci, wychowani na europejskim wzornictwie ostatniego trzydziestolecia. Nieodmiennie, w wielu przedmiotach stanowiących wyposażenie łazienek odnajdują oni intrygujące krągłości kobiecego ciała, przemawiające jeszcze silniej w połączeniu z idealnie gładką, przyjemną w dotyku powierzchnią ceramiki, akrylu czy materiałów solid surface. Chodzi tu szczególnie o ceramikę łazienkową, a także np. wanny czy panele prysznicowo-masażowe itp. A więc „Nihil novi sub sole” – projektanci odtwarzają (sami to deklarując) jedynie doskonałą formę, którą natura podarowała ludzkości.  I mogłoby się wydawać, że to wystarczy – organiczne kształty, tak silnie przemawiające do wyobraźni.
Niekiedy jednak designerzy wyposażenia łazienkowego  idą dalej – swoimi projektami starają się „mówić wprost” i z premedytacją nadawać swoim projektom kształty, które jednoznacznie kojarzą się z erotyczną sferą życia człowieka. Rzecz jasna efekty tych zamiarów są różne, tak różne jak motywy, którymi kierowali się projektanci. Tutaj pomysł oraz poczucie dobrego smaku czy wręcz przyzwoitość projektanta decyduje o wszystkim. Na pewno jednak, niemal w każdym przypadku, można mówić o swego rodzaju prowokacji i chęci  wywołania odpowiednich emocji użytkownika względem produktu. Oczywiście najwięcej tego typu propozycji mamy wśród akcesoriów, którym można nadawać najróżniejsze kształty.
Efekty tych zamiarów bywają bardzo różne. Na jednym biegunie znajdują się intrygujące przedmioty, które swoją formą nawiązują inteligentną grę z użytkownikiem. Wynikają one z pełnego zrozumienia przez projektanta charakteru łazienki jako intymnego miejsca, w którym tak ważna jest zmysłowość i cielesne doznania. Na drugim biegunie lądują wytwory ludzkiej fantazji ocierające się wręcz o wulgarność (z ukazania tych świadomie zrezygnowaliśmy). W żadnym wypadku jednak, niezależnie od swego poziomu, nie pozwalają użytkownikom pozostać obojętnymi.
Jak można zauważyć, znakomita większość prezentowanych projektów została zainspirowana kobiecym ciałem. Na tej podstawie można stwierdzić, że przedstawione propozycje (niezależnie od nasilających się zmian w obyczajowości) są adresowane do mężczyzn. Wynika to pewnie z faktu, że jako „wzrokowcy” jesteśmy podatni na prowokacje czynione za pomocą kształtów, kolorów czy też faktur przedmiotów.
ANDRZEJ TOPCZEWSKI
REKLAMA

REKLAMA

Newsletter

Najciekawsze artykuły z naszego serwisu codziennie w Twojej skrzynce
REKLAMA