Partner portalu:
REKLAMA
×

Szukaj w serwisie

Jeśli czegoś nie można zmienić, to może warto to polubić? Wydaje się, że tak postanowiła zrobić projektantka tego wnętrza, która z jego wady uczyniła cnotę. Zamiast ukrywać niedoskonałość, wydobyła ją.

REKLAMA

Jeśli czegoś nie można zmienić, to może warto to polubić? Wydaje się, że tak postanowiła zrobić projektantka tego wnętrza, która z jego wady uczyniła cnotę. Zamiast ukrywać niedoskonałość, wydobyła ją.

Receptą na ciasne i wąskie wnętrze okazał się ruch. Łatwo można go nazwać: to delikatne kołysanie, które odczuwane jest dzięki układowi ścian i kompozycji ich okładziny. Historia kompozycji tego wnętrza ma swój początek w skojarzeniu: podczas przedprojektowych oględzin małe, wąskie i nieproporcjonalnie długie w.c. skojarzyło się projektantce ze skandynawskim wybrzeżem. Aby jednak wnętrze nie tylko długością przypominało fiord, wymagało kilku przeróbek - \"wyrzeźbione\" zostały dodatkowe krzywizny (zaokrąglono najwęższą część pomieszczenia, czyli ściankę z oknem oraz wyoblono powierzchnię obok umywalki). W ten sposób wszystkie ściany uzyskały potrzebną dynamikę.

Falują jednak nie tylko ściany, ale i okładzina. Czarno-białe kostki małych płytek rozsypują się nieregularnie na ścianie, by w końcu \"opaść\" tworząc przy podłodze swoisty dekor w postaci ciemnego pasa płytek. Dekor ten spina całe pomieszczenie i podkreśla jego nietypowy obrys. Górna linia płytek też nie jest regularna - dyscyplinuje się tylko na krótko w okolicy umywalki. Przyglądając się tej kompozycji można jednak dojść do wniosku, że to uporządkowanie ma na celu wyłącznie podkreślenie innych krzywizn - odciętego szerokim gestem lustra i miękkich linii umywalki.

Ceramika sanitarna znalazła się w tym pomieszczeniu zapewne nie tylko z powodu swoich niewielkich gabarytów - skądinąd przydatnych w niewielkim wnętrzu. Oba ceramiczne sprzęty wpisują się w ideę ruchu nie tylko swoją miękką, organiczną formą. Sedes i umywalka są też delikatnie skrzywione - zabieg ten burzy statyczność ceramicznych brył, a w przypadku sedesu ma też aspekt użytkowy - takie ustawienie pozwala na bardziej ergonomiczne i wygodniejsze korzystanie z niego. Gdyby był ustawiony klasycznie, proporcja odległości kolan do ściany nie wypadałaby najlepiej.

Swoistą dynamikę wprowadza do tego wnętrza także światło, które wpadając przez okno \"rozbija się\" o połyskliwe ściany i układa na nich błękitno-srebrzystymi refleksami. To zasługa weneckiego tynku, który stworzył na ścianach powierzchnię o niezwykłych właściwościach i dekoracyjnej fakturze. Sztuczne światło wydaje się być jedynym statycznym elementem w tym pomieszczeniu. Oświetlenie umywalki tworzą cztery satynowe klosze ujęte w stalową, bardzo dyscyplinującą ramę. To tak na wszelki wypadek, gdybyśmy mieli problemy z równowagą...

REKLAMA

REKLAMA

Newsletter

Najciekawsze artykuły z naszego serwisu codziennie w Twojej skrzynce
REKLAMA