Partner portalu:
REKLAMA
×

Szukaj w serwisie

REKLAMA
Prysznic jest trochę jak codzienne spełnianie marzenia z dzieciństwa o bieganiu w strugach letniego deszczu. Nic dziwnego, że próbując je urzeczywistnić próbuje się je udoskonalić – choćby właśnie przez poszukiwania dlań ciekawych form.
I choć deszczownice wydają się być najdoskonalszą obecnie formą spełniającą marzenie o kąpieli w strugach deszczu, to pisząc o tej materii nie można pominąć ich starszych „sióstr” – głowic prysznicowych. Bo akurat ten element zestawu prysznicowego wyraźnie nie pozwala o sobie zapomnieć. Co więcej – wydaje się, że na tej płaszczyźnie wiele się dzieje.
Dzieje się przede wszystkim w kwestii wzornictwa głowic, które obrało ostatnio niezwykle ciekawą, a może nawet zaskakującą drogę. Zaskakującą, bo różną od monumentalnego designu spokrewnionych z nimi deszczownic. Nie można na tej drodze wskazać niestety jednoznacznych trendów – zbyt dużo jest na niej nawiązań do kształtujących się właśnie mód, zbyt dużo żartu, a często nawet zabawy formą. Jak się bowiem okazuje głowica prysznicowa może być równie plastyczną formą co np. bateria. Coraz częściej w serii armatury – co pokazują propozycje producentów – jest projektowana także głowica prysznicowa. Bo przecież przez skojarzenie z wodą one także stanowią właśnie rodzaj baterii.
Wskazujemy zatem na zmiany. Na ruch, jaki od pewnego czasu daje się zauważyć na płaszczyźnie wzornictwa i formy tych produktów. Oczywiście nie wszystkich. Ale warto zaprezentować te, które nie kojarzą się wyłącznie z klasycznym dla nich owalem czy kwadratem, które to formy dziś nie robią już takiego wrażenia jak misternie łączone „łodygi” głowicy „Rami” firmy Gattoni, czy kaskadowo spływająca woda w sztandarowym już „Waterblade” Ritmonio. Tu podobnie jak w przypadku baterii problem formy rozpatrywany jest na dwóch płaszczyznach: kształtu samej głowicy oraz sposobu wylewania wody, który sam w sobie ma wartość stricte estetyczną. Tylko jednoczesne myślenie o tych dwóch płaszczyznach daje dopiero poczucie „pełni”. Stwarza nową jakość na tle tego co znane i często tak do siebie podobne. Na szczęście pasja oswajania tych nowych form pozostaje wciąż inspirująca.
MARTA MATRACKA
REKLAMA

REKLAMA

Newsletter

Najciekawsze artykuły z naszego serwisu codziennie w Twojej skrzynce
REKLAMA