Partner portalu:
REKLAMA
×

Szukaj w serwisie

Programy lojalnościowe, w których rozdaje się gotówkę opiniuje Lech Mielnik, prezes firmy Hans Grohe

REKLAMA

Jeżeli stosuje się wynagradzanie gotówkowe sprzedawców w obrębie zrzeszonych w sieci firm, nie można tego nazwać „programem lojalnościowym”. Jest to po prostu premia za sprzedaż produktów, które są dla grupy produktami strategicznymi (w danym okresie). Nie budzi to moich zastrzeżeń, bo jest to kwestia – wydaje mi się – własnego wyboru.
Ogólnie akceptowane są programy lojalnościowe polegające na nagradzaniu swoich klientów nagrodami rzeczowymi. Jest to w różnym zakresie praktykowane przez wiele różnych branż. Jednak niektóre praktyki producentów polegające na włączeniu do programów lojalnościowych nagród gotówkowych są bardzo źle odbierane przez innych producentów. Nie ma to nic wspólnego z zasadami gospodarki wolnorynkowej, jest za to przykładem nieuczciwej konkurencji i nieprzestrzeganiem podstawowych zasad etyki kupieckiej. Jest to wyraz desperacji. Najczęściej klient podejmując decyzję o zakupie (wyborze) w dużej części polega na opinii sprzedawcy. Sprzedawca sam ocenia i kieruje się własną wiedzą na temat proponowanej oferty. Kryteria oceny to np. dostępność produktu (czas oczekiwania), jakość serwisu, innowacyjność i jakość techniczna, design, etc. Jeżeli produkty nie spełniają tych kryteriów niektórzy (na szczęście są to jeszcze nieliczne przypadki) wprowadzają swoje kryterium –„cash”, które z pewnością mocniej oddziaływuje na emocje. W efekcie ostatecznym jest to próba namówienia sprzedawcy do oszukiwania klienta, albo zatajania prawdy. Jest to już jednak temat dla organizacji konsumenckich.

REKLAMA

REKLAMA

Newsletter

Najciekawsze artykuły z naszego serwisu codziennie w Twojej skrzynce
REKLAMA