Partner portalu:
REKLAMA
×

Szukaj w serwisie

Mebel w polskiej łazience przybiera najczęściej postać stojącej szafki podumywalkowej (zazwyczaj białej). Znając te preferencje klientów producenci odpowiednio kształtują swą ofertę - i w ten sposób koło się zamyka. Na szczęście podejmuje się próby wyjścia poza ten zaklęty krąg.

REKLAMA

Mebel w polskiej łazience przybiera najczęściej postać stojącej szafki podumywalkowej (zazwyczaj białej). Znając te preferencje klientów producenci odpowiednio kształtują swą ofertę - i w ten sposób koło się zamyka. Na szczęście podejmuje się próby wyjścia poza ten zaklęty krąg.

Zwykle rolę popularyzatora nowych rozwiązań przypisuje się mediom, jednak swój udział mają w tej dziedzinie również projektanci i producenci. Ich współpraca to już światowy standard. Regule tej podporządkowali się także wytwórcy mebli łazienkowych; wystarczy wspomnieć choćby meble sygnowane takimi nazwiskami jak Antonio Citterio czy Philippe Starck. W Polsce zatrudnianie projektantów przy opracowywaniu nowych kolekcji nie jest co prawda tak powszechne, jednak tendencja ta powoli przyjmuje się również u nas. Przykładem mogą być choćby serie mebli marki Devo czy Koło.

Najświeższym owocem kilkuletniej współpracy firmy Devo z Piotrem Sewastianikiem jest Art System - modułowy zestaw mebli łazienkowych, którego poszczególne elementy osadzane są na stelażach (blaty, umywalki) bądź montowane na ścianie.

- Art System to projekt nowatorski i nieszablonowy, który powstał dzięki współpracy firmy Devo z projektantem. Przekonuje, że mamy coś do powiedzenia nie tylko w Polsce, ale również na zachodzie Europy. Art System zamierzamy pokazać we Frankfurcie na targach ISH w 2005 r. - mówi Jerzy Karwacki, dyrektor firmy Devo.

Od prawie trzech lat na rynku obecne są też zestawy mebli Aplauz i Nova Top marki Koło zaprojektowane przez Adama Pulwickiego.

- Sukces rynkowy tych serii pozwala stwierdzić, że dobre wzornictwo jest opłacalne. Sytuacja jednak może ulec zmianie, gdy tolerowane będą przypadki kopiowania i imitowania mebli, tak jak było i nadal jest w przypadku naszych produktów - mówi Michał Roszkowski, senior produkt menedżer ds. mebli w Sanitec Koło.

RYNKOWE REALIA. Zazwyczaj polscy producenci mebli łazienkowych starają się sami, bez udziału projektanta z zewnątrz pracować na swój sukces. Nowe kolekcje projektowane są w oparciu o wcześniejsze doświadczenia i informacje zebrane z rynku.

- Nasi dyrektorzy i przedstawiciele handlowi cały czas zbierają informacje na temat oczekiwań klientów. Docierają do nas także głosy bezpośrednio od handlowców zajmujących się sprzedażą wyposażenia łazienek - mówi Karolina Tusk, specjalista ds. marketingu w firmie Elita.

Na tej podstawie grupa technologów produkcji, specjalistów od marketingu i sprzedaży oraz kierownictwo firmy ustala kształt nowej kolekcji. Oczywiście, oprócz sygnałów płynących z rynku brane są pod uwagę także możliwości produkcyjne firmy i własne pomysły.

- Na nowy produkt składają się nie tylko oczekiwania klientów, ale także nasze własne pomysły i innowacje. Dzięki temu połączeniu meble Oristo cieszą się na rynku dużą popularnością - mówi Adam Blank, dyrektor firmy Oristo. - W gronie osób, których sugestie bierzemy pod uwagę opracowując nowe serie znajdują się nie tylko przedstawiciele handlowi i sprzedawcy, ale także projektanci.

Większość producentów mebli nie decyduje się jednak na podjęcie stałej współpracy z którymś z nich. Przyjęta przez nich strategia rozpoznawania potrzeb rynku i opracowywania nowych wzorów mebli w oparciu o własne pomysły i doświadczenie zdaje egzamin. Wydaje się, że również środowisko projektantów nie do końca jest przygotowane na taką współpracę.

- Ilość projektantów zajmująca się wzornictwem w Polsce jest bardzo mała, są to jednostki działające niejednokrotnie samodzielnie lub przypisane do danego producenta. Brakuje bazy do powstania modeli, doświadczeń i determinacji do bezkompromisowych działań. Brakuje też nazwisk i ich promocji - mówi Adam Pulwicki. - Z tych względów współpraca między producentami a projektantami mebli łazienkowych w Polsce nie istnieje. Uważam, że większość mebli to pomysły producentów i technologów, a nie projektantów. Projektanci nie zabiegają o współpracę z producentami i nie są przygotowani profesjonalnie do tej współpracy. W przypadku producentów problem ten jest głębszy. Projektant traktowany jest jako zło konieczne i jako dodatkowy koszt.

Zatrudnienie projektanta nie daje gwarancji sukcesu. Producenci, którzy zdecydowali się na ten krok również muszą się liczyć z ryzykiem, iż nawet ciekawa wzorniczo i ergonomicznie kolekcja może nie trafić w gusta klientów.

- Sprawa wzornictwa mebli w Sanitec Koło od samego początku traktowana była bardzo poważnie. Wprowadzając nowe modele, punktem wyjścia jest analiza stylistyczna określonego segmentu rynku - mówi Michał Roszkowski. - Analiza ta niekoniecznie oznacza wierne i ślepe podążanie za panującą na rynku modą, bardzo często stosujemy rozwiązania niekonwencjonalne, które najczęściej są akceptowane przez klientów. Od dobrych projektów mebli łazienkowych nie ma odwrotu - projekt jest czynnikiem decydującym o sukcesie rynkowym konkretnych produktów w takim samym stopniu jak ich funkcjonalność i cena.

ODPOWIEDŹ CZY KREACJA? Pytanie o to, czy producent może (a nawet czy powinien) brać na siebie rolę podmiotu kształtującego gusta konsumentów, czy też jego zadanie sprowadza się do wytwarzania produktów odpowiadających na zapotrzebowanie ze strony klientów jest kontrowersyjne i nieuchronnie prowokuje dyskusję.

- Kreowanie i promowanie nowych trendów wzorniczych jest jednym z najważniejszych zadań producentów. Silne promowanie polskiego wzronictwa, które jest na znakomitym poziomie, powinno znaleźć się wśród priorytetów - mówi Jacek Wółkiewicz, szef sprzedaży Olsztyńskiej Fabryki Mebli Działdowo. - Tego zadania podjęła się również nasza firma decydując się na współpracę z Piotrem Sewastianikiem. Wiązało się to z planami rozszerzania asortymentu OFM Działdowo o produkty z wyższej średniej półki cenowej, które mogłyby być sprzedawane w salonach oferujących wyposażenie łazienek.

- W naszej ofercie mamy oczywiście tradycyjne białe meble, do których przyzwyczajony jest polski klient, ale jesteśmy gotowi na zmianę tych przyzwyczajeń i standardów. Co więcej, sami także chcielibyśmy wpływać i kształtować gusta Polaków - mówi Jerzy Karwacki. - Rynki wzorcowe to dla nas Włochy i Niemcy - do takiego poziomu dążymy i uważam, że bez współpracy z projektantem nie da się tego osiągnąć.

Współpracę tę można podzielić na kilka etapów. Polega ona najpierw na dostarczeniu przez projektanta szeregu pomysłów co do kierunku, w jakim należałoby pójść przy ustalaniu kształtu nowej kolekcji. Pomysły te są następnie oceniane przez zarząd firmy pod kątem możliwości produkcyjnych zakładu, szans na rynku itp. Koncepcja, która zyska

uznanie producenta jest następnie \"przekuwana\" przez projektanta na konkretny projekt, po czym następują kolejne konsultacje odnośnie samego projektu. Ostateczny kształt mebli wdrażanych do produkcji jest więc wynikiem dyskusji między producentem a projektantem.

Również ci ostatni mają świadomość, że ich pomysły nie mogą być oderwane od rzeczywistości.

- Nad przyzwyczajeniami i konformizmem Polaków trzeba pracować i nie wolno zapominać o rzeczywistości. Projektant, który będzie szukał w swojej pracy innego oparcia niż rynek, nie ma szans, by zaistnieć - mówi Piotr Sewastianik. - Rola projektanta polega na tym, aby panującym realiom nadać ducha, własną wizję produktu. Można powiedzieć, że projektanci i producenci prowadzą prywatną krucjatę przeciwko obowiązującemu standardowi, jednak na efekty trzeba poczekać. Nasz rynek ewoluuje już od 10 lat, ale wciąż jeszcze pod pewnymi względami jesteśmy w tyle. Należy sobie jednak zadać pytanie czy jedynym wzorcem jest dla nas estetyka Europy, czy posiadamy już własną drogę.

ZMNIEJSZANIE RYZYKA. Minimalizowanie ryzyka związanego z wprowadzaniem na rynek nowego produktu niektóre firmy osiągają dzięki tzw. seriom próbnym. W zależności od reakcji rynku, dane modele mebli są następnie modyfikowane bądź wdrażane do produkcji. Ryzyko niepowodzenia zmniejsza również elastyczność rodzimych wytwórców w dostosowywaniu się do konkretnych oczekiwań klientów. Stąd coraz większe zróżnicowanie oferty pod względem wymiarów, kolorystyki oraz sposobów wykończenia powierzchni. Większość polskich producentów oferuje też wykonanie mebli na zamówienie, dostosowanych do wymiarów konkretnej łazienki. To niewątpliwie atut polskich wytwórców, którym zyskują uznanie w oczach klientów.

- Polski rynek mebli łazienkowych pod względem wzornictwa dzieli duży dystans od rynków zachodnich. Wpłynęło na to wiele czynników - jednym z nich jest to, że meble łazienkowe pojawiły się w Polsce znacznie później niż na Zachodzie, bo dopiero ok. 12-15 lat temu. W tym czasie, z małymi wyjątkami, polskie wzornictwo tego typu mebli praktycznie nie istniało. Dopiero od kilku lat z powodzeniem nadrabiane są te zaległości - mówi Maciej Roszkowski.

Czas pokaże na ile pomocna okaże się tu współpraca z projektantami. Póki co polscy producenci w większości wciąż korzystają z własnych pomysłów.

KATARZYNA ZACHAREWICZ

 

PROJEKTANCI O POLSKIM RYNKU MEBLI ŁAZIENKOWYCH

 

Adam Pulwicki, projektant mebli Aplauz i Nova Top marki Koło

- Patrząc na wzornictwo światowe obserwuję ogromy potencjał twórczy i chęć tworzenia. Na tegorocznych targach Cersaie w Bolonii można było zobaczyć odważne propozycje zestawów mebli. Charakteryzował je brak kompromisów w kwestii kolorystyki, materiałów, detali i formy, a także ogromna różnorodność. Z jednej strony dało się zauważyć koncepcje mocno stylizowane w duchu epoki, z drugiej zaś pełen minimalizm. Moim zdaniem najważniejszy obecnie kierunek to meble bezuchwytowe oraz meble budujące klimat całego wnętrza; meble, przy których ceramika schodzi na plan dalszy, a nawet jest pod nie projektowana, a nie odwrotnie.

Uważam, że meble w Polsce powinny być projektowane, a nie \"wymyślane\". Większość krajowych producentów nie podpiera dziś swoich produktów projektem, tylko realizuje je w oparciu o własne wizje na poziomie właściciela, stolarza, domniemanego lub istniejącego w danej sytuacji klienta. Nagminne są również sytuacje podrabiania istniejących dobrych wzorów, czego przykładem mogą być meble firmy Koło, Duravit czy Villeroy&Boch. Tymczasem na cywilizowanych rynkach jeżeli mówimy o markowym produkcie, mówimy o projektancie. Projektant jest wręcz gwarancją sukcesu produktu. My również mamy ku temu duże możliwości i szanse. Wymaga to ogromnej pracy i determinacji. Budowania określonych relacji projektant-producent oraz właściwego podziału kompetencji. Zauważmy, że generalnie jako społeczeństwo coraz chętniej sięgamy po wyroby polskie, warunek jest jednak zasadniczy: wysoka jakość. W tej jakości coraz częściej do głosu dochodzi wzornictwo wypierając cenę. Mamy zatem szanse na tworzenie jakościowych produktów z dobrym designem, za które klient będzie chciał zapłacić.

 

Piotr Sewastianik, projektant mebli łazienkowych firmy Devo z Łomży i OFM w Działdowie

- Rynek mebli łazienkowych w naszym kraju jest bardzo wąski, dlatego trudno się na nim poruszać. Każdy producent przyjmuje własną strategię rozwoju i trudno oczekiwać, by proponował mebel, który nie spełni oczekiwań klientów. W związku z tym to naturalne, że producenci opracowując nowe kolekcje mebli biorą pod uwagę gusta konsumentów, a większość polskich klientów wciąż wybiera białe szafki. Jeżeli chcemy zmieniać polski rynek mebli łazienkowych, należy najpierw zmienić mentalność Polaków, a na to potrzeba czasu. Póki co wolimy wtapiać się w tłum kupując to, co inni, podczas gdy na Zachodzie konsumenci robią wszystko, aby się wyróżnić. Nie chcą standardowych rozwiązań i dlatego tamtejsi producenci stawiają na indywidualizm. My musimy na to jeszcze poczekać.

Polscy producenci powinni jednak pomyśleć o meblach prostych, utrzymanych w duchu minimalizmu. Wzornictwo mebli powinno współgrać z pozostałymi elementami wyposażenia łazienki: płytkami ceramicznymi, armaturą itp. Nie chcę przez to powiedzieć, że białe szafki należy odłożyć do lamusa. Przeciwnie, w dziedzinie białych mebli mamy wiele do zrobienia. Taki mebel jest niestety w Polsce powszechnie kojarzony z niską jakością. Tymczasem kolekcje City z Devo czy Atlantis z OFM pokazują, że białe meble mogą też być ekstrawaganckie. Potrzeba więc pomysłów i pracy na to, by zrobić ciekawy, dobrej jakości mebel. Jednak żaden producent nie zdecyduje się na to, by przewrócić rynek do góry nogami wypuszczając produkt, który nie będzie miał oparcia w rynkowych realiach. Przede wszystkim trzeba zrozumienia, że białe nie jest złe. Należy pracować nad tym, by biały mebel nie był kojarzony z bylejakością.

REKLAMA

REKLAMA

Newsletter

Najciekawsze artykuły z naszego serwisu codziennie w Twojej skrzynce
REKLAMA