Partner portalu:
REKLAMA
×

Szukaj w serwisie

REKLAMA

Po raz kolejny zadajemy sobie to samo pytanie: jaki był miniony rok? Robimy bilans, co się nam udało, a co mogło wyjść lepiej. O sukcesach mówić łatwo, porażki chciałoby się pominąć milczeniem. Z obu jednak można wyciągnąć wnioski na przyszłość.

W opinii przedstawicieli rynku rok 2006 nie był szczególnie obfity w przełomowe wydarzenia. Nie przyniósł także żadnych istotnych zmian w prawie podatkowym, które mogłyby wpływać na sytuację na rynku handlu wyposażeniem łazienek. Najważniejszym obserwowanym zjawiskiem na przełomie ostatnich dwunastu miesięcy wydaje się być ożywienie w budownictwie mieszkaniowym,  na które wyraźnie wskazuje analiza danych statystycznych. Oczywiście na ten temat zdania uczestników rynku są jak zwykle podzielone – jedni mówią, że hossa już jest, drudzy, że jeszcze jej nie ma.  Bardziej jednomyślni w kwestii poprawy sytuacji są producenci wyposażenia z tzw. wyższej półki, którym w bieżącym roku „otworzyły się drzwi” do budownictwa apartamentowego oraz do rynku inwestycyjnego.
W 2006 roku rynek wydatnie się powiększył dzięki nowym markom, wprowadzonym i skutecznie promowanym tak przez dystrybutorów, producentów, jak i sieci handlowe. Nowe zagraniczne marki dostępne na naszym rynku  to  m.in. Disegno i Guglielmi, które wzbogaciły ofertę Coram Poland, Pomd`or – luksusowa marka hiszpańskiej firmy Blanch Cristal, której dystrybutorem została firma Omnires, Carre – francuskie płytki ceramiczne wprowadzone do oferty firmy Stepim oraz Lefroy&Brooks – angielska ceramika i armatura, które zasiliły ofertę Studia Kampol. Nowe polskie marki to m.in.  Glass&Brass – luksusowa marka akcesoriów łazienkowych stworzona przez firmę Witro-Chem oraz dwie marki – Arte i Domino – wydzielone przez Ceramikę Tubądzin (Domino – to płytki z segmentu ekonomicznego, marka Arte kierowana jest do marketów budowlanych.) Dwie marki własne wprowadziła na rynek także firma Tadmar. Alterna to marka związana z łazienką, w której ramach oferowane są już kabiny prysznicowe i grzejniki, zaś Altech to grupa produktów związana z instalacjami sanitarnymi.
Nowych i obecnych w ofercie produktów dotyczyło kolejne zjawisko, a mianowicie zmiana cen. W trzecim kwartale 2006 r., w związku z wzrostem cen surowców (m.in. miedzi, mosiądzu) i energii elektrycznej, niektórzy producenci zmienili swoje cenniki, ci zaś którzy tego nie zrobili zapewne zrobią to na początku bieżącego roku. 

OSTRO DO PRZODU. Jedną z firm, która może mówić o wielkim sukcesie w 2006 roku jest Villeroy & Boch. Właściwie przez cały rok (od końca stycznia do połowy listopada) marka intensywnie się  promowała w kraju. Chodzi tu oczywiście o otwieranie firmowych  ekspozycji o nazwie „The House of  Villeroy & Boch”, które w ciągu ostatnich 12 miesięcy powstały w 4 miastach Polski:  w Łodzi (salon firmy Glaz-Bud), Krakowie (Excellent), Warszawie (HydroStrefa) i Rykach (Vio-Mac). I jak się okazuje, to jeszcze nie koniec: budowa piątego „The House...” dobiega końca w salonie firmy Akcess w Białymstoku. Co ważne, w każdym z wymienionych przypadków budowa „The House...” wiązała się z rozbudową bądź modernizacją salonu, co korzystnie wpłynęło na  jego ogólny wizerunek. Generalnie w  2006 roku z rynku coraz częściej dobiegały informacje o nowych inwestycjach, zmianach ekspozycji itp. To dobre sygnały, w końcu stara prawda mówi, że klient „kupuje oczami”.
W kwestii tematu salonów łazienkowych warto też wspomnieć dwa słowa o salonach marki Rafa, z którym to projektem związana jest firma Gen-Bud. Pierwszy salon otwarto w 2006 roku w Warszawie, wkrótce planowane są kolejne otwarcia. W zamierzeniu właścicieli Gen-Budu salony Rafa mają odróżniać się od innych ekspozycji tego typu głównie stylistyką (nie ma tu typowych boksów, produkty wyeksponowane są na zasadzie galerii) i jakością obsługi (spotkania z klientami umawiane są na konkretne godziny, aby wyeliminować pośpiech).
Kolejną firmą, która mocno „przyspieszyła” w 2006 roku wydaje się być Sanitec Koło. W ciągu  ostatnich dwunastu miesięcy  firma poczyniła trzy poważne inwestycje, z czego jedną w kraju, a dwie za wschodnią granicą. Mowa tu o budowie nowej fabryki w Kole, dzięki której podwoją się moce produkcyjne firmy oraz o otwarciu zakładu produkcyjnego w miejscowości Dymer pod Kijowem i przejęciu większości udziałów w innej fabryce na Wschodzie, czyli w Zakładzie Budfarfor w Slavucie (Ukraina).

NA WSCHÓD. Ale na Wschodzie zainwestowało nie tylko Koło. Ostatniego dnia marca zarejestrowana została w Moskwie spółka Opoczno Rus Sp. z o.o., w której wszystkie udziały posiada polski producent płytek ceramicznych. Jak podkreśla Opoczno S.A., była to naturalna kolej rzeczy: ponad połowa przychodów ze sprzedaży zagranicznej Grupy Opoczno zrealizowana została w regionie Europy Wschodniej obejmującej Rosję i pozostałe kraje byłej WNP.  W 2006 roku za wschodnią granicą rozpoczęła się także budowa nowej fabryki firmy Kreisel Rus – rosyjskiej spółki należącej do firmy Kreisel Technika Budowlana. Fabryka w Woskriesiensku ma ruszyć jeszcze przed tegorocznym sezonem budowlanym.
Pod znakiem targów. 2006 rok obfitował w ciekawe imprezy targowe, z których niestety tylko jedna odbyła się w kraju. Mowa tu o targach Aqua San długo wyczekiwanych przez całą branżę. I choć generalnie targi ocenione zostały przez branżę pozytywnie pod względem organizacji, jakości oraz ilości imprez towarzyszących, to nie uniknęły „chorób wieku dziecięcego”. Chyba wszyscy spodziewaliśmy się imprezy o większej skali,  rozmachu, frekwencji wystawców i odwiedzających, lepszej promocji itp. Czyli  jednym słowem – większej dynamiki. Już widać, że do korekty jest też formuła targów, która w obecnej postaci wydaje się być zbyt wąska. Stowarzyszenie Łazienka, współorganizator targów,  już podjęło rozmowy z branżą płytek, której ewidentnie zabrakło na wspomnianej imprezie. (Pierwsze spotkanie odbyło się w listopadzie w Warszawie). Wśród targów zagranicznych wymienić trzeba Cevisamę w Walencji (7-11 lutego), która jak zwykle przyniosła świeży powiew trendów, i to nie tylko w dziedzinie płytek ceramicznych. Następnie targi, czyli „Mosbuild” (4-7 kwietnia), to najważniejsza impreza – także dla wielu polskich producentów wyposażenia łazienek – na Wschodzie. W tym roku polska reprezentacja miała na tych targach sporo do powiedzenia.
I na koniec 24. edycja targów Cersaie, które po raz kolejny wyraźnie pokazały, że otaczająca nas natura jest najlepszą inspiracją.
Więcej oceny rynku płynącej z ust przedstawicieli poszczególnych firm znajdziecie Państwo
w opiniach.
ANNA KOWALEWSKA
OPINIE
Marek Kukuryka, prezes zarządu Sanitec Koło
Przymiotnik „ciekawy” wydaje się być najbardziej adekwatny do opisania tego, co w 2006 roku działo się w Sanitec Koło i co się jeszcze dzieje. Mamy sporo nowych wydarzeń i nowych inwestycji. Po pierwsze Koło II, czyli rozpędzona inwestycja, którą zaczęliśmy w połowie 2006 roku. Drugą ważną rzeczą jest to,  co przygotowaliśmy na Ukrainie: czyli uruchomiona pod Kijowem fabryka wyrobów akrylowych oraz joint venture z największą fabryką byłego Związku Radzieckiego produkującą wyroby ceramiczne, czyli z fabryką w Slavucie. Sanitec ma tam 51 proc. udziałów. Jest to projekt, który zakłada ogromne inwestycje na Ukrainie, i który ma doprowadzić do tego, że fabryka, która produkuje blisko 3 mln sztuk ceramicznych zdecydowanie zwiększy swoją wydajność, a jednocześnie aby standardy produkowanych przez nią wyrobów odpowiadały jakości Sanitecu. Projekt ten został przygotowany przez Sanitec Koło Sp. z o.o i odpowiadamy za niego w ramach Korporacji. W tym roku uruchomiliśmy też swój nowy magazyn w Kole, czym blisko 3-krotnie zwiększyliśmy naszą powierzchnię magazynową pod dachem z supernowoczesnymi urządzeniami i rozwiązaniami do obsługi klientów. Nie mamy jeszcze pełnych danych z 2006 roku, ale należy sądzić, że ubiegły rok  w branży łazienkowej nie jest aż tak bardzo udany jak w innych branżach, np. ciężkich materiałów budowlanych, ogrzewania, izolacji itp. W 2006 roku spotęgowało się zjawisko, które jest ogromnym zagrożeniem dla branży, czyli napływ chińskich wyrobów. Są też firmy na naszym rynku, które pod szyldem polskości sprzedają byle jakie wyroby produkowane w Chinach. Zjawisko nie jest nowe, ale jego potęgowanie się ma znaczący wpływ na strukturę rynku.

Anna Sendor-Urban, dyrektor handlowy Grast & MTB
Rok 2006 był z pewnością rokiem odrobinę innym niż kilka poprzednich. Przepisy podatkowe nie napędzały tak koniunktury jak w latach ubiegłych. Nie mieliśmy już do czynienia z miesiącami, gdy klienci kupowali wszystko, byle by ze stosownym VAT-em lub datą upoważniającą do zwrotu podatku. Widać natomiast spore ożywienie w budownictwie, a co się z tym łączy także sporą rzeszę klientów poszukujących rozwiązań do swoich łazienek. Umożliwia to utrzymanie wielkości sprzedaży na stałym, odpowiednim poziomie i pozwala z optymizmem patrzeć w kolejny nadchodzący rok. Są problemy w znalezieniu odpowiednich, rekomendowanych i sprawdzonych instalatorów – ci mimo ogromnej podwyżki cen swoich usług mają terminy zaklepane na wiele kolejnych miesięcy.

Joanna Karaś, dyrektor zarządzający Coram Poland
To był bardzo dobry rok dla Coram Poland. Przede wszystkim udało się nam zacieśnić współpracę z odbiorcami i poszerzyć grono odbiorców: zarówno detalicznych, którymi są salony łazienkowe, jak i umocnić swoją obecność w marketach. Przełożyło się to oczywiście na wzrost obrotów. Jeśli chodzi o rynek widzę tutaj dwa aspekty: pozytywny i negatywny. Po 2-3 latach zastoju widać, że rynek się odbudowuje. Prognozy te można snuć choćby na podstawie ceny zakupu mieszkań i boomu budowlanego. To co nas najbardziej cieszy to fakt, że klienci szukają towaru dobrego jakościowo. Jeszcze dwa lata temu główną rolę grała cena. Teraz jest to i cena, i jakość. Natomiast to, co nas bardzo martwi to fakt, że w 2006 roku byliśmy bardzo mocno kopiowani.  Niepokoi nas jednak nie tylko to, że jedna z polskich firm skopiowała nasz produkt, nadała mu podobną nazwę i opakowanie, ale  też to, że ta kopia jest przyjmowana przez wiele salonów łazienkowych i marketów tylko dlatego, że jest to tańszy produkt.

Magdalena Gniadzik, dyrektor zarządzający Villeroy & Boch Polska
2006 rok to wspaniały przyrost obrotów, głównie w segmencie premium, czyli naszych najbardziej luksusowych serii ceramiki sanitarnej, mebli, wellness i płytek ceramicznych, który niewątpliwie miał bardzo dobry wpływ na pozycjonowanie i rozpoznawalność marki. Notujemy ogólny wzrost sprzedaży i zapewne dobra koniunktura utrzyma się przez najbliższe dwa-trzy lata i dotyczy to zarówno budownictwa mieszkaniowego, indywidualnego, jak i dużych inwestycji. Pozostaje tylko obawa, że tak duży wzrost cen nieruchomości może ograniczyć nieco siłę nabywczą potrzebną przy wykańczaniu i wyposażaniu wnętrz. Na szczęście dla nas wzmocniliśmy się znacznie w średnim, bardziej masowym segmencie wyposażenia łazienek, co pozwala nam oferować produkty w cenach konkurencyjnych dla największych graczy na rynku. Chyba nadal największym problemem na rynku jest rabatowanie przypominające wielkością zupełnie inne branże, gdzie przecież  i marżowość produktów jest znacznie wyższa. Problemy związane z niewypłacalnością i kłopoty z płynnością finansową już na szczęście istnieją tylko w bardzo ograniczonym zakresie.

Paweł Skrzeczkowski, prezes Stowarzyszenia Łazienka
Rok 2007 był bardzo ważny dla naszego Stowarzyszenia. Po czteroletniej przerwie odbyły się znowu targi dla branży wyposażenia łazienek. Nasza organizacja była mocno zaangażowana w tworzenie ich nowej formuły. Pomimo iż finalny efekt w postaci Salonu Łazienek i Wellnes Aqua-San nie był w 100% zadowalający oceniliśmy je pozytywnie. Zostały już rozpoczęte prace nad ich kolejną edycją w roku 2008. Stowarzyszenie rozpoczęło też działalność edukacyjną skierowaną zarówno do swoich członków jak też na zewnątrz. Pierwszym z planowanego cyklu szkoleniowego było spotkanie pt. „Obsługa inwestycji hotelowych”. Dla zupełnie innej grupy docelowej była skierowana konferencja „Prawidłowe projektowanie łazienki hotelowej” – jej uczestnikami byli architekci i inwestorzy hotelowi. Spotkanie odbyło się w Krakowie podczas targów HORECA.
Relunch przeszła też w tym roku strona wizualna naszej organizacji. Zmianie uległa nazwa: ze Stowarzyszenie Klub Łazienka 2001 na Stowarzyszenie Łazienka. Co za tym idzie zmienił się również logotyp. W tym roku uruchomiony został również nasz serwis internetowy www.stowarzyszenielazienka.pl
Rok 2006 nie był niestety rokiem przełomu w koniunkturze na rynku, na który to przełom czekała większość producentów i dystrybutorów. Ożywienie gospodarcze i wzrost nakładów inwestycyjnych nie przełożył się jeszcze na większy niż w ostatnich 2 latach popyt na materiały wykończeniowe w tym łazienkowe. Obserwując jednak bardzo dynamiczny w 2006 wzrost sprzedaży materiałów budowlanych i instalacyjnych, oraz prognozowaną przez wszystkich dalszą świetną koniunkturę naszej gospodarki, malejące bezrobocie i realny wzrost płac, mamy podstawy sądzić, że już w trakcie roku 2007 branża sanitarna odczuje bardzo pozytywnie skutki tych zjawisk.

 

REKLAMA

REKLAMA

Newsletter

Najciekawsze artykuły z naszego serwisu codziennie w Twojej skrzynce
REKLAMA