Partner portalu:
REKLAMA
×

Szukaj w serwisie

Jeszcze do niedawna wydawało się, że w dziedzinie wylewania wody powiedziano już wszystko. Tegoroczny sezon przyniósł jednak stosunkowo wiele premier tego typu produktów, przy których nawet największe, znane dotychczas głowice deszczowe są jedynie skromnymi namiastkami prawdziwego natrysku. Chodzi tu o wielkie głowice prysznicowe, zwane także deszczownicami lub sufitami natryskowymi.

REKLAMA

Jeszcze do niedawna wydawało się, że w dziedzinie wylewania wody powiedziano już wszystko. Tegoroczny sezon przyniósł jednak stosunkowo wiele premier tego typu produktów, przy których nawet największe, znane dotychczas głowice deszczowe są jedynie skromnymi namiastkami prawdziwego natrysku. Chodzi tu o wielkie głowice prysznicowe, zwane także deszczownicami lub sufitami natryskowymi.

Mogłoby się wydawać, że nowe rozwiązania są wyłącznie większym rozmiarem \"zwykłych\" głowic prysznicowych. Jednak fakt, że woda tryska nie ze 100, ale 300 a nawet 400 otworów/dysz rozmieszczonych na powierzchni dochodzącej do pół metra kwadratowego sprawia, że mamy do czynienia z wyjątkowym elementem wyposażenia łazienki.

Bardzo duże głowice natryskowe (często zwane deszczownicami z uwagi na swoje cechy użytkowe i kształt) można określić szczytowym osiągnięciem w dziedzinie kąpieli natryskowej, która wraz z nimi nabrała całkowicie nowego wymiaru. Wielkie wrażenie robi już sam widok tego typu deszczownic w trakcie pracy - nietrudno wszak sobie wyobrazić setki strumieni wody (często efektownie podświetlonych) z szumem rozbijających się o podłoże łazienki. Jeszcze większe wrażenie daje bezpośrednie zanurzenie się w tych ciepłych strumieniach. Głowice takie nadają się idealnie np. do korzystania z natrysku we dwoje.

SKALA I WYPOSAŻENIE. Wielkość deszczownic sprawia, że można je wzbogacać o wiele dodatkowych, zwiększających komfort funkcji, praktycznie niespotykanych w klasycznych urządzeniach natryskowych. Na ogół modele te posiadają różne rodzaje strumienia wody.

Klasę produktów, jak również ich użyteczność podnosi zastosowanie systemów zintegrowanego oświetlenia, zasilanego prądem stałym o bezpiecznym napięciu, dostarczanym z oferowanych w komplecie zasilaczy.

Komfortowe i bezpieczne korzystanie z głowic tego typu nie byłoby możliwe bez równoległego instalowania specjalnych baterii termostatycznych wysokiego przepływu. Specjalnie na potrzeby opisywanych głowic poszczególni producenci opracowali nowe modele termostatów, tak jak np. firma Hansgrohe, która swój model oparła na dobrze znanym podtynkowym module ibox.

WARUNKI MONTAŻU. Duży może więcej, jednak większa skala może nieść za sobą także utrudnienia eksploatacyjne. Zamontowanie tego typu \"sufitów\" deszczowych to prawdziwe wyzwanie dla sieci c.w.u. W przypadku modeli o największej (przekraczającej nawet 400) liczbie otworów wylotowych minimalny przepływ określany jest na poziomie aż 20 litrów c.w.u. na minutę (maksymalny nawet do 50). To kilkakrotnie więcej niż w przypadku standardowych głowic prysznicowych i tak będących często największym \"pożeraczem\" c.w.u. w całym mieszkaniu. O ile przy korzystaniu z sieci komunalnej nie powinno być problemów z dostarczeniem c.w.u., o tyle systemy z własnym źródłem ciepła mogą w pewnych warunkach okazać się niewystarczające.

Kamień i zanieczyszczenie nigdzie nie prezentują się estetycznie, a już na pewno nie na tak dużych elementach starannie wykończonego metalu - duże urządzenie wymusza większą troskę o utrzymanie go w czystości. Po części zadbali o to sami producenci deszczownic. Ich płyty czołowe wykonane są zwykle ze stali szlachetnej, która decyduje nie tylko o estetyce i trwałości tych ekskluzywnych produktów, ale także o łatwości utrzymania ich w czystości.

Firma Fornara & Maulini zastosowała dodatkowo otwory wypływowe wykonane z miękkiego silikonu, które są stosunkowo trwałe, a przy tym łatwe w czyszczeniu i odporne na osadzanie się kamienia. Korpus urządzenia został dodatkowo pokryty cienką warstwą przezroczystego lakieru. Z kolei firma Dornbracht przewidziała możliwość indywidualnego

demontażu każdej z setek dysz umieszczonych w swoich deszczownicach. Tak czy inaczej producenci wymagają stosowania filtrów wody, które mają zapobiec dostawaniu się zanieczyszczeń do kanałów wodnych i otworów wypływowych deszczownic.

Bogato wyposażone modele deszczownic z racji swej złożoności konstrukcyjnej mają stosunkowo dużą masę (do kilkudziesięciu kilogramów bez wody). Rodzi to konieczność szczególnie starannego przeprowadzania prac montażowych i ścisłego kierowania się wytycznymi producenta.

WYSOKIE KOSZTY. Niestety jest także druga strona medalu. Opisywane głowice są niestety drogie, szczególnie jak na rodzime warunki. Cena samej deszczownicy, bez armatury uzupełniającej, to kilka tysięcy euro. Fakt ten wydaje się być jednak do przyjęcia, biorąc pod uwagę klasę i produktu, i adresata, z myślą o którym deszczownice były projektowane.

Druga kwestia to większe zużycie ciepłej wody, które znacznie przewyższa zużycie c.w.u. w \"klasycznych\" głowicach natryskowych. O ile np. w produktach Hansgrohe i Dornbracht można je w pewnym stopniu minimalizować poprzez wyłączanie poszczególnych (\"niepotrzebnych\") stref otworów wypływowych, o tyle \"Cascade\" firmy Fornara & Maulini nie ma takiej możliwości. Z drugiej strony w trakcie kąpieli z wykorzystaniem deszczownic na ogół zużywa się mniej wody niż przy kąpieli w wannie (szczególnie, gdy ograniczy się czas natrysku do niezbędnego minimum). Niewielu klientów decyduje się jednak na tego typu głowice tylko z uwagi na przemożną chęć przestrzegania higieny. Chęć rozkosznego delektowania się ciepłą \"ścianą wody\" z pewnością będzie mieć tu pierwszoplanowe znaczenie. W takich warunkach nieunikniona wydaje się konieczność pogodzenia się z podwyższonymi rachunkami za wodę. Nie wydaje się przy tym, aby klientom, których stać na wybór wyposażenia tej klasy miało to przyjść z większym trudem.

REKLAMA

REKLAMA

Newsletter

Najciekawsze artykuły z naszego serwisu codziennie w Twojej skrzynce
REKLAMA