Partner portalu:
REKLAMA
×

Szukaj w serwisie

Łazienka w mediach społecznościowych

REKLAMA

Media społecznościowe to rewolucja w komunikacji i marketingu. Facebook czy NK.pl nie sprzedają niczego, a i tak firmy chcą tam być. Chcą lub muszą, bo jest tam konkurencja, są też klienci. Mieć firmę i nie mieć FanPage’a? Dziś jest to nie do pomyślenia, jeśli chce się budować silną markę.
 
Istota mediów społecznościowych (social media) bywa trudna do uchwycenia. To kanały komunikacji, to formy prowadzenia rozmowy, to wreszcie sama technologia. Wszystkie te elementy łączy słowo „rozmowa”. Ono definiuje działania marketingowe prowadzone w mediach społecznościowych.  O ile dawny internet był czymś w rodzaju tablicy ogłoszeń, gdzie publikowanie było osiągalne dla niektórych, tak dziś jest przestrzenią demokratyczną.  Cyfrowym przedłużeniem sfery publicznej i prywatnej. Przy popularyzacji smartfonów i tabletów jesteśmy o krok, by stał się kolejną warstwą codzienności. Internet ery social media daje dotychczasowym odbiorcom możliwość łatwej interakcji, wchodzenia w dialog, zaczepiania, rozmawiania między sobą. I co najważniejsze: również o marce i z marką.
 
Portale to centrum. Przestrzeń mediów społecznościowych nie ma wyraźnych granic. To wszelkiej maści portale z systemami komentarzy, blogi (z odmianami foto- i wideo-),  mikroblogi (Twitter, Blip), systemy wiki (serwisy tworzone przez internautów, jak Wikipedia), podcasty, serwisy gromadzące muzykę, zdjęcia i wideo, rankingi czy zakładki społecznościowe. I chyba najważniejsze, bo najliczniejsze w użytkowników i najsilniej obecne w świadomości przeciętnego Internauty - serwisy społecznościowe. Te mogą być ogólne, jak Facebook, NK.pl czy Google+, bądź też specjalistyczne jak LinkedIn czy GoldenLine. A i to nie jest pełna lista.
W Polsce prym wiedzie Facebook oraz NK.pl. Nie tylko gromadzą miliony użytkowników, ale też oferują najbardziej zaawansowane narzędzia i wtopiły się w krajobraz internetu – chociażby za sprawą przycisków udostępniania, które napotykamy na każdym kroku. To znaczy mniej więcej tyle, że użytkownik nawet nie będąc w danej chwili na Facebooku wciąż może z niego korzystać. Platforma analiz serwisów społecznościowych Socialbakers podaje, że w grudniu 2012 w Polsce na Facebooku zarejestrowanych było 9 718 840 kont. To oznacza, że 25% ogólnej populacji i 40% internautów w naszym kraju ma tam swoje konto.
Z kolei według badania Megapanel PBI/Gemius we wrześniu br. największy rodzimy serwis społecznościowy odwiedzało ponad 9 mln użytkowników. Dla Facebooka jest to prawie 13 mln użytkowników. W ostatnim przypadku różnica z badaniami z Socialbakers wynika z faktu, że Megapanel pokazuje ilość odwiedzin – a więc również użytkowników, którzy konta na Facebooku albo NK.pl nie mają, ale na te serwisy zaglądają. Wiele stron firmowych jest bowiem dostępnych także dla osób niezarejestrowanych.
 
Firmy się promują. Według ankiety przeprowadzonej we wrześniu 2012 przez portal Firmy.net (to internetowa baza firm z całej Polski, w tym ponad 1300 z wyposażeniem łazienek) coraz większa liczba przedsiębiorstw z sektora MŚP prowadzi działania reklamowe w internecie. Oprócz działań standardowych (własna strona www, pozycjonowanie, reklamy bannerowe czy AdWords) coraz większym zainteresowania przedsiębiorców cieszą się właśnie media społecznościowe: do inwestowania w działania prowadzone na Facebooku, NK.pl czy blogu firmowym przyznaje się 28% ankietowanych.
Nie ma co ukrywać: pod hasłem „działania w mediach społecznościowych” w większości przypadków kryje się prowadzenie Strony na Facebooku. Rachunek jest prosty: daje on marketingowcom największy zasięg i najbardziej dopracowane narzędzia do nadzorowania, budowania oraz promowania marki. Podstawą jest działalność prowadzona wokół Strony firmy (tzw. FanPage) – darmowego rozwiązania dostępnego dla każdego, kto ma konto w serwisie. Uzupełnieniem są płatne reklamy (na wzór Google AdWords) oraz drobne rozwiązania, jak sponsorowane posty.
Rodzima NK.pl daje możliwość darmowego tworzenia grup (niektóre cieszą się naprawdę wielkim powodzeniem, ale skierowane są do konkretnego, specyficznego odbiorcy jaki dominuje na tym portalu) oraz kupowania reklam. Najmłodszy z graczy, serwis Google+ oferuje możliwość tworzenia stron firmowych podobnych do tych na Facebooku. Portal stale się rozwija, więc trudno dziś ocenić jaki wpływ będzie miał w przyszłości. Sam serwis, podobnie jak Facebook przez dodatki, takie jak przyciski „+1” powoli wrasta w przestrzeń internetu i nasza aktywność w Google+ z czasem będzie mieć znaczenie dla pozycji strony w wynikach organicznych najpopularniejszej wyszukiwarki na świecie. To najlepszy znak, że przed mediami społecznościowymi ani zwykli użytkownicy, ani marki czy firmy nie uciekną.
Bazując na rozmowach z przedstawicielami agencji social media przygotowaliśmy mały poradnik: 10 zasad jakimi kierować się przy prowadzeniu FanPage na Facebooku. Większość z nich z powodzeniem można stosować również w innych serwisach społecznościowych.
ARKADIUSZ KACZANOWSKI
 
 
10 KROKÓW DO SUKCESU NA FACEBOOKU

Krok 1. Używaj  Stron, a nie Profili
Profile na Facebooku są tylko dla ludzi. Regulamin nie pozostawia tu żadnych wątpliwości: dla firm, marek, osób publicznych, produktów dedykowane są Strony (FanPage, które zakładamy na www.facebook.com/pages/). Niestety nie każda firma zdaje sobie z tego sprawę, więc nie brakuje profili, które zamiast imienia i nazwiska mają nazwę sklepu. Czasem to efekt lenistwa: łatwiej zaprosić kogoś do znajomych bezpośrednio, niż walczyć o kliknięcie „lubię to” (patrz punkt 5. oraz 8.). A wystarczy, że kilku użytkowników zgłosi nadużycia ze strony takiego profilu, by ten został zablokowany, a cały wysiłek włożony w jego budowanie poszedł na marne. Facebookowicze wiedzą, jakimi zasadami rządzi się portal i dla nich takie profile to przykład braku profesjonalizmu. Firma też działa na swoją niekorzyść: Strony dają bowiem dostęp do zaawansowanych narzędzi, które ułatwiają analizowanie ruchu i efektów kampanii (patrz pkt 7.). Nie warto z nich rezygnować.

Krok 2. To Twoja wizytówka
Strona na Facebooku to nasza wizytówka, więc musi wyglądać jak najbardziej profesjonalnie. Numer telefonu, wszystkie niezbędne dane kontaktowe, informacje o firmie (od czasu wprowadzenie Osi Czasu może to być też małe kalendarium rozwoju przedsiębiorstwa, gdyż możemy dodawać wpisy z datą wsteczną). Zadbajmy o wizualną prezentację: wybierzmy dobrej jakości grafikę na logo i nagłówek. Niedociągnięcia i błędy są niedopuszczalne – czy klientowi wręczylibyśmy wizytówkę z literówką w nazwie?

Krok 3. Nie bądź gadatliwy
Na gadulstwo w Sieci wymyślono osobne określenie: spam. Nikt go nie lubi. Dlatego musimy mieć ściśle opracowany harmonogram publikacji postów, tak by te pojawiały się regularnie i bez kumulacji w jednym momencie. Pozwoli to nam też uniknąć przestojów, które sprawią, że nasza strona zniknie z pola widzenia fanów. Częstotliwość publikacji na Stronie to kwestia indywidualna: wymaga wyczucia swojego odbiorcy oraz branży. Za zbyt częste postowanie nieangażującego materiału użytkownicy nas zablokują albo w najlepszym razie tylko zignorują (efekt będzie podobny, bo posty stron, na które odbiorcy nie reagują, algorytm Facebooka sam ukrywa). Jeden wpis dziennie to na początek rozsądna liczba, o ile nie będą to wyłącznie reklamy. Coca-Cola, najsilniejsza marka na Facebooku (ponad 56 mln fanów), publikuje ich ok. trzech tygodniowo.

Krok 4. Dbaj o bezpieczeństwo
Facebookowi bliżej do aplikacji, niż typowej strony. To skutkuje też tym, że w publikowanych tam linkach, aplikacjach, których używamy albo grach mogą pojawiać się „wirusy”. Administrator Strony korzystając z Facebooka w ramach swojego prywatnego konta jest narażony na tego typu ataki. Dlatego musi bardzo świadomie używać swojego konta. W przeciwnym razie szkodliwe oprogramowanie może przejąć uprawnienia i bez naszej wiedzy i zgody publikować na stronach szkodliwe treści.

Krok 5. Dużo fanów, mało aktywności
Lubimy patrzeć jak licznik fanów z każdym dniem nabija kolejne cyfry. „My mamy 1500 polubień, a konkurencja 1200” - to prosta i wyrazista metoda określania sukcesu. Tak kusząca, że dla wielu marketingowców jedyna. Dziś jednak coraz wyraźniej mówi się, że dla firmy ważna jest nie ilość, ale jakość tych, co naszą stronę polubią. Handlujemy ceramiką okładzinową? Nie muszą nas lubić wszyscy, starajmy się zbudować wokół siebie społeczność projektantów. Tym, co naprawdę decyduje o sukcesie marki jest poziom interakcji z użytkownikami. Komentarze, polubienia wpisów, udostępnienia – to się liczy. Chociażby z prostego powodu: gdy użytkownik zostawi komentarz na naszej stronie, zobaczą to wszyscy jego znajomi. Nawet Ci, którzy naszej Strony jeszcze nie lubią.

Krok 6. Nie baw się w cenzora
FanPage to też swoista książka skarg i zażaleń. Firma Maritz Research Company przeprowadziła analizę dotyczącą pojawiających się w social media opinii o markach. Konsumenci zazwyczaj chcą podzielić się opinią lub coś pochwalić (24%), dać upust swoim emocjom pokazując je znajomym i rodzinie (24%) lub też decydują się na taką formę kontaktu, gdy inne sposoby zawiodły (14%). Tylko 8% osób zamieszcza posty, by otrzymać natychmiastową odpowiedź, a 6% chce wywołać reakcje w swojej sieci znajomych. Naszym zadaniem jest odpowiadać na komentarze. Zarówno te pozytywne jak i negatywne. Nawet te, które zostawia podstępna konkurencja. Merytorycznie, spokojnie i w miarę prędko. Anty-przykładem jest strona jednego z czołowych, polskich producentów armatury, na której przez wiele miesięcy wisiał wpis użytkownika krytykującego kampanię reklamową firmy. Bez reakcji, bez odpowiedzi. Tym wyraźniej widoczny, że był to jeden z… trzech wpisów na tej stronie. Po paru miesiącach firma wpis usunęła. Ryzykowne posunięcie, bo poza skrajnymi przypadkami łamania regulaminu, nie możemy sobie pozwalać na cenzurowanie bądź usuwanie wpisów użytkowników – tego typu działania Sieć odnotuje i obróci na naszą niekorzyść.

Krok 7. Analizuj, to nie boli
Facebook daje bardzo zaawansowane narzędzie statystyk pozwalające śledzić, jak rozwija się nasza Strona, jakie efekty dają kampanie oraz co angażuje użytkowników, dostarczają  cennych informacji demograficznych, pomagają zoptymalizować publikację wpisów. Dostarczają podstawy do oceny, jakie treści interesują naszych fanów. Powszechną opinią jest, że posty ze zdjęciami najbardziej angażują uwagę – w myśl chińskiego przysłowia, że „jeden obraz wart jest więcej, niż tysiąc słów”. Jednak ostatnio pojawiły się badania, sugerujące, że użytkownicy w równym, a nawet większym stopniu reagują na zwykłe wpisy tekstowe czy udostępniane linki. Nie ma jednoznacznej odpowiedzi, co publikować. Musimy eksperymentować i dokładnie analizować statystyki (przypomnijmy: dostępne jedynie dla Stron, nie zaś profili prywatnych, patrz pkt. 1.) oraz stosować płodozmian.

Krok 8. Nic się nie dzieje?
Pracownik działu reklamy zakłada firmie Stronę na Facebooku i raz na miesiąc umieszcza na niej informację o nowym produkcie. Dla internauty taka strona tak naprawdę w ogóle nie istnieje: nie wygląda ciekawie, nie angażuje, w ogóle nie jest atrakcyjna. Musimy wiedzieć po co i w jaki sposób chcemy swoją obecność zaznaczyć. Serwis daje nam sporo darmowych narzędzi do publikowania zdjęć, filmów, do opowiadania o sobie, linkowania ciekawych materiałów. A jeśli nasi programiści przygotują specjalne aplikacje, to możemy przeprowadzać konkursy (ważne: nie wolno ich robić korzystając z wbudowanych funkcji serwisu), które Internauci bardzo lubią. Korzystając z tych narzędzi możemy opowiedzieć naprawdę ciekawą historię o naszej firmie czy branży. Jeśli nie wiesz jak to zrobić – zgłoś się do agencji social media, albo… zajmij się czymś innym. Facebook jest modny, ale nie każda firma musi tam być.

Krok 9. Interakcja to podstawa
Strona na Facebooku to, jak wielokrotnie podkreślaliśmy, przestrzeń dyskusji. Miejsce gdzie ludzie wymieniają się poglądami, a klienci mają możliwość dzielenia się uwagami o firmie czy marce (patrz pkt. 6.). Naszym zadaniem jest opowiadać ciekawą historię o sobie i swojej branży oraz rozmawiać z Fanami. Jeśli opublikują komentarz albo wpis na naszej stronie – warto na niego odpowiedzieć. Na początku istnienia strony wręcz trzeba to zrobić. Spróbować wciągnąć w rozmowę, zachęcić użytkownika do opowiedzenia o sobie. Nie na każdy wpis rzecz jasna można odpisywać, zwłaszcza gdy tych jest dużo. Czasem wystarczy zwyczajne kliknięcie „lubię to” przy komentarzu. Pamiętajmy, że naszym zadaniem nie jest tylko mówić, ale również słuchać.

Krok 10. A mamy jakiś plan?
Strona na Facebooku nie może funkcjonować w próżni. Nie wolno też zawierzać jej całej kampanii marketingowej. Od sukcesu do zawieszenia strony droga wcale nie jest tak daleka. Strona na serwisie społecznościowym to tylko ogniwo w procesie budowania marki firmy i jej rozpoznawalności wśród klientów. Czasami bardzo ważne, zważywszy na zasięg, jakim serwis Marka Zuckerberga może się pochwalić. Jednak naszym punktem startowym prawie zawsze powinna być firmowa strona WWW. Na niej koniecznie umieszczamy link do naszego FanPage’a (a najlepiej specjalny widżet, który pokazuje liczbę fanów i daje odwiedzającym możliwość natychmiastowego polubienia naszej strony i śledzenia aktualności). Ważne, by nasze działania były spójne. Strona WWW, blog, kampanie w social media, kanał na YouTube czy działania e-commerce –warto z nich korzystać, o ile każdy z elementów będzie uzupełnieniem dla innych.

REKLAMA

REKLAMA

Newsletter

Najciekawsze artykuły z naszego serwisu codziennie w Twojej skrzynce
REKLAMA