Partner portalu:
REKLAMA
×

Szukaj w serwisie

REKLAMA

Na naszych łamach wielokrotnie już traktowaliśmy na temat sprzedaży wyposażenia łazienkowego w internecie. Zauważalna część nabywanych w ten sposób produktów trafia do klientów za pośrednictwem Allegro.pl – największego polskiego serwisu aukcyjnego. Analiza realizowanej w ten sposób sprzedaży jest o tyle ciekawa, że na jej podstawie można wnioskować o całości obrotów ­realizowanych w sieci. Temat ten został ostatnio poruszony podczas październikowej konferencji „Marketing w branży łazienkowej”, na której Konrad Latkowski z firmy Manubia.pl wystąpił z wykładem „Czy Polacy kupują wyposażenie łazienek na Allegro?”.

Analizując „internetową” część branży łazienkowej napotyka się na istotny problem – o ile można pokusić się o ustalenie przybliżonej wielkości całościowego wolumenu sprzedaży, o tyle bardziej szczegółowe dane dotyczące struktury rodzajowej sprzedaży czy średniej wartości zamówienia są zdecydowanie trudniejsze do ustalenia. Najbardziej popularne sklepy internetowe z reguły nie udzielają tego typu informacji. Stąd też Allegro.pl – istniejący od 1999 roku największy polski serwis aukcyjny (w kwietniu ubiegłego roku świętował swoją miliardową aukcję) można uznać za swoisty papierek lakmusowy w zakresie całości sprzedaży wyposażenia łazienkowego w internecie. Dotyczy to zwłaszcza struktury asortymentowej wyposażenia łazienkowego nabywanego przez internet – z dużą dozą prawdopodobieństwa można założyć, że odzwierciedla on strukturę dla całej polskiej „łazienkowej” sprzedaży realizowanej w internecie. W tej chwili to właśnie w tym jednym miejscu odbywa się około 51% całego handlu w Polskiej sieci. Analizę sprzedaży na Allegro.pl umożliwił system Manubia stworzony przez firmę Manubia.pl, który umożliwia zbieranie i syntetyzację danych nie tylko dla serwisów aukcyjnych grupy Allegro, ale także serwisów eBay Inc. System umożliwia też monitorowanie dowolnego sprzedawcy w serwisach aukcyjnych, zaś same dane prezentowane są w formie raportów, tabel i wykresów. Pozwala to określać kiedy, co, w jakiej ilości i za ile sprzedawał dany sprzedawca.

SZESNAŚCIE MILIONÓW NA KWARTAŁ. W badanym na potrzeby wspomnianej konferencji przez Manubia.pl okresie (czerwiec-sierpień tego roku) sprzedawcy na Allegro.pl wygenerowali obrót na poziomie nieco ponad 16,6 mln zł. W branży, w której pojedyncze produkty są stosunkowo drogie nie jest to oszałamiający wynik. Zwłaszcza jeśli zestawić te dane z raportem E-commerce Standard 2011, wg których jeden tylko największy sklep internetowy w Polsce związany z branżą – lazienkaplus.pl wygenerował w poprzednim roku obrót rzędu 33 mln zł. W przygotowanej prezentacji zostały wykorzystane dane za okres wakacyjny, który według wstępnych przewidywań miał być okresem robienia remontów przez Polaków. Jak się okazało, wcale nie czerwiec i nie lipiec były najaktywniejsze. Wyraźny wzrost został zanotowany w sierpniu i to właśnie dlatego ten miesiąc zasługuje na szczególną uwagę.
Przez 31 dni tegorocznego sierpnia na Allegro wyposażenie łazienkowe sprzedało 1192 unikalnych sprzedawców. Dokonali oni tego za pośrednictwem 487 aukcji z licytacją oraz 9585 aukcji „Kup teraz”. Łącznie wszystkie te aukcje zanotowały blisko 600 tysięcy wyświetleń przez użytkowników serwisu. Najdroższym zakupionym w tym czasie produktem okazała się wanna z konglomeratu „Tessa” marki Melfen, która została zakupiona w przedsprzedaży za 10 tysięcy zł. Średnia wartość pojedynczego produktu łazienkowego sprzedanego w sierpniu na Allegro wyniosła 577 zł.
Dane opracowane przez Manubia.pl potwierdzają tezę, że w internecie Polacy kupują najczęściej armaturę łazienkową, kabiny i brodziki oraz ceramikę sanitarną (patrz wykres na stronie obok). Wanny z hydromasażem stanowią tylko drobny wycinek sprzedaży internetowej.

BEZ NADMIERNEGO EKSPONOWANIA. W porównaniu z aukcjami innych branż (realizowanymi w szczególności przez sklepy internetowe działające w ramach Allegro.pl), te związane z branżą łazienkową sprawiają wrażenie niedopracowanych pod względem formy wizualnej. Wygląda po prostu na to, że nie jest ona szczególnie potrzebna. Można to uznać za jeszcze jedno potwierdzenie wiele razy podnoszonej tezy, że właściwego wyboru klient dokonuje poza internetem, tzn. w „prawdziwym” salonie łazienkowym lub po konsultacji z projektantem wnętrz, zaś w internecie dokonuje jedynie finalnie transakcji, kierując się referencjami danego sklepu i oczywiście ceną. Stąd też najważniejszym atrybutem ofert wystawianych na Allegro.pl nie jest atrakcyjna oprawa wizualna, ale czytelny, rozbudowany tytuł aukcji, na podstawie którego dany produkt jest poszukiwany. Najważniejsze okazuje się tu umieszczenie nazwy, producenta, modelu oraz wymiarów danego produktu. Kodowe oznaczenia katalogowe są również wykorzystywane, tyle że zauważalnie rzadziej.

SKLEPY NA ALLEGRO. Co warte odnotowania, pomiędzy dużymi wyspecjalizowanymi firmami sprzedającymi wyposażenie łazienkowe w internecie za pośrednictwem własnych sklepów a firmami handlującymi za pośrednictwem allegro.pl można wyznaczyć czytelną linię oddzielającą oba „światy”. Tylko ścisła czołówka łazienkowych firm z Allegro.pl posiada niezależny sklep on-line. Jednocześnie największe w Polsce łazienkowe e-sklepy są praktycznie nieobecne na Allegro – pierwsze skrzypce grają tu lokalne sklepy stacjonarnych sprzedawców rozsianych po całym kraju. W ich przypadku sprzedaż za pośrednictwem najpopularniejszego serwisu aukcyjnego to szansa na maksymalizację obrotu i masy zysku, choćby nawet kosztem redukcji marży jednostkowej, która jest zasadniczym warunkiem atrakcyjnej ceny dla „internetowego” klienta. Taka forma sprzedaży za pośrednictwem Allegro została zdecydowanie uproszczona w listopadzie 2007 roku, kiedy to serwis umożliwił użytkownikom możliwość zakładania sklepów. Główna różnica pomiędzy sklepem internetowym na Allegro.pl a zwykłą aukcją, to możliwość wystawienia przedmiotu na aukcji trwającej do 30 dni (w przypadku aukcji indywidualnych jest to maksymalnie 14 dni). Ponadto użytkownicy sklepów na ­Allegro.pl zyskali możność tworzenia własnych kategorii (w obrębie sklepu), wstawienia własnego logo oraz dostosowania wyglądu sklepu internetowego. W ten sposób, dzięki sprawdzonym rozwiązaniom dużego serwisu aukcyjnego, powstały dziesiątki „minisklepów” internetowych, których właściciele w innym wypadku często nie zdecydowaliby się na założenie jakiegokolwiek sklepu w internecie, głównie z uwagi na barierę organizacyjną lub kosztową. Jak można się przekonać, na Allegro wykrystalizowała się dzięki temu swoista ekstraklasa czołowych użytkowników-sklepów, systematycznie odnotowujących największe obroty, żeby wspomnieć choćby takie podmioty jak IdealSpa, 123lazienka_pl, lazienka-rea, aqua_world, czy tutumi.pl. Szacowana roczna sprzedaż największych z nich może przekraczać 3-3,5 mln złotych. Jak widać jest to wartość 8 do 10 razy niższa od liderów działających w ramach „pełnowymiarowych” sklepów internetowych.
Andrzej Topczewski

Artykuł został opracowany na podstawie referatu pt. „Czy Polacy kupują wyposażenie łazienek na Allegro?” wygłoszonego w trakcie październikowej konferencji „Marketing w branży łazienkowej” przez Konrada Latkowskiego z firmy Manubia.pl.

 

SPORO DO POPRAWY
Konrad Latkowski, Manubia.pl
Przygotowując prezentację przyjrzałem się dokładniej temu, jak od strony wizualnej prezentują się aukcje i jak organizowana jest sprzedaż. Duża cześć aukcji przygotowana jest bardzo słabo wizualne. Branża tego typu wymaga na równi danych technicznych, jak wielu fotografii dających pogląd na produkt. A w praktyce wygląda to tak, że wymiary są podawane, ale nie w sposób jasny dla „zwykłego Kowalskiego”. Zdjęcia natomiast nie dość, że prezentowane są w małej ilości, to jeszcze często między powiększeniem a miniaturką różnica jest mało znacząca. Nazwy sprzedawców tracą powoli znaczenie na Allegro, choć to akurat dla branży łazienkowej dobrze, bo wiele z nich jest trudnych do zapamiętania i nie koniecznie wzbudzają zaufanie.
Kolejnym niezrozumiałym elementem jest zarządzanie aukcjami. Tylko w sierpniu br. aż 53% aukcji wystawionych było więcej niż raz. Nie zmieniony został tytuł, opis, ani układ aukcji. W przypadku produktów łatwo rozpoznawalnych (gry video, telefony czy książki) tego typu działanie ma sens. Jednak w przypadku branży łazienkowej jest to dla mnie oznaką, że produkt nie został dobrze opisany (przez co nie został znaleziony) lub też nie przekonał klienta do zakupu (wspomniane braki).
Problemy z odnalezieniem to też głębszy problem. Z pewnością wiele wspólnego z tym ma brak podkategorii konkretnych producentów, które występują w innych branżach (np. buty Nike, Adidas czy Puma). Jednak to w gestii firm lub ostatecznie sprzedawców jest zaproponowanie takich rozwiązań, które mogłyby przełożyć się na łatwiejszą sprzedaż.
Równie ważnym elementem jest bardzo małe globalne promowanie aukcji. Lokalnie w swoich kategoriach jest nieźle: 3770 aukcji miało wyróżnienie, 1188 pogrubienie i aż 9985 – miniaturkę. Ale tylko 29 promowanych było na stronie kategorii, a tylko 4 na stronie głównej Allegro. Zdecydowanie za mało jest zatem promocji globalnej, a lokalna bardzo często już na samym początku jest „grzebana” przez źle przygotowane aukcje.
Podsumowując temat można śmiało stwierdzić, że przed branżą łazienkową jest jeszcze duże pole do popisu. Szeroko pojęta branża łazienkowa na Allegro wydaje się być branżą, która ma przed sobą duży potencjał wzrostu.

REKLAMA

REKLAMA

Newsletter

Najciekawsze artykuły z naszego serwisu codziennie w Twojej skrzynce
REKLAMA