Partner portalu:
REKLAMA
×

Szukaj w serwisie

Czy branża chce powrotu na targi Budma?

REKLAMA

Po kilku latach pracy i starań (głównie Stowarzyszenia Łazienka) zapadła decyzja o powrocie branży wyposażenia łazienek na targi Budma. W planach organizatora, Międzynarodowych Targów Poznańskich, ma to być połączona wystawa producentów płytek i wyposażenia łazienek. Plany dotyczące pomysłu na formułę tej imprezy MTP przedstawią w połowie czerwca. W tak istotnej sprawie postanowiliśmy już teraz prześledzić nastroje i oczekiwania branży wobec pomysłu \"płytki +łazienka\" na Budmie.

TARGI \"płytki + łazienka\" miałyby się odbyć już na najbliższej Budmie, w styczniu 2008 r. równolegle z wystawami Bumasz i Centrum Budownictwa Sportowego. Decyzja ta jest ukoronowaniem kilkuletnich prac Stowarzyszenia nad nową formułą imprezy targowej dla branży łazienkowej. Stowarzyszenie po doświadczeniach ostatnich targów Aqua-San 2006 postawiło warunek, iż wystawa dla tego sektora musi zawierać również ofertę płytek ceramicznych. W innym wypadku rezygnuje z wystawiania się w Poznaniu. W odpowiedzi MTP zaproponowały branży łazienkowej powrót na Budmę i wystawianie się właśnie razem z płytkami ceramicznymi. Najpierw jednak organizator będzie musiał przekonać do powrotu na tę imprezę największych producentów płytek ceramicznych. 
- Chciałbym, aby powrót łazienki i płytek ceramicznych był z pomysłem z naszej strony. Mamy już przygotowany - naszym zdaniem atrakcyjny - projekt formuły tej imprezy. Chciałbym zaproponować taką formę obecności na Budmie, która spowoduje, że to płytka będzie elementem wiodącym. Narazie mogę zdradzić jedynie tyle, iż chcemy iść w kierunku praktycznych zastosowań - mówi Józef Szyszka, dyrektor projektu w MTP.
Do końca czerwa powinny być już znane wstępne wyniki rozmów MTP z producentami płytek ceramicznych. Jak pokazują zamieszczone poniżej opinie przedstawicieli tej branży pozyskanie jej satysfakcjonującej reprezentacji  będzie wymagało od MTP po pierwsze atrakcyjnego planu formuły wystawy, po drugie najprawdopodobniej także zainwestownia. Silnym argumentem, który z pewnością spowodowałby, iż polscy producenci płytek przychylniej patrzyliby na Budmę, byłby powrót na tę wystawę włoskich i hiszpańskich płytek. Pojawiają się głosy, iż powrót wcale nie jest niemożliwy. Zależeć on będzie przede wszystkim od tego, czy Włosi i Hiszpanie obserwując polepszającą się koniunkturę w polskim budownictwie i perspektywę spodziewanego zwiększonego popytu w związku z planowanymi inwestycjami na Euro 2012 będą zainteresowani sprzedażą w Polsce. Póki co nie pozostaje nam nic innego jak trzymać kciuki za pomyślność negocjacji MTP z branżą. 
W tej dość trudnej sytuacji nie sposób nie zadać też sobie pytania o to, co stanie się kiedy główni producenci płytek ceramicznych w naszym kraju nie wrócą na Budmę? Czy sam fakt obecności na najbardziej prestiżowej wystawie MTP jest w stanie usatysfakcjonować branżę łazienkową na tyle, aby powstała tam atrakcyjna wystawa? Czy zadziała \"magia\" Budmy? O tym jak przebiegają negocjacje i jakie są ich wyniki będziemy informować w kolejnych wydaniach.
MARIUSZ NIEŚCIOR

 

JESTEŚMY W STANIE PRZEKONAĆ MTP
Paweł Skrzeczkowski, prezes Stowarzyszenia Łazienka
Proponowana przez MTP formuła targów \"łazienka na Budmie\"  satysfakcjonuje nas w ogólnych zarysach. Nie było jeszcze czasu, aby wejść w szczegóły. Nie znamy jeszcze ani cen, ani planów nowego pawilonu. MTP ciągle przygotowuje pierwszą (podobno bardzo nowatorską) wersję szczegółowej oferty. Jedną z ważnych kwestii jest nazwa i związane z nią pytanie, czy znajdziemy formułę dalszego wykorzystania nazwy Aqua-San?
Ideałem byłyby ogólnopolskie targi wnętrzarskie, na których łazienki byłyby na pewno jedną z ciekawszych grup tematycznych. Jednak obecnie trudno jest sobie takie targi w realnej przyszłości wyobrazić. Dużo bardziej realne i również atrakcyjne może być ukonstytuowanie się w latach parzystych (na przemian z ISH) \"lekkich\" targów Budma (bez ciężkiej oferty maszynowo-budowlanej), na których swoją silną ofertę pokażą branże sanitarna i płytek ceramicznych. Z pewnością też MTP powinno znaleźć  umiejętną formułę promocji targów, aby wszyscy klienci na rynku mieli jasność co do nowego składu wystawców. Musi też znaleźć atrakcyjne oferty przyciągające takie ważne grupy jak architekci/projektanci wnętrz, instalatorzy, deweloperzy czy inwestorzy z branży turystyczno-hotelarskiej. Każda z tych grup jest bardzo ważna i wymaga innej zachęty, aby przyjechać na targi.
Wierzę, że branża płytek ceramicznych wraz z naszą branżą przekona MTP do takiej formuły targów jaka zadowoli wszystkich. Formuła targów Aqua-San 2006 nie usatysfakcjonowała branży wyposażenia łazienek. Jej zdaniem dla powodzenia targów łazienkowych niezbędny jest udział płytek ceramicznych.

BUDMA NIE JEST CELEM SAMYM W SOBIE
Marek Kukuryka, prezes zarządu Sanitec Koło
Formuła targów wyposażenia łazienek przy Budmie nie jest dla nas zachwycająca. To nie jest tak, że raptem Budma stała się dla nas celem samym w sobie. O powrocie na te targi mówiliśmy parę lat temu, ponieważ to był termin, w którym wystawialiśmy się przez lata i wszyscy byli do niego przyzwyczajeni. Obecnie, kiedy przez tyle lat nie było naszej branży na Budmie, termin ten przestał być istotny. Jeżeli to się robi co dwa lata na przemian z targami ISH, a taka jest tendencja w branży, to termin jest w zasadzie dowolny (wiosenny zaś z pewnością lepszy niż zimowy). Powiem mocniej - walor pokazania się na Budmie jest obecnie żaden. Uważam, że targi o profilu wnętrzarskim byłyby dużo lepsze dla branży niż Budma. Jeżeli mielibyśmy być na wystawie razem z płytkami i to płytki miałyby być dominującym elementem, jak słyszę, to powinno się do całości dołączyć także kuchnię. Przecież jest taka sama logika łączenia płytek z łazienką jak z kuchnią. Także dla architektów takie ustawiene ma dużo większy sens niż rozdzielanie tych tematów. Ze względu na naszych dystrybutorów warto by było przyłączyć do tej wystawy także branżę instalcyjną.
Pomysłów może być wiele, ale - w sytuacji kiedy MTP nie sprecyzowało jeszcze propozycji - trudno zająć jednoznaczne stanowisko w tej sprawie. Jeżeli to będzie bardzo dobra propozycja to z pewnością się jej przyjrzymy, choć, po latach przepychanek z MTP, ja jestem co do takiej możliwości sceptyczny. Jedno jest pewne - jeżeli targi mają być w przyszłym roku, to czasu jest naprawdę niewiele.

FORMUŁA TARGÓW SIĘ ZUŻYŁA
Grzegorz Saniawa, dyrektor handlowy Cersanit
Jeżeli chodzi o proponowaną przez MTP formułę targów, to powinna ona być bardziej zwrócona w stronę klienta, tak aby na jednej wystawie mógł on wybrać wszystko do budowy i wyposażenia domu. Nie dzieliłbym tej imprezy na targi Budma i targi dla branży wyposażenia łazienki. Moim zdaniem zasadniejsze byłyby targi w dużej formule z czytelnym podziałem na dwa segmenty, które umownie możemy nazwać - \"inside, czyli wszystko do wnętrz\" i \"outside - wszystko na zewnątrz\". W dziale \"inside\" znalazłyby się wszystkie grupy produktowe oferujące wyposażenie wnętrz, począwszy od płytek ceramicznych, poprzez farby, a na dywanach kończąc. W sektorze \"outside\" natomiast mielibyśmy całą ciężką budowlankę, cegły, dachy, okucia, itp. Taka formuła, w której spotykają się przedstawiciele tak wielu branż z pewnością byłaby odpowiedniejsza. W małych segmentach branży, jak np. płytki ceramiczne my się wszyscy znamy i z producentami i z sektorem handlowym i raczej nie potrzebujemy targów, żeby się spotkać, czy poznać nową ofertę konkurencji.
Istotnym problemem dla organizacji targów może być też sam fakt, iż ich formuła się zużyła. W dobie powszechnej globalizacji, internetu i dążeniu firm do posiadania rozbudowach struktur handlowych istnieje konieczność zmiany sposobu funkcjonowania targów w kontaktach między producentem a klientem. Przy ustabilizowanym rynku naszej branży w Polsce i rozwiniętych kontaktach handlowych można sobie zadać pytanie - do czego potrzebne nam są targi. Jeżeli miałbym wybierać to z pewnością szybciej wystawilibyśmy się na targach w Moskwie czy Kijowie, bo na tamtych rynkach targi przynoszą wymierne efekty, jak to miało miejsce w Polsce 10-15 lat temu.

TO NIE SĄ TARGI DLA HURTOWNI
Tadeusz Szlachta, v-ce prezes, dyrektor handlowy Tadmar
Pomysł rozłączenia targów wyposażenia łazienek z targami Instalacje uważam za błąd. Dzielenie tego co jest małe na jeszcze mniejsze części może przynieść negatywny efekt . Ranga imprezy już dzisiaj dużo odstaje od oczekiwań zainteresowanych stron. Nie jest to tylko moja opinia ale też wielu znajomych pracujących w branży wiele lat. Wątpię aby potencjalny gość targowy z Polski (instalator, hurtownik, projektant itd.) chcący odwiedzić targi przyjechał tylko i wyłącznie na wystawę łazienek lub wystawę instalacji. Nie do końca rozumiem czym się kierują producenci łazienkowi chcąc się wydzielić z naszego biznesu i działać samodzielnie. Dla mnie jest to nie do końca przemyślana decyzja. Przecież główny biznes robiony jest przez hurtownie instalacyjno-sanitarne i firmy wykonawcze będące naszymi klientami. Chyba, że producenci chcą działać inaczej, nie widzą przyszłości we współpracy z handlem hurtowym i szukają możliwości bezpośredniego kontaktu z klientem końcowym. Powrót branży łazienkowej na Budmę i wystawianie się jej razem z płytkami ceramicznymi to zachęta dla detalisty, który z założenia nie jest docelowym klientem handlu hurtowego. Tutaj więc jest duża rozbieżność z naszym interesem - hurtowni instalacyjno-sanitarnej. Takiego projektu i proponowanych rozwiązań nie popieram. Będę próbował w miarę możliwości przekonać moich dostawców do zmiany decyzji. Mam nadzieję, że producenci łazienkowi widzą przyszłość we współpracy z handlem hurtowym, oraz że będą promować sprzedaż łazienek poprzez salony łazienkowe Tadmar-u oraz inne zaopatrywane przez nas i pozostałych hurtowników (a nie poprzez supermarkety).
Niepokoję się tym, że producenci polscy wyposażenia łazienek nie biorą przykładu z targów ISH we Frankfurcie. Tam instalacje grzewcze, sanitarne i instalacyjne są razem z wyposażeniem łazienek. Targi odwiedzane są przez setki tysięcy osób z całej Europy. Są to przede wszystkim instalatorzy, którzy i u nas stają się bardzo ważną grupą zawodową mająca wpływ na profesjonalne wykonanie instalacji (wod-kan-gaz i c.o.) włącznie z montażem łazienek. Nie bójmy się wziąć dobrego przykładu z lepszych (ISH Frankfurt), mamy gotowy projekt i można go po pewnych modyfikacjach wprowadzić.

JESTEŚMY ZA TARGAMI WNĘTRZARSKIMI
Łukasz Kardas, kierownik działu marketingu Ceramika Paradyż
Dynamiczny rozwój sektora budownictwa w ostatnich latach przyniósł m.in. zmianę postrzegania produktu jakim są płytki ceramiczne, które w chwili obecnej traktowane są bardziej jako dekoracyjny element wyposażenia wnętrz, a nie materiał budowlany. Z tego punktu widzenia, dla producenta płytek ceramicznych jakim jest Grupa Paradyż, bardziej atrakcyjne stają się wystawy i imprezy typowo wnętrzarskie, a nie budowlane jak np. Międzynarodowe Targi Budownictwa Budma. Wspomniane imprezy powinny być skierowane do klientów ostatecznych, ale w równym stopniu do bardzo szerokiego grona architektów i projektantów wnętrz, z których porad i projektów coraz częściej korzysta przeciętny klient. Natomiast Budma w obecnej formule nie spełnia takich wymogów.
Poza tym potencjał produkcyjny czołowych graczy na rodzimym rynku budowlanym powoduje, że coraz częściej polscy producenci poszukują nowych rynków zbytu poza granicami. W wielu przypadkach eksport stanowi znaczący udział w ogólnym obrocie handlowym. W tym kontekście targi zagraniczne np. w Moskwie i Kijowie, stają się bardziej istotne niż imprezy krajowe. Obszar walki o klienta zwiększył się z rynku polskiego na znacznie bardziej wymagający i stwarzający większe możliwości rozwoju rynek europejski. Natomiast Budma to propozycja o charakterze typowo lokalnym, w którą inwestujemy europejskie pieniądze, nie mając możliwości prezentacji naszych produktów na tle zagranicznej konkurencji - producentów z Włoch czy Hiszpanii. Dzisiaj postrzeganie udziału w Budmie jako sposobu na kontakt z krajowym dealerem, czy też dobrą promocję jest nieporozumieniem - od wielu lat rozwijamy zarówno relacje z siecią sprzedaży, jak i klientem ostatecznym za pomocą wielu interesujących działań marketingowych. Dlatego też niezbędny jest nowy pomysł i propozycja na zmianę wizerunku targów Budma, który mógłby przekonać polskie firmy do powrotu do Poznania. W przeciwnym wypadku prestiż Budmy z roku na rok będzie maleć.

REPREZENTACYJNOŚĆ  I KOSZTY
Marcin Barański, dyrektor ds. marketingu i sprzedaży w firmie Ceramika Tubądzin
Parę lat naszej nieobecności na Budmie pokazało, że wystawa ta wcale nie jest nam potrzebna do tego, aby się dobrze rozwijać. Dlatego też obecną propozycję MTP trzeba będzie dokładnie rozważyć pod kątem tego, jakie korzyści możemy mieć wystawiając się na tej imprezie. Swój powrót na Budmę będziemy uzależniać od dwóch rzeczy - jej reprezentacyjności i kosztów. Jeżeli na wystawie nie pojawi się conajmniej 80% reprezentacji polskiej branży i nie będzie liczących się producentów zagranicznych, to efekt będzie niewielki. Nie sądzę też, żeby Budma była miejscem gdzie przyjadą klienci zagraniczni i to jest jej słabość. Mimo tych mankamentów Budma nadal jest największym wydarzeniem targowym MTP. Nawet jeżeli płytkom i wyposażeniu łazienek bardziej po drodze z targami wnętrzarskimi, to nie sądzę, aby wystawa o takim charakterze zdobyła taką odwiedzalność jak Budma. Dlatego ze względu na ogólne możliwości MTP próbowałbym szukać dobrej formuły przy Budmie.


 

REKLAMA

REKLAMA

Newsletter

Najciekawsze artykuły z naszego serwisu codziennie w Twojej skrzynce
REKLAMA