Partner portalu:
REKLAMA
×

Szukaj w serwisie

REKLAMA

Już starożytni twierdzili, że barwy posiadają swój własny język. Zwykle jednak nie uświadamiamy sobie jak wielki wpływ ma na nas ten swoisty kod kolorów. Właściwie użyty potrafi dodać energii lub też wyciszyć i ukoić naszą psychikę.

W prezentowaniej łazience projektantka czerpiąc z tradycji marynistycznej skontrastowała odcień głębokiego granatu z niemal nieskazitelną bielą. Tak skromna stylistyka, detronizująca inne kolory zdynamizowała i ożywiła łazienkę. Biały wprowadził element czystości i chłodu, z kolei granat zdyscyplinował i ujarzmił jasną płaszczyznę ścian i podłóg.

Głównym założeniem, jakie towarzyszyło projektowaniu tej łazienki było stworzenie miejsca będącego odbiciem potrzeb i upodobań użytkowników. Właściciele postawili przede wszystkim na efekt świeżości i prostoty. W osiągnięciu tego celu kluczową rolę odegrały właśnie kolory.

Posługując się ciemnymi pasami terakoty oraz wykorzystując naturalny układ przestrzenny, projektantka wyodrębniła obszar najbardziej intymny, umieszczając tam podwieszany sedes. Z drugiej zaś strony udało się jej uniknąć wrażenia klaustrofobiczności poprzez ustawienie obok ścianki z luksferów. Szklane przepierzenie jest jednocześnie sposobem na doświetlenie i rozjaśnienie wnętrza. Jego zastosowanie pozwoliło zrezygnować z tradycyjnej kabiny prysznicowej - między dwiema ścianami projektantka umieściła duży brodzik. Granatowa, geometryczna linia również w tym przypadku definiuje przestrzeń, separując kabinę od reszty pomieszczenia. Wzajemna gra kolorów subtelnie wydobyła nowoczesny i elegancki wyraz wnętrza. W tym projekcie ascetyzm barw harmonizuje z dążeniem do minimalizmu. Formy przedmiotów są proste, brak tu jakiejkolwiek ornamentyki. Duża umywalka z zawieszonymi po jej obydwu stronach szafkami to przemyślana geometrycznie kompozycja prostokątów.

Powstało więc wnętrze, w którym kolor jest elementem podstawowym. Duet bieli i granatu wprowadził ruch i emocje. Łazienka jest świeża i odważna. Patrząc na nią nie sposób oprzeć się wrażeniu, że jest ona doskonałym przykładem rozumienia języka barw.

REKLAMA

REKLAMA

Newsletter

Najciekawsze artykuły z naszego serwisu codziennie w Twojej skrzynce
REKLAMA