Partner portalu:
REKLAMA
×

Szukaj w serwisie

Tegoroczne targi Cevisama pokazały, że designem jak zwykle rządzą pewne sprzeczności. Mieszają się w nim fascynacja technologią, a zarazem naturą, to znów umiłowanie do klasyki i tęsknota za innowacyjnością. Dało się to zauważyć szczególnie na przykładzie wzornictwa płytek ceramicznych zorientowanego z jednej strony wokół nieśmiertelnego minimalizmu, z drugiej wokół nowej tendencji skupionej na jaskrawym kolorze i śmiałych deseniach.

REKLAMA

Tegoroczne targi Cevisama pokazały, że designem jak zwykle rządzą pewne sprzeczności. Mieszają się w nim fascynacja technologią, a zarazem naturą, to znów umiłowanie do klasyki i tęsknota za innowacyjnością. Dało się to zauważyć szczególnie na przykładzie wzornictwa płytek ceramicznych zorientowanego z jednej strony wokół nieśmiertelnego minimalizmu, z drugiej wokół nowej tendencji skupionej na jaskrawym kolorze i śmiałych deseniach.

Międzynarodowe targi Cevisama odbywające się w tym roku w dniach 8-12.02 już po raz 23. to przede wszystkim święto płytki. Prezentujący się w tym sektorze producenci (378 firm) zajęli w tym roku łącznie ponad 50 tys. m2 powierzchni ekspozycyjnej. I tak jak na bolońskich Cersaie popisują się przede wszystkim włoscy producenci płytek, tak na Cevisamie swoje nowości pokazują głównie Hiszpanie. A mają się czym pochwalić. Tym bardziej, że tegoroczne targi przyniosły powiew zupełnie nowych, wyróżniających się i odmiennych od ubiegłorocznych tendencji.

KONTRA DLA MINIMALIZMU. Minimalistyczne, neutralne wzornictwo płytki wydaje się utwierdzać i umacniać swą pozycję z roku na rok. Potwierdziły to także tegoroczne targowe prezentacje. Wydaje się, że w tym roku minimalizm postawił na wzmocnienie wyrazu i efektu orientując się wokół tendencji o industrialnej proweniencji. Ów industrializm przejawiał się głównie w kolorach oraz fakturach płytek. Dominowały ciemna szarość, brąz, a nawet czarny, a efekt pokrytej surowym betonem lub kamieniem powierzchni wzmacniało dodatkowo matowe wykończenie (np. Ceramica Azteca seria Symbols, CeraCasa Cromo). W tym samym, zimnym klimacie utrzymano wzornictwo dekorów i insertów przeznaczonych do minimalistycznych kolekcji, które najczęściej imitowały metal bądź rzeczywiście były z niego wykonane.

Jak w każdej modzie, dla głównego, obowiązującego trendu wyznaczyć można jednak pewne kontrapunkty. W tym roku wyraźną kontrę dla stonowanego minimalizmu stanowił kolor i wzór. Niektórzy producenci ów kontrast postanowili zastosować poprzez dodanie do chłodnych minimalistycznych kolekcji jaskrawych dekoracji ceramicznych i szklanych. Inni bardziej odważnie postawili na dominację barwy - hiszpański U-Tile zaproponował kolekcję Brillo aż w 36 kolorach, a Gómez Gómez linię Sfera w 14 różnych odcieniach. Niejednokrotnie kolor wzmacniano poprzez zastosowanie wyraźnego reliefu. Zdecydowanie zabrakło natomiast tak chętnie wykorzystywanego jeszcze w ubiegłym roku zabiegu polegającego na grze zróżnicowanym formatem płytki. Tym razem pełną odpowiedzialność za dynamikę i oryginalność tego, co dzieje się przede wszystkim w obrębie ścian przejął kolor, a zaraz za nim wzór.

POWRÓT DESENI. Już podczas ostatnich targów Cersaie wyraźnie dała się zauważyć tendencja do czerpania inspiracji dla wzornictwa płytek z kolorowych lat 60-70., a dokładniej ze stylistyki najbardziej chyba charakterystycznego dla tego okresu pop-artu. W modzie płytkarskiej przejawia się to nie tylko operowaniem wyrazistym kolorem, ale również stosowaniem równie wyrazistych deseni. Barwa i wzór otrzymują zmaksymalizowaną formę. Na Cevisamie geometryczne albo kwiatowe desenie spotkać można było przede wszystkim na dekorach (np. Marazzi Fresh), ale także na samych płytkach (np. Pop z serii Only white Vives). Z powodzeniem na duże płaszczyzny ścian powróciły odważne, barwne motywy kwiatowe (Flora Ceramica Viva, Bordados Revigres). Obok nich spotkać można było zgeometryzowane kompozycje w stylu black and white, przyciągające przede wszystkim umiejętną grą kontrastem.

Zaskakującą nowością targów Cevisama było pojawienie się płytek dekorowanych w stylu glamour - jakby przygotowanych specjalnie do buduarów wytwornych dam. Tak właśnie określić można kolekcję prezentowaną przez hiszpańską firmę Venus pod hasłem Scandal touch. W podobnym klimacie utrzymane były płytki Telar z białej serii Only white Vives. Wspomniane kolekcje wyróżnia wierne odwzorowanie faktury tkanin - od koronki po charakterystyczne dla grubych, ciężkich tkanin adamaszkowe wzory. Jak twierdzą producenci to kolejny, znaczący krok w kierunku zdecydowanie przeciwnym do wyznaczanego w ciągu ostatnich lat przez minimalizm.

KONWENCJONALNIE O ŁAZIENCE. Tegoroczna Cevisama - choć to także największe hiszpańskie targi wyposażenia łazienek - nie zaprezentowała w tej kwestii zupełnie niespotykanych czy niekonwencjonalnych rozwiązań. Takie po prostu wydaje się być łazienkowe wzornictwo Hiszpanów - klasyczne i raczej statyczne. Z pewnością miło zaskoczyli producenci łazienkowych mebli. W zdecydowanej mniejszości prezentowały się na targach ciężkie, ciemne meble w stylu retro. Wydaje się, że skutecznie zaczęły zastępować je niewielkie, mobilne szafki oraz modułowe bloki o dekoracyjnych frontach (także ala lata 60. - np. Vichy Navamuel). Wśród hiszpańskich producentów podobnie jak w zeszłym roku wyróżniała się oferta firmy Sanico. Oprócz wanny Tina znanej już z Cevisamy 2004, producent zaprezentował duży (120x90 cm), płaski brodzik Bonjour. Obydwa produkty wykonane zostały z mieszanki żywic imitującej w dotyku kamień (poligranit).

Najciekawsze łazienkowe propozycje prezentowali jednak Włosi: Althea, Regia i Jacuzzi. Nowością w ofercie Althei była seria kolorowej ceramiki Outline. To kolejny produkt, którego design uwarunkowany został wspomnieniem modnych lat 60. I to nie tylko poprzez możliwość zakupu serii w pięciu kolorach. Bryła ceramiki Outline zdaje się przypominać bowiem formy mebli z lat 60. Regia zaprezentowała serię kolorowych jak landrynki, szklanych umywalek Peter Pan.

W STRONĘ DESIGNU. Przyglądając się prezentacjom na tegorocznej Cevisamie można odnieść wrażenie, że kwestia niekonwencjonalnego, kreującego rynkowe tendencje wzornictwa nabiera dla Hiszpanów zupełnie nowej mocy. Dotyczy to przede wszystkim producentów płytek ceramicznych, ale może już za rok czy dwa będzie równie ważna i inspirująca dla branży wyposażenia łazienek. W takiej sytuacji hiszpańscy producenci stać by się mogli równymi partnerami dla Włochów, dorównując im nie tylko pod względem jakości swoich produktów oraz szerokości oferty, ale również designu. Czego pozostaje życzyć nie tylko iberyjskim wytwórcom, ale także targowym gościom.

REKLAMA

REKLAMA

Newsletter

Najciekawsze artykuły z naszego serwisu codziennie w Twojej skrzynce
REKLAMA