Partner portalu:
REKLAMA
×

Szukaj w serwisie

Produkty Rapsela oscylują na granicy powagi i estetycznego żartu.

REKLAMA

Patrząc na produkty Rapsela trudno nie odnieść wrażenia, że oscylują one gdzieś na granicy powagi i umownego, estetycznego żartu. Na granicy wizji i realności wyrażającej się spełnieniem tej pierwszej. To twórcze „zawieszenie” wydaje się jednak w głównej mierze stanowić o sile Rapsela.

Określenie w ten dość przewrotny sposób głównej siły napędowej firmy Rapsel wydać się  może przynajmniej dziwne. Wszak zwykle mianem „zawieszenia” nazywa się pewien zastój, o którym tu z pewnością mówić nie można. Tutaj jest to balansowanie na granicy stylistyk i tendencji, wymagające nie lada odwagi, której projektantom współpracującym z Rapselem z pewnością nie brakuje. Dlatego mówiąc o działalności tego producenta koniecznie wymienić trzeba jego trzy cechy główne: poszukiwanie, innowację i właśnie projektową brawurę. A wszystko zaczęło się bardzo prozaicznie... Włoscy importerzy baterii Vola, nieustatysfakcjonowani dostępną ofertą umywalek i wanien, które mogłyby stanowić interesujące tło dla ich produktów, sami zaczęli je produkować. I tak cała rzecz trwa już od 30 lat.

Pierwszym designerskim hitem Rapsela była umywalka na czterech nogach „Washmobile” projektu Anette Stahl i Guido Berger. Później przyszła kolej na współpracę z Philippe Starckiem, który dla włoskiego producenta stworzył stalową umywalkę „Lola Herzburg”. Inspirowany belle epoque, anachroniczny kształt łazienkowego sprzętu okazał się kolejnym ultranowoczesnym pomysłem. Dziś Rapsel znajduje się w gronie tych producentów, których produkty znalazły się w designerskim kanonie wyposażenia łazienek. Wystarczy wspomnieć jedyną w swoim rodzaju wannę „Lavasca” Matteo Thuna, miękką linię umywalki „Mylos” Marco Piva, czy minimalistyczną kolumnę prysznicową „Cobra” Hadri Hazebroek. Ale takich ever greenów w ofercie Rapsela znaleźć można by zapewne zdecydowanie więcej.
Sukces Rapsela to jednak nie tylko odważny, niekonwencjonalny design wynikający z pasji poszukiwania. To także różnorodność. Przede wszystkim różnorodność osobowości, które z Rapselem przez te wszystkie lata współpracowały (ponad 30 projektantów i studiów projektowych). To dlatego tak naprawdę nie da się wyznaczyć konkretnego stylu jeżeli chodzi o estetykę produktów Rapsela. Jedność tkwi tu w różnorodności. Wyraża się ona dodatkowo przez wielość stosowanych materiałów – ceramikę, szkło, stal, drewno, kamień, cristalplant czy niezwykle lekki duralmond (materiał typu solid surface będący połączeniem pokruszonych łupin migdała i żywicy).

Na tegorocznych targach Cersaie Rapsel świętował swoje 30 urodziny. Historia po raz kolejny pokazała, że chęć podążania w kierunku odmiennym niż ten wyznaczany przez ogólne trendy, to dobry sposób na sukces. Jubilatowi pozostaje życzyć zatem prowadzenia działań tak odważnych i niekonwencjonalnych jak do tej pory. Wysmakowana projektowa brawura zawsze jest w cenie.

MARTA MATRACKA
ZDJĘCIA: SERWIS FIRMY RAPSEL

REKLAMA

REKLAMA

Newsletter

Najciekawsze artykuły z naszego serwisu codziennie w Twojej skrzynce
REKLAMA