Partner portalu:
REKLAMA
×

Szukaj w serwisie

Specjalistyczne hurtownie płytek ceramicznych, jako źródło sukcesu producenta

REKLAMA

Nie będzie przesady w stwierdzeniu, że bez odpowiednio rozbudowanej sieci specjalistycznych hurtowni płytek ceramicznych, spektakularny sukces polskich producentów płytek nie byłby możliwy. Rozwiązania organizacyjne i techniczne wdrażane przez czołowe hurtownie pozwalają  im bardzo szybko i precyzyjnie reagować na zamówienia składane na bieżąco przez setki kontrahentów.

Rynek płytek ceramicznych to bardzo szczególna część rynku artykułów wyposażenia wnętrz i materiałów budowlanych w ogóle. Zasadnicze znaczenie ma na nim możność dostarczenia klientowi ściśle określonej ilości towaru, określonego asortymentu i w określonej ilości. W zasadzie trudno wyobrazić sobie mniej homogeniczny produkt niż płytki ceramiczne. W przypadku większości kolekcji, szczególnie tych z wyższych segmentów, nie ma możliwości nabycia zamienników z oferty innych producentów. Oznacza to konieczność utrzymywania stanów magazynowych w takich wielkościach, by na bieżąco reagować na potrzeby ostatecznych klientów (czy to indywidualnych, czy też inwestycyjnych). Warto przy tym odnotować, że tylko część płytek dystrybuowanych przez wyspecjalizowane hurtownie finalnie trafia do takich czy innych łazienek bądź toalet. Duża ich część trafia na tzw. cele ogólnobudowlane, niemniej jednak zasadniczy kanał dystrybucji i zasady regulujące jego funkcjonowaniem pozostają praktycznie takie same.

20 LAT DOŚWIADCZEŃ. Geneza powstania praktycznie wszystkich liczących się obecnie hurtowników płytek ceramicznych na polskim rynku jest podobna. Firmy te powstawały zwykle na początku lat  90. ubiegłego wieku, niekiedy ich korzenie sięgają nawet głębiej, do czasów PRL. Ich pierwotna oferta jak na dzisiejsze warunki była bardzo skromna. Składały się na nią głównie płytki ówczesnego Opoczna, ewentualnie także płytki importowane m.in. z Czechosłowacji, która w powojennym okresie rozwinęła swój przemysł płytkarski w dalece większym stopniu, niż miało to miejsce w Polsce.
Segment rynku hurtowego rozwijał się równomiernie z firmami płytkarskimi, osiągając w tym czasie kolejne stadia rozwoju, określane potencjałem magazynowym, rozległością oferty oraz stopniem wewnętrznego zorganizowania. W pewnym momencie, wraz ze wzrostem potencjału produkcyjnego polskich producentów, rozległość ich łącznej oferty zwiększała się nieomal w postępie geometrycznym. Przyczyną był fakt, że wzrastała nie tylko ilość samych kolekcji dostępnych na rynku, ale rozbudowie „poziomej” ulegały również poszczególne kolekcje. Producenci systematycznie poszerzali je o dodatkowe elementy takie jak dekory, listwy, cygara, bordiury, narożniki itp. W obliczu chęci, a raczej konieczności optymalnego zaspokajania potrzeb w dziedzinie dostępności konkretnych kolekcji płytek, stawiało to przed wszystkimi uczestnikami rynku konieczność  ciągłego rozwijania potencjału logistycznego i szybkiego przepływu informacji.
Liczba kontrahentów, z którymi współpracują czołowi hurtownicy płytek ceramicznych z reguły zdecydowanie przekracza pół tysiąca. Oznacza to, że w ich gronie znajdują się podmioty silnie zróżnicowane nie tylko pod względem wielkości, ale także przyjętych standardów funkcjonowania. Strategicznym wymogiem dla firm hurtowych stała się więc duża elastyczność pozwalająca na należyte satysfakcjonowanie wszystkich opisanych potrzeb. 

FILARY SUKCESU. Wszystkie największe firmy hurtowe branży płytek ceramicznych legitymują się szeregiem istotnych cech, określających ich stopień przystosowania do stawiania czoła coraz silniejszej konkurencji na rodzimym rynku. Bez przesady można stwierdzić, że właśnie odpowiednio wysoki poziom zorganizowania tych obszarów działalności, w połączeniu z odpowiednio wczesnym „wejściem” na rozwijający się rynek okazały się głównymi źródłami ich sukcesu.
Pierwszym i najważniejszym filarem sukcesu tych firm jest posiadanie odpowiednio zaaranżowanej bazy magazynowej, określanej przez ilość tzw. miejsc paletowych. Ich minimalna liczba w przypadku firm chcących liczyć się na rynku to kilkanaście, a nawet 20 tysięcy. Z punktu widzenia korzyści logistycznych, nie mniej ważne od liczby miejsc paletowych jest ich rozlokowanie w przestrzeni.
Naszą gospodarkę magazynową oparliśmy na dwóch bliźniaczych obiektach zlokalizowanych w Lublinie i Dąbrowie Górniczej. W oparciu o te magazyny stworzyliśmy system integralnego zarządzania zapasami i procesami logistycznymi zarówno w obrębie naszej firmy, ale przede wszystkim dając tę możliwość naszym partnerom (ponad 500 firm) hurtowym w całej Polsce – mówi Dariusz Pojęta, dyrektor ds. gospodarki magazynowej i transportu w firmie Glazura Królewska.
Hurtownicy przykładają dużą wagę do tego, aby ewentualne drogi dowozu towaru na terenie ich działania były możliwie jak najkrótsze, a co za tym idzie, by czas  realizacji zamówienia był jak najkrótszy. Aktywność geograficzną firmy Consus, której zasięg działania obejmuje praktycznie cały kraj z pominięciem regionu północnego, odzwierciedla geograficzny układ jej magazynów.
Nasza firma w magazynach w Białymstoku, Pabianicach i Warszawie dysponuje zapleczem mieszczącym ponad 24 tysiące europalet. Oznacza to potencjał magazynowy mogący przechować płytki, na których przewiezienie potrzebnych jest ponad 1000 TIR-ów. Magazyn w Pabianicach, największy tego typu obiekt Consusu, zlokalizowany jest niemal dokładnie w geograficznym centrum kraju, co znacznie skraca czas reakcji na zamówienia składane przez klientów – mówi Bartłomiej Krysiuk, dyrektor generalny firmy Consus.
Z kolei Glazura Królewska, która swą działalność handlową koncentruje na obszarze Polski południowej, posiada magazyny w Lublinie i Dąbrowie Górniczej. Odzwierciedleniem geograficznego zasięgu działania jest także rozlokowanie magazynów firmy Wema, która równolegle posiada bardzo rozwiniętą, jak na polskie warunki, detaliczną sieć sprzedaży wyposażenia łazienkowego. Co znaczące, większość przedstawicieli hurtowników płytek ceramicznych w obliczu aktualnej sytuacji rynkowej uznaje potencjał swych magazynów za wystarczający. Wszelkie ewentualne rozbudowy istniejących obiektów czy otwieranie placówek byłyby uzależnione od ewentualnej, długoterminowej przyszłej poprawy koniunktury na rynku.
Od strony czysto technicznej standardowym rozwiązaniem w tym zakresie są klasyczne regały wysokiego składowania, pozwalające na optymalne wykorzystanie powierzchni magazynu. Pomimo tego część magazynowanych płytek bywa składowana na placach, na co pozwalają parametry techniczne niektórych typów płytek oraz odpowiedni sposób zabezpieczenia zawartości palet. Całkowicie zautomatyzowane magazyny, w których palety są transportowane do miejsc przeznaczenia na bezobsługowych wózkach sterowanych komputerem, to w przypadku hurtowego handlu płytkami ceramicznymi powiew odległej przyszłości; można nawet założyć, że w polskich warunkach nigdy nie zajdzie taka potrzeba. Najnowszym rozwiązaniem wspomagającym bieżące zarządzanie magazynami płytek ceramicznych są systemy kodów kreskowych. Zdecydowanie wspomagają one, a niekiedy wręcz zastępują „tradycyjne” rozwiązania oparte o umieszczone na regałach magazynowych oznaczenia alfanumeryczne i fachowe wyszkolenie i przygotowanie magazynierów. Rozwiązanie to nie tylko bardzo przyspiesza przepływ informacji  (a przez to również szybkość realizacji samych transakcji), ale również zmniejsza osobowe koszty funkcjonowania magazynu oraz minimalizuje ilość popełnianych błędów. Co równie ważne, informacje na temat zmian ilości konkretnych asortymentów trafiają błyskawicznie do systemu informatycznego i są przez niego rejestrowane. System tego typu od pewnego czasu z powodzeniem działa w magazynach firmy Glazura Królewska. Podobne rozwiązanie jeszcze w tym roku zamierza wdrożyć m.in. firma Consus.
Równie ważnym jak baza magazynowa czynnikiem okazał się sposób skomunikowania wewnątrz samej firmy oraz sposób przepływu informacji między nią samą a kontrahentami. Bywa on z reguły efektem kilkunastu lat funkcjonowania firmy, w którym to czasie ewolucji i doskonaleniu ulegały mniej lub bardziej formalne procedury zbierania, przepływu i analizy informacji. To z pewnością najbardziej zindywidualizowany, „autorski” obszar funkcjonowania poszczególnych firm. Najbardziej spektakularnym przejawem aktywności firm hurtowych w tym zakresie są opracowane na potrzeby konkretnych firm systemy informatyczne, które uwzględniają specyfikę działania ich samych, jak również ich kontrahentów. Systemy informatyczne działające w trybie on-line pozwalają kontrahentom  hurtowni na bieżące monitorowanie przebiegu transakcji, szybkie składanie zamówień itp.
Opracowany przez nas system „Consusnet” zapewnia naszym kontrahentom we wszystkich oddziałach bieżący podgląd stanów magazynowych on-line. Jeszcze w tym roku mamy zamiar wprowadzić we wszystkich oddziałach pełną informatyzację gospodarki magazynowej – dodaje Bartłomiej Krysiuk.
Nowe rozwiązania w zakresie przepływu informacji pozwoliły na skrócenie łańcucha dostaw, co zawsze spotyka się z uznaniem ze strony ostatecznego klienta. Pozwala to na umacnianie wizerunku kontrahentów dużych hurtowników, którzy przedstawiają się w ten sposób jako szczególnie dynamiczni i kompetentni dostawcy. Nie pozostaje to bez wpływu na poziom współpracy pomiędzy wszystkimi wspomnianymi uczestnikami procesu dystrybucji.
W ostatnim czasie uruchomiliśmy nową usługę logistyczną, polegającą na dostarczaniu zakupionego u nas towaru przez naszych partnerów do ich finalnego klienta, przysłowiowego  Kowalskiego, nawet z usługą pobrania gotówki – dodaje Dariusz Pojęta.
Opisane rozwiązania organizacyjno-techniczne sprawiły też, że niemal powszechnym standardem stał się maksymalny czas realizacji zamówienia określany na ok. dwie doby od momentu złożenia zamówienia, choć w sprzyjających warunkach może ulec on dalszemu znacznemu skróceniu. Czas reakcji na zamówienie stał się jednym z zasadniczych czynników konkurencji pomiędzy firmami zajmującymi się hurtowym handlem płytkami.
Wypracowany przez naszą firmę standard obsługi określa, że odpowiednio skompletowany
i skonfekcjonowany towar dociera do klienta maksymalnie w 48 godzin od chwili złożenia zamówienia
– mówi Bartłomiej Krysiuk.
Również w naszej firmie dostawy realizowane są maksymalnie w terminie 48 godzin od chwili zamówienia i to klienci decydują co i kiedy ma być do nich dostarczone – deklaruje Dariusz Pojęta.
Elementem sprawiającym najmniej problemów i wyzwań w zarządzaniu pozostaje park transportowy. W przypadku czołowych hurtowników jego liczebność może dochodzić do kilkudziesięciu samochodów. Można go ponadto znacząco i w nieskomplikowany sposób powiększać w stosunkowo krótkim czasie, na co pozwala bardzo rozwinięty outsourcing usług transportowych.

KU PEŁNEJ OFERCIE. Presja konkurencyjna na rynku sprawia, że pomniejsi odbiorcy płytek ceramicznych decydują się na współpracę głównie z tymi hurtownikami, którzy są w stanie zapewnić im możliwie najszerszą ofertę w zakresie dostępnych marek płytek. Zmniejsza to ich koszty operacyjne oraz zdecydowanie przyspiesza i uelastycznia działalność. W obliczu wspomnianego bogactwa rynkowego hurtownicy są niejako zmuszani do ciągłej rozbudowy własnego potencjału, który jest określany przez szereg istotnych czynników. Biorąc pod uwagę preferencje polskich klientów, od lat z uznaniem odnoszących się do oferty rodzimych producentów płytek, czołowi hurtownicy starają się nawiązywać współpracę z możliwie największą ich liczbą. Wynika to z faktu, że odbiorcy detaliczni preferują sytuację, gdy mogą zaopatrywać się w towar wszystkich „prowadzonych” przez siebie marek u jednego dostawcy-hurtownika.
W handlu sensu stricte detalicznym istotną konkurencję dla tradycyjnego kanału dystrybucji stanowią sieci marketów budowlanych dysponujące własnymi systemami logistycznymi, które jednak z racji specyfiki swej działalności nie są ukierunkowane na możliwie najszybsze dostarczenie asortymentów w oczekiwanej kompletacji i liczebności. Co więcej, ich oferta jest z reguły celowo zawężana, w celu osiągnięcia swoistego optimum minimalizującego koszty magazynowania, ekspozycji i logistyki. Oznacza to, że sieci baumarketów stanowią istotniejszą konkurencję dla wyspecjalizowanych hurtowni głównie w obszarze tańszych serii, nie wzbogaconych w większą liczbę elementów uzupełniających.

SIŁA WŁASNEJ MARKI. Potencjał wybranych hurtowni w ciągu minionych kilkunastu lat stał się na tyle duży, że postanowiły one, korzystając z rozbudowanego zaplecza marketingowego, wprowadzić na rynek płytki sygnowane własnymi markami. Produkty te pochodzą na ogół z importu, głównie z Chińskiej Republiki Ludowej. Takie marki jak Marco Polo wypromowana przez firmę Glazura Królewska czy Verris firmy Wema rozszerzają  ich i tak obszerną ofertę, a dodatkowo dają możność realizacji większych marż jednostkowych, niż miałoby to miejsce w przypadku produktów niebrandowych. Ponadto, podobnie jak w przypadku marek własnych we wszystkich branżach, nie wiążą one silnie hurtowników z konkretnymi dostawcami, co z jednej strony uelastycznia działalność tych pierwszych, z drugiej zaś zmniejsza ryzyko ich działalności jako importerów.
ANDRZEJ TOPCZEWSKI

REKLAMA

REKLAMA

Newsletter

Najciekawsze artykuły z naszego serwisu codziennie w Twojej skrzynce
REKLAMA