Partner portalu:
REKLAMA
×

Szukaj w serwisie

REKLAMA

Dół w \"Przybytkach pełnych scenariuszy\" to ogólnodostępne toalety pod łazienką konsumpcyjną w opisywanym w majowym numerze \"Łazienki\" Pubie`97. Nietrudno domyślić się, że umieszczone są niżej, ale tylko o 2/3 piętra.

Wchodzimy do nich bezpośrednio z dobudowanej klatki schodowej przemienionej w niby-uliczkę - nad głową niebo, z boków symfonicznie kształtowane elewacje o zróżnicowanych kondygnacjach, z przodu i z tyłu nieskończone odbicia*. Nowym gościom za drzwiami noga często zawisa w powietrzu. Strach bierze się stąd, że przez szklaną podłogę widać zwielokrotnioną głębię roślinnej puszczy, której dno, dla oka, ulokowane jest gdzieś pięć metrów poniżej.

Toalety z braku przestrzeni wbiły się w historyczną tkankę znajdującego się tu wcześniej mieszkania. Zgodnie z przyjętą zasadą, taka interwencja podkreśla jej kształt i zastosowany wystrój. Od strony sali, toalety to pokryty łuską metaliczny brzuch wieloryba (konsekwentne skojarzenia wodne). Od środka - w zależności od potrzeby: kontynuacja uliczki, lustra, kafle, metalowy ażur lub archeologia czyli odkryte rany przekuć. Mocne barwy oddziałują na zmysły: butelkowa zieleń (panowie), krwista czerwień (panie). I wreszcie hit toalet - pisuar na weneckim lustrze skierowany na schody, pozwala się wy... na upatrzonych gości, którzy wchodzą do restauracji powyżej.

Oferowane efekty są tak silne, że scenki, których scenariusz pisze zaskoczenie, a odgrywane są przez nowo przybyłych, warto sfilmować. Choćby kamerą spod podłogi.

PROJEKT: JANIAK&SALONI, ARCHITEKCI

REKLAMA

REKLAMA

Newsletter

Najciekawsze artykuły z naszego serwisu codziennie w Twojej skrzynce
REKLAMA