Partner portalu:
REKLAMA
×

Szukaj w serwisie

REKLAMA

Kuliste kształty to faktycznie to, co najpiękniejsze w naturze, dlatego pomysł na przeniesienie tego idealnego kształtu do salonu kąpielowego jest jak najbardziej trafny. Wszak krągłe kształty to jednoznaczny komunikat mówiący o wnętrzu przyjaznym, przytulnym, a zarazem pełnym matematycznej perfekcji.

– Wszystkie istotniejsze elementy łazienki zaaranżowała Pani trzymając się planu koła: począwszy od wanny, umywalek, aż po lustro.
arch. Katarzyna Mikulska-Sękalska: Inwestorom od początku podobała się krągła seria Villeroy&Boch „Pure Stone”. Jednak nie ukrywam, że to pomieszczenie i przestrzeń trochę mnie do tego pomysłu zmusiły, bo przez te obłości łatwiej było umieścić wannę w miejscu, w którym stoi. Wynika to stąd, że było trochę zamieszania z tym projektem – wyburzałam i przestawiałam niektóre ściany, ale dzięki temu mogłam wszystko umieścić tak jak planowałam. Ponadto krągłe kształty są z natury przyjaźniejsze, zwłaszcza że w tym przypadku ta przestrzeń jest w zasadzie nieregularna i tworzą się w niej zakamarki, w których łatwiej jest umieścić krągłe kształty. Fakt faktem to właśnie skomplikowana przestrzeń sprawiła, że należało ją ujednolicić takimi, a nie innymi formami ceramiki.

– Mocno obecnym w łazience akcentem jest drewno. Co jest takiego w tym materiale, że użyła go Pani na tak dużą skalę?
Bardzo lubię drewno, również inwestorzy lubią ten materiał, bo jest on bliski klimatom indonezyjskim, czy chińskim. W związku z tym nawiązałam tym drewnem do klimatów dalekowschodnich ze względu na preferencje właścicieli domu. Stąd chociażby drewniane żaluzje i pojawiające się w całej łazience drewno, które daje specyficzny charakter domowo-pokojowo-salonowy. I tak obudowa wanny została zrobiona na zamówienie u stolarza. Jest to panel odpowiednio zaimpregnowany, który można w każdej chwili zdjąć na wypadek problemów z systemem hydromasażu. Ponadto wszystkie meble także zostały zrobione na zamówienie u stolarza, pełnią one między innymi funkcję bieliźniarki. Z kolei lustro i parawan pochodzą ze sklepu z meblami kolonialnymi, co było już pomysłem klientki.

– Dominację drewna przełamała Pani w kilku miejscach „ciętym” kamieniem oraz bordowymi płytkami wokół wanny – co Pani zyskała przez taki zabieg?
To co wygląda na „cięty kamień” jest faktycznie łupanką kamienną, która jest robiona z trawertynu – jest on w normalnych płytkach, ale tu wykorzystałam go w postaci łupanki. Specyfika tego materiału sprawiła, że zastosowałam go w celu uzyskania pewnej surowości. Zaś jeśli chodzi o bordowe płytki jest to ulubiony kolor Pani domu, więc go wykorzystałam przy tej aranżacji biorąc jednocześnie pod uwagę, że ładnie zgrywa się z resztą wnętrza. Takie wykorzystanie wydało mi się bardzo wskazane.

– Garderoba w łazience to ciekawe rozwiązanie, czy jej obecność w salonie kąpielowym była podyktowana brakiem na nią miejsca w innej części domu?
Garderoba pojawia się w łazience ze względu na brak przestrzeni, zostało to podyktowane przez konstrukcyjne elementy. Miałam do wyboru, albo stworzyć dwa wąskie i malutkie pomieszczenia – garderobę i łazienkę, albo połączyć je w taką jedną, większą przestrzeń. Dlatego też wybrałam tą drugą opcję. Dzięki temu zabiegowi garderoba jest duża, a w zależności od potrzeb można ją sobie przysłonić parawanem, za którym bez problemu można się przebrać. W garderobie są wykorzystane skosy, dzięki czemu wygodnie się w niej przechodzi i zarazem ją użytkuje.

– Można zauważyć, że przestrzeń z kabiną jest mimo wszystko jaśniejsza, a kolory potęgują się gdy docieramy do strefy z wanną, gdzie znajdujemy nawet ciemne żaluzje. Czy takim przejściem chciała Pani zasugerować podział łazienki na jej część dzienną i nocną?
Zasugerowałam podział na strefę dzienną i nocną, co łączy się z praktycznym oraz relaksacyjnym wykorzystaniem łazienki. Prysznic jest używany na co dzień, zaś wanna z hydromasażem – sam fakt, że ma nawet podświetlenia sprawia, że jest typowym obiektem, w którym można zażywać wieczornej kąpieli relaksacyjnej. Przy tak sporej łazience strefowość wydaje się wskazana, co również umożliwia jednoczesne korzystanie z salonu kąpielowego przez dwie osoby.

Rozmawiała: Ewa Szyłko
Projekt: arch. Katarzyna Mikulska-Sękalska
Pracownia Projektowa ARRANGE
www.arrange.com.pl
Zdjęcia: Monika Filipiuk

REKLAMA

REKLAMA

Newsletter

Najciekawsze artykuły z naszego serwisu codziennie w Twojej skrzynce
REKLAMA