Partner portalu:
REKLAMA
×

Szukaj w serwisie

REKLAMA

Niestety nie każdy dysponuje salonem kąpielowym o powierzchni kilkudziesięciu metrów kwadratowych. Realia łazienki to najczęściej kilka metrów, na których trzeba „upchnąć” wiele dużych przyborów sanitarnych, a najczęściej także i pralkę. Sposobem na funkcjonalną, a przy tym atrakcyjną aranżacyjnie łazienkę są elementy multifunkcjonalne.
W ROLI takich obiektów znakomicie sprawdzają się grzejniki łazienkowe – solidna metalowa konstrukcja sprzyja wszelkim stylistycznym eksperymentom, które mają na celu podniesienie ich wartości użytkowej. Podstawowa funkcja grzejników w łazience jest czytelna, i trzeba przyznać, że spełniają ją wyśmienicie. A co do pozostałych funkcji? To mogą w zasadzie ocenić wyłącznie użytkownicy. Poniżej zamieściliśmy najciekawsze przykłady „wielofunkcyjnych” grzejników. Jak widać wśród prezentowanych modeli praktycznie nie ma grzejników niższej klasy. Nie oznacza to wcale, że klienci z „cieńszym portfelem” nie mogą korzystać z dobrodziejstw wielofunkcyjności. Także wśród grzejników w cenie do 500 zł można znaleźć modele z wieszakami, półkami, a nawet z niewielkim lustrem. W przeciwnym razie, paradoksalnie, na grzejniki tego typu pozwolić mogliby sobie jedynie zamożni klienci dysponujący w domyśle dużą łazienką, którzy pozornie wcale nie są zmuszeni do korzystania z przedmiotów stanowiących funkcjonalny konglomerat kilku elementów. Tańsze modele, jakkolwiek bardzo użyteczne i trwałe, nie są po prostu tak ciekawe jak poniższe propozycje. Sięgnięcie po nie można uznać jako wyznacznik oryginalności i twórczego polotu architekta oraz praktyczności, dobrego smaku, a nawet odwagi użytkownika. Dodatkowe elementy składowe (czy wręcz cała forma grzejnika) projektowane z punktu widzenia podniesienia użyteczności grzejników istotnie wpływają na ich design, i co warte podkreślenia, wpływ ten jest zwykle bardzo pozytywny.
ANDRZEJ TOPCZEWSKI

GRZEJNIK JAKO LUSTRO
Brak miejsca w większości współczesnych łazienek minimalizuje wymiary łazienkowych luster i przypisuje im „żelazne” miejsce nad umywalką , ew. na drzwiczkach którejś z wiszących  szafek. Lustro estetycznie „wpisane” w radiatory grzejnika pozwala wyzwolić je z utartego schematu, czyniąc przy tym sam grzejnik zdecydowanie ciekawszym pod względem stylistycznym. Przykładem jest „Yucca”, bestseller firmy Zehnder, który w modelu „Mirror” (z lewej) po dodaniu lustra  zdecydowanie zyskał na wyrazistości. Równie efektownie prezentuje się model „Tulipa” TSN firmy Vasco. Dochodzi do tego cenna właściwość użytkowa – lustrzana tafla otoczona gorącymi elementami grzejnika sama również się podgrzewa, dzięki czemu jest zdecydowanie mniej podatna na zaparowanie.

GRZEJNIK JAKO PÓŁKA
Półek w łazience nigdy za wiele. Solidne konstrukcje grzejników skłaniają projektantów do przyczepiania do nich półek i półeczek, które nie tylko podnoszą wartość użytkową grzejników, ale również wpływają na ich estetykę. Szczególnie interesująco wyglądają rozwiązania, w których półka stanowi integralny element grzejnika, tak jak w przypadku przedstawionego obok (po prawej) modelu „Eye” firmy Brem.  Sprawa wygląda szczególnie ciekawie, gdy grzejnik sam jest półką, tak jak model „sbox” firmy AD hoc. Jego intrygująca forma zachęca do zapełniania poziomych powierzchni wieloma drobiazgami. Z drugiej strony szybkie wysuszenie ręcznika może nastręczyć problemów i zmusić do wykazania się pomysłowością.

GRZEJNIK JAKO PARAWAN
Estetyczne i oryginalne zaprojektowanie łazienkowego parawanu, który np. oddzielałby toaletę od kąpielowej części łazienki to kwestia od dawna zajmująca architektów i projektantów wnętrz. Producenci grzejników łazienkowych zaproponowali własne rozwiązanie tego problemu. Pozornie zwyczajny grzejnik po zmianie systemu mocowania i podłączenia do instalacji grzewczej staje się nietuzinkowym, ażurowym parawanem. Zasłania dokładnie tyle ile trzeba, pozostawiając optyczne wrażenie przestrzenności i obszerności danej łazienki, tak jak prezentowany model „Veronica” Maxi2 firmy Vasco (po lewej). Równie efektownie prezentuje się klasyk firmy Arbonia, grzejnik „Karosplit”.

GRZEJNIK JAKO SIEDZISKO
We współczesnych łazienkach, nawet tych o większej powierzchni, sprzęty i meble do siedzenia to raczej  rzadcy goście (jeśli nie liczyć misek ustępowych). Najczęściej sprzęty te przybierają formę specjalnie wyprofilowanych brodzików z siedziskami, ew. składanych krzesełek umieszczanych w kabinach prysznicowych. Specjalne taborety to już rzadkość, zresztą w małych łazienkach częściej zawadzają niż są naprawdę użyteczne. A usiąść w łazience niekiedy po prostu trzeba, często wbrew uciekającemu czasowi i napiętemu planowi dnia. Propozycja projektantów firmy Zehnder (model „Charleston Relax”), zrealizowana w pierwszym rzędzie właśnie z myślą o łazienkach, to połączenie niewielkiego siedziska z małym grzejnikiem żeberkowym. Wygodne a zarazem praktyczne.

GRZEJNIK JAKO WIESZAK
Kolejny dylemat łazienkowego projektanta – co  z wieszakami? Także tu grzejniki służą pomocą. I nie chodzi tu jedynie o rozwiązanie odwiecznego problemu wilgotnych ręczników. Wszak nie ma wiele przyjemniejszych rzeczy, niż wdziać na siebie suchy i ciepły szlafrok lub płaszcz kąpielowy. Od lat najlepiej w tej dziedzinie sprawdzają się rozwiązania systemowe, wykorzystujące stałą odległość pomiędzy radiatorami – dowolne umieszczenie wieszaka lub małej półki nie stanowi problemu (fot. Arbonia).

GRZEJNIK JAKO DZIEŁO SZTUKI
Grzejnik jako rzeźba? Ponad sto lat temu Adolf Loos stwierdził, że im niższy poziom estetyczny odbiorcy, tym większe zapotrzebowanie na ornament, a celem ludzkości jest odkrycie piękna w samej formie. Co jednak, jeśli forma grzejnika wydaje się nieco przekombinowana, i jeśli sam z siebie wydaje się on być ornamentem? Wiele z modeli grzejników dekoracyjnych można uznać za dzieła sztuki użytkowej. Jednak w przypadku znakomitej większości nie ma problemu z ich identyfikacją – bez kłopotów można je wskazać i powiedzieć: „to jest grzejnik”. Model „Sima” firmy Runtal całkowicie wymyka się temu schematowi – wielu dostrzeże w nim dzieło sztuki nowoczesnej, niejako przez przypadek wzbogacone o funkcje użytkowe i zamknięte we wnętrzu łazienki. O jego „grzejnikowej” proweniencji informuje tylko dyskretny odpowietrznik umieszczony na szczycie. Swoją drogą „Sima” świetnie spełnia on swe pierwotne zadanie. Jak widać na załączonym zdjęciu, nawet mokry ręcznik nie jest w stanie odebrać mu jego artystycznej wartości.

GRZEJNIK JAKO ..?
Jak zakwalifikować grzejnik „Ciussai” firmy AD hoc? I do czego może przy okazji służyć? Grzejnik ten to po prostu długa elastyczna rura w starannie wykonanym metalowym oplocie, tworzącym dużą powierzchnię wymiany ciepła. Co można z nim robić? Bardzo dużo; użytkownika ogranicza w tym tylko jego własna fantazja. A więc po rozwinięciu (!) grzejnika możemy podgrzać zimne łóżko, terrarium dla hodowanego w domu gada czy ciepłolubne rośliny. Poza tym, używany w pierwotnej funkcji, czyli po prostu zwinięty na uchwycie służy jeszcze do jednego – robi po prostu duże wrażenie i intryguje, tak samo przy pierwszym, jak i przy każdym następnym spotkaniu.

REKLAMA

REKLAMA

Newsletter

Najciekawsze artykuły z naszego serwisu codziennie w Twojej skrzynce
REKLAMA