Partner portalu:
REKLAMA
×

Szukaj w serwisie

Producenci nie tylko starają się uczynić życie użytkowników łazienki łatwiejszym i bardziej higienicznym ale też ciekawszym.

REKLAMA

 Pojawiające się na rynku innowacyjne i niestandardowe pomysły na ceramikę sanitarną dowodzą, że producenci nie tylko starają się uczynić życie użytkowników łazienki  łatwiejszym i bardziej higienicznym. Od dawna myślą także o tym, w jaki sposób przyciągnąć uwagę klienta i nie dać mu się znudzić swoją ofertą.
Oczywiście dla wielu klientów wciąż niezaprzeczalnym atutem umywalki, sedesu bądź bidetu pozostaje np. znane nazwisko projektanta, zastosowanie specjalnej powłoki ułatwiającej utrzymanie w czystości, czy możliwość wybrania danej serii w jednym z wariantów stylistycznych (np. „Joop!” – producent ceramiki Keramag czy „Living” firmy Laufen). Dodatkowo dostępna na rynku oferta jest bardzo szeroka – i to nie tylko pod względem ilości proponowanych modeli, ale również możliwości wyboru odpowiedniej ceny produktu, a w niektórych przypadkach także jego koloru. Dla tych jednak, którym – z różnych powodów – nie wystarczą już „standardowe” możliwości oferty, producenci dedykują coś „ekstra”. Odwołują się tu do stosowania zaawansowanych rozwiązań technologicznych, poszukiwania dla ceramiki nowych funkcji albo nadawania jej nietypowych kształtów.
Z pewnością nie można powiedzieć, by współczesna ceramika sanitarna była monotonna czy w pełni przewidywalna. Prezentowane produkty w niejednym użytkowniku wywołać mogą pytanie, czy przypadkiem nie świadczą one o pewnym niebezpiecznym przeroście formy nad treścią? Niezależnie od tego, jaka jest odpowiedź, warto im się przyjrzeć. Stanowią bowiem namacalny dowód dany klientom przez producentów, a świadczący o dbałości o komfort i atrakcyjność użytkowania łazienki.
MARTA MATRACKA
ZDJĘCIA: ARCHIWUM FIRM


Z TECHNOLOGIĄ ZA PAN BRAT
To już nie nowość, że łazienka staje się miejscem, w które wnika także zaawansowana technologia – elektroniczne, bezdotykowe baterie, bezdotykowe systemy automatycznego spłukiwania, bezwodne pisuary. Dla wielu osób podobne rozwiązania wydać się mogą zwyczajnym zbytkiem, ale pewnie nie powie tak ten, kto z nich przynajmniej raz skorzystał i wie, jak potrafią być pomocne.

Na ostatnich targach ISH firma Villeroy&Boch wśród swoich nowości zaprezentowała „PurAir”, czyli miskę sedesową z technologią usuwającą nieprzyjemny zapach. Jak twierdzi producent, to rozwiązanie szczególnie przydatne w sytuacji, gdy z łazienki bądź toalety korzysta kilka osób. Jak działa „PurAir”? Czujnik nacisku zainstalowany w misce sedesowej reaguje na ciężar ludzkiego ciała (minimum 15 kg). Czujnik informację o pojawiającym się „obciążeniu” przesyła do mikroprocesora – serca całej technologii. Ten aktywuje wbudowany czujnik zapachu. Jeśli wyczuje on molekuły zapachu, automatycznie uruchamia wentylator. Dalej cząsteczki zapachu kierowane są do specjalnego kanału powietrznego i przepuszczane przez filtr, który zatrzymuje je oraz pozwala przeniknąć cząsteczkom czystego powietrza. Elementy systemu „PurAir” mogą być zasilane zarówno z sieci, jak i za pomocą baterii
(o potrzebie wymiany baterii informuje sygnał dźwiękowy). Wymiany filtra (raz na rok) oraz baterii można dokonać samodzielnie. Nietrudno wyobrazić sobie, by zalety „PurAir” docenili wszyscy użytkownicy. Pewną przeszkodą w zastosowaniu „PurAir” może być jedynie konieczność wymiany miski sedesowej, na tą z systemem „PurAir” oraz dodatkowe koszty – dopłata wynosi 200 euro.

W ofercie Villeroy&Boch znaleźć również można „Magic Basin”. Najprościej określić ją można jako połączenie umywalki i elektronicznej baterii. Woda wypływa tutaj z miejsca, w którym zwykle umieszczany jest otwór przelewowy. „Magic Basin” ma jednak zdecydowaną przewagę nad duetem umywalka + bateria elektroniczna. Zwykle bowiem w takich wypadkach temperatura wypływającej wody jest stała. „Magic Basin” umożliwia natomiast bezdotykowe sterowanie temperaturą wody. Wszystko dzięki zamontowanym w umywalce po obu stronach „otworu-wylewki”  sensorom w formie czerwonej i niebieskiej kropki. Odporna na uszkodzenia „Magic Basin” doskonale nadaje się do łazienek publicznych, ale równie dobrze sprawdzi się w łazienkach osób niepełnosprawnych, w toaletach sektora medycznego i spożywczego.


NOWA FUNKCJA
Okazuje się, że wielkość oraz kształt ceramiki sanitarnej nie muszą być wyłącznie uzależnione od przestrzeni łazienki, jaką dysponujemy czy też możliwości instalacyjnych. Dyktować go mogą zupełnie nowe funkcje.

Firma Great John ze Stanów Zjednoczonych (swój oddział ma także w Hiszpanii) to producent misek sedesowych dla osób otyłych. „Great John Toilet” – bo tak nazywa się ów sedes – rozwiązuje przede wszystkim problem wygody i stabilności siedzenia na toalecie. Oferuje około 200% więcej powierzchni deski sedesowej, jest także zdecydowanie szerszy (64 cm) i dłuższy (63 cm). Dzięki zwężeniu deski przy brzegu rozwiązano problem równoczesnego korzystania z sedesu także przez osoby szczupłe, a nawet dzieci. Choć „Great John” nie zachwyca smukłością kształtów, w sytuacji kiedy służyć ma wyższej idei, kwestie estetyczne schodzą na plan dalszy. Pozostaje mieć jedynie nadzieję, że jak najmniej ludzi będzie zmuszonych do korzystania ze sprzętów łazienkowych w rozmiarze XXL.

Innym przykładem nadawania ceramice sanitarnej nowej funkcji jest przeznaczona do toalet publicznych seria „Girly” Catalano, a dokładnie dostępny w niej pisuar dla kobiet. Znana forma, po delikatnym „liftingu” zdaniem producenta ma doskonale służyć także paniom. To produkt, który szczególnie wśród płci pięknej wywołuje jednak wciąż sporo kontrowersji, bo kojarzony jest z ustawionymi w szeregu, a czasem nawet pozbawionymi przegród pisuarami męskimi. Trudno powiedzieć, w jaki dokładnie sposób producent przewidział wykorzystanie walorów pisuaru „Girly”, ale umieszczony w „tradycyjnej” kabinie w.c. może okazać się poważną konkurencją dla miski ustępowej. Wydaje się być po prostu bardziej higieniczny, a może nawet wygodniejszy.


UROK KSZTAŁTÓW
Choć niestandardowy wzór niesie ze sobą zasadnicze ryzyko niewielkiej popularności, producenci niejednokrotnie je podejmują. W efekcie zyskują produkt, który zawsze przyciągnie uwagę nawet zagorzałego fana łazienkowej klasyki. Takie kształty po prostu same w sobie potrafią stać się elementem organizującym całą przestrzeń łazienki.

Ceramika w stylu „mini” – i to nie tylko ze względu na minimalistyczne kształty. Bidet oraz sedes serii „X-L” firmy Ideal Standard są bowiem zaskakująco wąskie, mają jedynie 27 cm szerokości. Efekt ten wzmaga dodatkowo długość bidetu i sedesu – odpowiednio 61 i 67 cm. Taki kształt ułatwiać ma organizację przestrzeni szczególnie w małych łazienkach. Ponownie podporządkowanie funkcji zaowocowało niebanalnym kształtem.

„Sculture 2” Hatrii to ceramika o zaskakująco miękkich, organicznych kształtach. Tutaj plastyczna jest nie tylko linia samej misy umywalki, ale również zintegrowany z nią półpostument. To kolekcja, która zwraca uwagę nie tylko swą formą, ale również technologią wykonania tego nietypowego kształtu.

Odmiennym, zdecydowanie minimalistycznym kształtem wyróżnia się seria „WCA” firmy Sanindusa. Inspiracja „zwykłą” rurą kanalizacyjną stawia akcenty przede wszystkim na funkcję, ale przecież trudno odmówić tej ceramice niestandardowego uroku.

REKLAMA

REKLAMA

Newsletter

Najciekawsze artykuły z naszego serwisu codziennie w Twojej skrzynce
REKLAMA