Partner portalu:
REKLAMA
×

Szukaj w serwisie

Koniec roku zawsze stanowi gorący okres dla branży. Tworzone są plany na rok przyszły, a przede wszystkim prowadzone są negocjacje dotyczące cen pomiędzy producentami a firmami handlowymi. Ubiegły rok przyniósł wiele czynników, które wpłynęły na decyzje firm w tym zakresie. Były to m.in. wzrost cen surowców oraz duża zmienność kursów walut.

REKLAMA

Koniec roku zawsze stanowi gorący okres dla branży. Tworzone są plany na rok przyszły, a przede wszystkim prowadzone są negocjacje dotyczące cen pomiędzy producentami a firmami handlowymi. Ubiegły rok przyniósł wiele czynników, które wpłynęły na decyzje firm w tym zakresie. Były to m.in. wzrost cen surowców oraz duża zmienność kursów walut.

W ciągu ostatniego roku zauważalnie (niekiedy nawet bardzo) wzrosły ceny wielu surowców i półproduktów wykorzystywanych przez większość branż gospodarki, w tym także przez szeroko pojętą branżę wyposażenia łazienkowego. Rosnące w szybkim tempie ceny ropy naftowej sprawiły, że zdecydowanie zdrożały tworzywa sztuczne, których średnie ceny od jesieni 2003 roku na rynkach światowych wzrosły o ponad 50%. Producenci wyrobów z tworzyw sztucznych, np. wyrobów z akrylu sanitarnego także w 2005 r. będą musieli stawić czoła dalszym podwyżkom cen. Od nowego roku ceny podniosła między innymi firma Lucite International, do której należy niemal połowa rynku akrylu sanitarnego (również w Polsce).

Bardzo silnej presji kosztowej doświadczyły również firmy wykorzystujące przy produkcji duże ilości stali (np. branża grzejników, wyrobów ze stali emaliowanej itp.). Tylko w ciągu ostatnich miesięcy ceny stali wzrosły o ponad 97% (w zależności od gatunku). Tak drogich drutów, blach, kątowników nie było od 1987 roku. Co więcej, przedstawiciele największych dostawców stali (np. Arcelor) przewidują, że ceny tego surowca będą rosły w dalszym ciągu i osiągną w roku bieżącym swoje apogeum.

Za wzrost cen tych materiałów współodpowiedzialna jest dynamicznie rozwijająca się gospodarka Chin. Jak podaje Global Insight (wyspecjalizowana firma zajmująca się analizami i prognozami gospodarczymi) tylko w ciągu ostatnich 6 lat zużycie stali w tym kraju wzrosło o 110% i rośnie w dalszym ciągu. Jednak szybki rozwój sprawia, że i tamta gospodarka dostaje \"zadyszki\", co odczuwają również polscy importerzy i producenci.

- Znaczna część branży oferująca artykuły wytwarzane z metalu zaopatruje się w Chinach. Ceny zakupu na tamtejszym rynku również wzrosły w sposób zdecydowany - niemal o 10%. Przewiduje się, że tendencja ta będzie zachowana także w przyszłości, chociaż już nie w tak zdecydowanym tempie - twierdzi Leszek Jamiołkowski, wiceprezes firmy Bisk.

ZNACZĄCE KURSY. Innym parametrem regulowanym przez szeroko zakreślone ekonomiczne otoczenie branży, a bardzo ważnym dla jej działalności były i są kursy walut. Niski (i malejący) kurs euro i dolara do złotego wpływa bezpośrednio na bieżącą sytuację firm-producentów, które w wielu przypadkach są uzależnione od zaopatrywania się w niezbędne półprodukty (np. wspomniany akryl sanitarny) i urządzenia u zagranicznych dostawców. Umacniający się złoty spowodował, że realne wzrosty cen tworzyw sztucznych okazały się mniej dotkliwymi. Sytuacja na rynku walutowym postawiła również w uprzywilejowanej pozycji importerów krajowych. Korzystna w ostatnim czasie dynamika kursu złotego do euro spowodowała, że nominalne ceny zakupu spadły nawet o 10%. Z drugiej strony sytuacja taka niekorzystnie odbija się na sferze eksportu, gdzie fluktuacje kursów walutowych czynią polski eksport droższym, a przez to mniej konkurencyjnym. Silny złoty przyczynił się do znacznej straty polskich eksporterów we wpływach liczonych w złotówkach. Eksperci z Krajowej Izby Gospodarczej pod koniec ubiegłego roku stratę tę oszacowali na 20%.

Innym podnoszonym przez firmy (szczególnie produkcyjne) niebezpieczeństwem płynącym z rynku walutowego jest wielka niestabilność kursów, czego przykładem był zeszły rok. Utrudnia to w zdecydowany sposób planowanie produkcji, administrowanie zapasami itp.

UTRZYMAĆ CENY. W połowie grudnia ubiegłego roku przewidywania producentów w sprawie ewentualnej regulacji cen na rynku w 2005 roku były ostrożne. Dominowały opinie o możliwości wystąpienia podwyżek, nieznacznie przekraczających przewidywany poziom inflacji rzędu 3-3,5%.

- Przewidujemy, że ceny wzrosną, ale nie będą to drastyczne posunięcia. Wzrost kosztów surowców i energii, który był udziałem całej gospodarki, nie może pozostać bez wpływu na poziom cen produktów - twierdzi Władysław Piotrowski, dyrektor handlowy

Sanitec Koło. - Uwagę należy zwrócić także na czynniki, które wpływać będą na poziom cen w eksporcie, szczególnie do strefy dolarowej, faktycznie istniejącej za naszą wschodnią granicą. Spadający kurs dolara sprawia, że ceny produktów oferowanych na Ukrainie czy też w Rosji muszą wzrastać.

Część producentów dokonywała korekt cen w ciągu ubiegłego roku, co miało odsunąć konieczność ich zdecydowanych podwyżek w okresach późniejszych. Generalnie o ew. podwyżkach szczególnie powściągliwie wypowiadali się przedstawiciele branży płytkarskiej i ceramicznej, których produkcja w mniejszym stopniu bazuje na surowcach pochodzących z importu (ponadto seria podwyżek cen obeszła się z rynkiem surowców mineralnych stosunkowo łagodnie). Niezależnie od tego, chęć podjęcia wysiłków w celu zatrzymania ew. wzrostu cen deklarują również firmy, których produkty wykonuje się niemal wyłącznie z drogich metali i tworzyw sztucznych.

- Sytuacja na rynku tworzyw sztucznych stała się dramatyczna - ceny tworzyw takich jak polistyren i polipropylen wzrosły zdecydowanie. Nie przewidujemy wzrostów cen w pierwszej połowie tego roku - twierdzi Leszek Jamiołkowski. - Wynika to z faktu, że zdajemy sobie sprawę z oczekiwań i możliwości odbiorców. Aby osiągnąć ten trudny cel musieliśmy szukać oszczędności w działalności firmy. Z drugiej strony bardzo niekorzystnie przedstawia się rentowność eksportu, szczególnie do strefy dolarowej.

Racjonalna minimalizacja kosztów działalności to najczęściej podnoszony przez producentów sposób na zapobieżenie podnoszeniu cen.

- Ustalanie wysokości cen, a ściślej kwestia \"przejmowania\" wzrostu cen surowców i energii przez wytwórcę (kosztem zmniejszenia osiąganych zysków) lub klienta to jeden z najważniejszych problemów w bieżącej działalności producentów - mówi Krzysztof Socha, prezes Ravak Polska SA. - Rezygnacja producenta z ewentualnego zysku oznacza w przyszłości ograniczenie inwestycji związanych z rozszerzaniem i uatrakcyjnianiem asortymentu. Z kolei znaczne podwyżki cen detalicznych to prawie zawsze nieuchronny spadek sprzedaży.

Niezależnie od tego, znaczna część firm handlowych (w tym także dużych sieci hurtowni itp.) zadeklarowała \"współdziałanie\" z dostawcami w kierunku obrony poziomu cen gwarantującego obrót na odpowiednim poziomie.

- Co do zauważalnych, tzn. przekraczających poziom inflacji podwyżek (jeśliby miały one wystąpić w rzeczywistości), myślę, że ich kosztami nie będą obarczeni wyłącznie klienci. Negatywne skutki przejmą także hurtownicy i firmy handlowe w ogóle - mówi Zdzisław Różycki, dyrektor ds. sprzedaży w firmie Tadmar.

DALEKI WSCHÓD - SILNA PRESJA. Na sytuację rodzimych producentów oraz importerów z krajów UE wpływa duża aktywność konkurencji pochodzącej z Dalekiego Wschodu. Likwidacja barier handlowych z Chinami, stającymi się \"fabryką świata\" pozwala przewidywać eskalację tego zjawiska w przyszłości.

- Presja konkurencyjna wymusza obniżanie cen, szczególnie w niższych segmentach rynku, które są zagrożone tanimi wyrobami pochodzącymi z Dalekiego Wschodu - mówi Zdzisław Różycki. - Szczególnie odczuły to np. firmy produkujące baterie, które musiały stawić czoła bardzo agresywnej konkurencji pochodzącej z Chin. Przyznaję, że z tak tanimi bateriami (niezależnie od ich jakości) jeszcze się nie spotkałem.

Obecny rok, pomimo notowanego wzrostu gospodarczego niesie szereg wyzwań, tak dla całego budownictwa, jak i szeroko ujętej branży łazienkowej. Pozostaje mieć nadzieję, że wspólny wysiłek podmiotów aktywnych na rynku przy niezbędnej pomocy państwa pozwolą przejść przez ten niełatwy okres obronną ręką.

REKLAMA

REKLAMA

Newsletter

Najciekawsze artykuły z naszego serwisu codziennie w Twojej skrzynce
REKLAMA