Partner portalu:
REKLAMA
×

Szukaj w serwisie

REKLAMA

Mozaika na polskim rynku wykazuje się zupełnie inną specyfiką, aniżeli na rynku zachodnim. Zwykle jest postrzegana jako dodatek do płytki podstawowej lub jako uzupełnienie danej serii. Z pewnością jest to podyktowane faktem, że polskie marki inwestują bardziej w design płytek, a to z kolei wynika z nikłego zainteresowania klientów mozaiką kojarzoną jako rozwiązanie do całościowego wyłożenia ścian czy podłogi. Rodzimi klienci wciąż raczej myślą o mozaice w kategoriach dekoracji. W tej sytuacji pojedyncze dekory w postaci centra czy listwy wydają się mniej kłopotliwe, a szkoda, bo za sprawą mozaiki można zaaranżować dużo ciekawsze wnętrze, nie tylko kąpielowe.

Wciąż odosobnione przypadki obecności mozaiki w polskich wnętrzach są podyktowane sceptycznym podejścia do niej inwestora. U podstaw tego problemu można upatrywać skalę produkcji mozaiki przez polskie firmy płytkarskie, które traktując ją jako marginalny element kolekcji nie zachęcają do jej kupowania. Jednymi słowy brak promowania polskiej mozaiki sukcesywnie odbija się na podejściu do niej klienta. Ponadto wciąż pokutuje u nas postrzeganie mozaiki jako dekoracji, a nie rozwiązania promującego pełną aranżacje wnętrz, które jest z kolei proponowane przez zagranicznych producentów.
Rzeczywiście mozaiki są raczej  stosowane jako listwy ozdobne, dekoracje i uzupełnienia. Szkoda, bo te  płytki o niewielkich rozmiarach, mają ogromne możliwości, możemy używać ich wszędzie tam gdzie nie podejdzie duży format, świetnie wypełniają zaokrąglenia, łuki, obudowy wanien – mówi architekt Małgorzata Stachowiak.
Polskie firmy płytkarskie faktycznie tak kolosalnej wagi nie przykładają do mozaiki, bo i jej sprzedaż bywa symboliczna w relacji z płytką podstawową. Stąd też w tej materii polskim markom nie zależy specjalnie na kreowaniu trendów, zaś wąska paleta barw i uplasowanie mozaiki jako elementu danej serii płytek jest tego konsekwencją. Ponadto jest też dość rozpowszechniony fakt, że mozaika jest drogim produktem, co dodatkowo odstrasza klientów. Również brak fachowych wykonawców mozaikowych aranżacji można uznać tu za istotny problem, bo inwestor jest pozostawiony sam sobie.
Popularna forma mozaikowa „na pepitkę”, którą się karmi polskich inwestorów, jest po prostu nieciekawa, nudna. To już było dawno temu. Polacy wbrew pozorom potrafią znaleźć w nowych formach coś dla siebie. Tylko trzeba im to umieć pokazać, opowiedzieć o tym, zaciekawić, nie to że tego w Polsce nie ma – jest, np. formy obrazów z mozaiki… Bariera ? Wciąż cena. W Polsce zbyt droga dlatego się nie sprzedaje. I wykonawstwo, które nie daje sobie rady z nowymi wyzwaniami, wykonawca powinien być przy układaniu mozaiki trochę takim artystą, a do tego jeszcze wielu wykonawcom daleko – stwierdza architekt Liliana Masewicz-Kowalska z Everest Design.
Mimo dużej przewagi włoskiej mozaiki nad polską można zauważyć, że polski produkt może być konkurencyjny – z pewnością w relacji jakość-cena deklasuje produkty chińskie. Natomiast w kwestii designu i trendów polska mozaika powoli otwiera się na świat co z pewnością widać na przykładzie firmy Krzemień – Glasspoint Wadowice. To jedyna firma w Polsce, która oferuje dowolne aranżacje z mozaiki również na podstawie zdjęć. Przemiany polskiej mozaiki również dostrzegają architekci.
Polska mozaika jest coraz bardziej konkurencyjna. Ceramicznych i szklanych, mamy coraz większy wybór, a co jest najistotniejsze, zdecydowanie niższe ceny! – mówi Małgorzata Stachowiak.
Naturalnie prócz producentów również istotną rolę w promowaniu mozaiki odgrywają architekci, bo to właśnie często od nich zależy czy klient zdecyduje się na wystrój wnętrza za jej pomocą. Zaś produkt tego typu tylko wtedy gruntownie zaistnieje na polskim rynku, jeśli projektanci będą polecać mozaikę na szeroką skalę, zarówno w łazience jak i w innych pomieszczeniach przestrzeni domowej. Przy czym pomysły na zastosowanie mozaiki zależą już tylko od inwencji twórczej architekta, bo jest to bardzo wdzięczny i fantazyjny produkt, jeśli mowa o stylizacji wnętrz.
Sama mozaika się nie zmieniła jakoś drastycznie, owszem jakość produktu jako materiału tworzącego mozaiki uległ zmianie na rzecz wyższej jakości, ale zmienił się też sposób jej użycia, aranżacji, kreowania ścian przy pomocy mozaiki. To od nas, projektantów zależy, czy będziemy umieli odkryć przed polskimi inwestorami takie horyzonty i przekonać ich do nich lub nie. Możliwości kreowania płaszczyzn przy pomocy mozaiki mogą być niemal nieograniczone, chodzi o pomysł, a dobry pomysł musi być podparty dobrym wykonaniem – stwierdza Liliana Masewicz-Kowalska. 
Mimo dużej konkurencyjności mozaiki włoskiej polska mozaika zyskuje na fakcie, że ma przystępną cenę, a jej estetyka zawsze współgra z konkretnymi seriami płytek, co z pewnością zadowala Polaków. I choć powoli w Polsce jest coraz bardziej widoczny przełom w pojmowaniu mozaiki jako produktu, który tworzy całe wnętrza to jednak nadążanie za trendami wydaje się tu równie istotne. Mozaiki będące odzwierciedleniem płytek podstawowych jedynie zmieniają swą formę (nierzadko są cięte z płytek podstawowych), a architekci oczekują od mozaiki czegoś więcej – mozaika powinna być zaskakująca i zjawiskowa, bo ostatecznie to tylko za jej sprawą można stworzyć na ścianach malownicze obrazy.
EWA SZYŁKO
ZDJĘCIE: SICIS


NOWA KLASA MOZAIKI NA POLSKIM RYNKU
Norbert Hombesch, dyrektor handlowy w firmie Krzemień-Glasspoint Wadowice

- Dlaczego na polskim rynku mozaika jest wciąż jedynie formą dodatku do płytek?
Trudno znaleźć prawdziwą przyczynę, których moim zdaniem jest wiele, począwszy od ceny, poprzez brak odważnych projektów od dawna obecnych i realizowanych w świecie (tam mozaika znajduje również uznanie w miejscach użyteczności publicznej, biurach itp.). U nas wciąż jest kojarzona głównie z łazienką. Choć oczywiście (głównie ze względu na prawie zerową nasiąkliwość) obecna jest w dużych ilościach na inwestycjach typu sauna, łaźnia, spa, basen. Na zachodzie dochodzą do tego odważne projekty realizowane w pomieszczeniach domowych typu salon czy hall (chodzi o eksponowanie głównych ścian w danym pomieszczeniu). Uważam jednak, iż również u nas wkrótce dojdzie do znacznych zmian i mozaika stanie się okładziną, po którą chętniej, w odważnych projektach sięgać będą inwestorzy.

– Czy w przyszłości polska mozaika miałaby szansę konkurować z włoskim produktem tego typu?
Ma szansę i to wkrótce, z dwóch powodów. Po pierwsze strategia naszej firmy ukierunkowała nas na poszukiwanie nowych technologii (sposobu zdobienia szkła, układanie szkła), których konkurencja nie oferuje, po drugie nowe, niespotykane wzornictwo połączone z nieograniczonymi możliwościami kompozycyjnymi. Staramy się wypracować system obsługi klienta, który oferują jedynie największe firmy. Chodzi o możliwość układania własnych kompozycji zarówno geometrycznych, jak i kolorystycznych. W I kwartale 2009 planujemy wprowadzić układanie mozaiki na podstawie programu przetwarzającego zdjęcie nadesłane przez klienta na mozaikę. Jedynym zadaniem „projektowym” klienta jest przesłanie zdjęcia i określenie formatu ściany. Ponadto dodatkowymi argumentami ma być czas realizacji, niższa cena oraz logistyka.

– Jak tworzy się silną polską markę specjalizującą się w mozaice?
Największe firmy mozaikowe, głównie włoskie pracowały na swoją pozycję i ofertę  latami. Młoda polska demokracja pozwoliła nam na powstanie nowych firm, które dopiero budują swoją markę, a to wymaga czasu. Nie jest to proste zadanie, ponieważ klienci zagraniczni patrzą na nasze produkty głównie z perspektywy ceny, a dopiero później od strony jakości, designu itp. Budowa marki wymaga szerokiej oferty (dla porównania największe firmy dysponują paletą w liczbie około 500 kolorów, nasza firma ma 100 kolorów) oraz działań marketingowych na szeroką skalę. Gdyby jednak nie było szansy konkurować z produktami włoskimi myślę, iż nie podjęlibyśmy realizacji tego projektu, bo firma wywodzi się z produkcji umywalek szklanych. Ale to właśnie sukces umywalki, który wyparł produkty włoskie z naszego rynku, a teraz również pozwolił nam mocno konkurować na rynkach UE, umocnił nas w przekonaniu iż należy tę drogę i „walkę” kontynuować również w segmencie mozaiki szklanej.

– Krzemień jako jedyna firma oferuje całościowe rozwiązania z użyciem mozaiki. Skąd taka decyzja i czy jest już widoczna zmiana w podejściu klientów do rozwiązań we wnętrzu za pomocą mozaiki?
Po wprowadzeniu mozaiki szklanej  do sprzedaży musieliśmy dokonać wyboru, do jakiego zmuszał nas rynek. Albo „walczyć ceną” z produktami włoskimi, a co gorsze zalewającymi rynek gotowymi mozaikami chińskimi, albo postawić na bardzo oryginalne rozwiązania. Wybór wbrew pozorom był prosty, ponieważ ceną nigdy nie sprostamy zwłaszcza chińskim produktom. Te azjatyckie wyroby oferowane są klientowi jako stałe wzory, mono lub melanże w określonym kolorze. Podjęliśmy decyzję, iż owszem ofertę katalogową tworzymy w oparciu o gotowe rozwiązania, ale jednocześnie podkreślaliśmy to, że klient kreuje swoje wnętrze czy to sam dzięki prostym narzędziom (program do układania mozaiki na naszej stronie, bądź określanie procentowe „składu plastra”), czy też przy udziale projektanta. Zasada była i jest prosta: narysuj, a my wykleimy. Stawiamy również na bardzo oryginalne rozwiązania całościowe takie jak na przykład Flora, której piękno jest widoczne dopiero po ułożeniu dużych powierzchni, bez możliwości wykorzystania pojedynczych plastrów. Takie podejście do klienta zaowocowało tym, iż zaczynaliśmy od małych zamówień, a dziś również realizujemy wyszukane projekty spa czy też baseny, a nasza firma kreowała pomieszczenia, a teraz obiekty. Trafiają się również pojedyncze realizacje nietypowe jak np. elewacja z mozaiki szklanej, recepcje w biurowcach itp. Pozwala to nam optymistycznie patrzeć w przyszłość zwłaszcza po wdrożeniu systemu tworzenia mozaiki ze zdjęć oraz poszerzenie oferty o nowych 25 kolorów.
Warte podkreślenia jest, iż nasza firma ze względu na różnorodność tych wszystkich zamówień nie posiada magazynu gotowych wyrobów, a wszystkie zamówienia realizujemy na indywidualne zamówienie. Produkcja i wyklejanie mozaiki odbywa się w pełni ręcznie co czyni nasze wyroby dziełami sztuki.
RozmawiaŁa: Ewa Szyłko

REKLAMA

REKLAMA

Newsletter

Najciekawsze artykuły z naszego serwisu codziennie w Twojej skrzynce
REKLAMA