Partner portalu:
REKLAMA
×

Szukaj w serwisie

Pod koniec ub. r. na dwóch krańcach Polski, powstały dwa stowarzyszenia reprezentujące interesy wykonawców okładzin ceramicznych. W numerze 2/2004 r. zaprezentowaliśmy Polskie Zrzeszenie Płytkarzy. Teraz przedstawiamy Stowarzyszenie Wykonawców Robót Glazurniczych i Malarskich. O jego zadaniach mówi prezes Marek Kiełbik.

REKLAMA

Pod koniec ub. r. na dwóch krańcach Polski, powstały dwa stowarzyszenia reprezentujące interesy wykonawców okładzin ceramicznych. W numerze 2/2004 r. zaprezentowaliśmy Polskie Zrzeszenie Płytkarzy. Teraz przedstawiamy Stowarzyszenie Wykonawców Robót Glazurniczych i Malarskich. O jego zadaniach mówi prezes Marek Kiełbik.

W jakim celu powstało stowarzyszenie? Jakie zadania sobie postawiło?

- Kiedy spotykałem się na szkoleniach z kolegami dużo rozmawialiśmy o problemach przy wykonywaniu usług glazurniczych i malarskich. Mijały kolejne szkolenia, a nasze problemy wciąż były nierozwiązane. Były to takie sprawy jak: ceny za usługi, niezapłacona wykonana praca, problem z przygotowaniem dobrej wyceny, brak wykwalifikowanych ludzi do pracy i wiele innych trudnych spraw. Firma Cermag-Wrocław, z którą współpracowaliśmy, postanowiła opracować program certyfikowanego wykonawcy w celu poprawy obsługi dużych inwestorów oraz przeciętnego Kowalskiego. Na jednym ze wspólnych spotkań obiecaliśmy sobie, że zbudujemy własną organizację i 14 lipca 2003 r. odbyło się zebranie grupy założycielskiej, na które zaproszenie otrzymali najlepsi wykonawcy. 2 października 2003 r. sąd we Wrocławiu zarejestrował naszą organizację pod nazwą Stowarzyszenie Wykonawców Robót Glazurniczych i Malarskich o zasięgu ogólnopolskim z siedzibą we Wrocławiu.

Cele jakie sobie wyznaczyliśmy są klarowne: poprawa jakościowa obsługi klienta, pomoc w podnoszeniu kwalifikacji przy wykonywaniu robót, większa wiedza w przygotowaniu kosztorysu i oferty, zdobycie umiejętności w kontaktach z inwestorem, powołanie szkoły rzemiosła glazurniczego, organizowanie czasu wolnego dla członków stowarzyszenia i ich rodzin itp.

 

Ilu członków liczy obecnie stowarzyszenie? Kto może do Was dołączyć?

- Członkiem naszym może zostać właściciel firmy, która prowadzi działalność gospodarczą lub zatrudniony w niej pracownik. Obecnie liczymy 65 członków zwyczajnych, 5 członków wspierających (firmy: Cermag-

-Wrocław, Sopro Polska, Wedi Polska, Opoczno S.A., Polifarb Cieszyn-

-Wrocław), jednego partnera wspierającego, którym jest Akademia Technik Malarskich - Dekoral oraz partnera medialnego: kwartalnik \"Wokół Płytek Ceramicznych\".

 

Stowarzyszenie Wykonawców Robót Glazurniczych i Malarskich działa na rynku już ponad pół roku. Czym się przez ten czas zajmowało?

- Cały ten okres był bardzo trudny, dlatego że sprawy organizacyjne były dla wielu z nas czymś nowym, a od początku powiedziałem sobie, że wszystko będziemy robić sami, opierając się tylko na członkach stowarzyszenia. Chcemy - na ile to nam się uda - uniknąć budowy struktur administracyjnych po to, ażeby być blisko spraw naszych kolegów. Zorganizowaliśmy trzydniową konferencję programową, opracowaliśmy plan pracy na 2004 rok, wystawialiśmy się na targach budowlanych Tarbud-Wiosna 2004 we Wrocławiu, stworzyliśmy stronę internetową, podpisaliśmy z wymienionymi firmami umowy o współpracy, przygotowujemy się do Budmy 2005, opracowaliśmy materiały o stowarzyszeniu.

 

Czy planujecie współpracę z producentami płytek ceramicznych i chemii budowlanej? W jakim zakresie miałaby się ona odbywać?

- Tak, już to robimy. 4 czerwca 2004 r. grupa 33 glazurników, w tym 6 uczniów szkoły budowlanej, pojechała do fabryki Opoczno S.A. naszego członka wspierającego, aby na miejscu poznać cały cykl produkcyjny płytek ceramicznych. Mamy też zaplanowane trzy spotkania w Szczecinie, Gorzowie i Włocławku z producentem chemii Sopro. Wszystkie te spotkania mają na celu podnieść wiedzę glazurnika.

 

Jak Pan ocenia polski rynek wykonawców-glazurników? Czy tego typu pracą zajmują się osoby przygotowane do jej wykonywania, czy jest to raczej tak, że ten kto nie ma pracy zajmuje się budowlanką...

- Pani pytanie zawiera także odpowiedź: brak miejsc pracy powoduje że, np. były tokarz teraz układa glazurę lub maluje. Ale trzeba przyznać, że wielu takich glazurników \"z odzysku\" okazuje się być bardzo dobrymi wykonawcami.

 

Czy polscy glazurnicy chcą doskonalić swoje rzemiosło, poznawać nowe technologie?

- Jakiś czas temu, kiedy polski glazurnik wyjeżdżał do pracy do Niemiec bał się, czy da sobie radę . W rezultacie okazywał się dobrze przygotowanym fachowcem. Trzeba stwierdzić, że jeśli chodzi o chęć poznawania nowych technologii, to także obserwuję duże zmiany - zwłaszcza młodzi wykonawcy chętnie poszukują nowych rozwiązań.

 

Czy stowarzyszenie zamierza podejmować działania edukacyjne?

- Mamy propozycje dotyczące zmiany sposobu szkoleń, a mianowicie chodzi oto, aby szkolący się glazurnik konsekwentnie brał udział w całym cyklu tematycznym szkolenia. O tych sprawach już rozmawiamy z doradcami technicznymi i postulujemy, aby zgłaszali oni nasze uwagi kierownictwu swoich firm. Patrząc w przyszłość chcemy powołać z innymi bardzo dobrymi firmami szkołę rzemiosła glazurniczego i na ten cel znaleźć pieniądze w Unii Europejskiej .

 

Czy - Pana zdaniem - działalność SWRGiM nie jest konkurencyjna w stosunku do działalności Polskiego Zrzeszenia Płytkarzy?

- Nie upatruję żadnej konkurencji w działaniu naszym i Polskiego Zrzeszenia Płytkarzy pod warunkiem, że koledzy z tej organizacji będą mieli w swoich działaniach na uwadze dobro polskiego glazurnika i klienta. Jest tak bardzo dużo do zrobienia, że na pewno starczy pracy dla podobnych organizacji.

 

Dziękuję za rozmowę.

ROZMAWIAŁA: ANNA KOWALEWSKA

 

Marek Kiełbik ma 47 lat, od początku swojej pracy zawodowej jest związany z budownictwem. We Wrocławiu mieszka od 1975 r., tam skończył szkołę średnią i podjął pracę zawodową. Pracował w zawodzie mistrza budowlanego,

w 1989 r. wyjechał na budowę zagraniczną. W 1991 r. założył firmę o nazwie Zakład Usługowy MAK-BUD i do chwili obecnej prowadzi własną działalność (prace wykończeniowe różnych obiektów, a szczególnie roboty glazurnicze i malarskie).

REKLAMA

REKLAMA

Newsletter

Najciekawsze artykuły z naszego serwisu codziennie w Twojej skrzynce
REKLAMA