Partner portalu:
REKLAMA
×

Szukaj w serwisie

Rozmowa z Marcello Cutino, projektantem wzornictwa przemysłowego

REKLAMA

Marcello Cutino to już ikona włoskiego wzornictwa przemysłowego. W swoich projektach łączy funkcję z emocjonalną wartością, którą według niego posiada każda tworzona przez niego rzecz. Choć ten specyficzny stosunek do designu może być uważany za zbyt neutralny, z pewnością odzwierciedla ponadczasowość jego projektów. A czy nie to liczy się dziś, szczególnie wobec ulotności kolejnej z mód?

Współcześnie łazienka przeniknięta jest na wskroś ideologią wellness. Łączy się ona nieodzownie z efektownym wylewaniem zwykle bardzo dużych ilości wody. Jak zapatruje się Pan na tę kwestię w momencie, gdy woda nabiera coraz większej wartości? Czy wellness w łazience koniecznie oznaczać musi dużą ilość wody? Jeżeli nie, co Pana zdaniem jest głównym wyznacznikiem obecności wellness w łazience?
MARCELLO CUTINO
 – Woda to życie, a zarazem idea, która wpisuje się w wellness. W naturalny sposób jest zatem związana z tymi dwoma pojęciami. Obecność dużej ilości wody w łazience oczywiście wzmacnia poczucie wellnessowego klimatu, szczególnie wtedy, gdy interpretowane jest ono na różne sposoby, jak na przykład poprzez grę wody, dźwięku, jej przezroczystości i możliwości wykorzystania koloru. Inną kwestią jest oczywiście problem oszczędności wody, który może być realizowany choćby przez zastosowanie nowych instalacji sanitarnych, prowadzenie polityki oszczędności wody oraz propagowanie odpowiedniego stosunku do higieny, który wskazywałby na bardziej ostrożne użycie wody. Moim zdaniem luksus wcale nie musi być powiązany z nadmiernym wylewaniem wody. A poza tym, coraz modniejszy, jak najbardziej wellnessowy i często bardzo luksusowy prysznic jest i tak zdecydowanie bardziej oszczędny niż wanna.

Czym jest dla Pana projektowanie?
– Moim zdaniem projektowanie to przede wszystkim wyrażanie ludzkich wizji.

Jak się u Pana rodzi pomysł na projekt?
– Nie można jednoznacznie powiedzieć, jak rodzą się pomysły. O ile mi wiadomo, są one sposobem poszukiwania wizji i emocji oraz przekraczania zastanych granic wyobraźni. Trudno zatem jednoznacznie powiedzieć skąd się biorą. Niezaspokojona potrzeba człowieka do przekraczania własnych ograniczeń pro-
wadzi do studium idei, które odpowiednio
interpretowane, mogą wskazywać środki do osiągnięcia czegoś nowego według kolejności: pomysł-projekt-produkt.

Jak stawia Pan akcenty myśląc o projekcie sprzętu do łazienki? Najpierw jest design czy funkcja? Producent czy klient?
– To co jest teraz szczególnie ważne, to emocje, które produkt może przekazać. Design i funkcja to coś oczywistego. Producent staje się zatem kimś, kto ma możliwość wpłynięcia na zmianę stylu życia klientów właśnie przez swoje produkty.

Czy projektowanie przedmiotów do łazienki jest odrębną dziedziną czy wpisuje się Pana zdaniem w jedną wielką całość jaką jest projektowanie przemysłowe? Jest to szczególnie ciekawe z perspektywy tego, co dzieje się w tej kwestii właśnie w Polsce. Tutaj projektowanie wyposażenia łazienek, a nawet samych wnętrz łazienkowych ma zdecydowanie krótką tradycję.
– Łazienka to złożona przestrzeń, w której różne typy produktów funkcjonują obok siebie. Ich zakres można by wyznaczyć od tych najbardziej zindustrializowanych (jak na przykład ceramika sanitarna), po te, które mogą być wykonywane ręcznie, albo realizowane w limitowanych seriach (na przykład akcesoria łazienkowe). Oznacza to, że kryteria, którymi rządzi się design zasadniczo wykraczają poza jedynie przemysłowy wymiar i dziś odpowiadają raczej wizji. Oczywiście na rynku nie brakuje stricte przemysłowych, seryjnych produktów, a także tych, które pojawiają się tylko w niewielkich ilościach. Ale wszystkie one należą do tego samego stylu. Fakt tego, że Polska nie posiada wielkiej tradycji na tym polu, jedynie może pomóc w rozwinięciu nowoczesnego ujęcia wnętrza łazienkowego. O czym warto pamiętać w tym momencie to to, że nowoczesny znaczy również zaawansowany technologicznie – przynajmniej w kwestii instalacji.

Wydaje się, że postrzega Pan łazienkę jako przestrzeń, którą w szczególny sposób odbiera się przez zmysł wzroku i dotyku. Dlaczego?
– To dlatego, że zwykle jestem przyciągany przez wrażenie, jakie wywołuje przedmiot albo produkt. Akurat wzrok i dotyk to te zmysły, które najbardziej wpływają na nasze postrzeganie rzeczy.

Jak długo współpracuje Pan z koncernem Roca i co w tej współpracy ceni Pan sobie najbardziej?
– Razem współpracujemy już od około 20 lat. To co cenię sobie w tej współpracy najbardziej to świadomość, że pomogliśmy wykreować lidera rynku w branży wyposażenia łazienek.

Dla polskiej firmy Pool-Spa stworzył Pan linię wanien „Cristallo” – skąd pomysł na inspirację kryształem? Jak przekłada się on na przestrzeń łazienki?
– Kiedy projektowaliśmy „Cristallo”, Pool-Spa zaznaczyła, że chce stworzyć produkt nowej generacji. Firmie zależało na tym, by wprowadzić na rynek wizję kompletnej łazienki zgodną z wzorniczymi trendami i zdominowaną przez stanowcze, dynamiczne linie.

Czy projektując przedmioty dostępne np. na polskim rynku uwzględnia Pan jego kontekst regionalny?
– Nawet małe firmy prowadzą sprzedaż zagraniczną, co oznacza, że ich produkty muszą spełniać potrzeby wielu różnych rynków. Oznacza to, że produkty prawie zawsze tworzone są z myślą o rynku międzynarodowym. Dlatego właśnie potrzebny jest projektant, który dany produkt będzie w stanie „przeinterpretować” zgodnie z potrzebami lokalnej społeczności.

Co dziś wpływa głównie na kształt współczesnej łazienki? Jak Pana zdaniem będzie ona wyglądała w przyszłości?
– Powiedziałbym, że w przyszłości łazienka będzie już mniej łazienką, a raczej rodzajem przestrzeni. Coraz częściej już dziś prysznic czy hydromasaż tak naprawdę implikują przynależność do przestrzeni otwartej na inne części domu, np. salon czy sypialnię. Myślę, że łazienka przyszłości będzie coraz bardziej dopasowana do potrzeb klienta i coraz bardziej kreatywna. Woda pozostanie zasadniczym elementem do wyrażenia różnorodnych aspektów stylu życia tych, którzy daną przestrzeń zamieszkują.
ROZMAWIAŁA: MARTA MATRACKA

MARCELLO CUTINO
Prezes i założyciel włoskiego studia BCF design. Studiował w Instytucie Sztuk Pięknych w Weronie oraz ukończył wzornictwo przemysłowe na Politechnice Wzornictwa w Mediolanie. Razem z Susanną Brugnoli założył w 1980 r. BCF, oferując wszechstronną obsługę z zakresu projektowania produktów oraz koordynacji wizerunku marki. W swojej
karierze tworzył i prowadził projekty wzornicze m.in. dla takich firm jak: Franke, Roca, Ideal Standard, Faber, Alluflon czy Falerii. Jest autorem wielu artykułów w magazynach na temat wzornictwa: „Il Bagno”, „Bagno & Accesori”, „L’ambiente cucina”.

 

REKLAMA

REKLAMA

Newsletter

Najciekawsze artykuły z naszego serwisu codziennie w Twojej skrzynce
REKLAMA