Partner portalu:
REKLAMA
×

Szukaj w serwisie

REKLAMA

7 marca zmarł nagle wieloletni prezes Hansgrohe Sp. z o.o., Lech Mielnik. W naszej pamięci – zespołu magazynu „Łazienka” – Lech Mielnik pozostanie człowiekiem, który zawsze był otwarty na współpracę z nami, a jego opinie niejednokrotnie w dużym stopniu przyczyniały się do powstawania naszych materiałów. Zawsze uśmiechnięty, przyjazny, zdecydowanie jedna z bardziej wyrazistych postaci w historii polskiej branży łazienkowej.

OFICJALNA INFORMACJA HANSGROHE AG

Hansgrohe AG żegna Lecha Mielnika.
Zarząd i pracownicy firmy Hansgrohe AG ze smutkiem przyjęli wiadomość o nagłej śmierci wieloletniego prezesa firmy Hansgrohe w Polsce. Lech Mielnik zmarł niespodziewanie 7 marca, w wieku 59 lat, zostawiając żonę i dwójkę dzieci.
Powstanie firmy Hansgrohe w Polsce jest w całości zasługą Lecha Mielnika, który po upadku Żelaznej Kurtyny już w 1993 roku rozpoczął współpracę z niemiecką firmą ze Schwarzwaldu.
W 1996 roku uczestniczył w zakładaniu polskiego oddziału firmy Hansgrohe, który prowadził aż do swojej śmierci. Dzięki ogromnemu zaangażowaniu, znakomitej znajomości rynku oraz profesjonalizmowi Lecha Mielnika firma Hansgrohe stała się w Polsce jednym z wiodących producentów armatury sanitarnej. Pod jego kierownictwem Hansgrohe przekształciło się z jednoosobowej firmy w świetnie zarządzane, ciągle rozwijające się przedsiębiorstwo, które dziś zatrudnia ponad 40 pracowników.
Jego nagła śmierć głęboko nami wstrząsnęła. Całe nasze współczucie kierujemy w tym momencie w stronę rodziny oraz pracowników firmy Hansgrohe w Polsce – powiedział Richard Grohe,  przedstawiciel Zarządu Hansgrohe AG. – Lech Mielnik był człowiekiem, któremu dzięki własnej kreatywności, kompetencjom i niezwykłej wrażliwości w sprawach designu i estetyki udało się stworzyć i motywować na co dzień wspaniałą załogę oraz zbudować z firmy Hansgrohe w Polsce jakość jaką dziś sobą reprezentuje.
Lech Mielnik był wspaniałym szefem i przyjacielem wielu z nas. Tym większy jest żal po Jego odejściu pośród pracowników firmy Hansgrohe, ale i tym większa motywacja by kontynuować Jego dzieło, Jego pomysły i styl pracy, jaki nam wpajał swoim przykładem.
Obecnie wszystkie obowiązki kierownicze przejął Luis Weiler, dyrektor ds. sprzedaży dla Europy Wschodniej i krajów Ameryki Łacińskiej, dotychczasowy członek zarządu firmy Hansgrohe w Polsce. Sytuacja ta potrwa do czasu aż nie zostaną podjęte nowe ustalenia. Luisa Weilera wspierać będzie dyrektor finansowy firmy Hansgrohe w Polsce, Frank Sommnitz.


Jacek Różycki, dyrektor generalny Roca Polska
Lecha poznałem zaraz po rozpoczęciu pracy w Roca Polska, jeśli dobrze pamiętam przy okazji targów w Poznaniu w 1999 roku. Zaraz potem powstało Stowarzyszenia Łazienka, gdzie Lech został członkiem zarządu i od tego momentu zaczęliśmy się spotykać regularnie.  Zresztą okazji do spotkań było więcej np. na wspólnych spotkaniach organizowanych przez naszych klientów. Myślę, że każdy, kto poznał i zaprzyjaźnił się z Lechem potwierdzi, że nie można go było nie lubić. Zresztą Stowarzyszenie stało się katalizatorem wielu przyjaźni, które trwają do dnia dzisiejszego. Pamiętając o tym, że jesteśmy konkurentami zawsze mogliśmy na siebie liczyć w różnych sytuacjach. Czasem wystarczał jeden krótki telefon, aby pewne tematy zrozumieć lepiej. Lech zawsze był gotowy do takiej koleżeńskiej pomocy, a jego profesjonalizm i znajomość branży sprawiały, że była ona nieoceniona. Ostatnia nasza rozmowa telefoniczna dotyczyła problemów płatniczych na rynku. Ale często rozmawialiśmy też na tematy poza biznesowe np. tenisowe. Będzie nam Cię Lechu brakować…

Marek Kukuryka, prezes Lecico CEE
Lecha znalem „od zawsze”, czyli od początku lat 90-tych, początku nowego spojrzenia i działań w obszarze biznesu, związanego z łazienką. Pamiętam, jak na początku nowych czasów, jako pionier, wprowadzał na rynek firmy takie jak Keramag, Koralle, Hansgrohe, Hüppe i inne światowe marki, które skutecznie na rynku posadowił. Z Hansgrohe związał się później na lata, z ogromnym dla tej firmy pożytkiem. Razem z Lechem zakładaliśmy Stowarzyszenie Łazienka, później Związek Pracodawców-Producentów Materiałów dla Budownictwa.
Razem też wypiliśmy niejedno piwo, obgadując ploty biznesowe i ratując świat. Był fajnym kolegą, duszą towarzystwa. Miał do świata, ale także do siebie, dystans. Współdziałanie z nim, robienie biznesu wspólnie, dodawało sensu życiu. Będąc w biznesie łazienkowym od lat, spotkałem niewielu takich jak on. Będzie mi Go brakowało.

Wojciech Radelczuk, dyrektor sprzedaży krajowej w firmie Sanitec Koło
Przez cały okres naszej długiej, bo blisko osiemnastoletniej znajomości byłem pod wielkim wrażeniem pogody ducha, jaka cechowała Lecha w kontaktach z klientami i współpracownikami. Zawsze opanowany, zachowujący odpowiedni dystans do tematów, którymi się zajmował, nawet w sytuacjach kryzysowych nie tracił zimnej krwi – stanowczo, ale z dużym taktem znajdując odpowiednie dla każdej strony rozwiązanie. Do pracy podchodził z wielką pasją nie przekraczając jednak granicy fanatyzmu, skutecznie zarażając innych zdrowym optymizmem.
To wielka strata, bo odszedł nie tylko świetny fachowiec, ale przede wszystkim dobry człowiek.

Robert Sieńko, prezes Stowarzyszenia Łazienka
Lech Mielnik to był po prostu dobry człowiek – nie często można o kimś tak powiedzieć. Bardzo się cieszę, że miałem szansę go w swoim życiu spotkać. A wiązała mnie z nim długoletnia znajomość. Dzięki jego z resztą rekomendacji trafiłem do Stowarzyszenia Łazienka. Lech był osobą pod każdym względem wyjątkową. Wszyscy to doceniali – najlepszym przykładem jest chociażby fakt, iż skład personalny Hansgrohe w Polsce zmienił się na przestrzeni kilkunastu lat tylko nieznacznie. To prawdziwy ewenement w biznesie, gdzie przecież pracownicy jak i managerowie rotują z zastraszającą prędkością. W firmie Lecha było inaczej. Potrafił on z resztą zyskiwać przywiązanie nie tylko pracowników. W ramach pracy w Stowarzyszeniu było podobnie. Jego poglądy i opinie były często kontrowersyjne i nierzadko stawały w opozycji do zdania większości – ale to tylko dodatkowo podkreślało jego osobowość. Ciepły i serdeczny, zawsze pogodny wnosił przez te wszystkie lata do całej naszej branży coś takiego, co już chyba nigdy nikomu się nie uda. Lechu – wszyscy za Tobą tęsknimy...

Ireneusz Kalinowski, właściciel firmy Irmedia
Był pierwszą osobą, która mi zaufała, kiedy zaczynałem samodzielną pracę. I powierzyła coś bardzo cennego – wizerunek prowadzonej przez siebie firmy. Przez ponad trzy lata miałem okazję z bliska podglądać jak zarządza Hansgrohe, jak ocenia branżę łazienkową i jak traktuje pracujących z nim ludzi. Przez cały ten czas, a także potem, nie zawiodłem się na nim – zarówno na człowieku, jak i na partnerze w biznesie. To rzadkie, więc tym bardziej cenne połączenie obu cech u jednej osoby. Napisać, że zabrakło kogoś Ważnego, Bliskiego i Wartościowego, to zdecydowanie za mało. Odszedł tak niespodziewanie i szybko, że zabrakło czasu, żeby się z tym oswoić i przeżyć. A pogodzić się… ciągle trudno.

Przygotowała: Marta Matracka, zdjęcie: Jarosław Stankiewicz

REKLAMA

REKLAMA

Newsletter

Najciekawsze artykuły z naszego serwisu codziennie w Twojej skrzynce
REKLAMA