Partner portalu:
REKLAMA
×

Szukaj w serwisie

REKLAMA

O rosnącym eksporcie w sektorze wyposażenia łazienek i jego specyfice mówią przedstawiciele branży.

Izabela Paluch, szef działu eksportu w firmie Excellent SA

 

- W ubiegłym roku byliśmy świadkami najpierw wzrostu koniunktury w branży wyposażenia łazienek, a następnie spadku obrotów w pierwszych miesiącach po akcesji Polski do Unii Europejskiej. Główne przyczyny to wzrost podatku VAT, który przełożył się na wzrost cen detalicznych, dezorientacja i niepewność odbiorców, coraz ostrzejsza konkurencja. Popyt na rynku krajowym nie skłania dziś do optymizmu. Stoimy więc przed pytaniem: jak zachować ekspansywność, dynamikę, jak osiągać dobre wyniki w sytuacji, gdy notuje się nadwyżkę ciemnych chmur.

Nasza firma już od kilku lat podejmuje działania, których celem jest rozszerzenie rynków zbytu. Do roku 2001 niemal cała nasza oferta kierowana była do odbiorcy krajowego, jednak od tego czasu zdobyliśmy cały szereg klientów za granicą (mamy dziś partnerów w 14 krajach europejskich). Nie jesteśmy firmą tanią. Jesteśmy jednak firmą stabilną, budującą długotrwałe związki z klientami.

Uważam, że - jeśli chodzi o budownictwo i wyposażenie wnętrz - w Europie Środkowej i Wschodniej jest jeszcze bardzo wiele do zrobienia. Również na Zachodzie jest spory potencjał sprzedaży, a likwidacja granic celnych daje nam lepsze możliwości na lokowanie naszych produktów na rynku UE. Jeśli chodzi o receptę na udany eksport, to sądzę, że trzy czynniki trzeba wziąć pod uwagę. Po pierwsze, skoncentrowanie na klientach, dla których przyjmujemy rolę partnera we współpracy. Po drugie, rentowność transakcji, która jest niezbędnym warunkiem do wiary w przyszłość i do inwestowania. Po trzecie wreszcie, gotowość do inwestycji, które pozwolą utrzymać konkurencyjność na odpowiednim poziomie. Pozytywne postrzeganie naszych produktów przez zagranicznych odbiorców jest tu na pewno dodatkowym, znaczącym atutem.

Dariusz Kaliszewski, marketing manager w firmie Aqua-form

- Dla Aquaform eksport ma znaczenie kluczowe. Większą część sprzedaży realizuje się właśnie na rynkach Europy Zachodniej i Wschodniej. Należy tu jednak pamiętać o tym, że Aquaform eksportuje swoje produkty na dwa sposoby. W Europie Środkowej i Wschodniej firma samodzielnie organizuje sieć dystrybucji i sprzedaje produkty czterech marek, reprezentując tym samym cały koncern Dusar. Na rynki Europy Zachodniej produkowane są natomiast kabiny prysznicowe, wanny i parawany, które następnie są sprzedawane za pośrednictwem pozostałych firm koncernu w ramach istniejących już od lat struktur sprzedaży. Również patrząc na branżę trudno nie zauważyć rosnącego znaczenia eksportu. Nawet firmy, które powstały \"na potrzeby\" polskiego rynku intensyfikują działania eksportowe.

Mówiąc o rosnącej roli eksportu dla producentów wyposażenia łazienek należy odnieść się do potencjałów poszczególnych rynków. Dodając do tego efekt skali produkcji związany choćby z zakupem surowców (tak by ceny produktu końcowego były konkurencyjne) otrzymamy jednoznaczną odpowiedź, że produkcja na potrzeby jednego tylko rynku to za mało, aby działać konkurencyjnie.

W zestawieniu z rosnącą chłonnością rynków wschodnich, nie dziwi fakt zwiększenia udziału eksportu w wolumenie sprzedaży producentów wyposażenia łazienkowego. W najbliższej przyszłości jednak i te rynki będą prawdopodobnie coraz \"trudniejsze\", bo choć skala miejscowej produkcji nie stanowi jeszcze konkurencji dla firm zewnętrznych, to zauważalnie zwiększa się konkurencja pomiędzy firmami eksportującymi. Z naszych obserwacji wynika, że największe możliwości istnieją na tzw. rynkach wschodnich. Chodzi tu przede wszystkim o Rosję i Ukrainę, ale nie tylko. Coraz większego znaczenia nabierają bowiem rynki azjatyckie, które wielu firmom europejskim nadal wydają się zbyt egzotyczne, choć drzemie w nich bardzo duży potencjał.

Tomasz Badora, dyrektor eksportu w firmie Elita

- Obecnie eksport jest jedną z najważniejszych dróg rozwoju firmy, wyznacza nową strategię konkurencji, nowe zasady gry na rynku wyposażenia łazienek. W Polsce ilość producentów mebli stale się powiększa. Nowi gracze oferują coraz niższe ceny poprzez obniżanie marży. W takiej sytuacji, żeby nie hamować rozwoju firm, a wręcz zwiększać produkcję i sprzedaż należy ukierunkować się na rynki zagraniczne. Dzięki wejściu Polski do Unii Europejskiej mamy możliwość zaistnienia z naszymi wyrobami również w innych krajach. Polskie meble nie odbiegają jakością od konkurencji, a cenowo są bardziej atrakcyjne. Należy też podkreślić, że na zwiększenie zainteresowania polskimi wyrobami ze strony firm zagranicznych miała wpływ akcesja Polski do UE.

W ciągu ostatniego półtora roku nastąpił dynamiczny wzrost eksportu. W firmie Elita wskaźnik ten kształtuje się mniej więcej na poziomie 30-45% obrotu firmy. W ostatnim czasie pojawił się jednak hamujący czynnik, jakim jest silna pozycja złotówki, która wpływa ujemnie na atrakcyjność naszych towarów. Mimo tej sytuacji można jednak zanotować stały wzrost sprzedaży.

Krajami postrzeganymi przez nas jako te, które oferują perspektywę dużego rynku zbytu nadal są państwa byłego bloku wschodniego, a przede wszystkim Rosja i Ukraina. Jednak znaczna część polskich producentów obawia się podjęcia decyzji o wejściu na te rynki, głównie ze względu na panującą tam niestabilną sytuację polityczną. Kolejnym rynkiem, na który w ostatnim czasie skierowana została nasilona ekspansja polskich producentów z naszej branży, jest Skandynawia. Duże zainteresowanie meblami zaobserwowaliśmy również ze strony kontrahentów z Bliskiego Wschodu oraz Australii.

Bogusław Szadkowski, wiceprezes ds. handlu i marketingu w firmie

Valvex i Graff

- W obecnym czasie rynku globalnego każda organizacja zaangażowana w produkcję musi sobie zadać pytanie, na jakim rynku lub na jakich rynkach chce umieścić swoją ofertę. Wprowadzenie oferty na kilka lub kilkanaście rynków wymusza odpowiednie jej dostosowanie do każdego z nich lub stworzenie produktów o uniwersalnych, wszędzie akceptowanych cechach. Jeżeli decyzja o rozwoju eksportu jest świadoma, to najczęściej wynika ona z kilku parametrów. Po pierwsze ze skali produkcji, która ograniczona tylko do rodzimego rynku powodowałaby dużą zmienność zapotrzebowania na ofertę i brak stabilizacji produkcji. Dywersyfikacja rynków i ich różne zachowanie się w tym samym czasie pozwala zawsze na znaczną optymalizację produkcji i utrzymanie jej stabilnego poziomu.

Sprawa jest bardziej skomplikowana jeżeli decyzja o poszukiwaniu partnerów zagranicznych jest wymuszona osłabieniem popytu na rynku rodzimym. Jak każde działanie pod przymusem powoduje chaos i straty marży, jeżeli w ogóle przynosi jakikolwiek efekt. Nasza firma od kilku lat świadomie i skutecznie rozwija eksport. Nasze rynki zbytu począwszy od najbliższych sąsiadów (Czechy, Słowacja) aż po egzotyczne dla Polaków Chile są w interesującej skali otwarte na dobrej jakości produkt w dobrej - a co najważniejsze nie najniższej - cenie. Mimo ogólnego pędu do zakupu produktów najtańszych znaczna część rynków globalnych wykazuje zrozumienie istoty rzeczy tj. braku możliwości połączenia w jedno najniższej ceny i wysokiej jakości.

Jak to zwykle bywa najtrudniej jest przekonać do siebie rodaków. W Polsce mamy do czynienia z pewnego rodzaju amokiem cudownych ofert w niebywałych cenach - pozbawionych jednak zaplecza dającego gwarancję pełnego wsparcia biznesowego w krótkiej i długiej perspektywie. Valvex, szczęśliwie, współpracuje z partnerami, którzy swoją pomyślność biznesową opierają na realistycznych, długoterminowych perspektywach.

REKLAMA

REKLAMA

Newsletter

Najciekawsze artykuły z naszego serwisu codziennie w Twojej skrzynce
REKLAMA