Partner portalu:
REKLAMA
×

Szukaj w serwisie

REKLAMA

Ponad trzy miesiące po wejściu Polski do Unii Europejskiej zapytaliśmy przedstawicieli branży, jak wygląda obecna sytuacja producentów wyposażenia łazienek i jak radzą sobie oni z przewidywanymi po 1 maja spadkami sprzedaży?

Grzegorz Pielak, prezes zarządu KFA

 

- Sprzedaż na rynku budowlanym, w ujęciu globalnym, po wejściu w struktury europejskie i związaną z tym podwyżką VAT z 7 do 22%, była znacznie wyższa niż zakładały prognozy. W maju i czerwcu przewidywano gwałtowny spadek popytu na materiały budowlane. W przypadku branży sanitarnej skutki wywołane wzrostem cen były niemal nieodczuwalne. Dowodem na to są wyniki, jakie osiągnęliśmy w tym okresie. Pomimo dużej sprzedaży w miesiącu kwietniu, na bieżąco realizujemy plan sprzedaży zgodnie z założeniami. Dynamika za ostatnie 6 miesięcy w stosunku do 2003 r. osiągnęła 51%.

Jeśli chodzi o instrumenty polityki handlowej, które mogły znacząco wpłynąć na powyższe wyniki, to należałoby wymienić w tym miejscu przede wszystkim szereg działań promocyjno-

-marketingowych przeprowadzonych wspólnie z autoryzowanymi odbiorcami oraz hipermarketami budowlanymi zarówno o zasięgu ogólnopolskim, jak i regionalnym. Ważnym działaniem prewencyjnym przed załamaniem się poziomu sprzedaży było również zintensyfikowanie reklamy prasowej i outdoorowej, które odgrywa szczególną rolę w stymulacji popytu.

Z oceną aktualnej sytuacji na rynku armatury sanitarnej najlepiej poczekać do końca trzeciego kwartału. Na razie widać stabilizację cen w branży. Prognozy ekonomiczne dla polskiej gospodarki przedstawiają się optymistycznie, więc jeśli nastąpi wzrost gospodarczy, będzie on związany również z ożywieniem budownictwa.

 

Władysław Piotrowski, dyrektor handlowy Sanitec Koło

 

- Od ub. roku przygotowywaliśmy się do tej przełomowej daty. Dziś, z perspektywy trzech miesięcy, określiłbym okres od początku roku do 1 maja mianem \"gorączki sobotniej nocy\", a czas po 1 maja \"krajobrazem po bitwie\". Klienci zmobilizowani perspektywą 15% podwyżki kupowali nasze produkty bardziej \"na zapas\" niż z prawdziwej potrzeby, nie dowierzając rządowi i ustawodawcy, że wprowadzi jakieś ulgi czy zwroty. I nie zawiedli się, nie wprowadził! Ze zgrozą obserwowaliśmy pustoszejące sklepy, markety, hurtownie, a w końcu i nasze magazyny. Rzeczywistość przerosła najśmielsze oczekiwania, w szczytowych miesiącach sprzedaż była o 100% wyższa od ubiegłorocznej. Natychmiast po 1 maja obrót spadł niemalże o połowę, wracając do poziomu sprzed roku. Dobre wyniki czterech miesięcy stanowią umiarkowany powód do zadowolenia. Przed nami druga połowa roku, w którą wchodzimy jak po bitwie, ze zdziesiątkowanym magazynem i niepewni reakcji rynku w zbliżających się miesiącach. Sytuację dodatkowo komplikują niejasne przepisy dotyczące naliczania przez wykonawców preferencyjnej, 7% stawki VAT za produkt z montażem. Urzędy skarbowe nie dają jasnej wykładni, kiedy można to robić, a ich opinie zależą bardziej od lokalizacji urzędu, niż od racjonalnych przesłanek. Instalatorzy w obawie przed karami nie spieszą się z wystawianiem faktur z 7% VAT, działając w ten sposób na szkodę klientów, handlu i producentów, hamując potencjalny popyt. Niektórzy nasi klienci, jak np. Bims Plus, wzięli sprawy w swoje ręce i szkolą rzemieślników z przepisów prawa na ten temat. Również ustawodawca marnotrawi czas na dyskusję o ustawie o zwrocie podatku VAT. Do dziś nie ma uzgodnionego projektu, ile, za co i komu zwracać. Tymczasem Związek Pracodawców-Producentów Materiałów dla Budownictwa od dawna zajmujący się sprawą, przygotował przemyślany, rozsądny, uzgodniony w środowisku projekt takiej ustawy i walczy z różnym skutkiem o jego poparcie.

 

Łukasz Kardas, kierownik działu promocji i reklamy Ceramiki Paradyż

 

- Producenci i dystrybutorzy materiałów wyposażenia łazienek wykorzystali akcesję Polski do UE poprzez wykreowanie dodatkowego popytu na te materiały. W związku ze spodziewaną podwyżką podatku VAT z 7 do 22% klienci indywidualni dokonali zakupów ww. materiałów \"na zapas\". W związku z tym tradycyjny czas \"zakupów remontowych\" (przed najlepszym okresem remontów przypadającym na lipiec-sierpień) przesunął się w tym roku z czerwca na kwiecień. Biorąc pod uwagę same wyniki sprzedaży, trudno wypowiadać się na temat skuteczności stosowanych przez nas instrumentów marketingowych, mających na celu zwiększenie sprzedaży w \"nowej\", unijnej rzeczywistości. Nie zauważamy na razie agresywniejszej walki producentów o klientów finalnych - wszystkich bowiem dotyczy zmniejszony popyt spowodowany nasyceniem potrzeb klientów zainteresowanych zakupem materiałów budowlanych. Wiesław Garbacz, kierownik działu badań rynkowych Ceramiki Paradyż zauważa dodatkowo, że o ile w grupie klientów indywidualnych popyt zmniejszył się znacząco, o tyle popyt generowany przez grupę inwestorów instytucjonalnych powinien kształtować się co najmniej na nie zmienionym poziomie; przewiduje się nawet wzrost o ok. 3-4 punkty procentowe - w ślad za wzrostem nakładów inwestycyjnych w gospodarce. Istotne znaczenie dla kondycji sektora producentów płytek ceramicznych będzie miał wzrost aktywności na rynkach eksportowych. Większość liczących się krajowych producentów zamierza bowiem w znaczący sposób zwiększać moce produkcyjne.

REKLAMA

REKLAMA

Newsletter

Najciekawsze artykuły z naszego serwisu codziennie w Twojej skrzynce
REKLAMA