Partner portalu:
REKLAMA
×

Szukaj w serwisie

REKLAMA

O problemie kopiowania produktów wyposażenia łazienki mówią przedstawiciele branży.

Lech Mielnik, prezes firmy Hansgrohe Sp. z o.o.

- Z procederem podrabiania naszych produktów spotykamy się coraz częściej. Niestety, zdarza nam się także spotykać te produkty w ofercie naszych stałych partnerów. W większości przypadków jest to wynik ich nieświadomości bądź braku wyobraźni.

Najbardziej bolesne jest to, że niektórzy krajowi producenci armatury importują z krajów Dalekiego Wschodu np. główki prysznicowe i całe zestawy, które następnie polecają jako własny produkt. Jest to absolutny plagiat i nie świadczy najlepiej o zarządzających tymi firmami.

Skala problemu podróbek w Polsce jest naszym zdaniem znacząca. Gdyby to porównać z procederem kopiowania programów komputerowych, muzyki bądź filmów, nasza sytuacja wydaje się bardziej skomplikowana. Handel nielegalnymi produktami audio-wideo musiał zejść do podziemia, przez co nabrał wymiaru marginalnego. Natomiast import i handel podróbkami z branży sanitarnej (moim zdaniem nie tylko) odbywa się w świetle dziennym, bez żadnych przeszkód, w hurtowniach i sklepach. Mimo istnienia ustawy o nieuczciwej konkurencji (ustawa z dnia 16 kwietnia 1993 r.; Dz.U. Nr 47, poz. 211 ze zm.), która w takich przypadkach ma zastosowanie, brakuje przepisów wykonawczych i narzędzi ułatwiających ściganie sprawców.

Podejmowane przez nas kroki przeciwdziałające podróbkom mają w chwili obecnej charakter raczej zapobiegawczy. Próbujemy uświadomić naszym partnerom wielkość problemu i jego szkodliwość. Wymagamy od nich lojalności i wsparcia. Jest to w końcu nasz wspólny interes. Podejmujemy również działania prawne i PR. Działania prawne mają za zadanie doprowadzenie do utrudnienia procederu, a w efekcie końcowym do egzekucji przepisów ustawy. Działania PR natomiast mają na celu wykreowanie w społeczeństwie określonej świadomości, napiętnowanie fałszowania produktów. Potencjalnym uczestnikom \"nielegalnego obrotu\" pragniemy uświadomić jego szkodliwość. Poruszamy również ten temat na wszystkich prowadzonych przez nas szkoleniach i prezentacjach.

Jeżeli chodzi o rozwiązanie tej kwestii na przyszłość, działania długofalowe, to należałoby wypracować mechanizmy ochraniające rynek przed plagiatami. Do takich można też zaliczyć uszczelnienie granicy celnej. Nie znaczy to, że celnicy mają decydować o tym co jest plagiatem, a co jeszcze nie, ale na podstawie decyzji powołanych do tego instytucji, zwrócić szczególną uwagę na importerów czy też na towary z określonych krajów pochodzenia. Istotne w tej kwestii jest także usprawnienie procesów egzekucji przepisów istniejącej już ustawy. Działania uświadamiające, o których już wspomniałem muszą mieć charakter trwały. Tego procesu nie da się zakończyć. Chodzi tu bowiem o upowszechnianie w społeczeństwie i w działalności gospodarczej szczególnego \"kodeksu etycznego\" i zwyczajnej uczciwości.

Bardzo ważnym aspektem sprawy jest również konsolidacja naszego środowiska w walce z procederem podrabiania produktów branży sanitarnej. W ramach stowarzyszenia \"Klub Łazienka 2001\" podjęliśmy już pewne kroki w tym kierunku. Wydaje mi się, że mamy szansę.

 

 

Irena Liszkowska, dyrektor firmy Hansa Polska Sp. z o.o.

- Roczne straty na świecie z powodu piractwa marki i produktu wynoszą - według szacunków Komisji ds. Międzynarodowych Stosunków Gospodarczych przy Parlamencie Europejskim - 250 miliardów dolarów amerykańskich, co odpowiada 5 proc. światowego wolumenu handlu. W Polsce ustawa o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji z 16 kwietnia 1993 mówi o odpowiedzialności cywilnej, jaką może ponieść w związku z tym nieuczciwy przedsiębiorca oraz określa karę, która może mu zostać wymierzona przez sąd.

Podrabianie produktów to nic innego, jak kradzież naszych pomysłów dotyczących wzornictwa i rozwiązań technicznych. Nie możemy na to pozwolić. Nawet jeśli nie dotyczy to naszych kluczowych produktów, to i tak należy uniemożliwić takie nieuczciwe działania. Jeśli nie robimy nic, to tak jakbyśmy wspierali nieuczciwych producentów. Sprzedają oni wtedy podrabiane towary, a zyski mogą przeznaczać na wytwarzanie następnych podróbek.

Producent armatury Hansa i KWC powołał specjalny dział zajmujący się patentami, obserwacją rynku, zbieraniem materiałów będących dowodami na wykorzystanie naszego wzornictwa i rozwiązań technicznych do tworzenia podróbek. Z naszych obserwacji wynika, że nieuczciwe firmy, które chcą sprzedawać podrabiane produkty najpierw drukują prospekty. Często wykorzystują do tego zdjęcia skanowane z oryginalnych folderów. Jeśli pojawia się zainteresowanie rynku, uruchamiają produkcję. Ważna jest zatem świadomość wszystkich sprzedawców i inwestorów. Problem stanowi także fakt, że wydawnictwa publikują reklamy podrabianych produktów, jeśli tylko pojawi się możliwość sprzedaży powierzchni i zarobku. Jest to problem natury etycznej. Myślę, że wydawnictwa nie powinny publikować reklam produktów będących podróbkami markowych towarów.

W zwalczaniu podrabiania ważne są: lobbing, strategia jakości produktu i jego dystrybucji oraz strategia cenowa, stosowanie opakowań i oznaczeń, których nie da się łatwo skopiować (aby można było już na pierwszy rzut oka odróżnić oryginalny towar). Istotne jest tu również wzbudzenie zainteresowania prasy tym problemem, rozmowy z partnerami handlowymi i uświadamianie inwestorom zagrożeń wiążących się nie tylko z jakością podróbek, ale także z faktem, że ich zakup umożliwia nieuczciwym producentom dalszy rozwój.

 

Bogusław Szadkowski, dyrektor handlowy firmy Sanplast

- Z dużym niepokojem obserwujemy na rynku działania szeregu firm znacznie odbiegające od tego, co zwykło nazywać się dobrym obyczajem biznesowym i elementarną uczciwością w interesach. Zjawisko to jest tym bardziej groźne, że aktywne na tym negatywnym polu są nie tylko małe firmy chcące się wspiąć na sprawdzonym wzornictwie liderów rynkowych, ale również firmy należące do liderów rynku. Kopiowanie produktów konkurentów staje się widoczną gołym okiem plagą, z którą - jak z wieloma zjawiskami w naszym kraju - jest niezwykle trudno walczyć. Na tym polu jak na wielu innych (np. zwyczaj niepłacenia za dostawy w terminie, płatnicza nieuczciwość wielu firm) negatywny bohater zjawiska korzysta z pełnej ochrony systemu obowiązującego prawa. Co więcej, nie naraża się również na negatywną ocenę całego środowiska, bo sprzedaje towar taniej i sieć sprzedaży odnosi z tego tytułu \"sukces\" w postaci zakupu identycznego wzorniczo produktu po niższej cenie. Powszechnie obowiązuje również zasada: \"Lepiej stać obok i przyglądać się niż zająć pozytywną moralnie postawę bojkotu kopii produktu\".

Nasza firma od kilku lat spotyka się ze zjawiskiem kopiowania jej produktów. Proceder rozpoczęli producenci brodzików i wanien żelkotowych, którzy posuwają się również do innych nierzetelnych tricków typu informacja, że ich produkt jest \"akrylowany\" itp.!!! Dzisiaj kopiujących jest więcej i są to zarówno producenci wyrobów akrylowych, jak i kabin natryskowych. Większość naszych rozwiązań i wzorów jest zastrzeżona, stąd w oparciu o opinie rzecznika patentowego występujemy do kopiujących o zaniechanie procederu pod rygorem wystąpienia na drogę sądową. Efekt jest zawsze ten sam. Produkt przechodzi nieznaczny lifting i jest dalej sprzedawany.

Jakie będą nasze dalsze działania? Nie wykluczamy drogi sądowej, choć wiemy już, że taka droga to gehenna przede wszystkim dla nas, a nie dla winowajców. Z drugiej strony, poprzez nasze stowarzyszenie podejmiemy próbę zmian w uregulowaniach prawnych, jak również w zachowaniach innych, \"czystych\" moralnie uczestników rynku.

REKLAMA

REKLAMA

Newsletter

Najciekawsze artykuły z naszego serwisu codziennie w Twojej skrzynce
REKLAMA