Partner portalu:
REKLAMA
×

Szukaj w serwisie

REKLAMA

KONIEC SZAREJ STREFY?

Od maja 2004 roku w hurtowniach i sklepach przeprowadzane będą kontrole sprawdzające legalność wyrobów budowlanych dopuszczonych do obrotu. Działania takie zakłada projekt ustawy o wyrobach budowlanych podpisany przez Radę Ministrów na początku grudnia 2003 r. Projekt nowej ustawy przygotował Główny Urząd Nadzoru Budowlanego. Obecnie trwa proces legislacyjny ustawy, która ma wejść w życie 1 maja 2004 roku.

Nowa ustawa ukierunkowana jest na likwidację szarej strefy na rynku materiałów budowlanych. Do tej pory kontrola wyrobów budowlanych dopuszczonych do obrotu odbywa się głównie na placach budów. Nowa ustawa ma umożliwić inspektorom budowlanym i kontrolerom z Izby Handlowej wejście do sklepów i hurtowni i kontrolę wyrobów pod kątem parametrów deklarowanych przez ich producenta czy importera. Działanie takie ma wyeliminować z obrotu produkty niewiadomego pochodzenia i wątpliwej jakości, których ilość w naszym kraju ostatnio znacznie wzrosła.

Zasięgu szarej strefy nie sposób tak naprawdę ocenić. Z kontroli przeprowadzonych przez GUNB wynika, iż ok. 30-40 proc. wyrobów nie spełnia wszystkich wymogów formalnych, co oznacza, że wprowadzająca je na rynek firma nie miała stosownych dokumentów.

Kontrolą będą obejmowane wyroby budowlane, prawidłowość ich oznakowania lub dokumentację techniczną. Kontrolowany sklep lub hurtownia zobowiązany będzie do przekazania stosownych dokumentów i wszelkich informacji na żądanie kontrolerów. Ponadto kontrolerzy będą mogli pobierać wyroby budowlane lub ich próbki do badania w celu sprawdzenia ich zgodności z deklaracjami.

W przypadku gdy kontrola stwierdzi, że wyrób nie spełnia wymagań wprowadza się zakaz jego dalszej sprzedaży. W takiej sytuacji nakłada się na producenta obowiązek zapewnienia usunięcia w wyznaczonym terminie nieprawidłowości w produkcie albo nakazuje wycofania z obrotu wyrobu budowlanego lub jego określonej partii. Projekt przewiduje również grzywnę w wysokości do 100 tys. zł.

Jeśli zostanie wydana decyzja stwierdzająca, iż dany wyrób nie spełnia odpowiednich dla niego wymagań może zostać wydany nakaz zniszczenia produktu na koszt producenta. Może się tak dziać w sytuacji kiedy nie ma innych możliwości usunięcia zagrożeń spowodowanych przez używanie tego wyrobu.

 

Andrzej Urban, Główny Inspektor Nadzoru Budowlanego

- Obecnie w Polsce system nadzoru rynku w zakresie wyrobów wprowadzanych do obrotu funkcjonuje w oparciu o ustawę o systemie oceny zgodności. Ustawa ta określa m. in. zasady dopuszczania do obrotu wyrobów podlegających ocenie zgodności, sprawowania nadzoru nad tymi wyrobami oraz organy właściwe w tych sprawach. Jednak jako ustawa systemowa nie uwzględnia w pełni specyfiki wyrobów budowlanych.

Rządowy projekt ustawy przewiduje precyzyjne rozgraniczenie zakresów regulacji ustawy o systemie oceny zgodności oraz ustawy o wyrobach budowlanych. Pierwsza z tych ustaw dotyczy dopuszczenia do obrotu wyrobów, z wyjątkiem wyrobów budowlanych, na zasadach systemu europejskiego, natomiast ustawa o wyrobach budowlanych zawierać będzie kompleksową regulację dotyczącą zasad wprowadzania do obrotu wyrobów budowlanych tak w oparciu o system europejski, jak i krajowy.

W wyniku wprowadzonych zmian poprawi się czytelność przepisów regulujących tę materię.

Projektowane regulacje będą miały istotny wpływ na konkurencyjność gospodarki. Przepisy dotyczące nadzoru nad rynkiem wyrobów budowlanych przyczynią się do eliminowania przejawów nieuczciwej konkurencji w zakresie obrotu wyrobami budowlanymi. Tym samym będą one służyć promowaniu zdrowej konkurencji w sektorze wyrobów budowlanych. Procedury przewidziane w projekcie ustawy zawierają skuteczne narzędzia pozwalające na wyeliminowanie wyrobów budowlanych, które nie przeszły odpowiednich badań i procedur umożliwiających ich dopuszczenie do obrotu, a których obecnie na rynku jest zdecydowanie za dużo.

Chcę podkreślić, że ostrze ustawy jest skierowane przeciw nieuczciwym i nierzetelnym producentom i importerom. To oni odczują skutki finansowe wycofania nielegalnych wyrobów budowlanych z obrotu oraz grzywny.

Z całą pewnością ustawa jest korzystna dla uczciwych przedsiębiorców, którzy często ponoszą niemałe koszty związane ze spełnieniem wszystkich określonych prawem wymagań. A przede wszystkim dla konsumentów, którzy chcą mieć gwarancję tego, że kupowane przez nich wyroby są bezpieczne.

 

Piotr Strzałkowski, menedżer produktu w firmie Oras Olesno

- Ustawa jest dobra lub przynajmniej idzie w dobrym kierunku. Wydaje mi się jednak, że żadna nowa ustawa lub rozporządzenie nie zmieni faktu, że w Polsce nie jest przestrzegane prawo budowlane. Dlaczego? Odpowiedź jest bardzo prosta. Na naszym rynku nie ma jednostek, które mogłyby lub byłyby w stanie skutecznie skontrolować przestrzeganie tego prawa. Urząd Nadzoru Budowlaego nie radzi sobie z tym, chociaż grzywny są bardzo surowe.

A po drugie i może najważniejsze, brakuje w naszym społeczeństwie świadomości, że kupując towar bez znaku budowlanego \"B\" pomagamy nieuczciwym producentom, importerom lub dystrybutorom łamać polskie prawo budowlane.

Niestety, nikt nie zdaje sobie wtedy sprawy, że w ten sposób oszukujemy sami siebie kupując towar bez atestów, aprobat czy certyfikatów. Liczy się tylko cena. Refleksja przychodzi trochę później, kiedy zakupiony produkt się szybko popsuł i nikt nie chce go naprawić. Może po wejściu do UE to się zmieni?

Tak więc sedno problemu leży w naszej świadomości i braku właściwej kontroli państwa.

Jeśli zaś chodzi o problem \"szarej strefy\" w branży wyposażenia łazienek, to sądzę, że może on stanowić nawet 60 proc. jeśli włączymy w to dziki i niekontrolowany import z Chin.

 

Rafał Karski, dyrektor marketingu Opoczno S.A.

- Mamy ogromną nadzieję, że ta ustawa w końcu zmieni sytuację na rynku wyrobów budowlanych. Uważamy, że założenia projektu ustawy są dobre i jak najbardziej słuszne. Sądzę, że ten projekt ustawy może być zalążkiem pozytywnych zmian na rynku materiałów budowlanych, a mówiąc o płytkach spowoduje konsekwentne likwidowanie szarej strefy, a także wykluczy producentów nie stosujących odpowiednich parametrów technicznych.

Aktualnie głównym problemem naszej branży jest napływ płytki chińskiej nie spełniającej światowych i krajowych norm jakości, jakie obowiązują w Polsce. W tej kwestii, wraz z innymi polskimi producentami płytek ceramicznych, współpracujemy z Polską Izbą Przemysłowo-

-Handlową Budownictwa. Niezwykle ważna jest także edukacja klientów na temat parametrów technicznych, jakie powinna spełniać płytka ceramiczna, na co powinni zwracać uwagę kupując płytki, etc. Także proponowana w projekcie ustawy zmiana uprawnień inspektorów budowlanych jest jak najbardziej słuszna. Takie kontrole inspektorów w sklepach sprzedających płytki, a także w fabrykach powinny mieć miejsce. My nie mamy nic przeciwko, gdyż nasze płytki spełniają najwyższe normy jakości obowiązujące w Polsce i na świecie. Posiadamy także certyfikat ISO 9001:2000 oraz wszystkie obowiązujące krajowe normy i atesty wydane przez Instytut Techniki Budowlanej oraz Instytut Szkła i Ceramiki. Dajemy 5 lat gwarancji na nasze wyroby, a nasza marka istnieje na polskim rynku od 120 lat. To są dodatkowe atuty naszej jakości. Podsumowując, ta ustawa byłaby korzystna dla producentów, ale przede wszystkim dla klientów, dla których jakość płytek jest niezwykle ważna.

 

Ryszard Kowalski, prezes Związku Producentów-Pracodawców Materiałów dla Budownictwa

- Rzetelność w gospodarce jest funkcją postaw społecznych, wymogów regulacyjnych i skuteczności kontroli. Im więcej cwaniactwa, oszustwa, a także akceptacji takich zachowań, tym gorzej mają rzetelni producenci.

Rynek materiałów budowlanych w pełni odwzorowuje to zjawisko. Za dużo na nim produktów nie spełniających norm, o nieznanych parametrach użytkowych. Są tańsze, bo ich producent nie ponosi kosztów związanych z utrzymywaniem standardu produkcji, z certyfikacją, z zakładową kontrolą jakości. A że znakomita większość klientów patrzy tylko na cenę, to rzetelny producent przegrywa.

Głównym zadaniem naszego Związku jest doprowadzenie do odwrócenia sytuacji. To uczciwym, rzetelnym producentom ma być lepiej. Jednym z niezbędnych elementów dojścia do takiego stanu jest stworzenie efektywnej kontroli wyrobów budowlanych pojawiających się w obrocie.

Od początku aktywnie uczestniczyliśmy w pracach nad projektem ustawy i jestem przekonany, że będzie ona dobrym instrumentem usuwania z rynku \"cwaniaków\". Jedyny zarzut, to dlaczego tak późno. Właśnie teraz, gdy rynek został rozchwiany na skutek braku jednoznacznych rozstrzygnięć w sprawie VAT, ta ustawa by się bardzo przydała. Na rynku wzmożony popyt wygenerował jeszcze większy udział materiałów o nieznanych właściwościach, towarów, których nie wolno wprowadzać do obrotu. Na razie niestety, szara strefa w budownictwie rośnie.

Powtórzę, ta ustawa jest potrzebna, ale nie wolno jej traktować jako działania wystarczającego. Potrzebne są wspólne działania producentów i ośrodków certyfikujących. Konieczna jest informacja i pokazywanie możliwych konsekwencji kupowania byle czego. Bo w sumie najważniejsza jest postawa klienta, to on wsparty działaniami państwowej kontroli, może przesądzić o tym, że na polskim rynku przestaną istnieć wątpliwej jakości wyroby budowlane.

I jeszcze jedna refleksja, dalece przekraczająca problemy budownictwa. Skala kontroli państwa bezpośrednio zależy od zachowań obywateli. Im częstsze łamanie prawa, tym państwo, w imię ochrony obywateli musi intensyfikować swoją zdolność kontroli. I na odwrót, im większy szacunek dla prawa, tym mniejsza potrzeba kontrolnych funkcji państwa.

REKLAMA

REKLAMA

Newsletter

Najciekawsze artykuły z naszego serwisu codziennie w Twojej skrzynce
REKLAMA