Partner portalu:
REKLAMA
×

Szukaj w serwisie

REKLAMA

Opoczno SA w 2005 roku osiągnęło gorsze wyniki finansowe niż w roku poprzednim. Nie wpłynęło to jednak na zmniejszenie udziału Grupy w polskim rynku. Nadal posiada ona  24-procentowy udział. Wyniki spółki za 2005 r. przedstawiono na konferencji prasowej 27 marca br. w Warszawie.
W 2005 r. zysk netto Grupy Opoczno przekroczył 29 mln zł i był niższy od zysku netto z 2004 r. o 61,2%. Z kolei przychody ze sprzedaży wyniosły ok. 418 mln zł. W porównaniu do 425 mln zł w roku 2004, stanowi to spadek o 1,9%. Na działalność operacyjną Grupa wypracowała ponad 45 mln zł zysku (spadek o 51,5% w stosunku do 2004 r.). Natomiast dużo lepiej Opoczno SA wypadło na rynkach zgranicznych – przychód ze sprzedaży był wyższy aniżeli w roku 2004 i wyniósł ponad 108 mln zł.
Przyczyn gorszych wyników finansowych zarząd firmy upatruje m.in. w spadku wielkości rynku tradycyjnego oraz malejących marż w segmencie ekonomicznym. Nie bez znaczenia dla wyników finansowych spółki mogła być także słaba jakość kolekcji z lat 2003-
-2004.
Średnioterminowa strategia Grupy Opoczno na lata 2006-2008, wdrażana od 1 kwietnia 2006 r., przewiduje zbudowanie wizerunku firmy, jako producenta nie tylko masowego, lecz także aspiracyjnego. Służyć ma temu aktywizowanie środowiska architektów, poprawa dystrybucji i zwiększenie efektywności sprzedaży punktów detalicznych, zwiększenie średniej marży, otworzenie biur handlowych w Rosji i na Ukrainie, zatrudnienie regionalnych przedstawicieli (m.in. Białoruś, Rumunia).
Jednak priorytetem w strategii firmy wciąż pozostaje Polska, a baczne obserwowanie rynku ma w przyszłości zaowocować, jednak nie wcześniej niż w 2007 r., stworzeniem nowej marki, nazwanej roboczo Premium.

Mirosław Godlewski, prezes zarządu Opoczno SA
Odchodzimy od produktowego myślenia i patrzenia na nasz biznes, na rzecz myślenia rynkowego i konsumenckiego, co w konsekwencji oznacza podejmowanie wielu bardzo praktycznych inicjatyw, takich jak np. pokazywanie pełnych ekspozycji i skupienie się na wprowadzaniu nowych produktów, zarządzenie cyklem życia produktów, budowanie dystrybucji poprzez intensywny rozwój sił sprzedaży. Z drugiej strony konieczne jest odejście od myślenia, że jesteśmy polskim producentem, który tylko niewielką część swojej sprzedaży kieruje na eksport, na rzecz myślenia, że jesteśmy europejską spółką, która poprzez spółkę Dhomecioniu Keramika produkuje na Litwie i rozważa mocniejsze wejście na rynek rosyjski. W związku z naszymi planami zamierzamy mieć biura, ludzi, powinniśmy także dostosować się do lokalnych gustów, a te na szczęście są bardzo podobne w całej Europie. Chcielibyśmy zakończyć etap eksportu i przejść do pełnej rynkowej obecności, z marketingiem lokalnym i ponadlokalnym, a przede wszystkim z ludźmi rekrutowanymi na lokalnych rynkach. Sądzę, że jednym z najbardziej istotnych elementów naszej nowej strategii jest osiągnięcie naszych celów handlowych.

 

REKLAMA

REKLAMA

Newsletter

Najciekawsze artykuły z naszego serwisu codziennie w Twojej skrzynce
REKLAMA