Partner portalu:
REKLAMA
×

Szukaj w serwisie

Łazienka opięta \"skóra mozaiki\" - skrajny umiar i jego skrajny brak.

REKLAMA

Ta łazienka zaskakuje czymś nowym, mimo iż nie ma tu nowych technologii, efektów audiowizualnych, sięgania po elementy scenograficzne. Jest tylko kilka urządzeń ustawionych w przestrzeni całkowicie „powleczonej” mozaiką.

Zaskakuje tym bardziej, że nie użyto w niej niczego, co wykraczałoby poza arsenał standardowych środków wnętrzarskich. Pomysł, prowadzący do abstrakcyjnego wizualnie efektu, polega na precyzyjnym wyrzeźbieniu z mozaiki przestrzeni poddasza, podkreśleniu i rozwinięciu kształtów złożonej struktury więźby dachowej. Nie jest to pomysł absolutnie nowy – wystarczy choćby wspomnieć Ravennę czy żółto-błękitne medresy Samarkandy. Jednak mozaika tutaj użyta jest całkowicie jednorodna.
To jednolita powłoka opinająca zaskakujące kształty, załamania, ukryte kąty.
Wybitny krytyk architektury Charles Jencks w architektonicznej makroskali nazywał to „efektem opiętej skóry” i uczynił jednym ze słów w słowniku późnego modernizmu. Ta łazienka jest właśnie opięta „skórą”, która podkreśla dynamizm – wynikowych w gruncie rzeczy, choć w takim „ubraniu” tracących swoją przypadkowość – kształtów wnętrza.
W opiętej jednolitą powłoką przestrzeni, oświetlonej tajemniczo przez niewielkie, ukryte okno, znajdują się nowoczesne, geometrycznie jednoznaczne przedmioty. Prostokątna wanna, prostokątna płaska umywalka, pozbawione detalu koło lustra, sedes i bidet o zredukowanych formach. Szklana kabina srebrnymi profilami wprowadza linię łuku, odzwierciedloną zresztą w zaokrągleniu jej narożnika. Proste formy na tle amorficznej mozaiki stają się wyraziste i osobne – chociaż nie pozostają bez wpływu na przestrzeń, co widać w łuku sufitu uformowanym nad umywalką, wydającym się odtwarzać powiększony fragment lustrzanego koła.
Zjawiskową nierzeczywistość jednobarwnego wnętrza, właściwie zbudowanego z trzech materiałów i trzech odcieni bieli (wliczając w to, zgodnie z chińską klasyfikacją, kolor srebrny), podkreśla potężna tafla lustra na ścianie obok sedesu i bidetu. Przy pozbawionych indywidualnych akcentów jednorodnych płaszczyznach ścian – to lustro odmienia percepcję wnętrza, obdarzając je złudzeniem powiększenia. Mozaikowa ściana bez przeszkód przenika do iluzorycznej przestrzeni po drugiej stronie zwierciadła, a widz uzyskuje bliskie pewności wrażenie obecności dwóch umywalek zawieszonych na długiej ścianie.
Plotka głosi, że pewna szacowna instytucja angielska ogłosiła konkurs na skomponowanie 15 taktów zupełnie nowej, nienapisanej wcześniej muzyki. I jak dotąd, mimo setek powstających dziennie utworów, nikt nie zdobył liczonej w tysiącach funtów nagrody. Moim zdaniem, pośród piętnastu taktów tej opisanej wnętrzarskiej muzyki na nagrodę zasługuje przynajmniej kilka!
(SM)
PROJEKT: ARCH. DOROTA SZAROSZYK, SZAROSZYK&RYCERSKI ARCHITEKCI
ZDJĘCIA: MARCIN ONUFRYJUK

WYPOSAŻENIE I MATERIAŁY
wanna – prod. Pool-spa
sedes, bidet – „Starc III”, prod. Duravit
kabina prysznicowa – prod. Koralle

powierzchnia łazienki: ok. 7 m2

łazienka w mozaice
arch. Dorota Szaroszyk
Łazienka, o której mówimy znajduje się na poddaszu. Jest to przestrzeń nieduża, dość przypadkowa, mieszcząca się pod skosami dachu. Stwierdziłam, że jej atutem jest wysokość. Problemem tylko był kształt sufitu i brak okna. W najwyższej części dachu właściciele postanowili wstawić „Velux”, więc wnętrze od razu zrobiło się atrakcyjniejsze. Również dziwny kształt sufitu wydał mi się do wygrania, pod warunkiem nie wydzielania go osobną kreską malowanego sufitu. Chciałam stworzyć przestrzeń jakby wydrążoną, wykonaną w całości w jednym materiale. Mozaika, jasna, prawie biała okazała się najstosowniejsza do tego celu. Po pierwsze dlatego, że rozjaśniała wnętrze, po drugie lekko się świeciła dając odbicie światła i wnętrze się ożywiło, po trzecie, bo nie uwydatniała urządzeń łazienkowych występujących w kolorze białym (wanny, umywalki, etc.) Mogłam więc skupić się na tym, co chciałam pokazać. Zaaranżować to wnętrze trochę teatralnie. Wchodząc do tej łazienki zauważa się głównie strumień światła, zabawę mozaikowym sufitem i lustra, które wciągają nas w nieistniejące przestrzenie.

 

REKLAMA

REKLAMA

Newsletter

Najciekawsze artykuły z naszego serwisu codziennie w Twojej skrzynce
REKLAMA