Partner portalu:
REKLAMA
×

Szukaj w serwisie

REKLAMA

Luksusowy salon kąpielowy dla dwojga – tak najkrócej można zdefiniować tę przestrzeń. Jednak to przede wszystkim detale sprawiły, że ta łazienka emanuje klasą porównywalną z 5-gwiazdkowym hotelem. I bynajmniej nie chodzi tu o charakterystyczny dla takich miejsc ekran TV, ale o elementy wystroju, które choć nie pełnią funkcji stricte praktycznej, to jednak w pełni deklarują funkcję ściśle estetyczną.

– Na zaledwie 15 m2 stworzyła Pani łazienkę, która wygląda na ogromny salon kąpielowy – jakie triki Pani zastosowała, aby optycznie powiększyć tę przestrzeń?
Liliana Masewicz-Kowalska:
Te metody to lustro zastosowane na dłuższej ścianie, które dość skutecznie podwaja przestrzeń łazienki. Jest to dość popularny zabieg, często wykorzystywany przez architektów – lustro jako jedyny element zawsze oddaje ze zdwojoną siłą swoje zastosowanie, i to dosłownie. Drugim atutem grającym na korzyść perspektywy, a co za tym idzie znacznie poszerzonej przestrzeni jest odpowiednia kolorystyka. We wnętrzu, również łazienkowym możemy umiejętnie zagrać za pomocą jasnych barw – odbijając się w lustrze dają one wrażenie niewymiernej przestrzeni. Efekt murowany.

– W łazience wydzielone są dwie strefy – typowo kąpielowa oraz sanitarna (zwłaszcza strefa umywalki). Ta pierwsza jest w chłodnej, szarej tonacji, a druga wręcz przeciwnie – opiera się na ciepłym brązie i krągłych kształtach. Czy takie połączenie pierwiastków yin i yang było zamierzone, tak aby w tym salonie dobrze czuł się i Pan, i Pani domu?
Zlepek kontrastowych kształtów, kolorów i lustra to elementy, które pozwalają uzyskać formy dla dość odważnych. W tym przypadku miałam do czynienia z  takimi inwestorami, którzy oczekiwali od projektu elementu zaskoczenia i dobrej jakości. Faktycznie można powiedzieć, że męski i żeński pierwiastek przenika się w tej łazience, ale to tylko podkreśla fakt korzystania z tego salonu kąpielowego osób stawiających na specyfikę unisex. Nie było zamiarem inwestorów zaznaczenie w mniejszym lub w większym stopniu przeznaczenia łazienki dla kobiety, czy mężczyzny. Z tego pomieszczenia korzystają oboje, więc stylistyka jest jak najbardziej adekwatna.

– Na suficie umiejscowiła Pani czarny barrisol – jaka jest jego konstrukcja i z czego jest wykonany? Jakie możliwości daje tego typu dekoracja?
Moim zadaniem było zaprojektowanie formy sufitu. Natomiast samym wykonaniem zajął się  inwestor, bo taką mieliśmy umowę. W jaki sposób ostatecznie  zostało to wykonane? Nie wiem, ale myślę, że dość tradycyjnie, jeśli chodzi o barrisol z umieszczeniem ledowych świateł. Tego typu dekoracja podwyższa optycznie pomieszczenie, a czarny barrisol z omawianymi „lampkami” miał dać efekt rozgwieżdżonego nieba, a niebo z natury jest dość wysoko. Stąd ten pomysł.

– Ścianka z lustrem wydaje się zdublowana, bo gdy spojrzymy ku górze zauważymy przede wszystkim metalowe „pręty” łączące ją z konstrukcją powyżej...
Metalowe pręty to usztywnienie konstrukcji montażowej stelaży dla ceramiki łazienkowej, która jest przymocowana do tej ściany. Zaś efekt odbicia w barrisolu na suficie potęguje wrażenie wysokości tej konstrukcji oraz wrażenie antresoli w łazience poprzez zastosowanie bocznych, obniżonych pasów z płyty gipsowo-kartonowej. Tworzą one wrażenie fragmentów stropu z otwarciem na wyższą kondygnację – efekt zamierzony.

– W tej łazience jest dużo różnych, ciekawych świetlnych rozwiązań – zwłaszcza te wokół kompletu ceramicznego i wokół ekranu TV. Skąd pomysł na takie rozwiązania?
Wyobraźnia jest kopalnią pomysłów, nie wiadomo skąd – po prostu z głowy. Przede wszystkim miało być odważnie, zaskakująco, intrygująco, niecodziennie. Z takim zadaniem wyobraźnia musiała się zmierzyć, a ma wiele do powiedzenia. Bo niemal każda forma, choćby najmniej potrzebna, staje się nieodzowna, wręcz pożądana. I nieważne jakimi środkami uzyskamy taki efekt, ważne, że ów efekt zostaje uzyskany. Choć za każdym razem innymi środkami. Akurat tu moja wyobraźnia zatrzymała się na podświetlanym kole z lustrem w środku, dając tym samym efekt świetlnej dziury, a co za tym idzie doskonały sposób dla pani domu na doświetlenie twarzy, gdy robi w łazience makijaż. 

ROZMAWIAŁA: EWA SZYŁKO
PROJEKT: ARCH. WNĘTRZ LILIANA MASEWICZ-KOWALSKA
www.everestdesign.pl
ZDJĘCIA: MONIKA FILIPIUK

REKLAMA

REKLAMA

Newsletter

Najciekawsze artykuły z naszego serwisu codziennie w Twojej skrzynce
REKLAMA