Partner portalu:
REKLAMA
×

Szukaj w serwisie

REKLAMA

W ubiegłym roku po raz pierwszy Polska zanotowała dodatnie saldo w handlu materiałami budowlanymi z Republiką Czeską. Nadwyżka ta nie była duża (2 mln dolarów), ale wiele wskazuje na to, że był to pierwszy krok do przełamania niekorzystnej (z polskiego punktu widzenia) sytuacji w handlu materiałami budowlanymi pomiędzy naszymi krajami. Wśród najbardziej perspektywicznych segmentów rynku budowlanego w Czechach nieodmiennie wymieniany jest segment wyposażenia łazienkowego.

Według danych Czeskiego Urzędu Statystycznego, w pierwszych dwóch miesiącach bieżącego roku, polski eksport do Czech w ramach branży budowlanej wzrósł o ponad 1/3 (do 14,5 mln euro), zaś import zmalał o 3% (do ok. 12 mln euro). Jeśli przyjąć, że rok temu w tym samym czasie Polska miała niemal 1,7 mln euro deficytu, oddaje to skalę sukcesu, jaki w przeciągu ostatniego czasu staje się udziałem polskich eksporterów. Sukcesu, który według wszelkich przewidywań będzie ich udziałem także w najbliższym czasie.

PERSPEKTYWICZNE ŁAZIENKI. Według przedstawicieli Wydziału Ekonomiczno-Handlowego Ambasady RP w Pradze do najbardziej znanych polskich marek na czeskim rynku z szeroko ujętej branży budowlanej należą m.in. Fakro, Cersanit, Koło, Atlas, Ceramika Paradyż,  Kabi oraz Stalowa Wola. Jak widać, w ścisłej czołówce polskich eksporterów jest stosunkowo dużo firm branży wyposażenia łazienkowego. Zaliczana jest ona zresztą do najbardziej perspektywicznych na czeskim rynku.
Wysokie tempo wzrostu polskiego eksportu artykułów łazienkowych do Czech znajduje potwierdzenie w danych Głównego Urzędu Statystycznego (patrz wykres). Co prawda, jak można zauważyć, duże względne przyrosty eksportu, to po części wynik niewysokich obrotów w latach ubiegłych, w żaden jednak sposób nie deprecjonuje to polskich eksporterów na tym polu. Jak widać, szczególnie duży eksport odnotowały polskie firmy płytkarskie. Według opinii ich przedstawicieli, polscy producenci przejęli nawet 30% czeskiego rynku płytek ceramicznych.
Wyznacznikiem aktywności polskich firm branży materiałów budowlanych na czeskim rynku jest udział w tamtejszych branżowych imprezach wystawienniczych, w tym szczególnie w brneńskich targach „IBF”, które urosły już do miana jednej z czołowych imprez targowych branży budowlanej w tej części Europy. Tegoroczna, zorganizowana w kwietniu edycja  „IBF”, zgromadziła 33 wystawców z Polski. Ilość ta nie poraża, szczególnie w zestawieniu z liczbą wystawców z innych krajów, jednak należy zauważyć, że znacznie przekracza liczbę polskich firm z lat poprzednich.

POTENCJAŁ RYNKU. Dotychczasowe powodzenie polskich (i nie tylko) eksporterów na czeskim rynku to w głównej mierze efekt dynamicznego wzrostu gospodarczego w tym kraju, a co za tym idzie także wyśmienitej koniunktury w budownictwie. Po trzyletnim kryzysie końca lat dziewięćdziesiątych, w ubiegłym roku wzrosła tam produkcja budowlana – o ponad 9% w stosunku do roku poprzedniego (piąty rok z rzędu). Wydano wówczas ponad 153 tysiące pozwoleń budowlanych (wzrost o 3%), z czego pozwoleń na budowę nowych mieszkań – 40 tysięcy (wzrost o 2,6%). Średnia cena nowo wybudowanego mieszkania wyniosła w 2004 roku 2,3 mln koron czeskich.
Do rynku wyposażenia łazienek tworzonego przez nowe inwestycje dochodzi stosunkowo duży, acz trudny do określenia rynek związany z bieżącymi remontami mieszkań. Czechy (w szczególności Praga i pozostałe większe miasta) zostały stosunkowo łagodnie potraktowane przez historię, przez co wciąż jest w nich dość dużo budynków wymagających poważnych napraw i modernizacji. Budynki wzniesione po wojnie, podobnie jak u nas, nie cechowały się zbyt wysoką jakością, czy standardem, co pociągało za sobą  (i wciąż pociąga) konieczność dokonywania szeregu modernizacji.

ATUTY POLSKIEJ OFERTY. Niesprawiedliwością względem polskich wytwórców wyposażenia łazienkowego byłoby tłumaczenie ich sukcesów na czeskim rynku tylko korzystną ogólną sytuacją w czeskim budownictwie. Czescy odbiorcy są stosunkowo wymagający i mają możliwość wyboru spośród wielu marek, tak zagranicznych, jak i rodzimych, także od lat dobrze znanych  na rynkach całej Europy, również w Polsce. To właśnie  m.in. z Czechosłowacji przywoziło się w trudnych latach PRL-u w prywatnym imporcie deficytowe na naszym rynku płytki ceramiczne. Ponadto duża część czeskich firm lokuje swe produkty na tych samych „półkach” rynkowych, co polscy wytwórcy, co każe z większym uznaniem patrzeć na ich sukcesy eksportowe.
Odczuwamy bardzo silną konkurencję ze strony rodzimych producentów takich jak Roca, Ravak czy Riho. Starają się oni jak mogą utrudnić nam wejście na rynek. Nie zawsze jednak robią fair, o czym przekonaliśmy się w ubiegłym roku – dodaje Władysław Piotrowski, dyrektor handlowy w firmie Sanitec Koło.
Wśród głównych czynników powodzenia polskiej oferty na czeskim rynku najczęściej wymieniane są atrakcyjne wzornictwo (szczególnie w segmencie płytek) oraz konkurencyjne ceny. Nie bez znaczenia pozostaje również stosowanie przy produkcji nowoczesnych technologii, co przekłada się na odpowiednią jakość oferty.
Modne, efektowne kolekcje zaprojektowane przez włoskich i polskich specjalistów, niczym nie odbiegają od bardzo drogich, importowanych z Włoch płytek. Z powodzeniem konkurują również z produktami czeskiego potentata – firmy Lasselsberger – mówi Łukasz Kardas, kierownik marketingu Ceramiki Paradyż. – Z punktu widzenia klienta bardzo istotna jest również dostępność towaru. Logistyka naszych czeskich partnerów stoi na wysokim poziomie, zapewniając bieżące dostawy i właściwą obsługę klientów. Ważna jest również dostępność informacji nt. produktów. W naszym przypadku pomocne okazują się zarówno nasze foldery (dostępne również w czeskiej wersji językowej), jak i często odwiedzana z Czech strona internetowa.
Przekrój asortymentowy czeskiego rynku w zakresie wyposażenia łazienkowego w wąskim znaczeniu w zasadzie nie różni się od rynku polskiego. Połowę stanowi ceramika sanitarna, resztę wyroby akrylowe i kabiny. Dużym powodzeniem cieszą się polskie meble łazienkowe; główną rolę ponownie odgrywa tu wzornictwo i jakość. Inna jest za to charakterystyka rynku czeskiego, co ma swoje określone skutki.
– Rynek czeski jest nieco odmienny od polskiego mimo bliskości geograficznej i kulturowej. Często bardziej przypomina rynek niemiecki – twierdzi Władysław Piotrowski. – Najlepszym przykładem jest większa rola instalatora w łańcuchu dostaw od producenta do użytkownika. Instalatorzy czescy wymagają np. dostaw skręconych kompaktów i premontowanych kabin prysznicowych! Producent musi poświęcić więcej sił i środków na reklamę i komunikację skierowaną do tej grupy zawodowej.

NISKI VAT. Najbardziej korzystną formą wejścia polskiej firmy na rynek czeski jest znalezienie czeskiego przedstawiciela handlowego. Sytuacja ta pozwala polskim firmom na uniknięcie długotrwałego procesu rejestracji firmy oraz wysokich kosztów z tym związanych. Niewątpliwą korzyścią tej formy współpracy jest również doskonała znajomość przez czeskie firmy zwyczajów panujących na tym rynku. Swoje przedstawicielstwa w Czechach ma już ponad 30 dużych polskich firm branży budowlanej, m.in. Atlas, Cersanit, Ceramika Paradyż i Sanitec Koło.
– Nasze produkty pojawiły się na czeskim rynku już w 2001 roku, sprzedawane przez czeskie firmy współpracujące z polskimi dealerami Grupy Paradyż – dodaje Łukasz Kardas. – W 2003 r. nawiązaliśmy bezpośrednie kontakty handlowe z firmami czeskimi i obecnie współpracujemy stale z kilkoma dużymi dealerami, którzy zajmują się sprzedażą hurtową na terytorium Republiki Czeskiej. Na rynku czeskim zajmujemy już silną pozycję i planujemy dalszą ekspansję.
Eksportowi do Czech sprzyja (jak dotychczas) stabilne instytyucjonalno-prawne otoczenie biznesu w zakresie polityki fiskalnej. Chodzi tu m.in. o kwestię podatku VAT na materiały budowlane, która według wielu specjalistów miała i ma w dalszym ciągu pozytywny wpływ na sytuację na czeskim rynku budowlanym. Pomimo, że wraz z przystąpieniem Republiki Czeskiej do UE stawka podatku VAT na materiały budowlane formalnie wzrosła z 5 do 19%, to w przypadku budownictwa mieszkaniowego przejściowo pozostaje ona na poziomie 5%.
Dopiero od 1 stycznia 2008 roku usługi budowlane oraz materiały budowlane w zakresie budownictwa mieszkaniowego zostaną objęte stawką 19%. Taka polityka fiskalna uchroniła czeski rynek budowlany przed „sezonem cudów” (vide Polska), który w naszym przypadku przyniósł krótkotrwały wzrost obrotów, a w istocie przyczynił się do głębokiego rozregulowania rynku.
Ostatnie wyniki polskiego eksportu, jakkolwiek budujące, nie oznaczają, że w Czechach można sprzedać wszystko. Jest to stosunkowo dojrzały rynek z konsumentami o dużej świadomości i silną konkurencją. Zaistnienie na tym rynku wymaga nie tylko posiadania oferty na odpowiednim poziomie, ale również pewnej rozwagi w podejmowaniu najważniejszych decyzji. Dzięki temu, w obliczu osłabienia koniunktury w Polsce, czeski rynek, jakkolwiek niezbyt duży, będzie w stanie wchłonąć zauważalną część polskiej produkcji branży łazienkowej, przynajmniej w trakcie kilku następnych lat.
ANDRZEJ TOPCZEWSKI
Artykuł powstał we współpracy z Wydziałem Ekonomiczno-Handlowym Ambasady RP w Pradze.

 

OPINIA
Remigiusz Górski, pierwszy sekretarz Wydziału Ekonomiczno-Handlowego Ambasady RP w Pradze
– Polsko-czeska wymiana handlowa charakteryzuje się w ostatnich latach bardzo dużą dynamiką. Każdoroczny wzrost tych obrotów wynosi ponad 30%. Zakładamy, że w roku bieżącym obroty te mogą osiągnąć wartość ponad 7,5 mld USD. W skali światowej Republika Czeska jest dla nas 4 największym partnerem handlowym. Jednocześnie w kraju tym polskie firmy zainwestowały dotychczas najwięcej kapitału – ponad 650 mln USD. Duży udział we wzajemnych obrotach ma również branża budowlana. Polsko-czeskie obroty handlowe tej branży wyniosą zapewne w roku bieżącym ponad 350 mln USD. Wyrażamy nadzieję, że podobnie jak w 2004 roku Polska osiągnie w roku bieżącym dodatnie saldo wymiany wyrobami branży budowlanej. Największym powodzeniem na rynku czeskim cieszą się następujące polskie wyroby budowlane: stolarka budowlana, płytki ceramiczne, wyroby sanitarne oraz szeroko pojęte wyposażenie łazienek (meble, kabiny prysznicowe). Ugruntowaną pozycję na rynku czeskim posiada wiele polskich firm, wśród których wymienić możemy: Kabi – drugie miejsce w sprzedaży kabin prysznicowych, Cersanit i Sanitec Koło – duży udział w sprzedaży wyrobów sanitarnych, a także Polcolorit, Ceramikę Paradyż oraz Ceramikę Nowa Gala, do których należy ponad 15% udział w sprzedaży płytek ceramicznych. Znaczny udział w sprzedaży zapraw budowlanych i klejów na rynku czeskim ma również firma Atlas.


WSPARCIE ZE STRONY PAŃSTWA
W Czechach ważnym stabilizatorem koniunktury w budownictwie mieszkaniowym są działania państwa ujęte w ramach rządowych programów rozwoju i finansowania budownictwa. Oto wybrane  programy rozwoju budownictwa:
– wspieranie mieszkaniowych kas oszczędnościowych – forma wsparcia – bezzwrotna dotacja – ok. 15 mld koron rocznie,
– wspieranie kredytów hipotecznych – forma wsparcia – spłata części odsetek kredytowych,
– wspieranie budowy budynków czynszowych i infrastruktury technicznej – forma wsparcia – bezzwrotna dotacja na konkretny cel,
– wspieranie rekonstrukcji budynków z wielkiej płyty,
– wspieranie młodych ludzi (do 36 roku życia) pragnących wybudować dom lub mieszkanie – forma wsparcia – niskooprocentowany kredyt w wysokości maks. 300 tys. koron, oprocentowanie 2% w skali roku, spłata do 20 lat z możliwością przesunięcia o 10 lat, po urodzeniu każdego dziecka odpisanie 30 tysięcy koron.

 

REKLAMA

REKLAMA

Newsletter

Najciekawsze artykuły z naszego serwisu codziennie w Twojej skrzynce
REKLAMA