Partner portalu:
REKLAMA
×

Szukaj w serwisie

REKLAMA

Polskie grzejniki łazienkowe bardzo zmieniły się w trakcie 15 lat swej historii. I nie chodzi tu tylko o ich wygląd zewnętrzny. Równie ważne są zmiany, których klient nie zawsze jest w stanie dostrzec, ponieważ na ogół bywają one skrywane pod warstwą lakieru bądź powłoki chromowej. To właśnie ta ewolucja sprawiła, że produkty polskich firm nie tylko zdominowały coraz bardziej wymagający polski rynek, ale również są poszukiwane przez odbiorców z Europy Zachodniej.

Obecnnie w Polsce funkcjonuje kilkudziesięciu producentów grzejników łazienkowych, jednak główny ton nadawany jest przez grupę ok. 10 najsilniejszych. To właśnie w ich przypadku dokonał się (i dokonuje w dalszym ciągu) największy postęp technologiczny i to one legitymują się największą produkcją i sprzedażą. Co warte odnotowania, firmy te zbudowały swą pozycję stosunkowo szybko. Praktycznie wszyscy najważniejsi rodzimi gracze wystartowali z produkcją grzejników w pierwszej połowie lat 90-tych, bazując na własnym kapitale. Firmy te nie zwalniają tempa rozwoju, a ostatnie lata obfitują w szczególnie dużo nowych inwestycji oraz działań o charakterze organizacyjnym, zdecydowanie zwiększających ich potencjał handlowy.
Polscy producenci grzejników łazienkowych mają jedną z najbogatszych ofert w Europie – mówi Zbigniew Ciałkowski, prezes zarządu firmy Monkiewicz Pol-Therm. – Wraz ze wzrostem zamożności polskiego społeczeństwa wybór będzie jeszcze szerszy, ponieważ już obecnie wzrasta zapotrzebowanie na bardziej ekskluzywne modele, które będzie zaspakajane przez rodzime firmy.

SIŁA W TECHNOLOGII. Okres szczególnej intensyfikacji modernizacji i zwiększania skali produkcji został zapoczątkowany ok. 6-7 lat temu i twa w zasadzie po dziś dzień. To m.in. właśnie wówczas włocławski Instal-Projekt ostatecznie wdrożył technologię zabezpieczania powierzchni grzejników metodą ABS, dającą czterokrotnie lepszą ochronę i szczelność przed agresywnymi czynnikami zewnętrznymi niż tradycyjne fosforanowanie żelazowe. W tym samym czasie firma Enix uruchomiła nowoczesny system lutowania stali miedzią, oparty o wykorzystanie pieca tunelowego funkcjonującego w temperaturze 1100°C. Milenijny rok rozpoczął również nowy etap rozwoju w firmie Dagat, która dzięki przeniesieniu produkcji do nowego obiektu o pow. 5000 m2 mogła wdrożyć całkowicie nowe rozwiązania technologiczne. Szczególnie wiele nowych inwestycji, często bardzo spektakularnych to okres dwóch ostatnich lat. O ich skali przekonuje choćby pobieżne wymienienie najważniejszych. Firma Gorgiel z końcem ubiegłego roku uruchomiła całkowicie nową, bardziej wydajną linię technologiczną na łącznej powierzchni 18 tysięcy m2. Nowa technologia to m.in. tzw. „inteligentne lutowanie” oraz nowe rozwiązania w dziedzinie zabezpieczania antykorozyjnego. W ciągu dwóch ostatnich lat znacznie rozbudowała swą część produkcyjną także firma Monkiewicz Pol-Therm. Uruchomiono m.in. nową linię lakierniczą oraz zmodernizowano znaczną część linii produkcyjnej poprzez zakup nowych urządzeń. Ponadto firma opanowała technologię produkcji klejonych grzejników ze stali nierdzewnej, bardzo poszukiwanych na szwedzkim rynku, którym to rynkiem producent ten jest szczególnie zainteresowany.
Początek tego roku w przypadku firmy Alplast przyniósł szereg zmian ukierunkowanych na obniżenie kosztów i poprawę bezpieczeństwa pracy. Inwestycje to automaty do lutowania grzejników oraz zakup generatorów tlenu i wodoru (zastąpienie płomieni acetylenowych wodorowymi). W firmie Dagat mijający rok to m.in. wdrożenie nowej technologii gięcia rur (giętarka Macri pozwalająca wykonać gięcie po dużym promieniu naprzemiennie z małymi/innymi promieniami w zakresie 2D). Z kolei krakowski Enix zainwestował w nowe urządzenia do produkcji plastikowych elementów będących częścią składową grzejników firmy.
W trakcie realizacji są także nowe przedsięwzięcia, czego najlepszym przykładem jest firma Instal-Projekt. Aktualnie realizuje ona związany z uruchomieniem innowacyjnej linii nanoszenia elektroforetycznych powłok malarskich. Ponadto wkrótce powstaną nowe obiekty, które mają poprawić funkcjonowanie firmy, tzn. przewidziany do oddania w tym roku biurowiec o powierzchni 2000 m2 oraz magazyn wysokiego składowania, który ruszy w przyszłym roku.
Co warte szczególnego odnotowania, na tle pozostałych firm produkcyjnych podobnej wielkości rodzimi producenci grzejników odznaczyli się szczególną aktywnością w pozyskiwaniu na ten cel środków pochodzących z funduszy unijnych. Jest to o tyle znaczące, że w bardzo wielu przypadkach firmy produkcyjne z różnych branż miały pewne trudności z wykazaniem szczególnej innowacyjności inwestycji, która była jednym z zasadniczych i koniecznych warunków otrzymania dofinansowania. W ten sposób m.in. firma Termix sfinansowała ostatnio projekt dotyczący automatyzacji proszkowego malowania swoich grzejników. Dzięki dofinansowaniu ze środków unijnych znacząco zmodernizowała proces produkcji (nowe maszyny spawalnicze) także gdańska Terma Technologie.

NACISK NA DESIGN. Jakkolwiek polski rynek jest wciąż zdominowany przez proste i niedrogie modele, od których oczekuje się znacznej użyteczności, polscy klienci coraz powszechniej kupują grzejniki „oczami”. Znajduje to odzwierciedlenie w zmianach wizerunku wzorniczego polskiej oferty.
Klienci coraz częściej sięgają po produkty o wyszukanej formie, nierzadko kierując się radą projektanta wnętrz – mówi Paweł Kozub, współwłaściciel firmy Termix. – Stanowi to naturalne wyzwanie dla producentów, którzy powinni starać się sprostać tym potrzebom. Odpowiedzią naszej firmy jest m.in. kolekcja „Futuro”, która w prostej formie łączy ulubione materiały projektantów wnętrz – drewno, stal i szkło.
Generalnie polskie firmy nie korzystają z usług zewnętrznych projektantów, tworzenie nowych wzorów powierzając własnym, wyspecjalizowanym komórkom, analizującym ewolucję gustów potencjalnych klientów.
Z pewnością warto jest ponosić wysiłek w kierunku opracowania atrakcyjnej formy grzejnika łazienkowego, który dodatkowo będzie oferowany po przystępnej cenie – twierdzi Michał Kobus, specjalista ds. handlowych w firmie Femax. – Przykładem może być seria grzejników „Dexter Pro” stworzona przez firmę Terma Technologie. Ciekawe wzornictwo wraz z poręczną i zwartą konstrukcją termostatycznego układu tego grzejnika sprawiły, że model ten spotkał się z dużym zainteresowaniem naszych klientów, krótko po jego rynkowej premierze.
Firmy lokujące większość produkcji na rynkach zagranicznych przyznają otwarcie, że przy projektowaniu nowych modeli zwracają szczególną uwagę, aby ich produkty swą formą schlebiały gustom tamtejszej klienteli. Przedstawiciele pozostałych firm są nieco ostrożniejsi w wydawaniu tak kategorycznych opinii. Ale także oni potwierdzają, że przy projektowaniu nowych modeli zwracają uwagę na rozwiązania i akcenty stylistyczne właściwe najlepiej sprzedającym się modelom na rynkach Europy Zachodniej, co w znacznym stopniu decyduje o profilu wzorniczym całej rodzimej oferty grzejników. Stąd np. coraz powszechniejsze próby wykorzystania poszukiwanych na europejskich rynkach profili kwadratowych czy też profili o przekroju trójkątnym, które stały się swego czasu szczególnie popularne na rynku niemieckim. Inna oznaka tego zjawiska to także coraz większa liczba modeli o prostych lub lekko wypukłych do przodu radiatorach, coraz śmielej konkurujące z wciąż najpopularniejszymi grzejnikami typu „C”.
Zdaniem przedstawicieli branży w Polsce zaistniały już warunki do tworzenia ekskluzywnych modeli, mogących stawić czoło grzejnikom renomowanych firm europejskich. Pierwszy krok w tym kierunku uczyniła wiosną 2004 roku firma Instal-Projekt, przedstawiając modele całkowicie nowej marki Elegante, zaprojektowane przez Marcina Jędrzaka.

EKSPORT – WYKORZYSTANIE POTECJAŁU. Polski rynek grzejników łazienkowych i dekoracyjnych to obecnie 400-450 tysięcy sztuk rocznie (ok. 14% szacunkowej sprzedaży grzejników ogółem), z niewielką, kilkuprocentową roczną wzrostową tendencją sprzedaży w ujęciu ilościowym (dane na podstawie szacunków głównych uczestników tego rynku). Do polskich firm należy zdecydowana większość tego rynku. Warunkowane jest to strukturą sprzedaży, jednoznacznie wskazującą na dominację tzw. ekonomicznych modeli dostępnych w cenie do 400-500 zł. Udział grzejników segmentu ekskluzywnego, w większości opanowanego przez renomowane firmy zagraniczne szacowany jest jedynie na ok. 3-4% w ujęciu ilościowym.
– Bezpośrednim następstwem wysokiej podaży grzejników łazienkowych na polskim rynku jest spadek ich cen co nie wpływa korzystnie na rozwój nowszych technologii i poszukiwanie nowszych rozwiązań – twierdzi Paweł Kozub.
Polski rynek, jakkolwiek dosyć pojemny, jedynie w części wykorzystuje duże i wciąż rosnące zdolności wytwórcze rodzimych producentów grzejników łazienkowych. Udział eksportu w produkcji ogółem polskich producentów grzejników jest relatywnie duży, w przypadku firm Alplast i Monkiewicz Pol-Therm osiągający do 90% produkcji. W przypadku pozostałych oscyluje zwykle w granicach 30-60 %, tak jak np. w przypadku firm Instal-Projekt, Dagat czy Enix.
Sprzedaż produktów odbiorcom zagranicznym jest więc bardzo ważnym, a w opinii kilku firm głównym sposobem na wykorzystanie wciąż rosnącego potencjału, tak w sferze wytwórczej, jak i wzorniczej. O ile w Europie Wschodniej preferuje się funkcjonalne, proste grzejniki łazienkowe, o tyle bardziej wyrobieni i znacznie zamożniejsi poszukują zdecydowanie bardziej wyszukanych propozycji.
W naszej sprzedaży eksportowej na rynki Europy Zachodniej klasyczne grzejniki łazienkowe ustępują droższym modelom dekoracyjnym, co warunkowane jest preferencjami tamtejszych klientów. Dotyczy to szczególnie rynku brytyjskiego – deklaruje Joanna Herfort-Gortat, national & export sales manager w firmie Dagat.
Od kilku lat polskie grzejniki coraz silniej wchodzą m.in. na rynek niemiecki, przed długi czas niemal hermetycznie zamknięty dla tego typu wyrobów. Sprzedawane są również we Francji, Włoszech, Szwajcarii, Wielkiej Brytanii i krajach Beneluksu, a więc na rynkach wymagających, znanych z silnej lokalnej konkurencji i długoletniej tradycji w tworzeniu grzejników dekoracyjnych.
Klient zagraniczny to najczęściej duży odbiorca hurtowy, dla którego szczególne znaczenie ma wskaźnik jakość/cena – twierdzi Piotr Klemenski, specjalista ds. marketingu w firmie Terma Technologie.
Polskie wyroby, jakkolwiek atrakcyjne cenowo, przekonują tamtejszych odbiorców co do wysokiej jakości, m.in. dzięki stosowaniu przez producentów komponentów pochodzących od wyspecjalizowanych dostawców z Europy Zachodniej. Przykładowo firma Termix deklaruje, że stal wykorzystywana przy produkcji ich grzejników pochodzi od uznanych producentów z Włoch i Holandii, stopy lutownicze z Niemiec, zaś lakiery z Belgii. Także z Włoch oraz Austrii pochodzi stal wykorzystywana do produkcji grzejników krakowskiego Enixa i kilku innych firm.
Decydując się na konkurowanie na tak wymagających rynkach jak Włochy, Francja czy Szwajcaria nie można pozwolić sobie na żadne kompromisy odnośnie jakości produktu. Potencjalni kontrahenci oczekują już nie tylko potwierdzenia tej jakości posiadaniem szeregu odpowiednich certyfikatów, ale wręcz stosowaniem przy produkcji konkretnej technologii i odpowiednich materiałów – mówi Mirosław Kędziora, kierownik działu marketingu w firmie ZPMI Gorgiel.
Polscy producenci pomimo dokonania bardzo głębokich zmian w parku wytwórczym wciąż stoją w obliczu swoistej „rezerwy technologicznej”, wyrażającej się np. w możliwości ewentualnego szerszego zastosowania innowacyjnych technik stosowanych przez część renomowanych producentów z Europy Zachodniej, takich jak np. spawanie laserowe, spajanie plazmowe, zgrzewanie oporowe czy też znane z przemysłu motoryzacyjnego malowanie podkładowe metodą kataforezy. Powinno to wzbogacić nie tylko krajową ofertę w zakresie grzejników łazienkowych i dekoracyjnych, ale również umocnić pozycję polskich firm na zagranicznych rynkach.
ANDRZEJ TOPCZEWSKI

miejsce na rynku

Wytwarzaniem grzejników łazienkowych, poza stosunkowo wąską grupą po wielekroć przywoływanych na potrzeby niniejszej prezentacji największych firm, zajmuje się relatywnie duża reprezentacja mniejszych producentów, którzy często mogą pochwalić się długoletnią obecnością na rynku. Warto odnotować, że pierwszą polską firmą, która w 1989 r. zaczęła wytwarzać grzejniki łazienkowe była działająca do dzisiaj firma Świta z Nowego Dworu Maz. Wśród innych, mniejszych firm uzupełniających rodzimą ofertę wymienić można np. Abso (Świdnica Śląska), Autogen (Łomianki), Dalpol (Poznań), Cini (Czeladź), Emar (Koronowo), El-Ge (Ryki), Gamma Metal (Wielichowo), Górny AT (Poznań), Isko (Jastrzębie Zdrój), Lastik (Bielsko-Biała), Letar (Zielonka), Met-Gal (Piaseczno), Mirhal (Zaborów), Szukonaj (Świebodzice), Świta (Nowy Dwór Maz.), Termico (Międzychód) i Tomir (Mąkowarsko). Charakterystyka rynku decyduje o racji bytu takich firm, których atutem, poza konkurencyjnymi cenami jest  też zwykle większa możliwość realizowania indywidualnych zamówień klientów. 

REKLAMA

REKLAMA

Newsletter

Najciekawsze artykuły z naszego serwisu codziennie w Twojej skrzynce
REKLAMA